Widok
Dobre:) niezłą ma pamięć ten ksiądz, fajnie, że będzie to ktoś znajomy- zawsze raźniej tego dnia:)
mi ślubu będzie udzielał mój wujek który jest księdzem i zakonnikiem, miał święcenia kapłańskie w tym dniu w którym się rodziłam dokładnie w tym samym czasie - nazywa mnie zawsze swoim "liczniczkiem" bo tyle ile lat ja mam tyle on dokładnie jest księdzem:)
oprócz tego będą moim koledzy księża, z którymi się wychowywałam, a których bardzo lubie:)
mi ślubu będzie udzielał mój wujek który jest księdzem i zakonnikiem, miał święcenia kapłańskie w tym dniu w którym się rodziłam dokładnie w tym samym czasie - nazywa mnie zawsze swoim "liczniczkiem" bo tyle ile lat ja mam tyle on dokładnie jest księdzem:)
oprócz tego będą moim koledzy księża, z którymi się wychowywałam, a których bardzo lubie:)
ale za tym, że postanawiasz poprawę idzie to, że starasz się być lepsza i pilnujesz się aby nie robić tego co zrobiłaś - inaczej postanawianie poprawy nie ma sensu, jasne, że człowiek jest tylko człowiekiem i bardzo często zdarza mu się popełnić ten sam grzech, a co do miłosierdzia Boga to jak najbardziej Bóg jest miłosierny ale nie należy tego miłosierdzia nadużywać i wystawiać na próbę, oprócz tego, że jest miłosierny jest też sprawiedliwy, samo to, że się wierzy w Boga i Go kocha nie wystarczy (według tej wiary) aby być zbawionym (jeśli ktoś wierzy w zbawienie) - to w wierze protestanckiej wystarczy i dlatego tam nie ma spowiedzi indywidualnej wystarczy tylko powszechna, natomiast w kościele katolickim jest przyjęte, że oprócz wiary w Boga należy przestrzegać jeszcze pewnych przepisów i się starać być jak najlepszym, aby być zbawionym i to nie zależnie jak bardzo Bóg jest miłosierny. To tak jakbyśmy ciągle robili coś złego naszemu partnerowi z nadzieją, że i tak nam przebaczy bo przecież nas kocha... nie tędy droga raczej, wiara zreszą to nie jest nic prostego, wręcz przeciwnie, ale mi się wydaje, że warto w tej wierze uczestniczyć, bo może to dawać dużo radości.
ja w ogólniaku i 1 roku studiów miałam swojego spowiednika, do którego jeździłam z gdańska do gdyni
i teraz do niego wróciłam
i mój przyszły, choć niechętny spowiedzi jako takiej (tez wyznawca spowiedzi powszechnej, bo co on jakiemuś facetowi szeptać bedzie) poszedł do niego do spowiedzi, bo musiał jako chrzestny i... przy okazji kolejnego spotkania (bo spotyka się z ksiedzem tak raz w miesiącu, jako przygotowanie do ślubu, bo nie miał religii w szkole) znów zdecydował się na spowiedź; sam z siebie:):):)
i teraz do niego wróciłam
i mój przyszły, choć niechętny spowiedzi jako takiej (tez wyznawca spowiedzi powszechnej, bo co on jakiemuś facetowi szeptać bedzie) poszedł do niego do spowiedzi, bo musiał jako chrzestny i... przy okazji kolejnego spotkania (bo spotyka się z ksiedzem tak raz w miesiącu, jako przygotowanie do ślubu, bo nie miał religii w szkole) znów zdecydował się na spowiedź; sam z siebie:):):)

brak chęci poprawy = w momencie spowiedzi zakładamy, że zgrzeszymy... dziś, jutro czy pojutrze, czy jak bedize okazja... zakładamy, ze nie bedizemy walczyć z pokusami, tylko jak bedize okazja, to znów zgrzeszymy
jesli ide do spowiedzi dziś, a wiem, że i tak będę współżyć przed ślubem, to nie zakładam poprawy, prawda? bo nastapi ona dopiero po ślubie, jakby sama z siebie, dzięki temu, ze wtedy nawet trzeba współżyć...
jesli ide do spowiedzi dziś, a wiem, że i tak będę współżyć przed ślubem, to nie zakładam poprawy, prawda? bo nastapi ona dopiero po ślubie, jakby sama z siebie, dzięki temu, ze wtedy nawet trzeba współżyć...

AgaB też mi się tak wydaje - o tych, księża którzy robią coś dobrego, choćby w swoim rejonie mówi się mało, szkoda, bo uważam że ta "grupa społeczna" i tak już mocno dostała po głowie za sprawą pewnego radyjka i całej tej nagonki na kler potem, teraz bycie księdzem jest niemodne, a lubienie księdza czy "trzymanie z klerem" jest totalnym "obciachem", eh ale ważne że Bóg widzi, tych, którzy czynią dobro, bo to On będzie Nas osądzał i rozliczał z tego, choć ludzie teraz uważają, się za bogów i sami osądzają i rozliczają ze wszystkiego...
