Widok

starające się pt.''Wiosna i Bociany''

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Aby tradycji stało się zadość to i ja zakładam nowy wątek.Dlaczego taki tytuł bo nareszcie przyszła wiosna i jest mnóstwo bocianów zauważyłyście jestem już czwartą osobą w przeciągu paru dni którą odwiedził bocian.Dziewczyny po prawie dwóch latach nareszcie mi się udało. Jestem w ciąży .Ciekawa jestem która będzie następna bo czuję że to nie koniec lecz dopiero początek................
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, trzymam kciuki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka dziewczyny ;))

No to czekamy na pozytywne wiesci i nowy watek ;)
Ja powinnam dzisiaj dostac @ ale tempka coś na tonie wskazuje-za wysoka...niby cykl był bezowulacyjny wiec sie nie łudze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ogladalam program "Ciaza z zaskoczenia"na Discovery travel and living(polecam!!!) i jestem w szoku, jak mozna do 7 czy nawet 9 miesiaca nie wiedziec o tym, ze jest sie w ciazy... my sie doszukujemy objawow a tam kobiety objawow nie mialy do 9 miesiaca i nagle niespodzianka- urodzily... Niektortm nawet testy sie mylily, rowniez beta hcg...szok:) Jeszcze sie okaze ze wszystkie jestesmy w ciazy tylko o tym nie wiemy ;)
Ja tam bym chciala taka niespodzianke ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak test z apteki pozytywny to pewnie mozna bedzie pogratulowac, ale na razie nie zapeszam ;) Napisz jutro co i jak:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja jutro odbieram beatę, test pozytywny w dzień miesiączki, nie udzilelam się często ale poczytuję Wasze rozmowy, staramy się już prawie rok, w listopadzie było poronienie ( ciąża biochemiczna) teraz zobaczymy, nic się nie nakręcam, staram się podejść do tego spokojnie, objawów nie mam żadnych, jestem pobudzona, bolą mnie piersi od 3tyg, i w ostatnim tyg. czasami ból podbrzusza jakby przychodziła @, jest już około 5 dni po planowanej @, beata jutro potwierdzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To życzę wszystkiego dobrego, zarówno życzę ciąży jak i ostatecznej pozytywnej decyzji z ośrodka:) Tak jak napisałam wcześniej trzymam kciuki cały czas za Ciebie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam 26 lat, wiec w razie jakbysmy nie daj Boze dostali odmowe (gdyby to bylo 2 dziecko bo gdy pierwsze to watpie) mamy jeszcze czas na powiekszenie mieszkanka i na adopcje drugiego, nawet gdyby to mialo byc za kilka lat dopiero, czyli jak nasze biologiczne poszloby np do przedszkola...A powiekszac mieszkanie tak czy inaczej planujemy tyle ze za jakies 2 latka takze nawet majac dwojke nim zaczna chodzic nas juz tu nie bedzie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem czy nie bedzie to problem dla osrodka... dla nas na pewno nie. Jesli nam wtedy odmowia, to bedzie nam z cala pewnoscia przykro ale sie nie poddamy. Bedziemy powiekszac z czasem mieszkanie i probowac od poczatku. Co nas nie zabije to nas wzmocni:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słonko a powiedz mi jeszcze jedną rzecz ,czy gdyby Wam się udało i zaszłabyś w ciążę to nie będziecie mieli problemów z adopcją? Słyszałam, że niestety w Polsce są chore zasady które trzeba spełnić by móc pełnić taką rolę. Chodzi m.in o metraż mieszkania itd.

Nie miałam zamiaru robić Ci przykrości, napisałam tylko jak to odczułam z Twoich wypowiedzi, ale może się mylę to przepraszam:(

Ja jestem rodziną zastępczą dla brata po śmierci mojej mamy i niestety tak jak ktoś pisał wcześniej nie jest różowo. Oczywiście gdybym miała podjąć decyzję jeszcze raz to zrobiłabym to samo ale muszę Ci powiedzieć że nie jest łatwo;( Mimo że oddaje całe swoje serce dla brata boję się usłyszeć kiedyś tego,że nie jestem jego matką i nie mogę czegoś mu tam zabronić czy kazać itp.;(

