Widok

swissmed poród 2012

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam!Czy któraś z was plauje rodzić w tym roku w swissmedzie albo się waha?Ja się waham między swiss a Zaspa.Chodzi o kasę ale też o to aby dziecko było pod dobrą opieką.Za swiss przemawia większość czyli warunki porodu i okresu po,poniewaz obawiam sie rodzić państwowo ale na Zaspie może w razie komplikacji mała będzie bezpieczniejsza hmm..Macie jakieś zdanie?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Miło mi słyszec, że są osoby które to rozumieja.To nie jest kwestia jakiegos luksusu czy bogactwa, bo z mężem nalezymy bym powiedziała do klasy średniej,mamy kredyt na mieszkanie i nikt nam prezentów nie robi.Generalnie to jest moja decyzja i ja za to płacę,mąż może by wolał, żebym nie miała takich "zachcianek"ale naszczęście nie jestem na jego utrzymaniu i mam swój dochód:)drugi poród jesli będę zadowolona może on zasponsoruje zwłaszcza jeśli będzie chłopiec, bo teraz czekamy na dziewczynkę,faceci..;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja rodziłam w swissmedzie w sierpniu, siłami natury. Wszystko bardzo fajnie, miły lekarz, na super położną trafiłam, Panią Joannę Miłosz. Bardzo mi pomogła, podobało mi się to, że nie musiałam o nic prosić (z doświadczenia po pierwszym porodzie wiedziałam, że mam dość oporną szyjkę) a zanim pomyślałam, że chciałabym np. coś na szyjkę lub przeciwbólowe to Ona już była z propozycją a to czopki na szyjkę a to jakiś zastrzyk albo coś w kroplówce przeciwbólowego.

Jest tylko jedna rzecz, kóra bardzo mnie zawiodła a mianowicie czystość sali poporodowej i łazienki. Przez 3 dni jakl byłam salowa przyszła jeden raz umyć podłogę, ale tylko tą część przed łóżkami, pod łóżkiem czy obok szafki nie ruszone. W łazience na koszu na odpady narosła warstwa kurzu, zlew od pasty na zęby taki matowy, w sali zlew i wanienka też z lekka zakurzone. No nie wiem czy tylko ja tak trafiłam na salowe ale średnio czysto było już na koniec mojego pobytu.
Piszę tak bo miałam wątpliwą przyjemność być u siebie w mieście w szpitalu na 4 dni przed porodem w swissie i "u nas" salowe codziennie zmywały każdą możliwą powierzchnię i dbały o czystość przed obchodem. Nasz ordynatora zawsze zwraca na to uwagę. A w swissie w poniedziałek (rodziłam w sobotę) na obchód przyszedł ordynator i z koleżanką z sali myślałyśmy, że wtedy to już ktoś wypucuje sale, ale niestety.

Ale pozostałe kwestie bardzo pozytywnie.

Może te dziewczyny co rodziły niech się wypowiedzą na temat czystości bo mówię, może tylko ja tak trafiłam a nie chciałabym zaraz wieszać psów, że tak jest zawsze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z perspektywy drugiej ciąży w odstępie 2 lat powiem Wam dziewczyny że gdybym mogła wcale nie decydowałabym się na cesarkę. Ani tym razem ani poprzednio. Druga ciąża dużo bardziej boli, czasami odczuwam tak jakby rozrywało mnie wewnątrz. Zupełnie nie ma to porównania z odczuciami sprzed cesarki kiedy co tu dużo mówić - brzuch był nienaruszony. Dlatego ja osobiście nie jestem zwolenniczką cesarki na życzenie. W idealnych warunkach swissmedu wolałabym próbować urodzić naturalnie bo dla mnie ważne jest przede wszystkim to co jest po porodzie - opieka i pomoc.

A co do męża kate - wystarczy że kilku kolegów powie mu że zadbałaś odpowiednio o jego komfort w życiu intymnym i da mu to do myślenia ;D my kilka razy spotkaliśmy się właśnie z tą opinią.