Co do dobrej spowiedzi i dobrych spowiedników- ja polecam Jezuitów w Gdyni na wzgórzu św Stanisłwa Kostki, chodziłam tam bardzo długi okres kiedy byłam w liceum i nigdy przenigdy nie usłyszałam tonu moralizatorskiego w konfesjonale, wręcz przeciwnie, zawsze troskę i wsparcie - mądrzy ludzie, rozumiejący innych ludzi, polecam ich szczególnie tym, którzy wątpią, że na tym świecie są jeszcze księża z powołaniem:)
Co do dobrej spowiedzi i dobrych spowiedników- ja polecam Jezuitów w Gdyni na wzgórzu św Stanisłwa Kostki, chodziłam tam bardzo długi okres kiedy byłam w liceum i nigdy przenigdy nie usłyszałam tonu moralizatorskiego w konfesjonale, wręcz przeciwnie, zawsze troskę i wsparcie - mądrzy ludzie, rozumiejący innych ludzi, polecam ich szczególnie tym, którzy wątpią, że na tym świecie są jeszcze księża z powołaniem:)
jak to z braku chęci poprawy??? Czy to że ktoś zdecydował się na ślub nie jest chęcią poprawy??? jak dla mnie gadacie trochę bez sensu jeśli tak bedziemy stawiać sprawę to po co w ogóle się spowiadać? dajmy jakiś przykład idziesz spowiadać sie bo przeklinałaś i w momencie spowiedzi załujesz i obiecujesz poprawę tak??? no dobrze ale za jakieś dwa dni nie wytrzymujesz i znów zaczynasz przeklinać to co wtedy ? jaka jest Twoja chęć poprawy ?? jak myslisz Bóg kocha Cię wtedy mniej? po co była Ci wtedy spowiedz skoro pójdziesz następnym razem i bedziesz mówić dokładnie te same grzechy powiedzcie mi gdzie jest poprawa??? Ja uwazam ze jesteśmy tylko ludzmi popełniamy błędy a Bóg nam je przebacza bo nas kocha i jesli w to wierzysz i chcesz być blisko niego to idziesz i sie spowiadasz bez wzgledu na to czy popełniesz te same grzechy czy nie. pozdrawiam
Frycia a po co Ci ksiądz i kofensjonał skoro i tak "Wiesz lepiej"?, po co Ci ślub kościelny, skoro facet w sutanie który będzie Ci go udzielał, chodzi możliwe, że sam jest grzesznikiem (księża też grzeszą jak kazdy człowiek bo są ludźmi jak nie patrzeć) i chodzi np na panienki? Nie chce się tu kłócić ale zastanwia mnie czasem idea ślubu kościelnego w kościele katolickim osób, które wypowiadają się tak jak Ty - tak jak napisałaś nie będzie Cię ktoś taki uczył moralności a sama potem pytasz o spowiedź... to trochę nie logiczne.
Ja sama choć może to głupio zabrzmi lubię swoją wiare- i nie wydaje mi się, abym chodziła do koscioła z przypadku bo tak trzeba tylko dlatrgo, że lubię i chce do niego chodzić, nie mam złudzeń- znam różnych księży i tych którzy nparawdę są niesamowitymi ludźmi, pełnymi wairy i tych, którzy nie do końca chyba wiedzą kim są i po co i tych którzy już przestali być księżmi i sobie zeszli na droge świecka choć wydawało się wszystkim, że mieli prawdziwe powołanie- ot co - samo życie.
Wiara to też wierni - wspólnota ludzi, którzy wierzą w to samo i postępują według określonych wzorców i norm. Jednak wiara to także pewne ,zobowiązania, pewne reguły i przepisy - tak jak w życiu społecznym które też regulują przepisy. Tak sobie myślę, czasem czy ludzie sobie wybierają pewne elementy z wiary, których chcą przestrzegać a pewne odrzucają bo tak łatwiej, lepiej, modniej?
Nie wiem, mam nadzieję, że jednak są jakieś osoby, które wiedzą po co i dlaczego jest Kościół, konfesjonał i Komunia Św.
Ja sama choć może to głupio zabrzmi lubię swoją wiare- i nie wydaje mi się, abym chodziła do koscioła z przypadku bo tak trzeba tylko dlatrgo, że lubię i chce do niego chodzić, nie mam złudzeń- znam różnych księży i tych którzy nparawdę są niesamowitymi ludźmi, pełnymi wairy i tych, którzy nie do końca chyba wiedzą kim są i po co i tych którzy już przestali być księżmi i sobie zeszli na droge świecka choć wydawało się wszystkim, że mieli prawdziwe powołanie- ot co - samo życie.
Wiara to też wierni - wspólnota ludzi, którzy wierzą w to samo i postępują według określonych wzorców i norm. Jednak wiara to także pewne ,zobowiązania, pewne reguły i przepisy - tak jak w życiu społecznym które też regulują przepisy. Tak sobie myślę, czasem czy ludzie sobie wybierają pewne elementy z wiary, których chcą przestrzegać a pewne odrzucają bo tak łatwiej, lepiej, modniej?
Nie wiem, mam nadzieję, że jednak są jakieś osoby, które wiedzą po co i dlaczego jest Kościół, konfesjonał i Komunia Św.