Wielki szacunek dla Ciebie i męża bo to na prawdę odważna decyzja, fajnie,że są tacy ludzie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Siwa34 - przykro z powodu bety. TSH masz zdecydowanie za duże, chociaż mieści się w normach. Przy staraniach lekarze zalecają żeby zejść poniżej 1 . Tak więc zwiększaj stopniowo dawki Euthyroxu. W którymś momencie nastąpi nasycenie organizmu lekiem. Jeden z endokrynologów powiedział mi, że nawet wskazane jest wejście czasowe w nadczynność tarczycy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie, to nie jest tak jak napisalas. To nie jest dla mnie problem jakby sie pojawila dwojka naraz, bo bardzo bym tego chciala, problem bylby najwyzej czysto techniczny...tzn wychodzenie na spacer kiedy jedno dziecko jest w spacerowce a 1 w glebokim np czy tez pogodzenie dwojki na 1 pokoju... mysle jednak, ze mimo ze sporo osob mi to odradza to kazdy "problem"staje sie niczym jak sie ma pzred soba taka istotke/istotki...
Napisze szczerze teraz co mysle. Zrobilo mi sie jakios przykro po tym co przed chwila przeczytalam...Nie, nie mam do Ciebie zalu bo trudno miec ptretensje do kogos kto tak naprawde nas samych nie zna, ale wyjasnie. To absolutnie nie jest tak, ze adoptowanym dzieckiem chce wypelnic pustke braku ciazy...Nie nie i jeszcze raz nie!!! Jak juz wielokrotnie pisalam nawet jak zajde w ciaze, nie zrezygnuje nigdy w zyciu z adopcji, a to juz chyba o czyms swiadczy. Gdyby to byla kwestia wypelnienia pustki to doczekajac sie "swojego" wycofalibysmy dokumenty z osrodka. Z pewnoscia tego nie zrobimy. Dzisiaj nawet rozmawialismyz mezem o tym, co by bylo gdyby okazalo sie ze adoptowane dziecko jest chore- odpowiedz brzmi:Wychowalibysmy je...i pokochalibysmy :) Bez zadnych watpliwosci. A to ze chxce byc jednoczensie matka dziecka biologicznego, to chyba nic dziwnego i jendo drugiego nie wyklucza. Koichac bede oboje tak samo, identycznie z ta roznica ze bedac w ciazy poczuje jak to jest je nosic pod serduszkiem... Dla mnie to jedyna roznica. dla nas bo pisze tez w imieniu meza.
w poprzednich watkach faktycznie pisalam cos takiego, ze wstrzymuje sie od staran do adopcji, bo nie wiedzialam jak to jest pod katem pracy, urlopu macierzynskiego, chcielisby zrobic ta terapie gumkowa... Ale ze nas ponioslo to wyszlo inaczej, nie zawsze da sie wszystko zaplanowac. A co do innych aspektow, przemyslelismy za i przeciw i doslzismy do wniosku ze nie ma co odczekiwac do adopcji bo skoro nam dotad nie wyszla ciaza to i tak male szanse ze do adopcji zaciaze a nawet gdyby to bedzie podwojne szczescie- a raczej 2 szczescia naraz. Przedyskutowalismy sprawe i stad decyzja o powrocie do staraczek. Stad tez moja uzasadniona obecnosc na tym watku. Takze Agusia:) niczego nie przestalismy byc pewni i zadnej pustki nie wypelniamy,chcemy miec jedno i drugie dziecko i swiadomie podjelismy ta wspolna decyzje. Sorki za wywód:) PS Dziekuje za kciukaski
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie odebrałam wyniki bety - niestety < 2 :(
Może następnym razem się uda.
Robiłam też od razu badanie TSH i wyszło 2.03 i nie wiem,czy to nie za dużo,bo tu nie ma podanych norm.

Pędzę teraz z psem na spacer - będę za jakąś godzinkę. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słonko wywnioskowałam tylko z Twoich wypowiedzi,że nurtują Cię pewne pytania związane z adopcją, i nie odbieraj tego co Ci zaproponowałam jako nagonkę na Ciebie po prostu chciałam Ci pomóc. Pytań odnośnie adopcji zadałaś wiele nie tylko te ostatnie dlatego zaproponowałam Ci te fora. Nie sądzę aby osoby, które nie są wtajemniczone w temat adopcji dały Ci jasny obraz całej tej długiej drogi. Może załóż osobny wątek jak Adopcja i może łatwiej będzie Ci komunikować się z osobami które wiedzą co i jak. Oczywiście nie myśl,że ktoś Cię tu nie chce ale wątek starające się, kiedy wiele kobiet w tym wątku cieszy się z upragnionych 2 kreseczek pewnie nie raz łza Ci się w oku zakręciła. Oczywiście życzę Ci ciąży z całego serducha, ale mam wrażenie że adopcja jest dla Ciebie wypełnieniem pustki, jaką jest tęsknota za biologicznym dzieckiem. Jakoś paręnaście wątków wcześniej pisałaś że oddajesz się na razie tylko adopcji i to całkowicie, ale widzę że powrócił temat ewentualnej ciąży i wydaje mi się że już nie jesteś tak mocno pewna tego co wcześniej. Oczywiście nie twierdzę że to źle że próbujecie nadal, ale widzę że masz teraz problem gdyby pojawiły się dwie istotki na raz.

Przepraszam za mój wywód, mam nadzieję że się nie gniewasz nie mam do Ciebie nic, wręcz przeciwnie trzymam za Ciebie kciuki od samego początku:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
/rozumiem ze to osrodek poza trojmiastem ze tak szybko?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojej to szybciutko Wam sie udalo :) A mowili Wam ile czasu mozecie sie spodziewac ze czeka sie na dzieciatko? Zdecydowaliscie sie na dzidzie do roku czy jeszcze sie zastanawiacie? Plec dowolna?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam!
Zafasolkowanym bardzo, bardzo gratuluję !

My dzisiaj byliśmy na pierwszej rozmowie w Ośrodku Adopcyjnym, w poniedziałek złożymy papiery i chyba uda nam się załapać na kurs we wrześniu :)
Panie naprawdę miłe i pomocne. Od razu sprowadzają na ziemię mówiąc że dzieci do 1 roku jeszcze mogą "ukrywać" różnego rodzaju choroby i powinniśmy przemyśleć czy napewno chcemy dziecko w takim wieku.

Moi rodzice przyjeli wiadomość o adpocji ze zrozumieniem i nawet się ucieszyli. Teściowie jeszcze nie wiedzą ale myślę że zareagują podobnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A kto powiedzial ze ja sie nie udzielam na innym forum? Z bociana np korzystam juz od dawna i wszystko co mnie interesuje dotyczace adopcji juz wiem albo sie tam dowiedzialam... Was tez pytaniami o to nie zadreczam, zadalam tylko czystyo "gdybajace pytanie" o to czy zdecydowalybyscie sie na 2 dzieci w rownym wieku naraz, jakby tak sie zbiegly losy... (bo chyba o to chodzi ze zaproponowalas mi te fora)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę Slonko że powinnaś znaleźć takie forum, w którym poruszane są kwestie adopcji od a do z. Tu myślę,że puki co nie znajdziesz odpowiedzi na wiele nurtujących Cię pytań.
Polecałam Ci kiedyś już to forum, na prawdę znajdziesz tam pomoc:)

http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewforum&f=25

http://forum.gazeta.pl/forum/f,581,Adopcja.html

i wiele innych
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słonko - może Twoi rodzice po prostu bardziej trzeźwo patrzą na życie. Pewnie teraz unosi Cię euforia i radość, że zdecydowaliście się na adopcję, ale życie nie jest takie kolorowe. Dzieci kierowane do adopcji pochodzą zazwyczaj z zaniedbanych rodzin, gdzie kobieta nie dba o to, że jest w ciąży. W ośrodkach adopcyjnych trzeba zaznaczyć na jakie wady, choroby, opóźnienia zgadzacie się. Moja koleżanka, na pytanie (już po kwalifikacji, kursie) jak ma spożytkowac dobrze czas w oczekiwaniu na telefon o dziecku, usłyszała, że najlepiej jak poczyta jak najwięcej o chorobach, które najczęściej dotykają wcześniaki. Nie pisze tego, żeby Ciebie zdołować, ale może trochę bardziej zrozumiesz swoch rodziców. Ja sporo dowiedziałam się o adopcji na stronach nasz-bocian. Polecam. :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No dokladnie :) Ja wrecz raczej obastawiam ze nie jestem w ciazy, pisze tylko co by bylo gdybym zaszla, czy to teraz czy w ciagu tego roku do adopcji a rok to duzo czasu. A co do tego cyklu to na nic sie nie nakrecam tylko jak siwa34 napisala, pisze tylko co mi jest aktualnie bez wyolbrzymiania jakis "objawow", wymyslania, tylko stan faktyczny,nie wiem czym spowodowany...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry