Widok
to ciąża od początku skazana na niepowiedzenie, tak można powiedzieć, gdzie duże wady powstają już na poziomie podziału komórki i organizm sam nie dopuszcza do zagnieżdżenia takiego zarodka - jeżeli się mylę to poprawcie mnie, tak zrozumiałam z wykładu ginekologa
Madness is the gift, that has been given to me!!
zgadzam się Aniu, jest to rozczarowanie, i lepiej poczekać trochę jak ktoś się nie leczy, ja jestem zwolennikiem tydzień po terminie pierw sikany, bo jak jest ciąża biochemiczna to i tak sikany raczej nie pokaże...bo jest bardzo niska beta wtedy - coś o tym wiem
Madness is the gift, that has been given to me!!
Dziewczyny a może nie każdego stać żeby robić badanie za 40 zł,test to co innego,nie taki wydatek a już najbardziej dziwi mnie że laski biegną na betę tydzień od potencjalnego zapłodnienia,a przecież jest tyle poronień samoistnych,po co wydawać kasę i dodatkowo się nakręcać,lepiej odczekać jak okres się spóżnia i wtedy test zrobić,ja właśnie tak się ostatnio rozczarowałam,zrobiłam test po dwóch dniach od spózniającej się miesiączki,cieszyłam się jak głupia choć do końca nie chciało mi się wierzyć,zrobiłam drugi test wyszedł również pozytywnie a już po dwóch dniach dostałam okres i zła byłam na siebie że tak szybko pobiegłam zrobić test,wiecej tego błędu nie zrobię.
jak zwykle ta sama rada - ZRÓB TEST Z KRWI :] zamiast się zastanawiać czy test "sikany" wyszedł prawidłowo ;)
mnie też bolał brzuch jak na okres ;) co chwilę biegałam do toalety sprawdzić czy już dostałam przecieki, bo miałam takie wrażenie :] a ich nie było i nie było...
węch mi się bardzo wyostrzył ;P pierwszy raz w życiu dowiedziałam się co to jest bolesność piersi :P spać mi się chciało :P żołądek miałam zwinięty w supełek i czułam się jak przy grypie żołądkowej (ale żadnych wymiotów itp. tylko takie "ćmienie")...
poszłam do przychodni, zrobiłam betę i wszystko było jasne ;) (chociaż wmawiałam sobie grypę, stres, nawet menopauzę)
mnie też bolał brzuch jak na okres ;) co chwilę biegałam do toalety sprawdzić czy już dostałam przecieki, bo miałam takie wrażenie :] a ich nie było i nie było...
węch mi się bardzo wyostrzył ;P pierwszy raz w życiu dowiedziałam się co to jest bolesność piersi :P spać mi się chciało :P żołądek miałam zwinięty w supełek i czułam się jak przy grypie żołądkowej (ale żadnych wymiotów itp. tylko takie "ćmienie")...
poszłam do przychodni, zrobiłam betę i wszystko było jasne ;) (chociaż wmawiałam sobie grypę, stres, nawet menopauzę)
ja nie chce starszyc, tak jak jeszcze pare tygodni temu mnie straszyla jedna forumka i przez nia sobie prawie wlosy z glowy wyrwalam:/ ale....
- kiedys robilam testy i kilka z nich wyszlo pozytywnych, a ciazy nie bylo.
- teraz robilam te same testy i wychodzily takie same bladziutkie kreski jak wtedy, wiec moj maz nie chcial mi uwierzyc w ciaze. dopiero jak kupilam pozadny test i wyszly 2 wyrazne kreski to uwiezyl.
takze w moim wypadku druga bladziudka kreska swiadczyla i o ciazy i o jej braku w innym przypadku.
jednak, zycze zeby sie udalo i zebys jutro tylko potwierdzila swoje przypuszczenia.
- kiedys robilam testy i kilka z nich wyszlo pozytywnych, a ciazy nie bylo.
- teraz robilam te same testy i wychodzily takie same bladziutkie kreski jak wtedy, wiec moj maz nie chcial mi uwierzyc w ciaze. dopiero jak kupilam pozadny test i wyszly 2 wyrazne kreski to uwiezyl.
takze w moim wypadku druga bladziudka kreska swiadczyla i o ciazy i o jej braku w innym przypadku.
jednak, zycze zeby sie udalo i zebys jutro tylko potwierdzila swoje przypuszczenia.