I jeszcze jedno - ja nie znam faceta któremu świata nie przysłoniłaby córeczka :) poczekaj chwilkę - zobaczysz :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
hejka!To niedobrze, że nie dbaja o czystość,za takie pieniądze to powinno być idealnie:/Koleżanka też mi powiedziała, że przynajmniej zostanę wąska;)Mam jeszcze pytanie czy wiecie czy gdyby poród zaczął się wczesniej np przed 38 tyg.kiedy dziecko jest niedonoszone to tez przyjmą i co wtedy z dzieckeim czy odeslą do innego szpitala.Wiem że oddział reanimacyjny mają ale pewnie dziecko długo tam nie leży tylko stablizują funkcje życiowe.A jeśli ja będę żle się czuła i przed porodem okaże sie że musze poleżec parę dni na obserwacji to w ramach tej umowy mogę u nich?Muszę o to wypytac przy następnej wizycie.A druga ciąża napewno bardziej boli bo blizna pewnie się rozciaga, dlatego nie mozna zaszybko zajśc,ja chce miń 3 lata różnicy a max 5.Ostatnio 3 koleżanki rodziy na Zaspie i wszytskie miały cc ale jedna np po 20 godz.męczarni.Gdyby tak człowiek wiedział że mu odrazu zrobiąto może by zaryzykował albo gdyny chociaz była pewność znieczulenia a w razie czego cc ale w państwowych szpitalach żadnej pewności nie ma:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Kate ja za każdym razem jak tam jestem mam wrażenie idealnej czystości - trudno mi wypowiedzieć się w kwestii opinii mojej przedmówczyni. Może jest to kwestia weekendu, może tego że sale są przygotowywane przed położeniem pacjentki i nie ma wielkiego powodu by szorować wszystko codziennie. Ja przy poprzednim porodzie nie miałam żadnych zarzutów w tym zakresie. Osobiście nie lubię gdy ktoś w mojej obecności sprząta - nawet jak jesteśmy w hotelach na 2-3 doby zdarza się że na moją prośbę rezygnuje Pani sprzątająca ze sprzątania pokoju.

Co do dalszej wypowiedzi wydaje mi się że po to jest kwalifikacja by już po niej nie odsyłać pacjentek. Mój lekarz powiedział że cokolwiek by się działo mam jechać tam a nie się zastanawiać. To poleżenie to raczej bym kojarzyła z patologią ciąży - a tam chyba nie prowadzą takiej formy hospitalizacji - zapytaj o to.

My też myśleliśmy że między naszymi dziećmi będzie większa różnica - ale jestem osobą bardzo aktywną zawodowo i z pewnych obszarów działalności z uwagi właśnie na dzieci musiałam się wycofać - dlatego chcąc skrócić ten okres zdecydowałam się zupełnie świadomie na wcześniejsze starania. Tym bardziej że synek od września jest przedszkolakiem i bardzo dobrze przeszedł okres adaptacji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny a tak sie dzis zastanawialam,czy na rodzenie w swissie decyduja sie tylko kobietki ktore chca cesarke,ale widze ze nie...Jesli chodzi o waskosc,to moj maz po pierwszym porodzie stwierdzil,ze chyba ma dziewice w lozku:))Mam nadzieje ze po drugim tez tak bedzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Myślę, że nie tylko na cc dziewczyny się umawiają, bo jak ostatnio byłam na kwalifikacji to czekała dziewczyna, która wcześniej rodziła sn w wojewódzkim i miała taką traume, że teraz chciała prywatnie z tym że też sn ale ze znieczuleniem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
ja mogę mówic tylko za siebie, zdecydowałam się na swiss w dużym stopniu ze względu na cc( co w państwowym szpitalu też można załatwic ale nie mam czasu i ochoty na obłudę tamtejszych lekarzy) oraz co dla mnie jest bardzo ważne na warunki sanitarne,(powinno byc to standardem wszędzie ale niestety nie jest) jak i kulturę osób tam pracujących (powinno byc to standardem wszędzie ale niestety nie jest;)) ostatnio nawet przeszło mi przez myśl żeby rodzic naturalnie tak mi się tam podobało :) ale z innych względów zdecydowałam sie na cc

a co do kosztów to co kogo to obchodzi na co i ile wydaje, przynajmniej nie musze się zastanawiac czy papier toaletowy pakowac do torby bo i takie kwiatki na listach rzeczy do szpitala widziałam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny !
jestem świeżo po cc w Swiss (3 tyg. temu) i muszę powiedzieć, że te 6 tyś co zapłaciłam to były najlepiej wydane pieniądze w moim zyciu :)
cc miałam ze wskazań okulistycznych ale i tak nie zdecydowałam się na państwowy szpital. w Swiss byłam na 1 wizycie w 36 tyg i wtedy ustalili dokładny termin godz i tak faktycznie było.
Przyjechałam 06.09. o 7:45 o 8:00 byłam już na sali a o 8:10 urodziła się moja córeczka :) o 8:45 było po wszystkim (szycie) po 8 godz wstawałam już a na drugi dzień to już starałam się całkiem rozruszać (pewno, ze bolało) ale to normalne. po 3 dniach ból był już tylko szczątkowy więc nawet nic przeciwbólowego nie chciałam.Chociaż tam zapewniają naprawdę doskonałe środki. teraz to już nawet nie czuję, że kiedyś mnie cięli ;) co do reszty w Swiss to czystość, opieka i jedzenie na najwyższym poziomie. Także jak któras się zastanawia to naprawdę polecam. A ciuszki dla maleństwa trzeba wziąć bo oni mają swoje ale wiadomo jak to szpitalne rzeczy (trochę sprane i mało ładne )
pozdrawiam i powodzenia zyczę ! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratuluje córeczki i dzięki za relację na gorąco :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak macie jakieś szczegółowe pytania to śmiało piszcie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asik gratulacje i dzięki za relacje!Czyli z tym brakiem higieny to nieprawda?A co musiałaś spakować dla siebie i dziecka do torby, bo z tego co czytałam na ich ulotce to niewiele?Czy położne były cały ten okres do dyspozycji,czy też musiałas leżeć 8 godzin plackiem,jak sprawa karmienia,czy miałas swoją salę czy leżałaś z kimś,czy podają zastrzyki w brzuch typu clexane?Czy połozne instruowały jak zajmować się dzieckiem,w jakich godzinach odwiedziny?jaki lekarz robił ci cesarkę i czy podawanie znieczulenia oraz zakładanie cewnika boli?jak jeszcze coś sobie przypomnę to napiszę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy są konsultantki od laktacji i czy swiss ma parcie na karmienie piersią ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny to ja powiem z mojego doświadczenia pierwszego porodu - cały czas jest położna i pielęgniarka dla dziecka - dwie osobne Panie. W zależności o co chodzi prosi się jedną albo drugą. Ponieważ synek był naszym pierworodnym a mąż nie miał wcześniej styczności z noworodkami poprosił Panie pielęgniarki by pod ich okiem mógł się wszystkiego nauczyć - przebierał, przewijał, uczestniczył w kąpieli, dokarmiał mlekiem, nosił do odbicia. Jak wróciliśmy do domu nie było wielkiego szoku - wszystko jakoś tak naturalnie wyszło mimo że byliśmy sam na sam z problemem. Bardzo polecam Waszym mężom taką edukację - ja dopiero miesiąc po porodzie pierwszy raz przewinęłam synka (bo już musiał wrócić do pracy i stwierdził że dość leniuchowania ;D). Miałam pojedynczą salę zatem jego obecność nie była wielkim problemem dla nikogo. Z tego co wiem stawiają tam na rodzinną atmosferę, nie ma tak że jak goście do Ciebie przyjdą to nie zostaną wpuszczeni. No chyba że ktoś będzie ewidentnie chory to może. No i kiedy dzielisz z kimś salę to może być to dyskomfortowe - szczególnie ta pierwsza doba po. Dlatego jeśli są możliwości każda z dziewczyn ma pojedynczy pokój.

O karmieniu już pisałam - możesz ale nie jest tak że musisz. Dzieci są dokarmiane mleczkiem jeśli istnieje taka potrzeba. Pomoc laktacyjna także jest - musisz jednakże wyrazić taką chęć. Ja głupia myślałam że jakoś daję radę a ostatniego dnia tuż przed wyjściem okazało się że mam nawał i że za chwilę do sobie pomarzę już o karmieniu. Teraz jestem do tego lepiej przygotowana ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
To może rzeczywiście ja tak trafiłam z tą czystościa bo akurat był weekend i tak jak mówicie. Choc i ja zawsze przychodząc na ktg czy kwalifikacje miałam wrażenie super czystości. Zresztą jak jeden z lekarzy oprowadzał nas po oddziale i pokazywał sale to też było czyściutko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kate cewnik zakładają jak masz już znieczulenie, takze nawet nie wiesz kiedy.

Najpierw zrobią ci mały zastrzyk w plecy, ktory znieczuli miejsce w które podane zostanie znieczulenie. Sam zastrzyk to jak przysłowiowy "komar" potem już nic nie czujesz, totalnie nic. Zasłania Cie od pasa w dół, będziesz słyszała wszystko ale nic nie czuła. Anestezjolog siedzi tuż za twoim ramieniem i rozmawia z tobą, pyta o to jak się czujesz, ze masz oddychać spokojnie...takie tam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi cc robił Adam szulc,

Zastrzyki dostajesz clexane ale w ramię codziennie.

Odwiedziny kiedy chcesz.

Położna jest 24 godz na dobę.

Dziecko możesz mieć cały czas przy sobie.

Położna wzywasz do siebie przez nacisniecie guzika na pilocie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja ostatnio bylam u Adama szulca na Zaspie,super lekarz,bardzo delikatny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja rodziłam pierwsze dziecko na klinicznej poprzez cc i właśnie dlatego teraz idę do swissa. Drugi raz takiego horroru nie zniosę. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i wyjdę stamtąd zadowolona.
Wiecie może jak tam wygląda kwestia jedzenia? Czy jest to jedzenia nadające się dla matki karmiącej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oczywiscie,ze jedzenie nadaje sie dla matki karmiacej!

jedzenie jest smaczne i apetycznie podane :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Gdzie lepiej zrobić okulary? (75 odpowiedzi)

J.w. Zastanawiam sie pomiędzy Vision Express a Centrum okulistycznym OPTIMUM na chełmie...może...

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (31 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Jaki wozek wybrac? (83 odpowiedzi)

Dziewczyny jaki wozek wybrac? 2w1, 3w1? Jakiej firmy polecacie? Rodze w wrzesniu :)

do góry