Widok
nas tam nie znajdziesz bo przecież my nie mielismy jeszcze slubu hehe. :) My mu płacimy 3200 za wszystko. Czyli jest praktycznie od rana, najpierw bedzie robil zdjęcia u Mojego narzeczonego jak sie będzie ubierał, potem mi, potem błogosławieństwo, ślub, wesle do 1 w nocy, no i plener w innym dniu, do tego chcemy żeby nam zrobił zdjęcia w apartamencie w sali bo jest przepiękny, link do sali juz dawałam wyżej. Ale my umowę podpisywaliśmy prawie dwa lata temu :) On teraz bierze prawie 5 tyś. Na koniach ja trochę potrafie jeździć ale bardziej to ma byc spontan :)
my raczej nie szaleliśmy z wydatkami ponieważ ja jeszcze studiuje a mój narzeczony jest w trakcie specjalizacji więc z kasą krucho :(
zespół 3 000 zł
kamerzysta 1 200 zł
fotograf 1 200 zł ( bez wesela ale chyba się jednak zdecydujemy na to wesele)
sala 225 zł od osoby ale w cenie wszystko czyli wódka wino owoce ciasta tort itd
zespół 3 000 zł
kamerzysta 1 200 zł
fotograf 1 200 zł ( bez wesela ale chyba się jednak zdecydujemy na to wesele)
sala 225 zł od osoby ale w cenie wszystko czyli wódka wino owoce ciasta tort itd
ja już bym chciała żeby po... ostatnio zaczełam się troche stresować:) śniło mi się że kamerzysta nie przyszedł:) a kiedyś że się obudziłam i okazało się że to już dzisiaj a ja nie mam sukni fryzjera NIC... szybko coś kupiłam z mamą wpadłam do kościoła a tam ksiądz po rosyjsku mówił...... ehhhhhh :)
hahah mam podobne sny :) tez mi się śniło że mi mama jakąś okropną zieloną sukienkę kupiła, że musiałam już wychodzic do kościoła a miałam włosy nie zrobione, mój narzeczony przyjechał po mnie w brązowych spodniach i w brązowym okropnym swetrze i w końcu wesele odbyło się w salonie naszego domu, masakra, wiele idiotyzmów mi się sniło związanych ze slubem :)
ja sie zaczełam stresować kiedy poszliśmy na wesele kuzynki mojego narzeczonego. Wszyscy tylko siedzieli i marudzili, a bo to jedzenie nie takie, muzyka beznadziejna itd...... ehhh ale poźniej doszłam do wniosku że nie warto się takimi przejmować bo ciekawe czy by sami lepsze urządzili:) pozatym niegdy wszystkim się nie dogodzi:)
Dokładnie, ja też się martwiłam ale stwierdziłam że nie warto, i tak wszystkim nie dogodzę, u nas salę do jedzenia i tańczenia dzieli hol z kominkiem, a goście wolą przy stołach patrzeć jak inni tańczą. Też np słyszę opinię o naszej sali, że mało jedzenia dają, na szczęście opinie te wypowiadają ludzie, których nie było stać na te salę i mieli z gorszych, mam nadzieję że to tylko zawiść. Ci co tam mieli lub byli bardzo chwalili ale też jak jest na prawdę to dowiem się 22 maja bo siostra idzie tam na wesele. Martwię sie też czy zespół podoła zabawiac przy stołach. Zastanawiamy się jakie stoły czy okrągłe i wtedy wizytówki czy tradycyjne długie, okrągłe wyglądają przepięknie ale już sama nei wiem. :( No ale właśnie rozmawiałam z kierowcą mojego szefa na temat wypożyczenia lincolna i jestem podekscytowana :) Napisałam pismo i czekam na zgodę :) ale wszystkim pracownikom podobno daje :)
w naszym hotelu bawiło się kilka osób z mojej rodziny więc wiem że jedzenia jest tyle że nie da się tego zjeść, zostaje na poprawiny i nawet do domu Młodzi zabrali:) ale też czytałam negatywne opinie ale takimi się nie przejmuje skoro już jest sprawdzone:) poprawiny mamy w baranije chacie, wszystko znajduje się w lesie obok jeziorko więc mam nadzieje że pogoda dopisze:)
ostatnio zaczełam się zastanwiać nad bolerkiem ale takim z krótkim rękawkiem. Myślałam żeby był z tiulu jak dół sukni i obszyć je kryształkami... boje się że w środku września może być trohe zimno...
ostatnio zaczełam się zastanwiać nad bolerkiem ale takim z krótkim rękawkiem. Myślałam żeby był z tiulu jak dół sukni i obszyć je kryształkami... boje się że w środku września może być trohe zimno...