Widok

test PAPP-a czy robiłyście?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny wczoraj byłam na USG przezierności karczku i badanie wyszło ok, ale dr Doering zasugerował że zaleca wszystkim kobietom test PAPP-A. Czy Wasi ginekolodzy też tak uważają i robiłyście ten test? W pierwszej ciąży nikt mi nic nie mówił na temat tego testu i go zwyczajnie nie robiłam, synek jest zdrowy, ale rodziłam go 8 lat temu. Ale teraz się zastanawiam, czy warto zrobić czy to zwyczajne wyciąganie pieniędzy, bo rozumiem zrobienie testu wtedy, gdy np.z przeziernością karczku byłoby coś nie tak...ech sama nie wiem, a co Wy o tym sądzicie? Czy to są jakieś nowe wytyczne teraz? Dodam, że mam 31 lat.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 16

Magda, bardzo mi przykro .

Ja tez byłam na USG i wg lekarza wszystko jest idealnie.
Kiedy juz bylam spokojna popłakałam sie z radosci bo tak bardzo się bałam...
No i nagle bum, lekarz pokazał wynik Pappa i się zaczęło.
Mam 39 lat, jest to moja druga ciąża .
Wynik
Wolna beta hcg1,7681 Mom
PAPP A 0,6793 MoM
APF 4,840 IU/ml
Powiedzcie, czy taki wynik faktycznie jest zły? Z tego co znalazłam w internecie, to jest w normach. Czy to wszystko przez wiek:39 lat?

Ryzyko ZD 1:91
Skorygowany 1:224

I znowu płacz.
Wizytę u genetyka mam na poczatku grudnia. Zapewne zaleci aminopunkcję ;(
Rozwazam NIFTy , jednak jest to dla mnie jednak spora kwota.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

To nie jest "zły" wynik. Po prostu ryzyko według testu jest takie, że na 90 dzieci z tymi samymi wynikami jedno było chore.
Pytanie jest takie: czy jeżeli z amniopunkcji wyszłoby, że dziecko ma zespół Downa, to usunęłabyś tą ciążę?
Ja zadałam sobie takie pytanie i to była dla mnie podstawa do tego, żeby nie panikować, nie robić amniopunkcji i wierzyć, że będzie wszystko dobrze. Dwa razy robiłam usg prenatalne, na obu córka wyglądała pięknie i zdrowo:)
Stwierdziłam, że nawet jeśli test pappa ma rację i jest chora, to chcę ją urodzić. Niebezpieczeństwo, że będzie chora wynosiło 1:100.
Znam dzieci z zespołem Downa, to nie są "potwory", to zwyczajne dzieci, tylko mają w życiu trudniej. Nie jest łatwo, ale nie ma takiego dramatu, jak niektórzy malują.
Nigdy nie ma pewności, że nawet zdrowe dziecko nie zachoruje nagle. Mało jest maluchów z rakiem, z padaczką i innymi ciężkimi chorobami? Zawsze jest ryzyko, zawsze. Dlatego dziękuję za każdy normalny dzień z dzieciakami i żyję nadzieją, że nic złego się nie przydarzy.

I to jest właśnie to - od kiedy jestem matką, wiem co to prawdziwy strach :) ;)

Spokojnie Justyna, skonsultuj się, posłuchaj lekarzy, ale nie daj się strachowi.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

W poniedziałek odebrałam wyniki z krwii i tak jak byłam spokojna po USG tak od poniedziałku siedzę i zastanawiam się co dalej. Lekarz który przeprowadził badanie powiedział dwa zdania tj "Wynik kiepski, ryzyko duże zd daje Pani skierowanie do poradni genetycznej. A i może Pani zrobić jeszcze inne badania z krwi za 2000 zl, u nas w szpitalu. To tyle dziękuję". Ja sobie stoję i w głowie mam metlik. Wyszłam. Zapisałam się do poradni genetycznej. Że łzami w oczach ublagalam lekarza aby mnie przyjął od razu. Przyjął. Trochę wyjaśniono. Dostałam skierowanie na echo serca i USG genetyczne w 20 tygodniu. Oczywiście poinformowano o teście za 2000 zł i amino. Na amino się nie zdecyduje. Test rozważam, choć to bardzo dużo pieniędzy. Zaczynam mieć depresję, stres, moje myśli krążą tylko wokół tego wyniku. Mąż powiedzial, że najwyżej oszczędzimy na czymś i żeby zrobić ten test bo się wykoncze i przy okazji małego. Mam 38 lat, moja pierwsza ciąża, bhcg 59,5 lU/I, 1,807mom, pappa 2,082 IU/I,. 0,610 nom
Ryzyko skorygowane 1:211
Czytam od poniedziałku, nie mogę znaleźć norm, czy gdybym miała 30 lat to by były dobre wyniki. W środę za tydzień idę do lekarza prowadzącego, tylko czy do tego czasu nie zwariuje ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Magda38, ja jak pisałam wyzej tez gryzę sie z tym problemem.
Mi lekarz powidział, ze 10 lat mniej i wynik zmienia się o 1000
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zastanawiam sie co zrobimy. Wczoraj znalazłam filmik na youtubie jak lekarz wprowadza dane i w zależności od wieku zmienia się wynik. Hmmm. Czyli trzeba być dobrej myśli. Może jednak jak coś diagnozują to powinni załatwiać sprawę do konca czyli zrobić bardziej szczegółowe i bezpieczne testy a zostawiają biedna kobietę która zrobi wszystko dla dzidziusia i stanowi podatny grunt na sugestie. Poczekam do 4 grudnia i porozmawiam z moim lekarzem i wtedy będziemy z mężem decydować. Dam znać jaką decyzje podejmiemy i co powiedział lekarz.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Justyna znałam stronę z tym programem z którego korzystają lekarze do obliczania ryzyka i obilczylam sobie dla mojego wieku i dla wieku o 10 lat mniej i jest całkiem dobrze ryzyko trisomi 21 1:1250 hmmm oto link do strony https://fetalmedicine.org/research/assess/trisomies
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Mi tez tak wyszlo, wiec sie nie przejmuj. Dla pewnosci zrobilam test sanco i wszystkie wyniki poprawne.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dziękuję, zerknę.
Ja mam umówiony termin na amino.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Testy PAPPA to jeden wielki niepotrzebny stres. Też tak miałam. USG w 12 tc wyszły bardzo dobrze, testy PAPPA tragicznie - podwyższone ryzyko 3 trisomii. Zrobiłam test Harmony. Genotyp męski prawidłowy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

i jak wynik pappa? jestem w podobnej sytuacji.:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

hej możesz mi napisać jak tam dzieciaczek czy zdrowiutki bo mi też wyszlo papa zle Dzięki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie bądźcie ignorantkami
Test pappa bada zupełnie inne obszary niż usg i razem z ust daje jakiś rozsądny szacunek
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 7

Kasiu jakie siostra miala badania?Sama mam 41 lat i zastanawiam sie ktore zrobic
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja dzisiaj odebrałam wyniki. Cieszę się że trafiłam na ten temat. Policzę jeszcze z tym kalkulatorem. U mnie ryzyko skorygowane to 1:134 a ryzyko wyjściowe, to 1:34. Mam termin amniopunkcji wyznaczony ale jesteśmy z mężem bliscy decyzji że nie chcemy dalszych badań.
Skoro ryzyko jest i tak niższe niż statystyczne a markerów ZD nie ma wg obrazu USG, to nie będziemy ryzykować bezpieczeństwa płodu.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dodatek: zdążyłam policzyć wg programu, zmieniłam dane na dziesięć lat mniej dla siebie i ryzyko wyszło mi jak 1:2000,
to mnie utwierdza w przekonaniu, że nie chcę testu PAPPA. (Wcześniej trafiłam na opracowanie danych dot. ryzyka i wg mnie te dane były bardziej niepokojące niż wnioski statystyczne (różnicę 10 do 0 poronień autorzy nazwali statystycznie nieistotną).
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam, czy po amniopunkcji trzeba leżeć,jak sie czulas po zabiegu, dluvo trwalo to?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

i jakochana u ciebie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam. Izabello test oparty na statystyce nazywasz "rozsadnym "?zatem gratuluje.

Kochane mam 36 lat .jestem w 2 ciazy (pierwsza coreczka zdrowa bez powiklan).
W 12 tyg.zrobila usg przeziernosc karkowa prawidlowa kosc nosowa napewno widoczna .No i ten nieszczesny test PAPa lekarz stwierdzil ze wynik.nie jest najlepszy i ze warto zrobic nifty ,wizyta u genetyka itd.Zapytalam dlaczego na usg jest ok a krew nie jest prawidlowa ?powiedzial ze nie wie ze czasem tak jest i Oni nie wiedza dlaczego...powiedzial ze najprawdopodobniej wszystko jest ok ale trzeba zrobic dodatkowe badania.
Na drugi dzien poszlam zrobic test nifty (sanco)owszem cena nie jest mala ale jesli kogos stac to jest warty.Tych nerwow w trakcie czekania na wynik nie zycze nikomu.koszmar !!!!dzis dostalam.wynik .bedziemy mieli zdrowego synka ..

