Widok

szpital Kliniczna a studenci

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Planuję rodzić na Klinicznej, ale ostatnio ktoś mnie zapytał, czy nie przeraża mnie wizja kręcących się tam studentów i 'naukowego' podejścia do pacjenta? Jak tam jest w rzeczywistości? Studenci są zmorą? Faktycznie kobieta czuje się jak obiekt nauk, niz jako pacjent?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja szalenie miło wspominam studentów, pomocni, odpowiadają na wszystkie pytania, położne pomagają przy dzieciach, widać że mają do tego serducho :) Jedynie miałam nieprzyjemną akcję z wenflonem - przekuła mi żyłę i miałam krwiaka a jestem też wrażliwa na takie rzeczy, no ale taki drobiazg może się zdarzyć :) Młodzi ludzie pełni pasji, chętni do zawodu a nie zmęczeni życiem jak część personelu :) Zwykle delikatni bo zestresowani :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Wychodzi, ze kliniczna lamie prawo

"5. Wyrażenia zgody (obok zgody lekarza) na uczestnictwo innych osób poza personelem
medycznym niezbędnym ze względu na rodzaj udzielanego Tobie świadczenia
zdrowotnego (art. 36 ust. 2 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty). "
znalazlam na stronie 10 Karty pacjenta
http://www2.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/karta_praw_pacjenta_07082007.pdf

Wynika jasno ,że studenci nie jest personelem niezbednym do udzielnie swiadczenia
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorki ale ja studentom itp dziękuję bardzo. Akurat tam się urodziłam lata temu, i byłam niezdanym egzaminem kandydatki na położną. Fatalnie prowadziła poród (kolejny już) mojej Mamy - a na końcu oczywiście panika i wzywanie całego personelu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie się wydaje, że jednak jest potrzebna zgoda pacjentki na obecnośc studentów przy badaniu - mnie przynajmniej pytano o taka zgodę właśnie na Klinicznej - dostałam kartkę, którą miałam podpisać. I chodzi mi o obecność a nie o zgodę na badanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Super, tylko wydaje mi się , że to była stażystka, rezydentka , a nie studentka.
Nie zapominajcie, ze tam są studenci studiów medycznych jak i studenci- będący już lekarzami i robiący specjalizację
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mi studenka Róża, 4 lata temu z pomocą położnych odebrała poród sn na Klinicznej - dziewczyna przez cały dzień od bodajrze 7 rano (na porodówce byłam od 5) do porodu do 17 chodziła przy mnie pytała czy coś mi potrzeba byłam bardzo zadowolona. Było widać że jest przestraszona ale dała radę nawet cięcie sama mi zrobiła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgodnie z przepisami prawa studenci mogą być obecni przy badaniach bez zgody pacjenta w szpitalach klinicznych ale studenci NIE MOGĄ badać pacjenta bez jego zgody. Proszę o tym pamiętać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja rodziłam na zaspie więc przy porodzie nie miałam takich doświadczeń ale jak byłam z synkiem w szpitalu na klinicznej to przyszła jedna pani doktor ze studentami i spytała czy mogą zbadać dziecko - zgodziłam się ponieważ tak jak większość forumek uważam, że to nasz obowiązek i inwestycja na przyszłość. Ale ja też jestem osobą, której za drzwiami gabinetu wstyd zostaje na zewnątrz. Dlatego nigdy też nie miałam problemów z lekarzem - mężczyzną.

W każdym razie studenci byli jak dzieci (pierwszy rok) i to badanie przeżyli bardziej niż mój synek ;) niech się uczą bo to taki zawód, że sama teoria na nie wiele się przyda
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przy obu moich porodach byli studenci,zarówno przy cc jak i sn Podpisywałam na to zgodę.
za pierwszym razem -cc, studentki podawały mi wodę , rozmawiały ze mną podczas podawania oxy. BYło to miłe , bo szpital zamknięty dla odwiedzających ze względu na grypę. Zbuntowałam sie , gdy jedna z nich 4 razy próbowała mi założyć cewnik, To już było bolesne i poprosiłam o położną.
Przy sn było kilkoro studentów. Jeden z nich na zakończenie podszedł do mnie i powiedział , że pierwszy raz widział poród na żywo i wyraźnie wzruszony stwierdził , że będzie to już zawsze pamietał - miłe.

Wychodzę z założenia ,że fajnie gdyby moja córka mogł trafić na ginekologa , który miał szansę gdzieś praktycznie wykorzystać swoją wiedzę
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak trafiłam na patologię 3 lata temu na Klinicznej to tez mi dali do podpisania ten świstek :) zgodziłam się. po tygodniu pobytu na patologii wywołali mi poród i urodziłam. jakoś nie przypominam sobie żeby studenci byli natrętni. jak był obchód to nawet na nich nie patrzyłam ;) rozmawiałam z lekarzem albo parzyłam sobie na ścianę ;)
żaden student mnie nie badał ginekologicznie, tylko macali brzuch ewentualnie :)
przy 2 porodzie nic nie podpisywałam bo czasu nie było ;) od pierwszego skurczu do urodzenia dziecka minęło 3 godziny. jak trafiłam do szpitala to po 20 minutach urodziłam ;) papiery wypełniałam jak parłam na porodówce :P
ale to sierpień był więc studentów nie było ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja na izbie przyjęć na 100% podpisywałam zgodę na obecność studentów przy porodzie. Zawsze można takiej zgody nie udzielić, ale uważam, że na kimś się muszą nauczyć być lekarzem, więc nie miałam nic przeciwko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
szczerze mówiąc nie przypominam sobie aby ktoś pytał mnie o zgodę na obecność studenta... a już tym bardziej aby student mnie zbadał... tak mnie zbadał, że aż gwiazdy zobaczyłam :/
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moja znajoma dzwonila do ministerstwa zdrowia w tej kwestii i jak najbardziej w tym przypadku wymagana jest zgoda pacjenta. Ale z gdanska skarg jest malo, wiec oni nie wiedza o tym problemie, zeby interweniowac. Wiec dziewczyny piszcie skargi, bo inaczej nic sie tam nie zmieni.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

obecność studentów na Klinicznej przy badaniach

Czy przy przyjęciu do tego szpitala podpisuje się jakąś zgodę na obecność studentów czy po prostu pacjentki nie mają tam nic do gadania?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgodzę się z wami że cała wataha to przesada ale 1 czy 2 studentów ,jak oni mają się czegokolwiek nauczyć .
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

do normalnej

Święte krowy czy nie... nic nie tłumaczy obecności przyszłych stomatologów w grupie 10-osobowej przy porodzie. Być może rzeczywiście coś się w prawie zmieniło i teraz nie trzeba mieć zgody na obecność studentów przy porodzie, badaniu w szpitalu klinicznym. Jak ja leżałam na Klinicznej dostawałam zawsze papierek do podpisania z taką zgodą. Raz podpisałam, a drugi raz nie - chciałam podpisać ale z zaznaczeniem, że przy wszystkich "zabiegach" wyrażam zgodę na obecnośc tylko jednej osoby z braci studenckiej. Nie chciałam, żeby oglądały mnie tłumy niekoniecznie zainteresowane. Odpowiedziano mi, że nie ma takiej możliwości, bo personel nie może przewidzieć, czy na oddziale będzie jedna osoba czy pięć a oni wszyscy muszą zaliczyć praktyki i się nauczyć czegoś. No to zgody nie podpisałam.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Mnie studentka badała ginekologicznie przed operacją jajników, i wiem że muszą si kiedyś i na kimś uczyc, pierw zbadał lekarz, nie mowił co mi jest a pozniej ona i miala znaleźc mojego guza - matko, wiem ze ona sie denerwowala ale delikatnosci za grosz ;D hahaha

najlepsze jest to, ze po kilku latach trafilam na nioą przyadkiem jak juz jako lekarz pracowala - praktyka na mnie się przydala ;)
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety (oczywiście nie wszystkie) ale niektóre "mamusie" tak się właśnie zachowują jak święte krowy ,myślą że są pępkiem świata,czytanie ze zrozumieniem się kłania nie napisałam że wszystkie ale niektóre,ja rodziłam na Zaspie 2 razy i też trafiłam na studentów,jakoś mi nie przeszkadzało w końcu MUSZĄ SIĘ GDZIEŚ NAUCZYĆ,niejednokrotnie studenci byli bardziej pomocni niż "stare wygi" ,jeżeli ktoś wybiera szpital kliniczna to niech liczy się z tym że mogą być studenci,a jeżeli jest bardzo wrażliwy i może odczuwać dyskomfort niech idzie do prywatnego szpitala,tam nie ma studentów.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
znalazłam w art.22 Karty Praw Pacjenta taki zapis:
Art. 22.
1. W celu realizacji prawa, o którym mowa w art. 20 ust. 1, osoba wykonująca zawód medyczny ma obowiązek postępować w sposób zapewniający poszanowanie intymności i godności pacjenta.

2. Osoby wykonujące zawód medyczny, inne niż udzielające świadczeń zdrowotnych, uczestniczą przy udzielaniu tych świadczeń tylko wtedy, gdy jest to niezbędne ze względu na rodzaj świadczenia. Uczestnictwo, a także obecność innych osób wymaga zgody pacjenta, a w przypadku pacjenta małoletniego, całkowicie ubezwłasnowolnionego lub niezdolnego do świadomego wyrażenia zgody, jego przedstawiciela ustawowego, i osoby wykonującej zawód medyczny, udzielającej świadczenia zdrowotnego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mysle w przypadku szpitalu na klinicznej tu chodzi o kulture wykadowcow, ktorzy przychodza ze studnetami.
Bo nagminne bybylo, gdy lezalam na patologii, ze przychodzil jeden lekarz i 10 studentow. a jak przychodzil szef, to opwoiadla twoj przypadek ,jak bys byla nikim, bo tak sie nie mowi o czlowieku.
niestety znam przypadki, gdy pacjentka odmaiwa badania przy studentach, to slycszy od lekarza, zeby zmienial szpital...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

do góry