Widok

suknia nowa czy używana+przerobienie??

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej dziewczyny. Wybrałam sobie suknię Bahia z Madonny, ale suma sumarum postanowiłam odkupić taką samą od pewnej dziewczyny za mniej niż połowę ceny. no i mam teraz dylemat, bo suknia jest gładziutka, bez żadnych marszczeń, koronek, etc, więc jeśli schudnę i krawcowa mi ją źle przerobi to chyba zejdę na zawał, bo każde niedociągnięcie będzie widać:) Tak więc mam do Was pytanie- jakiej krawcowej w Trójmieście można zaufać? A może najlepiej byłoby się zdecydować na nową suknię, bo do czerwca mam jeszcze czas?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdybym znalazła kogoś z taką samą suknią, jak ja chcę z salonu, to bym się nie zastanawiała i wzięła od tego kogoś. Ale faktycznie suknie są różne, więc podpytaj krawcowej, jak będzie z przeróbkami i będziesz miała pewność :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki modra. Przy kupowaniu sukni byłam z siebie mega zadowolona, bo zaoszczędziłam 2000zł ,a teraz się stresuję:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w salonie też mogą coś źle zrobić - wszędzie pracują ludzie i często ci sami - w jakiejś szwalni, albo na własną rękę , na przykład po godzinach:) gratuluję oszczędności! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaciekawił mnie temat. A czy można taką suknię przerobić właśnie w tym przypadku w Madonnie? Płaci się przecież za przeróbkę? Czy któraś z Was wie coś na ten temat?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
TEż się nad tym zastanawiałam. Moja mam podsunęła mi, żeby pójść do jakiekolwiek salonu z tą przeróbką. Pewnie najlepiej byłoby pójść z tym właśnie do Madonny, ale czy to nie będzie bezczelne?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A masz paragon od tej dziewczyny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
myślę, ze z założenia mogą wziąć dużo za taką przeróbkę, ale spróbować warto:) tylko czy akurat potrzebujesz w madonnie? to są pewnie jakieś schematy i w każdym salonie pracują jakieś panie, które te schematy znają i potrafiłyby zmniejszyć sukienkę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam odkupioną sukienkę z salonu Lisa Ferrera, byłam w salonie i pytałam jak to jest u nich z przeróbkami itp. I wygląda to tak, że odświeżenie sukni przed ślubem kosztuje 120 zl, a przeróbki i dopasowanie do mnie sukienki, w zależności od tego, co trzeba będzie zrobić, w granicach 300-400 zł. No i mogą mi to zrobić najpóźniej w kwietniu, bo w maju mają odbiory swoich klientek (ślub mam w czerwcu).

Co do pytania kupić w salonie, czy odkupić, to jestem zdecydowanie za odkupieniem. Sukienki w salonach kosztują ok 3 tys., a odkupić firmową sukienkę możesz już za ok 1 tys. zl. Jak kupujesz sukienkę np. na wyprzedarzy w salonie, to jest ona przecież też używana nie wiadomo ile razy (te sukienki sa wypożyczane) i nie wiadomo ile razy mierzona etc. No chyba, że chcesz, żeby była uszyta prosto na Ciebie, ale poza własnym widzi- mi się - kupującej nie widze tu logicznych argumentów, jeśli można mieć identyczną taniej lub inną równie ładną, a akurat nie "z aktualnej kolekcji" czy innego dziwnego wymysłu... A jesli wydaje Ci się, że te z salonu są ładniejsze, bielsze, lepiej leżą itp. to weź pod uwagę światło, lustra w salonie i jeszcze parę czynników, które wpływają na takie postrzeganie jej przez Ciebie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja kiedyś napisałam szczerego maila do madonny, że planuje zakup sukienki z drugiej ręki (ale pochodzącej z ich salonu), wymiary były idealne tylko w biodrach trzeba byłoby poszerzyć, panie mi odpisały, że taka przeróbka w granicach 1000zł! :P a sukienkę miałam odkupić za 950zł...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest jeszcze opcja, że znajdziesz krawcową, która uszyje Ci identyczną sukienkę, co szyją salony za pół ceny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O kurdę 1000zł za przeróbkę sukni- PRZESADA.
To teraz już wiem dlaczego nie chciały mi powiedzieć jak ją przerabiały.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
upewniałam się, że dobrze zera policzyły i jednak właśnie taka kwota miała być... potem byłyśmy w salonie na Żabiance, chyba nazywał się Grażyna (blisko skm w każdym bądź razie), pani na miejscu obejrzała sukienkę, obmierzyła ją i mnie, odpruła kawałek podszewki żeby zobaczyć ile da się poszerzyć i tyle, zajęło jej to 10 minut
było gotowa zrobić przeróbki za 100-150zł, także myślę że każda krawcowa mająca pojęcie o sukniach ślubnych i wieczorowych jest w stanie nanieść poprawki, a niektóre nawet w rozsądnej cenie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kupiłam nową.byłam bardzo zadowolona z tej decyzji. (przymierzałam 3 suknie u kogoś- zupelnie nie te rozmiary:)

odsprzedałam bez problemu.

