Widok

szyna Koszli

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Cześć.
Byłam ostatnio na USG bioderek u Sieliwończyka. Mała ma 6 tygodni i stwierdzona dysplazję typu IIa minus. Czy dzieciaczek którejś z Was miał taki sam typ dysplazji rozpoznany w tym samym wieku? Jeśli tak to jak długo musiałyście zakładać szynę Koszli?
Nam lekarz powiedział że może wystarczy 6 tygodni a może będzie 12 i nie wiem czy woli tak powiedzieć na wszelki wypadek czy to jest bardzo prawdopodobne że aż tak długo to będzie trwać. Dlatego pytanie do mam których dzieci miały właśnie ten typ dysplazji w tym wieku.
Czytałam inne wątki ale nie znalazłam odpowiedzi dokładnie na to pytanie.
W ogóle nie rozumiem tych typów. Gdzieniegdzie przeczytałam że typ IIa nie nadaje się do leczenia tylko do szerokiego pieluchowania. Czy to znaczy że inaczej jest dla IIa plus i dla IIa minus?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to jak długo ponosicie szynę zależy od tego jak sie do tego przyłożycie :) Myśmy mieli lewostronną dysplazje i prawostronne zwichnięcie czyli najgorsza opcja. Pamiętaj że lepiej ponosić dłużej niż później mieć jakieś problemy. Ja już nawet nie pamiętam ile Kornelia nosiła rozwórke ;) Było, minęło i z głowy wyleciało hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, my również byliśmy u dr Sieliwończyka, ciut wcześniej, gdzieś około 4 tygodnia... Mieliśmy szynę przez 6 tygodni. Potem kontrola i jeszcze bodajże 2 tygodnie ale tylko na noc. Mieliśmy mocniejszą dysplazję bo typ III.
Stosuj się do porad lekarza i bądź konsekwentna w stosowaniu szyny, to szybciej maluch się wyleczy :)
No i pocieszę Cię że dzieci szybko oswajają się z tą szyną, bo pozycja "żabki" jest dla nich naturalna. Do tego są jeszcze malutkie, więc nie uczą się np. siadać, także ich rozwój idzie dobrym torem.
powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

do góry