Widok
teściowa
Cześć dziewczyny. mam kłopot z teściową. To nie jest w sumie zła kobieta, jakoś się dogadujemy. Ale wchodzi do mnie do domu bez pukania. Ma klucze bo odprowadza mi dziecko do szkoły, ale jak przychodzi nawet na imieniny to otwiera sobie drzwi sama a nie puka czy dzwoni. Co zrobić aby nie urazić ale by zrozumiała że to mój dom a nie jej i ona jest tylko gościem.
Ja Kuba bogu tak Bóg Kubie tzn. też bym "wlazła" parę razy bez pukania, a jak by się oburzyła, to bym zwróciła uwagę, że mamusia do nas też nie puka.
Albo zainstalowałabym jeszcze łańcuszek do drzwi - jak jesteś w domu to zakładasz łańcuszek - jak się oburzy czemu masz zamknięte na łańcuszek i nie może wejść to powiesz "nie słyszałam żeby mamusia pukała" - taki łańcuszek to grosze kosztuje, a może pomoże...
Albo zainstalowałabym jeszcze łańcuszek do drzwi - jak jesteś w domu to zakładasz łańcuszek - jak się oburzy czemu masz zamknięte na łańcuszek i nie może wejść to powiesz "nie słyszałam żeby mamusia pukała" - taki łańcuszek to grosze kosztuje, a może pomoże...
przepraszam..... tak na temat
http://demotywatory.pl/3394379/Dobry-prezent-dla-tesciowej
http://demotywatory.pl/3394379/Dobry-prezent-dla-tesciowej
ja bym chyba zainstalowała "coś" blokującego...albo wkładała klucz od środka jak jestem w domu, albo kupiła łańcuszek - mi też raczej trudno byłoby zwrócić jej bezpośrednią uwagę, ale jakby mnie to aż tak koszmarnie denerwowało (a domyślam się, że tak) to starałabym się znależć jakieś pośrednie rozwiązanie i sprowokować, żeby sama się opamiętała....
też miałam kiedyś pewne uwagi do teścia, bo zawsze właził do nas w buciorach....nie interesowało mnie to, że jest lato, albo że ma czyste buty...po prostu byłam i jestem zdania że to mieszkanie a nie dwór i szacunek do właścicieli wymaga by obuwie zostawiać na przedpokoju...uwagi niestety mu sama nie zwróciłam, ale rozmawiałam o tym z mężem i teraz jak teść przychodzi to mąż lub ja zawsze dajemy mu kapcie do ubrania...mówiąc "tu ma tata kapcie":) myślę, że głupi nie jest.....
też miałam kiedyś pewne uwagi do teścia, bo zawsze właził do nas w buciorach....nie interesowało mnie to, że jest lato, albo że ma czyste buty...po prostu byłam i jestem zdania że to mieszkanie a nie dwór i szacunek do właścicieli wymaga by obuwie zostawiać na przedpokoju...uwagi niestety mu sama nie zwróciłam, ale rozmawiałam o tym z mężem i teraz jak teść przychodzi to mąż lub ja zawsze dajemy mu kapcie do ubrania...mówiąc "tu ma tata kapcie":) myślę, że głupi nie jest.....
http://demotywatory.pl/1162447/Wizyta-tesciowej
zamykałabym dzrzwi na klucz na zamek i tak ja pisze wyzej ktos łancuszek na drzwi i
zamykałabym dzrzwi na klucz na zamek i tak ja pisze wyzej ktos łancuszek na drzwi i
Ja mam z kolei podobne sytuacje z opiekunką. Jak już wychodzi ode mnie to bardzo często czegoś zapomni, albo telefonu, okularów, książki czy kluczy. Czekam chwilę, bo zdarza jej się wrócić, ale nie puka tylko wchodzi. Ostatnio zapomniała telefonu i wróciła się chyba po 10 minutach. Też nie zapukała, a ja akurat byłam w trakcie przebierania. Przestraszyłam się, że ktoś wchodzi i zaczęłam się okrywać czym popadnie :-)
Ale byłam zła, że nie zapukała, bo czułam że narusza w tym momencie moją prywatność. Zasugerowałam, żeby kładła te rzeczy w jednym miejscu.
Ale byłam zła, że nie zapukała, bo czułam że narusza w tym momencie moją prywatność. Zasugerowałam, żeby kładła te rzeczy w jednym miejscu.
zrób jej taki obiadek, następnym razem (o ile przezyje, hehe) nie bedzie sie czepiać źle pokrojonej marchewki w zupie ;)
http://demotywatory.pl/2688260/Sposob-na
http://demotywatory.pl/2688260/Sposob-na
Ostatnio sąsiad opowiedział mi dobry kawał z teściowymi w roli głównej:
Polak, Rusek i Niemiec aplikują do Amerykańskich komandosów - Marines czy jak tam ich zwą. Przeszli szkolenia i dochodzą do egzaminu. Stają na hollu przed 3 drzwiami. Przełożony informuje ich, iż w każdym z pokoi jest każdego teściowa, dostaną pistolet i każdy ma zabić swoją teściową.
Niemiec wchodzi jako pierwszy: wchodzi a tam faktycznie na krzesełku siedzi teściowa. Spojrzał jej prosto w oczy i nawet nie wycelował - wyszedł.
Wchodzi Rusek - popatrzyła na "mamusię", wycelował, ręce mu zaczęły drżeć, teściowa flachę wyciągnęła, wypili i rusek pijany wyszedł - nie mógł zabić kompana od butelki.
Do trzeciego pokoju wchodzi Polak. Drzwi się zamykają słychać trzask, a potem straszliwy łomot. Wpada przełożony do pokoju i widzi martwą teściową na podłodze a obok rozwalone krzesło. Co się stało? - pyta przełożony. Daliście nam ślepaki więc musiałem się krzesłem posłużyć żeby ją zabić - spokojnie odpowiada Polak...
Polak, Rusek i Niemiec aplikują do Amerykańskich komandosów - Marines czy jak tam ich zwą. Przeszli szkolenia i dochodzą do egzaminu. Stają na hollu przed 3 drzwiami. Przełożony informuje ich, iż w każdym z pokoi jest każdego teściowa, dostaną pistolet i każdy ma zabić swoją teściową.
Niemiec wchodzi jako pierwszy: wchodzi a tam faktycznie na krzesełku siedzi teściowa. Spojrzał jej prosto w oczy i nawet nie wycelował - wyszedł.
Wchodzi Rusek - popatrzyła na "mamusię", wycelował, ręce mu zaczęły drżeć, teściowa flachę wyciągnęła, wypili i rusek pijany wyszedł - nie mógł zabić kompana od butelki.
Do trzeciego pokoju wchodzi Polak. Drzwi się zamykają słychać trzask, a potem straszliwy łomot. Wpada przełożony do pokoju i widzi martwą teściową na podłodze a obok rozwalone krzesło. Co się stało? - pyta przełożony. Daliście nam ślepaki więc musiałem się krzesłem posłużyć żeby ją zabić - spokojnie odpowiada Polak...


[/url]
[/url]