...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
iwi odpisałam Ci na maila:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha, co do tematu. ja kupiłam suknię nową z salonu i w życiu nie zamieniłabym tego wyboru na inny. miałam suknię idealną, szytą na mnie. nie była wcześniej wypożyczana ani używana przez inne dziewczyny (skąd takie pomysły?), zupełnie nowa, czysta, pachnąca. w salonie, w którym kupowałam z resztą wszystkie suknie są tylko do przymiarek a zamawia sie nową na wymiar.
zaczęłam sprzedawać kilka tygodni temu i mam mnóstwo zapytań. mimo że jestem niska (155) i drobna to moja suknia cieszy się powodzeniem. myślę, że sprzedam ją niedługo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem ciekawa czy ten 1000 zł za przeróbkę w Madonnie to z myślą zarobienia na kimś łatwych pieniędzy, czy odstraszenia, żeby się suknią nie zajmować?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chodzi o odstraszenie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
raczej po to, żeby uzmysłowić, że 1000zł za przeróbki +ok. 1000 do 2000zł za używaną sukienkę to już niewiele mniej niż za nową od nich z salonu...

cinderella, dzięki za maila, sukienka śliczna, powodzenia w sprzedaży :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cinderella
To nie są pomysły. Jedna dziewczyna z forum (nie pamiętam teraz kto to pisał) podczas przymiarki szytej na nią sukni otrzymała ją brudną, ewidentnie używaną. Poza tym niedawno spotkałam osobę, która takie suknie pierze i wie, że tak się po prostu dzieje. Nie mówię, że wszędzie, ale takie są fakty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale żeby nie było - nie zniechęcam Was do salonów, tylko że dowiedziałam się, jak funkcjonuje ten biznes i się zdziwiłam, dlatego tak komentuję. A teraz lecimy na nauki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no tak... zawsze się znajdą nieuczciwi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez bym odkupila od kogos. Zadzwon do roznych mniejszych salonow, typu BJ w Wejherowie (tam na pewno przerabiaja kiecki), i popytaj, ile by to wynioslo.
Sama zreszta wlasnie kupilam sukienke od zeszlorocznej panny mlodej za ok. 1/4 pierwotnej ceny, wyglada prawie jak nowa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kreska - ale Ty chyba dlugo szukalas nabywcy swojej White One, prawda?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ogłaszałam się na weselniku od razu po slubie- ale umowione spotkanie odbyłam tylko z jedna Forumką- znacznie ode mnie wyzszą :)

umowiłam się wstepnie na przymiarki z ...5-cioma Paniami z Pomorza. ale na te przymiarki nie dotarłam- ze wzgledu na to, ze teraz mieszkam w innej czesci Polski :)

tu gdzie mieszkam obecnie pokazałam suknię 1 Pani :) wizyta trwała 10 minut, a ja przez 2 dni byłam w szoku :)

jesli miałabym okreslać "długość szukania nabywcy"- zwracając uwagę na dwa dni wolne w miesiącu które mam i moją dostępność- uwazam, ze to był ekspres :)
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale dziekuje , ze sie o mnie martwisz, Karmela :)

pozdrawiam !
...a potem przyjdą noce
jak psy wierne pod nasz dom...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karmela pochwal się, co to za suknia? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja kupiłam suknię z drugiej ręki za 1100 zł, w salonie Farage taka kosztuje 2900 zł.. Tylko że ja z kolei do mojej muszę schudnąć, a jeśli mi się to nie uda, będę musiała tył z zamka przerobić na wiązanie. Myślę że to powinno rozwiązać sprawę, mam nadzieję że dla krawcowej to nie będzie dużym problemem? Chciałabym dokupić sobie też bolerko i zastanawiam się czy uderzyć z tym do Farage, czy uszyć u krawcowej z kupionego samemu materiału? Trochę więc mam teraz problemów z doborem dodatków i przeróbkami, gdybym kupiła w salonie nie byłoby o tym mowy, no ale ta oszczędność :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
duża oszczędność warta zachodu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny, kochane jesteście:) Ta moja suknia jest jak na mnie szyta, tylko trochę za długa. Ale skrócenie to akurat najmniejszy problem. Martwię się po prostu tym, że jeśli schudnę na krótko przed ślubem, to będę musiała mieć sprawdzoną krawcową, która mi ją dopasuje. Ale zrobię tak jak mówicie, zgłoszę się do jakiegoś mniejszego salonu, bo paragonu nie mam od poprzedniej właścicielki. A co do bolerka, to myślę możesz uderzyć spokojnie do Farage, czasami trudno dobrać podobną koronkę, kolor, etc. I jeszcze a propos oszczędności- moja suknia w momencie mierzenia kosztowała w Madonnie 3200 zł +welon mgiełka, którego ceny nie znam. A ja suknię odkupiłam z welonem za 1700zł (dziewczyna spuściła mi 100zł:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ach, a jeszcze do Gosi- w cenie sukni są po prostu poprawki, no i suknie z salonu odbiera się około jednego, dwóch tygodni przed ślubem, w związku z czym ryzyko niedopasowania sukienki powinno byc minimalne. Stąd mój jedyny dylemat:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~muchawnosie

