Widok
szkoły tańca
Cześć dziewczyny!
Ciekawa jestem jakie macie zdanie o kursach tańca przed weselem. Czy coś takiego ma sens? czy lepiej improwizować i liczyć na "spontan" w czasie zabawy weselnej. Ktoś moze by mi polecił szkołe tańca. Najlepiej z Gdańska, jakie są koszty. Pozdrawiam wszystkie forumowiczki :)
Ciekawa jestem jakie macie zdanie o kursach tańca przed weselem. Czy coś takiego ma sens? czy lepiej improwizować i liczyć na "spontan" w czasie zabawy weselnej. Ktoś moze by mi polecił szkołe tańca. Najlepiej z Gdańska, jakie są koszty. Pozdrawiam wszystkie forumowiczki :)
Pewnie że ma. Przede wszystkim dla facetów, bo oni rzadko mają poczucie rytmu. Mój luby bał się wogóle pójść gdzieś potańczyć. Pochodziliśmy na kurs pół roku i teraz to nabrał pewności. Mistrzem świata nie jest ale nie o to chodzi. Trenujemy właśnie w związku z weselem. Już nieźle nam walc wychodzi. Ale najlepiej zacząć rok przed albo wczesniej. zależy od poziomu zaawansowania. Jak ktoś nigdy nie tańczył to naprwdę przyda mu się żeby czuć się dobrze, bo przecież na weselu bez tańczenia się nie da. Polecam.
witajcie!!
moj Mąż, poślubiony od dwoch tyg:-) jest zazartym tancerzem, ale tylko na imprezach, spontanicznie i bez ograniczeń!!!!!:-) a wyuczone kroki to dla Niego mordęga:-) przed slubem postanowiłam Go jednak namówić na kurs tanca, przyspieszony, chodzilismy na 10 zajeć po godz przez miesiąc na walca angielskiego. słuchajcie - to było TYLKO 10 lekcji a efekty......wszyscy zachwyceni i nie mogli wyjsc z podziwu!!! owszem - nie wszystko wyszło perfekcyjnie, (stresik zawsze niestety jest) ale przynajmniej nie była to zwykła "bujanka" :-) i dzieki temu nie mielismy problemu z wyborem piosenki na pierwszy taniec, trener wybrał nam sliczny utwor:-)
bardzo sie ciesze, ze chodzilismy na ten kurs, ogromna satysfakcja i radosć po tym jak widzielismy efekty!!!
szkoła to Akademia Tańca Luczak, zajecia mielismy indywidualne w
V LO w Gd-Oliwie na ul.Polanki 130, koszt 60 PLN za godz, reszta info na priv!!!(oczywiscie jak zmowi sie wiecej par to bedzie taniej)
pozdrawiam:-)
PS.lekcje naprawde warte sa swojej ceny!
moj Mąż, poślubiony od dwoch tyg:-) jest zazartym tancerzem, ale tylko na imprezach, spontanicznie i bez ograniczeń!!!!!:-) a wyuczone kroki to dla Niego mordęga:-) przed slubem postanowiłam Go jednak namówić na kurs tanca, przyspieszony, chodzilismy na 10 zajeć po godz przez miesiąc na walca angielskiego. słuchajcie - to było TYLKO 10 lekcji a efekty......wszyscy zachwyceni i nie mogli wyjsc z podziwu!!! owszem - nie wszystko wyszło perfekcyjnie, (stresik zawsze niestety jest) ale przynajmniej nie była to zwykła "bujanka" :-) i dzieki temu nie mielismy problemu z wyborem piosenki na pierwszy taniec, trener wybrał nam sliczny utwor:-)
bardzo sie ciesze, ze chodzilismy na ten kurs, ogromna satysfakcja i radosć po tym jak widzielismy efekty!!!
szkoła to Akademia Tańca Luczak, zajecia mielismy indywidualne w
V LO w Gd-Oliwie na ul.Polanki 130, koszt 60 PLN za godz, reszta info na priv!!!(oczywiscie jak zmowi sie wiecej par to bedzie taniej)
pozdrawiam:-)
PS.lekcje naprawde warte sa swojej ceny!
Ja natomiast chodzilam 1,5 roku- i to wcale nie w związku ze ślubem- do szkoly tańca Tango. Tam uczą 5 tańców klasycznych- walca angielskiego, wiedeńskiego m.in oraz tańców latynoamerykańskich i mambo. Dodatkowo można się nauczyć jak "zgrabnie" tańczyć do muzyki, którą grają z reguly na weselach- i wcale nie zajmuje wiele czasu, żeby posiąść kroki w stopniu, ktory by umożliwił ładny występ na parkiecie przed gośćmi. Sy,mp[atyczni trenerzy organizuja zawody taneczne w obrebie grupy- mozna zapraszac znajomych i sie im prezentowac, co pozwala oswoic sie przed stresem występu publicznego. Bardzo polecam tą wlaśnie szkolę tańca. Tel 608 147 103, 608 350 919, 623 32 20, www.tango.com. pl Trenerzy Diana i Maciej. NAprawde gorąco ichg polecam- bo miło wspominam czas na kursie i z moim narzeczonym od października też będziemy tam ćwiczyć walca przed ślubem :-)))
http://www.pg.gda.pl/~pkwadrat/ niestety strona faktycznie chwilowo nieczynna. Ale ja chodziłam tam rok i zamierzam dalej- ślub za rok i jeszcze chcemy lepiej tańczyć płaciliśmy 80 zł za 8 lekcji po 1,5 godziny. Niestety żeby dowiedzieć sie o spotkanie organizacyjne trzeba wejsć na tę stronę. podejrzewam ze we wrześniu lub październiku będzie informacja. Tak było w zeszłym roku. Organizują spotkanie dla chetnych i mówią co jak i kiedy warto pójsć no i pierwsza lekcja oczywiscie jest za darmo żeby się zorientować.
Zajęcia odbywają się 2 razy w tygodniu po 1,5h, dodatkowo w soboty i niedziele jest godzina podczas której można sobie trenować we wlasnym zakresie i pytać jak sie czegoś nie wie. Ja np chodzilam częściej z moim partnerem,do innych grup- tych niżej i tych wyżej i sobie trenowaliśmy. Nie musieluiśmy za to nic dopłacac, oni kochają taniec i bardzo chętnie uczą, nawet indywidualnie. Są młodzi i bardzo sympatyczni i naprawdę polecam ich szkolę.
ja bardzo chciałam iść na kurs tańca przed weselem,a raczej na lekcje indywidualne , żeby przećwiczyć naszą piosenkę.Oczywiście w wirze różnych jeszcze niezałatwionych spraw nie zdążyliśmy.Wyszło ekstra,mój mąż tak mnie zaskoczył.Wiedział, że jest to dla mnie ważne i się postarał, normalnie to ja lepiej tańczę od niego, ale tym razem to on był gwiazdą. Wszyscy nam klaskali i jeszcze po weselu wspominali jak pieknie tańczyliśmy i każdy siępytał ile ćwiczyliśmy, a to naprawdę był SPONTAN, POLECAM!!!!!
my rownież chodziliśmy na kurs tanca kilka miesiecy przed slubem ale nie tylko z powodu pierwszego tanca weselnego ale dlatego ze chcielismy umiec tanczyc.....
a pierwszy taniec byl najtrudniejszym w moim zyciu poniewaz jakas baardzo inteligentna osoba z obslugi tak wypolerowala lub pokryla czyms kafelki na czesci sali pzreznaczonej do tanca ze malo brakowalo a wywinelabym niezlego orzelka jednoczysnie robiac szpagat juz przy pierwszym kroku..... jak widac nie sposob jest wszystko zaplanowac ale dzieki temu ze sporo przetanczylismy na kursie nikt oprocz nas tego nie zauwazyl ( no i oczywiscie dzieki temu ze mialam dlugą suknie :)
pozdrawiam
izab
a pierwszy taniec byl najtrudniejszym w moim zyciu poniewaz jakas baardzo inteligentna osoba z obslugi tak wypolerowala lub pokryla czyms kafelki na czesci sali pzreznaczonej do tanca ze malo brakowalo a wywinelabym niezlego orzelka jednoczysnie robiac szpagat juz przy pierwszym kroku..... jak widac nie sposob jest wszystko zaplanowac ale dzieki temu ze sporo przetanczylismy na kursie nikt oprocz nas tego nie zauwazyl ( no i oczywiscie dzieki temu ze mialam dlugą suknie :)
pozdrawiam
izab