Kochane unikajcie testu PAPpa dla mnie to jakis dramat naciaganie na pieniadze statystyka ktora wywojuje tylko lek.Jesli usg jest ok a chcecie miec pewnosc ze dzidzis jest zdrowy zrobcie nifty.

Pozdrawiam Sylwia trzymajacie sie !!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4

Jak dzidzia?
Ja dzis jestem po usg i wszystko super a pappa kiepskie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej, ja mam prawie 36 lat i u mnie ZD ryzyko podstawowe to 1:240, skorygowane 1:367. Do 1:1000 spada jak odejmuję sobie kilka lat. Bez zmian wieku lepsze prognozy (1:1000) wychodzą w symulacjach, kiedy zwiększam PAPP MoM (moje 0.5399 > zwiększone do 0.6599) i zmniejszam B-HCG Mom (moje 1.6933 > zmniejszone do 1.5433). Normy w moim wieku to PAPP 0.14 do 6.0, B-HCG 0.18 do 5.18 (na dole tuta tabela: https://www.forumginekologiczne.pl/forum/przeziernosc-karkowa/watek/912/5364.html). I szczerze, nie do końca rozumiem, jak - będąc w zakresie norm - może być średnio ok, a już po minimalnym skorygowaniu wyników rezultaty zmieniają się diametralnie. Niby powinnam się cieszyć, że moje ryzyko skorygowane jest mniejsze niż podstawowe, ale na początku się przestraszyłam. A to statystyka i mam wrażenie, że bardzo niedokładna. Chyba wszyscy wiedzą, że po 35 roku życia ryzyko różnych ad się zwiększa. Ale czy lekarze mówią ciężarnym młodym "ma pani 1 na 800 szansę na urodzenie dziecka z zespołem Downa" albo starszym "u pani ryzyko jest kilkukrotnie wyższe, jest 1 na 240 szansa, że dziecko będzie miało ZD"? Nie, to od razu sprawiłoby, że mamy zaczęłyby się martwić. Więc po co, po co ten test (USG wszystko w normie, w symulacji ryzyko ZD skorygowane na podstawie samych danych z USG wychodziło mi 1 do ponad 1600). I chociaż wyliczono mi ryzyko ZD na 0.27%, gdzie dla mojego wieku normalnie jest 0.42% to zamiast mnie uspokoić, zestresowano mnie. Czy, jeżeli kobieta nie bierze w ogóle pod uwagę aborcji, jest sens takiego testu? Czy ZD, jeżeli nie potwierdziłby się w USG w 11-14 tc, nie wyszedłby w późniejszym USG (to dla osób, które mówią, że lepiej być przygotowanym). Czy jest sens niepotrzebnie martwić mamy? To jak z koronawirusem - ludzie zaczęli się bać, kiedy zaczęto o nim mówić. Nie nowotworów, nie grypy itp., które z większym prawdopodobieństwem mogą spowodować śmierć. Tutaj mechanizm jest ten sam i jestem mocno rozczarowana i rozżalona, że tak to wygląda. Pytałam ginekologa, czy jest sens robić to badanie, jeżeli i tak w razie wykrycia wady - nie można z tym nic zrobić (nie wyleczysz ZD w łonie mamy), a ginekolog, że te badanie robi się po to, żeby potwierdzić, że wszystko jest ok. No więc nie jest ok, jestem, jak to określił lekarz "w szarej strefie" (grupie średniego ryzyka) i polecił badanie za 2500 zł. Nie wiem, co bym poczuła, gdyby wyszło mi, jak niektórym z Was 1:kilku czy kilkudziesięciu.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Vision Express - czuję się oszukana (28 odpowiedzi)

Nie ja osobiście, ale dziś wcisnęli mojej teściowej bardzo drogie okulary do czytania. Naprawdę...

Dietetyk Agata Szczerkowska zdecydowanie odradzam (8 odpowiedzi)

Witam, kiedyś odchudzałam się z panią Agatą i efekty były super - w 3 miesiące schudłam bez...

Jak odzyskać kaucję za mieszkanie? (12 odpowiedzi)

Witam. Wynajmowałem mieszkanie, wpłaciłem kaucję 2500zł, po wyprowadzeniu się właściciel zaczął...

do góry