Widok
Czyli podobają Ci się amerykańskie klimaty :) U mnie świadkową będzie moja siostra a świadkiem przyjaciel narzeczonego. Ale do ołtarza pójdę z ukochanym narzeczonym a poprowadzi nas ksiądz. Przed nami będą szły dziewczynki, za nami będą szli świadkowie a za nimi nasi rodzice. Uważam, że to najpiękniejszy orszak weselny. Gdyby prowadził mnie tata to co z mamą? Siedziała by z boku sama? EE nie podoba mi się ani trochę. Przepraszam za szczerość. :) ale tak jak pisałam wcześniej każda z nas będzie miała taki ślub jaki sobie wymarzyła :)
Kuzynka moja tak robiła, osobiście tak nie chcę. Ona chciała żeby przyszły mąż zobaczyła ja dopiero w kościele.
Pytam o druhny z czystej ciekawości.
U nas świadkiem będzie mój brat, a świadkową siostra narzeczonego (bynajmniej tak planujemy).
Mam 17 letnią siostrę, która bardzo przeżywa ten ślub, dużo bardziej niż ja i tak sobie pomyślałam czy nie zaangażować jej w misję pt druhna, do towarzystwa mogę dokoptować jej kuzynkę, są w jednym wieku.
Wiem że bardzo by ją ucieszyła taka propozycja, jeszcze nic jej nie mówiłam że w ogóle coś takiego chodzi mi po głowie.
Na 1000% do ołtarza poprowadzi mnie tatuś.
Pytam o druhny z czystej ciekawości.
U nas świadkiem będzie mój brat, a świadkową siostra narzeczonego (bynajmniej tak planujemy).
Mam 17 letnią siostrę, która bardzo przeżywa ten ślub, dużo bardziej niż ja i tak sobie pomyślałam czy nie zaangażować jej w misję pt druhna, do towarzystwa mogę dokoptować jej kuzynkę, są w jednym wieku.
Wiem że bardzo by ją ucieszyła taka propozycja, jeszcze nic jej nie mówiłam że w ogóle coś takiego chodzi mi po głowie.
Na 1000% do ołtarza poprowadzi mnie tatuś.
Jakimi druhnami? Dużymi? :) Nie byłam ale mi osobiście się to nie podoba. Zbyt amerykańskie. Ja będę miała dwie 5 letnie druhenki. Niedługo koleżanka za mąż wychodzi i wiem, że ją będzie do ołtarza tata prowadził, osobno z młodym przyjadą do kościoła i on będzie przy ołtarzu czekał. Ona przyjedzie dopiero wtedy kiedy wszyscy goście będą w kościele. Moim zdaniem przewaga formy nad treścią. Nie podoba mi się to wcale. Ale wiadomo każdy ma inny gust.
Książka kucharska dla mężczyzn: przepis na ciasto Szarlotka :)
1' Z lodówki weź 10 jajek - połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj
podłogę,
następnym razem uważaj!
2' Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia.
3' Wytrzyj podłogę, następnym razem bardzie uważaj! W
naczyniu mamy 5 żółtek.
4' Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać
jajka.
5' Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu.
Zacznij ubijać.
6' Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, a
dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.
7' Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble
pokryj folią, będziemy dodawać mąkę.
8' Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z
powrotem do torebki
9' Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do
miksowania.
10' Weź szybciutko prysznic!
11' Weź 4 jabłka i ostry nóż.
12' Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie
zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!
13' Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2.
Jabłek więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec
wskazujący i środkowy.
14' Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z
ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.
15' Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj
lodówkę, bo jak zaschnie to nie domyjesz!
16' Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.
17' Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.
18' Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu
otwórz okno i piekarnik.
19.Po tych traumatycznych przeżyciach pozostaje tylko schłodzona
żubrówka i sok jabłkowy...
- smacznego...
1' Z lodówki weź 10 jajek - połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj
podłogę,
następnym razem uważaj!
2' Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia.
3' Wytrzyj podłogę, następnym razem bardzie uważaj! W
naczyniu mamy 5 żółtek.
4' Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać
jajka.
5' Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu.
Zacznij ubijać.
6' Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, a
dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.
7' Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble
pokryj folią, będziemy dodawać mąkę.
8' Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z
powrotem do torebki
9' Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do
miksowania.
10' Weź szybciutko prysznic!
11' Weź 4 jabłka i ostry nóż.
12' Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie
zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!
13' Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2.
Jabłek więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec
wskazujący i środkowy.
14' Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z
ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.
15' Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj
lodówkę, bo jak zaschnie to nie domyjesz!
16' Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.
17' Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.
18' Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu
otwórz okno i piekarnik.
19.Po tych traumatycznych przeżyciach pozostaje tylko schłodzona
żubrówka i sok jabłkowy...
- smacznego...