Widok

swissmed poród 2012

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Witam!Czy któraś z was plauje rodzić w tym roku w swissmedzie albo się waha?Ja się waham między swiss a Zaspa.Chodzi o kasę ale też o to aby dziecko było pod dobrą opieką.Za swiss przemawia większość czyli warunki porodu i okresu po,poniewaz obawiam sie rodzić państwowo ale na Zaspie może w razie komplikacji mała będzie bezpieczniejsza hmm..Macie jakieś zdanie?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Widze, że wiekszośc dziewczyn ma podejście, że chca spróbowac jak to jest ale przeciez wtedy juz nie ma odwrotu i jak akcja przebiega sprawnie to trzeba urodzić nie wazne że boli.Żeby jeszcze znieczulenie zewnatrzoponowe było standardem w naszych szpitalach to moze bym spróbowała ale tak to wiem, że to będzie ciężkie przeżycie i jeśli mogę zapobiec bólowi i traumie to wolę to zrobic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również Cię popieram A. Przy czym moja sytuacja jest nieco odmienna - nie mam dużego wyboru - ze względu na stan zdrowia muszę mieć CC i muszę móc liczyć na wsparcie po porodzie bo wiem że będzie bardzo ciężko (raz to już przeżyłam więc wiem na co się nastawiać - i dla tych które wpadną w przerażenie moimi słowami - nie chodzi o ból związany z cc - to był pikuś przy tym co spowodowała moja choroba). Dlatego podjęłam taką decyzję. Ale gdyby np. na Zaspie powiedzieli mi że jeśli legalnie wpłacę cegiełkę powiedzmy 2-3-4 tys. zł i dostanę takie warunki (obecność osoby bliskiej przez cały czas i wsparcie położnych i pielęgniarek przy dziecku) - to ani minuty bym się nie zastanawiała. Niestety nikt tak nie powie - cc na życzenie też nie robię. Dlatego wybieram swissmed z jego wadami i zaletami.