ja urosnąć już nie zamierzam- nie ten wiek :) w dół też raczej jeszcze nie "rosnę" :P
a w szerz? hmm... nie ukrywam, chciałabym schudnąć, ale myślę, ze to nie ma większej różnicy, gdyż sukienke mam wiązaną. (swoją drogą polecam wiązane- z doswiadczenia wiem, że w dniu ślubu czesto panny młode są chudsze niż jeszcze dwa dni wcześniej i z zamkiem bywa różnie- drazni ich potem to, ze sukienka jest za luźna).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gosia-masz jeden problem z głowy mniej:) moja suknia ma oczywiście zameczek:D I tak jak pisałam- żadnych koronek, marszczeń, czegokolwiek, także każdą zmianę wagi będzie widać jak na dłoni:D Ale i tak kocham ją prawie jak narzeczonego;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
boskie stwierdzenie:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~muchawnosie

współczuję narzeczonemu :P

rzeczywiscie u ciebie to nie jest taka prosta sprawa z odkupieniem sukienki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny,
Czy któraś z Was może polecić konkretnie jakąś krawcową? Też czekają mnie drobne poprawki i chciałabym pójść do kogoś sprawdzonego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może jednak któraś jest w stanie kogoś polecić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej ja tez odkupilam suknie, i to poszłam na żywioł. bo odkupiłam ją od dziewczyny z Warszawy nie widząc jej na żywo wcześniej :P sprzedająca była tak miła, że nim doszło do zakupu wymieniłyśmy milion maili, zdjecia sukni. wymierzyłyśmy się po centymetrze :P suknia jest cudowna, uwielbiam ją ubierać. choć narazie sie w niej nie dopinam. byłam w dwoch salonach, powiedziały, że bez problemu popuszcza mi zaszewki. a w razie problemu przerobia zamek na wiazanie. w salonie Madonny w Gdyni chcieli ode mnie za ta suknie 3800 zl a w Łodzi 4000 czy na odwrot :P wypozyczenie 50% ceny ...a ja zakupiłam ją z przesyłką za 1100 zł :) jesli trafi sie na fajnego srzedawce to naprawde warto bo mozna wiele zaoszczedzic. a przerobki krawieckie nie sa az tak drogie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej rozmarynka. Koleżanka, która przerabia dużo ubrań mówi, że we Wrzeszczu na ul. Hynka jest dobra krawcowa. Ja chcę jeszcze zadzwonić do salonu Memolia w na starym mieście. Szyją tam suknie, więc z przerobieniem nie powinno być problemów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny,
Ja również polecam zakup sukni używanej :))))
Dzisiaj szczęśliwie odebrałam suknię :) Tak samo jak jedna z dziewczyn, które tutaj pisały - poszłam na żywioł i kupiłam suknię od dziewczyny z Poznania bez wcześniejszej przymiarki:))) Suknię odebrali moi przyjaciele z Poznania.
Jakie miałam szczęście to Bóg jeden wie - bo już miałam od 2 tyg jechać do salonu i kupić jedną suknię ( nie byłam do niej przekonana ale cenowo była ok) gdy przez przypadek wklepałam nazwę na allegro i oczom mym ukazała się wyśniona suknia w której zakochałam się, z salonu Agnes ale cena sukni z welonem grubo ponad 4 000 więc zrezygnowałam.. A tutaj okazało się że wymiary spoko i cena 50% taniej. Dodatkowo przywiozła mi ją kumpelka z Poznania dzisiaj pociągiem bo miała coś do załatwienia w Gdańsku !!:))) I wzruszyłam się ja, moja mama, siostra - suknia leży jakby była szyta na mnie. Jestem zachwycona, bardzo szczęśliwa :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry