Widok

suknia nowa czy używana+przerobienie??

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej dziewczyny. Wybrałam sobie suknię Bahia z Madonny, ale suma sumarum postanowiłam odkupić taką samą od pewnej dziewczyny za mniej niż połowę ceny. no i mam teraz dylemat, bo suknia jest gładziutka, bez żadnych marszczeń, koronek, etc, więc jeśli schudnę i krawcowa mi ją źle przerobi to chyba zejdę na zawał, bo każde niedociągnięcie będzie widać:) Tak więc mam do Was pytanie- jakiej krawcowej w Trójmieście można zaufać? A może najlepiej byłoby się zdecydować na nową suknię, bo do czerwca mam jeszcze czas?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny,
Ja również polecam zakup sukni używanej :))))
Dzisiaj szczęśliwie odebrałam suknię :) Tak samo jak jedna z dziewczyn, które tutaj pisały - poszłam na żywioł i kupiłam suknię od dziewczyny z Poznania bez wcześniejszej przymiarki:))) Suknię odebrali moi przyjaciele z Poznania.
Jakie miałam szczęście to Bóg jeden wie - bo już miałam od 2 tyg jechać do salonu i kupić jedną suknię ( nie byłam do niej przekonana ale cenowo była ok) gdy przez przypadek wklepałam nazwę na allegro i oczom mym ukazała się wyśniona suknia w której zakochałam się, z salonu Agnes ale cena sukni z welonem grubo ponad 4 000 więc zrezygnowałam.. A tutaj okazało się że wymiary spoko i cena 50% taniej. Dodatkowo przywiozła mi ją kumpelka z Poznania dzisiaj pociągiem bo miała coś do załatwienia w Gdańsku !!:))) I wzruszyłam się ja, moja mama, siostra - suknia leży jakby była szyta na mnie. Jestem zachwycona, bardzo szczęśliwa :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej rozmarynka. Koleżanka, która przerabia dużo ubrań mówi, że we Wrzeszczu na ul. Hynka jest dobra krawcowa. Ja chcę jeszcze zadzwonić do salonu Memolia w na starym mieście. Szyją tam suknie, więc z przerobieniem nie powinno być problemów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej ja tez odkupilam suknie, i to poszłam na żywioł. bo odkupiłam ją od dziewczyny z Warszawy nie widząc jej na żywo wcześniej :P sprzedająca była tak miła, że nim doszło do zakupu wymieniłyśmy milion maili, zdjecia sukni. wymierzyłyśmy się po centymetrze :P suknia jest cudowna, uwielbiam ją ubierać. choć narazie sie w niej nie dopinam. byłam w dwoch salonach, powiedziały, że bez problemu popuszcza mi zaszewki. a w razie problemu przerobia zamek na wiazanie. w salonie Madonny w Gdyni chcieli ode mnie za ta suknie 3800 zl a w Łodzi 4000 czy na odwrot :P wypozyczenie 50% ceny ...a ja zakupiłam ją z przesyłką za 1100 zł :) jesli trafi sie na fajnego srzedawce to naprawde warto bo mozna wiele zaoszczedzic. a przerobki krawieckie nie sa az tak drogie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może jednak któraś jest w stanie kogoś polecić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny,
Czy któraś z Was może polecić konkretnie jakąś krawcową? Też czekają mnie drobne poprawki i chciałabym pójść do kogoś sprawdzonego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~muchawnosie

współczuję narzeczonemu :P

rzeczywiscie u ciebie to nie jest taka prosta sprawa z odkupieniem sukienki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
boskie stwierdzenie:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gosia-masz jeden problem z głowy mniej:) moja suknia ma oczywiście zameczek:D I tak jak pisałam- żadnych koronek, marszczeń, czegokolwiek, także każdą zmianę wagi będzie widać jak na dłoni:D Ale i tak kocham ją prawie jak narzeczonego;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~muchawnosie

ja urosnąć już nie zamierzam- nie ten wiek :) w dół też raczej jeszcze nie "rosnę" :P
a w szerz? hmm... nie ukrywam, chciałabym schudnąć, ale myślę, ze to nie ma większej różnicy, gdyż sukienke mam wiązaną. (swoją drogą polecam wiązane- z doswiadczenia wiem, że w dniu ślubu czesto panny młode są chudsze niż jeszcze dwa dni wcześniej i z zamkiem bywa różnie- drazni ich potem to, ze sukienka jest za luźna).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ach, a jeszcze do Gosi- w cenie sukni są po prostu poprawki, no i suknie z salonu odbiera się około jednego, dwóch tygodni przed ślubem, w związku z czym ryzyko niedopasowania sukienki powinno byc minimalne. Stąd mój jedyny dylemat:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny, kochane jesteście:) Ta moja suknia jest jak na mnie szyta, tylko trochę za długa. Ale skrócenie to akurat najmniejszy problem. Martwię się po prostu tym, że jeśli schudnę na krótko przed ślubem, to będę musiała mieć sprawdzoną krawcową, która mi ją dopasuje. Ale zrobię tak jak mówicie, zgłoszę się do jakiegoś mniejszego salonu, bo paragonu nie mam od poprzedniej właścicielki. A co do bolerka, to myślę możesz uderzyć spokojnie do Farage, czasami trudno dobrać podobną koronkę, kolor, etc. I jeszcze a propos oszczędności- moja suknia w momencie mierzenia kosztowała w Madonnie 3200 zł +welon mgiełka, którego ceny nie znam. A ja suknię odkupiłam z welonem za 1700zł (dziewczyna spuściła mi 100zł:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karmela pochwal się, co to za suknia? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale dziekuje , ze sie o mnie martwisz, Karmela :)

pozdrawiam !
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ogłaszałam się na weselniku od razu po slubie- ale umowione spotkanie odbyłam tylko z jedna Forumką- znacznie ode mnie wyzszą :)

umowiłam się wstepnie na przymiarki z ...5-cioma Paniami z Pomorza. ale na te przymiarki nie dotarłam- ze wzgledu na to, ze teraz mieszkam w innej czesci Polski :)

tu gdzie mieszkam obecnie pokazałam suknię 1 Pani :) wizyta trwała 10 minut, a ja przez 2 dni byłam w szoku :)

jesli miałabym okreslać "długość szukania nabywcy"- zwracając uwagę na dwa dni wolne w miesiącu które mam i moją dostępność- uwazam, ze to był ekspres :)
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
duża oszczędność warta zachodu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kreska - ale Ty chyba dlugo szukalas nabywcy swojej White One, prawda?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja kupiłam suknię z drugiej ręki za 1100 zł, w salonie Farage taka kosztuje 2900 zł.. Tylko że ja z kolei do mojej muszę schudnąć, a jeśli mi się to nie uda, będę musiała tył z zamka przerobić na wiązanie. Myślę że to powinno rozwiązać sprawę, mam nadzieję że dla krawcowej to nie będzie dużym problemem? Chciałabym dokupić sobie też bolerko i zastanawiam się czy uderzyć z tym do Farage, czy uszyć u krawcowej z kupionego samemu materiału? Trochę więc mam teraz problemów z doborem dodatków i przeróbkami, gdybym kupiła w salonie nie byłoby o tym mowy, no ale ta oszczędność :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez bym odkupila od kogos. Zadzwon do roznych mniejszych salonow, typu BJ w Wejherowie (tam na pewno przerabiaja kiecki), i popytaj, ile by to wynioslo.
Sama zreszta wlasnie kupilam sukienke od zeszlorocznej panny mlodej za ok. 1/4 pierwotnej ceny, wyglada prawie jak nowa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no tak... zawsze się znajdą nieuczciwi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale żeby nie było - nie zniechęcam Was do salonów, tylko że dowiedziałam się, jak funkcjonuje ten biznes i się zdziwiłam, dlatego tak komentuję. A teraz lecimy na nauki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry