Widok
Ja bym tego nie robiła pod żadnym pozorem, a po co. Moja suknię przed ślubem widział tylko mój przyszły mąż a cała reszta dopiero na ślubie i to było mi łe zaskoczenie. A po co wszyscy mają wiedziec jak będziesz wyglądac. Nie wysyłaj. Powiedz że chcesz żeby to była niespodzianka i się nie przejmuj co ona tam powie.
Ja z moja tesciowa na szczescie nie rozmawiam na temat slubu raczej - tesciowie sa smiertelnie obrazeni ze mielismy czelnosc im sie przeciwstawic i nie robic tradycyjnego weslea, tylko takie bardziej przyjecie (jak oni to nazywaja wprost "stype"). Spytala sie mnie wczoraj wprawdzie nawet cos o suknie, ale ja zbylam - nie mam zamiaru sie z nia rozgadywac. Nie przepadamy za soba, ona wszytsko krytykuje wiec i suknie by skrytykowala a ja mialabym popsuty humor. Aha - jak jej powiedzielismy ze sie chcemy pobrac to padlo: "Czy wy to na pewno przemysleliscie???" a potem "Robcie co chcecie". Coz za mila reakcja... Czlowiek od razu sie cieszy ze wchodzi do tej rodziny...
Pozdr :)
Pozdr :)
Wiesz Zenus - jakby on to czytal to moze faktycznie poczulby sie troche glupio, ale na szczescie jest na tyle obiektywny, ze sam wie jaka jego mama jest. Po ostatniej mojej wizycie u niej gdzie skrytykowala wszystko (przyjecie weselne, nasze meble, nasz samochod itp) chyba z nia pogadal bo wczoraj zadnej krytyki nie uslyszalam... Ale taka krytyka jest strasznie wkurzajaca i powiem Ci szczerze ze jemu jest jeszcze bardziej przykro niz mnie - wlasnie dlatego ze to jest jego matka... Wiesz - sa granice pomiedzy szczeroscia a brakiem kultury - moj narzeczony o tym wie (jego mama nie wie) i dlatego jest mu nawet wstyd za nia...
Witajcie!
Moja teściowa pojechała z moją mamą i siostrą do salonu, w celu znalezienia czegoś dla siebie,a ja miałam swoją przymiarkę. Teściowa była baaaaardzo ciekawa,jak wygląda sukienka ale...nie uwierzycie-wyszła z salonu na czas przymiarki.Powiedziała że chce mieć niespodziankę w dniu ślubu.I faktycznie miała-była zachwycona i bardzo zadowolona,że zobaczyła mnie w "pełnej krasie" dopiero w dniu ślubu.
Acha, poza tym powiedziała mi że jeśli przyszła teściowa ogląda suknię,to przynosi to pecha-może taki argument przekona Twoją przyszłą teściowa?
Powodzenia
Moja teściowa pojechała z moją mamą i siostrą do salonu, w celu znalezienia czegoś dla siebie,a ja miałam swoją przymiarkę. Teściowa była baaaaardzo ciekawa,jak wygląda sukienka ale...nie uwierzycie-wyszła z salonu na czas przymiarki.Powiedziała że chce mieć niespodziankę w dniu ślubu.I faktycznie miała-była zachwycona i bardzo zadowolona,że zobaczyła mnie w "pełnej krasie" dopiero w dniu ślubu.
Acha, poza tym powiedziała mi że jeśli przyszła teściowa ogląda suknię,to przynosi to pecha-może taki argument przekona Twoją przyszłą teściowa?
Powodzenia
jak nie chcesz pokazac, to nie pokazuj i kropka! i nie miej zadnych wyrzutow! nie daj sie szantazowac! badz asertywna i pamietaj o granicach! to bedzie Twoj dom, a nie tesciowej. jak od poczatku pokazesz swoje zdanie (grzecznie), to potem bedzie Ci latwiej. nie musisz ulegac naciskom. masz prawo do wlasnego zdania i swoich decyzji!
podobno mamy Panow Mlodych tak w wiekszosci reaguja na wiesc o slubie swoich synow. czepiaja sie i krytykuja wszystko - taka reakcja po prostu. na slubie i weselu moze dojsc do eskalacji niezadowolenia tesciowej - trzeba sie uodpornic...
wiec sie dziewczyny postarajcie nie przejmujcie! zwalmy to na karb skomplikowanej kobiecej psychiki ;)
podobno mamy Panow Mlodych tak w wiekszosci reaguja na wiesc o slubie swoich synow. czepiaja sie i krytykuja wszystko - taka reakcja po prostu. na slubie i weselu moze dojsc do eskalacji niezadowolenia tesciowej - trzeba sie uodpornic...
wiec sie dziewczyny postarajcie nie przejmujcie! zwalmy to na karb skomplikowanej kobiecej psychiki ;)
Jak nie chcesz, to po prostu nie pokazuj. I powiedz, że chcesz wszytskim sprawić niespodziankę, a także to, że chyba ona wie, że wybrałaś najładniejszą ;-)
A moja przyszła widziała sukienkę w internecie i tylko powiedziała ładna, a przy okazji pooglądałyśmy dużo innych i nawet się mnie spytała czy nie myślałam o spodniach (a ja nie myślałam). Razem też oglądałyśmy bukiety :-)
Ukochany też widział suknię na stronkach www i powiedział, że w innej sobie mnie nie wyobraża. A mojej mamie się nie podoba, bo nie ma falbanek, a jestem szczupła, więc mogłabym sobie pozwolić zrobić się na "królewnę śnieżkę".
A moja przyszła widziała sukienkę w internecie i tylko powiedziała ładna, a przy okazji pooglądałyśmy dużo innych i nawet się mnie spytała czy nie myślałam o spodniach (a ja nie myślałam). Razem też oglądałyśmy bukiety :-)
Ukochany też widział suknię na stronkach www i powiedział, że w innej sobie mnie nie wyobraża. A mojej mamie się nie podoba, bo nie ma falbanek, a jestem szczupła, więc mogłabym sobie pozwolić zrobić się na "królewnę śnieżkę".
nie wysylaj, zwlaszcza że suknia to tak naprawdę połowa stroju na ślub, wiele daje makijaż, fryzura, kwiaty, dodatki. To taka wisienka na torcie, ale wlaśnie ona nadaj smaku.
Ubierzesz suknię do "codziennego" wyglądu i potem ciotki-pociotki będa plotkowac. Obiecaj teściowej, ze wyslesz jej zdjęcie ze ślubu, bo chcesz się zaprezentować w pełnej krasie, jeśli chce pokazać rodzinie, sąsiadkom itp. To ją powinno uspokoić. Pozdrawiam.
Ubierzesz suknię do "codziennego" wyglądu i potem ciotki-pociotki będa plotkowac. Obiecaj teściowej, ze wyslesz jej zdjęcie ze ślubu, bo chcesz się zaprezentować w pełnej krasie, jeśli chce pokazać rodzinie, sąsiadkom itp. To ją powinno uspokoić. Pozdrawiam.
Ja też nie wysłałabym na Twoim miejscu. Ja mam szczęście, bo po 1 - teściowa mnie chyba lubi, a po 2 - mieszka na drugim końcu Polski, więc nie ma możliwości się wtrącać. Pytała tylko, ile kosztowała suknia, a jak usłyszała niską cenę, to powiedziała: "No to zobaczymy". Pewnie chce porównać ze swoją córką, która miała ślub 1,5 miesiąca temu.
Moja matka jest za granicą, więc też sukni nie widziała. Generalnie nie widział jej nikt oprócz mnie.
Moja matka jest za granicą, więc też sukni nie widziała. Generalnie nie widział jej nikt oprócz mnie.
Jak ja niecierpie swojej przyszlej tesciowej. Kiedys byla bardzo mila d..e mi lizala od kad mojego K. siostra znalazla sobie chlopaka ma mnie gdzies, moje zdanie itp. Wszystko co mialo byc mojego K. (caly dom) od tego mometu sie zmienilo. Z przyczy nie zaleznych ode mnie i od mojego Miska musielismy odwolac slub, ktory mial sie odbyc we wrzesniu 2006, wiec planowalismy sobie na nowo na rok 2007 ale przez ta wredna j....a babe nie mozemy, bo na zaczela juz planowac swojej najkochanszej coreczki slub wynajela juz sale i zespol. Jak tu zyc z takimi ludzmi. Mnie to z nerwow nie dlugo rozerwe.
hej ja miałam slub juz w czerwcu, fajnie było i tesciowie potrafili sie zachowac, nie wysłałam tesciowej zdjęcia i dobrze zrobiłam wybrałam sobie bardzo ładna sukienke podkreślajaca moja figure:) tesciowa była w szoku jak mnie zobaczyła wogule sie niespodziewała że bede z****iscie wygladać.
A dla ciebie mam rade, jezeli zgadzacie sie z swoim narzeczonym weście ślub w małym gronie jak chcecie byc ze soba. Nie ważne czy bedzie wesele, to niedaje gwarancji szczęścia najwazniejsze abyscie byli zesoba szcześliwi.
Pozdrawiam
A dla ciebie mam rade, jezeli zgadzacie sie z swoim narzeczonym weście ślub w małym gronie jak chcecie byc ze soba. Nie ważne czy bedzie wesele, to niedaje gwarancji szczęścia najwazniejsze abyscie byli zesoba szcześliwi.
Pozdrawiam