Tak na marginesie - szkoda że u nas mimo wszystko wobec służby zdrowia wszyscy jesteśmy równi - czy składki płaci urząd pracy czy też płacimy niezłe pieniądze co miesiąc. Brakuje mi zarządców szpitali takich jak na zachodzie - standardem jest xyz (przy czym naszym szpitalom daleko do zachodnich standardów) a jeśli chcesz coś więcej oficjalnie dopłacasz i masz. A korzyści z tego mają i szpital, i lekarze, i pielęgniarki-położne bo można ich lepiej wynagrodzić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja po prostu miałam szczęście do porodu w ramach NFZ. A wcześniej sama rozważalam swissmed. Dla mnie były dwa poważne minusy tej placówki - o pierwszej pisałam, że dla mnie podejrzane jest, że przyjmują kobiety do porodu tylko z prawidłową ciażą a w razie komplikacji odsyłają dziecko na Zaspę. Drugi minus: pokoje dwuosobowe. Za taka cenę to mogłyby byc jedynki. Czułabym się wyjątkowo niezręcznie, gdyby w mojej sali przesiadywał np. mąż kobietki, która ze mną leży.
Co do służby zachodniej to tam też nie jest tak kolorowo. Jednak taki szpital z zarządcą u nas by się wg mnie, nie sprawdził. Znając sytuację państwowych szpitali i mentalność ludzką, faworyzowani byliby ci pacjenci, którzy dopłaciliby za usługi ponadstandardowe. Mogłabym się założyć, że jakby było jedno miejsce na porodówce i dwie panie - jedna w bardziej zaawansowanym porodzie ale bez chęci dopłacania do czegokolwiek, a druga - z mniejszym postępem porodu ale za to chętna zostawić trochę pieniędzy, to personel zdecydowałby się przyjąć tę drugą. A tak być nie powinno w ramach państwowej służby zdrowia. Minimum powinno byc zagwarantowane każdemu na tych samych warunkach a ewentualne dopłaty od pacjentów mogłyby być czymś drugorzędnym, ale tak by nie było. Byłby zaraz podział na pacjentów lepszych (tych co dopłacają) i gorszych, z naciskiem na tych pierwszych jeśli chodzi o przyjęcie do placówki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, długo się zbierałam i ciągle nie miałam czasu ;-).
Chciałam Wam przekazać parę info dotyczących swiss-u, zapisałam się na szkołę rodzenia chciałam zobaczyć przy okazji szpital, położną itd.. Co do szkoły rodzenia, położna miła, sympatyczna, uśmiechnięta, zwolenniczka porodów sn, informacje dotyczące cc przekazuje "bo musi ", jest nacisk na karmienie piersią... Co jeszcze.. widziałam oddział - petarda. Wchodząc na oddział nie czujesz, że jesteś w szpitalu, pani miłe, odpowiadają chętnie, pokoje dwuos. ale jak ja byłam to urodziły 3 dziewczyny i każda miała osobny pokój z łazienką, sała do cc znajduje się zaraz przy oddziale, podobno mąż nie może być na sali, tylko stoi za drzwiami przeszklonymi..
Było również spotkanie z pania doktor od noworodków :) ( nigdy nie umiem wypowiedzieć ) bardzo fajna babka, rozmawiałam z nią na temat obiegowej opinii która krąży o swissmedzie, że nie ma sprzętu do ratowania życia dzieci... wszystko nam ładnie wytłumaczyła, widzieliśmy cały ten sprzęt .. robi wrażenie.. pytałam się też dlaczego inni lekarze odradzają porody właśnie tam, wywiązała się z tego strasznie zażarta dyskusja :) Pani doktor powiedziała dokładnie to samo co ja np myślę o tym, że inni chcą wyciągnąć 3 tys do łapy dla swojej wygody i nikt inny oprócz dr nie ma z tego żadnych dodatkowych profitów, a pielegniarki noworodkowe w szpitalach NFZ za swoją stałą pensję mają do "obsłużenia" 30 (!) noworodków na jedną panią...
Dlaczego to wszytsko piszę, bo chciałam Wam powiedzieć, że jeszcze nie byłam na kwalifikacji, ale jestem zdecydowana na poród tam przez cc. Nie wiem jak się ma załatwianie tego cc i powiedzenie tego wprost na kwalifikacji, bo narazie co wyczułam z rozmów np z położna namawia do sn... Mi natomiast w czwartek stwierdzono przepukline pachwinową i nie wiem czy mój gin da mi skierowanie na cc ?... Natomiast po zobaczeniu szpitala, persenelu itd... jestem na tak :)/ a u Was coś więcej w sprawie się ruszyło ? Pozdrawiam Mamusie :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
No to Czarna, jako że mamy prawie ten sam termin, liczę na bieżące info od Ciebie w sprawie cc. I dzięki za powyższe informacje w temacie oddziału i reszty :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki czarna za info bo mam chwile zwatpienia gdyz mam wrażenie że wszyscy na mnie patrza że z tym swiss to moja fanaberia ale nie ukrywam ze mam na to ochotę i w nast.tyg.wybieram się na kwalifikacje.Powiem wprost lekarzowi że chce cc bo juz pisałam z 1 dziewczyną i ona tak zrobiła i podobno nie było problemu.Myślę że oficjalnie pewnie nie wolno im mówić bo wiadomo sn sie powinno ble ble ble ale ja chcę zapłacic i nie przechodzić przez skurcze itp poprostu jestem tchórzem i nie chcę nawet próbować.Może po fakcie bede żałować to się okaże.plus jest taki że w swiss po cc dzieckiem zajmą się połozne a ja będę się regenerować a nie kuśtykać przy dziecku i mam nadzieję że dostanę leki przeciwbólowe chociaż nie wiem jak wtedy będzie wygladała sprawa karmienia a ja jednak chciałabym to akurat naturalnie;)po kwalifikacjach napisze co i jak.pozdrawiam dziewczyny które czuja jak ja:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
dziewczyny a jak późno można się zdecydować na tą kwalifikację ?
w którym tygodniu najpóżnieji mnie przyjmą ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
od 35 tc można przychodzić na kwalifikację, a kiedy najpóźniej nie wiem ???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a wiesz moze co trzeba zabrać do porodu dla siebie i dla dziecka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeszcze nie wiem, chodzę do swissu do szkoły rodzenia i mamy dostać za jakiś czas rozpiskę, wtedy wkleję :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla dziecka tylko ciuszki na wyjście a tata niech przywiezie fotelik/nosidelku w dzień wyjścia.

Dla mamy klapki, koszule, szczotki do zębów, pasta, szampon, mydło, zel pod prysznic.

Cała reszta jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karolla ma rację - tylko najbardziej potrzebne i osobiste rzeczy. Ja za pamięci dorzuciłam do torby ręcznik papierowy (plus normalny) bo po porodzie mocno się krwawi, krem (emolium zwykły) bo mocno pierzchną usta a przy okazji dla siebie do twarzy go używam, chusteczki higieniczne, suszarkę do włosów, szlafrok (choć nie jest konieczny bo łazienka jest w pokoju a na wycieczki raczej się nie chodzi ;D) oraz majtki a w zasadzie majtasy jednorazowe (super wysoko się zakłada i nic nie podrażnia) oraz skarpetki. Bardzo ważne przy CC to mała butelka z wodą z dzióbkiem (im mniejsza tym lepiej) - na początek wzięłam 1,5 litra i za nic nie mogłam się na leżąco napić. W torbie mam jeszcze zmywacz do paznokci (lubię mieć pomalowane) i folię malarską - jakby mi zaczęły wody odchodzić żeby nie pobrudzić tapicerki auta :)

Z uwagi na moje doświadczenie zabieram laktator (przy poprzednim porodzie akurat nie było), muszle laktacyjne aventu (bardzo przydatna rzecz - fajnie formują brodawkę do karmienia i znacząco ograniczają zastoje wyciskając nadmiar mleka z piersi - przy tym należy pamiętać o staniku do karmienia), maść na spękane brodawki i smoczek dla małego (w szpitalu co prawda są ale wolę żeby do jednego konkretnego się przyzwyczaił). A ponieważ jest to nasz drugi synek - zabieram również prezent od niego dla starszego brata :)

