Widok
Przygotowania do slubu to byla dla mnie prawdziwa udreka, kilka razy mialam ochote odwolac wesele tak sie stresowalam. Staram sie unikac srodkow uspokajacych, zawsze sobie jakos radzilam bez nich, ale wtedy sie nie dalo. Na szczescie kolezanka polecila mi nervomix control i jakos przetrwalam ten trudny okres.
ja mam ślub pojutrze i bardzo się już stresuję...:((( dzisiaj ide na paznokcie, potem przyjeżdza swiadkowa, ubieramy sukienke. Popołudniu odbieramy z przyszłym mężem owoce i zawozimy wódkę i wszystkie napoje na salę. Tyle tego wszystkiego jest że jeszcze dwóch kolegów z samochodami pomoże :) Jutro rano do spowiedzi a wieczorem do kościola na ostatnia katechezę. A w sobotę....od rana kongo :)) Będziemy mieli slub wojskowy, mam nadzieję że szpaler ładnie wyjdzie :D
paquerette ojj to trochę mnie pocieszyłaś bo się troszkę stresuję jutrzejszym dniem... my termin rezerwowaliśmy u księdza Bronisława i wydał się bardzo miły i w porządku... ale jak się dowiedziałam,że jutro Go nie będzie to się troszkę zestresowałam... nie wiem czemu tak mam ale to chyba dlatego że mój proboszcz potrafi być czasem nie miły pamiętam,że jak byłam mała jeszcze to zawsze się Go bałam... :)
no a w ogóle to dopadł mnie mały stresik związany ze spisaniem protokołu... okazało się,że ksiądz o nas zapomniał i pojechał na pielgrzymkę i będziemy spisywali protokół z innym księdzem którego nawet nie znamy... a dodam,że proboszcz był taki w porządku bardzo, rozumiał i nie obiła żadne problemu z tego względu że już mieszkamy ze soba długo i w ogóle mieszkamy za granicą... i ja nie nie wiem jaki będzie ten ksiądz i nie wiem czego się spodziewać...:(
aha nulka to już rozumiem;)
okon ja mieszkam w Anglii w Londynie i bilety wcale nie podrożały, może troszkę ale to nie jest traka suma na którą nie stać normalnej osoby mieszkającej w Anglii... poza tym, jak kupisz bilet wcześniej, to jest naprawdę tani... ja jak kupowałam bilet na moje wesele (z % miesięcy wcześniej przed datą odlotu) to zapłaciłam 75 f od osoby (w dwie strony) to dużo???? wiadomo,że to ściema, przykro tylko że musiałaś tego doświadczyć, bo jak się prosi na świadka to osobę, która jest dla ciebie ważna...
no ale najważniejsze że masz już następną osobę na świadka:))))
okon ja mieszkam w Anglii w Londynie i bilety wcale nie podrożały, może troszkę ale to nie jest traka suma na którą nie stać normalnej osoby mieszkającej w Anglii... poza tym, jak kupisz bilet wcześniej, to jest naprawdę tani... ja jak kupowałam bilet na moje wesele (z % miesięcy wcześniej przed datą odlotu) to zapłaciłam 75 f od osoby (w dwie strony) to dużo???? wiadomo,że to ściema, przykro tylko że musiałaś tego doświadczyć, bo jak się prosi na świadka to osobę, która jest dla ciebie ważna...
no ale najważniejsze że masz już następną osobę na świadka:))))