Widok
Mam pytanie. Dlaczego tak źle mówicie o swoich przyszłych teściowach? Przecież one wychowały waszych przyszłych mężów. Moją sukienkę będzie szyła moja mama, a z miłą chęcią pokażę ją wczęśniej teściowej i teściowi. Z teściami trzeba żyć w zgodzie. Może kiedyś będziemy ich potrzebować bardziej niż nam się wydaje. Moja bratowa przed ślubem zapierała się, że nigdy nie powie do moich rodziców mamo i tato. Teraz mówi mamusiu i tatusiu. Zastanówcie się trochę czy jest sens toczyć jakąkolwiek walkę z teściami. A jeżeli chodzi o tą sukienkę, to nie widzę żadnego problemu w tym, ze teściowa chciałaby zobaczyć wcześniej i pewnie pochwalić się przed znajomymi jak pięknie będzie wyglądała jej synowa. Po co jeszcze przed ślubem robić sobie nawzajem przykrości, to nie ma sensu.
adriana napisał(a):
> hej ja miałam slub juz w czerwcu, fajnie było i tesciowie
> potrafili sie zachowac, nie wysłałam tesciowej zdjęcia i dobrze
> zrobiłam wybrałam sobie bardzo ładna sukienke podkreślajaca
> moja figure:) tesciowa była w szoku jak mnie zobaczyła wogule
> sie niespodziewała że bede z****iscie wygladać.
> A dla ciebie mam rade, jezeli zgadzacie sie z swoim narzeczonym
> weście ślub w małym gronie jak chcecie byc ze soba. Nie ważne
> czy bedzie wesele, to niedaje gwarancji szczęścia najwazniejsze
> abyscie byli zesoba szcześliwi.
> Pozdrawiam
My nie chcemy robic wielkiego weselicha, mamy w planie malutkie wesele.
> hej ja miałam slub juz w czerwcu, fajnie było i tesciowie
> potrafili sie zachowac, nie wysłałam tesciowej zdjęcia i dobrze
> zrobiłam wybrałam sobie bardzo ładna sukienke podkreślajaca
> moja figure:) tesciowa była w szoku jak mnie zobaczyła wogule
> sie niespodziewała że bede z****iscie wygladać.
> A dla ciebie mam rade, jezeli zgadzacie sie z swoim narzeczonym
> weście ślub w małym gronie jak chcecie byc ze soba. Nie ważne
> czy bedzie wesele, to niedaje gwarancji szczęścia najwazniejsze
> abyscie byli zesoba szcześliwi.
> Pozdrawiam
My nie chcemy robic wielkiego weselicha, mamy w planie malutkie wesele.
:-)) Nika ja też bede miala swoj wielki dzien 12 sierpnia 2006 pozdrawiam Ciebie i wszystkie inne 12sierpniowe panny młode :-* :-* Jeśli chodzi o moją teściowa to jest wporządku, zawsze jasno i wyraźnie wyraża swoje zdanie ale nigdy nie wtrąca sie w nasze życie. a czy mnie lubi? mysle ze tak, chociaz nie jest osobą która nie okazuje raczej uczuć :))))
Witajcie:)
mnie na szczescie los obdarzył wspaniałą (przyszłą - ślub 12.08.2006) teściową:) dzis przypadkiem wywiązał się temat mojej wymarzonej sukienki - zapytała wprost - jaką sobie wyobrażam;) i nie ze wścibstwa tak jak wiele z Was tu uważa tylko dlatego żeby Mój Misiaczek nie wygladał przy mnie niestosownie biorąc pod uwagę kolorystykę jego stroju - no bo chyba nie wyobrażacie sobie że ja mając niebieskie dodatki zgodziłabym sie aby mial np. bordowe prazki na garniturku;D wiec badzcie troszke bardziej zyczliwe - zdjecia swoje niekoniecznie - ale sukienki np z katalogu... czemu nie;D
pozdrawiam serdecznie wszystkie przyszłe panny młode:)
mnie na szczescie los obdarzył wspaniałą (przyszłą - ślub 12.08.2006) teściową:) dzis przypadkiem wywiązał się temat mojej wymarzonej sukienki - zapytała wprost - jaką sobie wyobrażam;) i nie ze wścibstwa tak jak wiele z Was tu uważa tylko dlatego żeby Mój Misiaczek nie wygladał przy mnie niestosownie biorąc pod uwagę kolorystykę jego stroju - no bo chyba nie wyobrażacie sobie że ja mając niebieskie dodatki zgodziłabym sie aby mial np. bordowe prazki na garniturku;D wiec badzcie troszke bardziej zyczliwe - zdjecia swoje niekoniecznie - ale sukienki np z katalogu... czemu nie;D
pozdrawiam serdecznie wszystkie przyszłe panny młode:)
hej ja miałam slub juz w czerwcu, fajnie było i tesciowie potrafili sie zachowac, nie wysłałam tesciowej zdjęcia i dobrze zrobiłam wybrałam sobie bardzo ładna sukienke podkreślajaca moja figure:) tesciowa była w szoku jak mnie zobaczyła wogule sie niespodziewała że bede z****iscie wygladać.
A dla ciebie mam rade, jezeli zgadzacie sie z swoim narzeczonym weście ślub w małym gronie jak chcecie byc ze soba. Nie ważne czy bedzie wesele, to niedaje gwarancji szczęścia najwazniejsze abyscie byli zesoba szcześliwi.
Pozdrawiam
A dla ciebie mam rade, jezeli zgadzacie sie z swoim narzeczonym weście ślub w małym gronie jak chcecie byc ze soba. Nie ważne czy bedzie wesele, to niedaje gwarancji szczęścia najwazniejsze abyscie byli zesoba szcześliwi.
Pozdrawiam
Jak ja niecierpie swojej przyszlej tesciowej. Kiedys byla bardzo mila d..e mi lizala od kad mojego K. siostra znalazla sobie chlopaka ma mnie gdzies, moje zdanie itp. Wszystko co mialo byc mojego K. (caly dom) od tego mometu sie zmienilo. Z przyczy nie zaleznych ode mnie i od mojego Miska musielismy odwolac slub, ktory mial sie odbyc we wrzesniu 2006, wiec planowalismy sobie na nowo na rok 2007 ale przez ta wredna j....a babe nie mozemy, bo na zaczela juz planowac swojej najkochanszej coreczki slub wynajela juz sale i zespol. Jak tu zyc z takimi ludzmi. Mnie to z nerwow nie dlugo rozerwe.
Ja też nie wysłałabym na Twoim miejscu. Ja mam szczęście, bo po 1 - teściowa mnie chyba lubi, a po 2 - mieszka na drugim końcu Polski, więc nie ma możliwości się wtrącać. Pytała tylko, ile kosztowała suknia, a jak usłyszała niską cenę, to powiedziała: "No to zobaczymy". Pewnie chce porównać ze swoją córką, która miała ślub 1,5 miesiąca temu.
Moja matka jest za granicą, więc też sukni nie widziała. Generalnie nie widział jej nikt oprócz mnie.
Moja matka jest za granicą, więc też sukni nie widziała. Generalnie nie widział jej nikt oprócz mnie.
nie wysylaj, zwlaszcza że suknia to tak naprawdę połowa stroju na ślub, wiele daje makijaż, fryzura, kwiaty, dodatki. To taka wisienka na torcie, ale wlaśnie ona nadaj smaku.
Ubierzesz suknię do "codziennego" wyglądu i potem ciotki-pociotki będa plotkowac. Obiecaj teściowej, ze wyslesz jej zdjęcie ze ślubu, bo chcesz się zaprezentować w pełnej krasie, jeśli chce pokazać rodzinie, sąsiadkom itp. To ją powinno uspokoić. Pozdrawiam.
Ubierzesz suknię do "codziennego" wyglądu i potem ciotki-pociotki będa plotkowac. Obiecaj teściowej, ze wyslesz jej zdjęcie ze ślubu, bo chcesz się zaprezentować w pełnej krasie, jeśli chce pokazać rodzinie, sąsiadkom itp. To ją powinno uspokoić. Pozdrawiam.
Jak nie chcesz, to po prostu nie pokazuj. I powiedz, że chcesz wszytskim sprawić niespodziankę, a także to, że chyba ona wie, że wybrałaś najładniejszą ;-)
A moja przyszła widziała sukienkę w internecie i tylko powiedziała ładna, a przy okazji pooglądałyśmy dużo innych i nawet się mnie spytała czy nie myślałam o spodniach (a ja nie myślałam). Razem też oglądałyśmy bukiety :-)
Ukochany też widział suknię na stronkach www i powiedział, że w innej sobie mnie nie wyobraża. A mojej mamie się nie podoba, bo nie ma falbanek, a jestem szczupła, więc mogłabym sobie pozwolić zrobić się na "królewnę śnieżkę".
A moja przyszła widziała sukienkę w internecie i tylko powiedziała ładna, a przy okazji pooglądałyśmy dużo innych i nawet się mnie spytała czy nie myślałam o spodniach (a ja nie myślałam). Razem też oglądałyśmy bukiety :-)
Ukochany też widział suknię na stronkach www i powiedział, że w innej sobie mnie nie wyobraża. A mojej mamie się nie podoba, bo nie ma falbanek, a jestem szczupła, więc mogłabym sobie pozwolić zrobić się na "królewnę śnieżkę".
jak nie chcesz pokazac, to nie pokazuj i kropka! i nie miej zadnych wyrzutow! nie daj sie szantazowac! badz asertywna i pamietaj o granicach! to bedzie Twoj dom, a nie tesciowej. jak od poczatku pokazesz swoje zdanie (grzecznie), to potem bedzie Ci latwiej. nie musisz ulegac naciskom. masz prawo do wlasnego zdania i swoich decyzji!
podobno mamy Panow Mlodych tak w wiekszosci reaguja na wiesc o slubie swoich synow. czepiaja sie i krytykuja wszystko - taka reakcja po prostu. na slubie i weselu moze dojsc do eskalacji niezadowolenia tesciowej - trzeba sie uodpornic...
wiec sie dziewczyny postarajcie nie przejmujcie! zwalmy to na karb skomplikowanej kobiecej psychiki ;)
podobno mamy Panow Mlodych tak w wiekszosci reaguja na wiesc o slubie swoich synow. czepiaja sie i krytykuja wszystko - taka reakcja po prostu. na slubie i weselu moze dojsc do eskalacji niezadowolenia tesciowej - trzeba sie uodpornic...
wiec sie dziewczyny postarajcie nie przejmujcie! zwalmy to na karb skomplikowanej kobiecej psychiki ;)
Witajcie!
Moja teściowa pojechała z moją mamą i siostrą do salonu, w celu znalezienia czegoś dla siebie,a ja miałam swoją przymiarkę. Teściowa była baaaaardzo ciekawa,jak wygląda sukienka ale...nie uwierzycie-wyszła z salonu na czas przymiarki.Powiedziała że chce mieć niespodziankę w dniu ślubu.I faktycznie miała-była zachwycona i bardzo zadowolona,że zobaczyła mnie w "pełnej krasie" dopiero w dniu ślubu.
Acha, poza tym powiedziała mi że jeśli przyszła teściowa ogląda suknię,to przynosi to pecha-może taki argument przekona Twoją przyszłą teściowa?
Powodzenia
Moja teściowa pojechała z moją mamą i siostrą do salonu, w celu znalezienia czegoś dla siebie,a ja miałam swoją przymiarkę. Teściowa była baaaaardzo ciekawa,jak wygląda sukienka ale...nie uwierzycie-wyszła z salonu na czas przymiarki.Powiedziała że chce mieć niespodziankę w dniu ślubu.I faktycznie miała-była zachwycona i bardzo zadowolona,że zobaczyła mnie w "pełnej krasie" dopiero w dniu ślubu.
Acha, poza tym powiedziała mi że jeśli przyszła teściowa ogląda suknię,to przynosi to pecha-może taki argument przekona Twoją przyszłą teściowa?
Powodzenia
Wiesz Zenus - jakby on to czytal to moze faktycznie poczulby sie troche glupio, ale na szczescie jest na tyle obiektywny, ze sam wie jaka jego mama jest. Po ostatniej mojej wizycie u niej gdzie skrytykowala wszystko (przyjecie weselne, nasze meble, nasz samochod itp) chyba z nia pogadal bo wczoraj zadnej krytyki nie uslyszalam... Ale taka krytyka jest strasznie wkurzajaca i powiem Ci szczerze ze jemu jest jeszcze bardziej przykro niz mnie - wlasnie dlatego ze to jest jego matka... Wiesz - sa granice pomiedzy szczeroscia a brakiem kultury - moj narzeczony o tym wie (jego mama nie wie) i dlatego jest mu nawet wstyd za nia...