I jeszcze jedna ważna rzecz o której kiedyś pisałam - zastanówcie się nad czymś co pozwoli Wam się rozluźnić w WC następnego dnia ;) bo inaczej obiadu nie będzie ;D a i pamiętajcie aby nie było to nic wywołujące śmiech (w stylu książki "Nagrody Darwina") - będzie podwójnie bolało ;)

Ja jadę rodzić do Swiss za jakieś dwa tygodnie więc napiszę swoją relację - nie wątpię że będzie pozytywna :)))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Mi połozna napisała, że kwalifikują 36/37 tydzień.także w nast.tyg.jadę bo wg mojej gin to bedzie 36 chociaz wg mnie 35 ale wolę już to załatwić, żeby miec spokojną głowę. Jak juz się coś wcześniej zacznie to pojade do nich.Oby tylko nie było problemu z cc bo jak mi powiedza, że musze sn to nie wiem czy się zdecyduję..Niezłe pomysły z tym lakierem do paznokci i folią malarska;)a czy to prawda że do porodu nie mozna mieć pomalowanych paznokci czy to jakiś mit?a cesarkę masz wg wskazań czy na życzenie?Ile czasu wczesniej jesteś umówiona na cc tydzień?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Paznokcie to żaden mit.
Nie mogą być pomalowane bo jak zaczną sinieć to przez lakier nie zobaczą. Jak sama nie zmyjesz to oni na pewno sami Ci szybko zmyją.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i lepiej w domu wyjąć wszystkie kolczyki ;) ja miałam ogromny problem, zeby wyjąć kolczyk , ktory mam w uchu w chrzastce od kilku dobrych lat a położna kazała mi to zrobic szybko przed wejściem na sale operacyjna. Takze biżuteria zostaje w domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cesarkę mam z wskazań medycznych - pod to zaświadczenia. Choć wolałabym naturalnie - traf chciał że nocą w trakcie mojego pobytu jedna z pacjentek rodziła naturalnie. Ponieważ niosło się przewodami wentylacyjnymi dość dużo było słuchać - i powiem Wam jedno - w tym wszystkim nie było żadnego braku szacunku ze strony położnej czy pomocy. Wręcz na tyle na ile mogła starała się ulżyć rodzącej - po godzinie nawet cały blok do cc był gotów jakby nie dawała już rady. Z takim wsparciem można próbować :))

Mam wstępnie wyznaczony termin, lekarz jeszcze potwierdzi na wizycie i po usg czy mały jest gotowy do wyjścia. Jeśli nie będzie termin zostanie przesunięty o tydzień później (choć ja wątpię czy wytrzyma). Lekarze są bardzo niechętni przyśpieszania natury - woleliby robić cc w terminie faktycznego porodu. Tylko że jak masz zaplanowany to na sali masz dwóch lekarzy, anestezjologa i asystującą mu osobę, nenatologa, położną i ew. pielęgniarkę noworodkową. A przy takim nagłym porodzie szczególnie w nocy zespół jest troszkę mniejszy. Poza tym ja będę miała narkozę całkowitą więc ważne jest jak najszybsze wydobycie maleństwa na zewnątrz - u mnie ponoć trwało to chwilkę (tak mówi mąż). Dlatego wolałabym żeby wyczekał do odpowiedniego terminu. Aha ta narkoza nie jest popularna - w wyjątkowych przypadkach tylko stosowana dlatego nie bierzcie tego proszę za wyznacznik. Najczęściej stosowane jest znieczulenie od pasa w dół z pełną świadomością rodzącej.

A w kwestii paznokci - no niestety do zabiegów operacyjnych nie wolno mieć pomalowanych. Ja ostatni dzień mam krwistoczerwone, jutro pewnie pomaluję delikatnym różem :) znam dziewczynę która do zabiegu pomalowała zielonym - i paznokcie miały po zmyciu sino-zielony kolor. Dla anestezjologa masakra.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dziewczyny przypomniałam sobie jeszcze o jednej rzeczy którą dziś wpakowałam do torby - te rękawiczki niedrapki dla maleństwa. Warto zabrać ze sobą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj kobitki jak to dobrze, ze jesteście i piszecie na bieżąco ;) Ja mam termin dopiero na 1 stycznia i mimo, ze to moje drugie dziecko i chcę rodzić cc w swissie to i tak mam stresa. Dzięki Waszym informacją trochę mi lżej ;)
Pozdrawiam ;))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Carolajna a masz taką traumę po pierwszy m porodzie że tym razem swiss,rodziłaś naturalnie czy też miałaś cc?U mnie został już tylko miesi ąc a dopiero co rozpoczynałam ten wątek.W środę najprawdopodobniej pojade na kwalifikacje i wtedy podejme decyzję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja akurat mialam cc na klinicznej, ale po tym co sie nasluchalam w szpitalu o porodach sn to gorzej niz z horroru, do teraz mam dreszcze, gdyby nie wskazania do cc na pewno bralabym swissmed
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry