Widok
troche glupio
witam
co wg was z noclegiem dla gosci? mam az 100 osob z czego nieliczni spoza trojmiasta (tym nalezaloby raczej zapewnic nocleg) a hotel zyczy sobie 40zl. od osoby, to jakby nie bylo za wszystkich 4000. Dojazd to ponad 20km. Glupio tak jakos mowic "tutejszym" jakby nigdy nic ,ze nocleg kosztuje tyle i tyle.
co wg was z noclegiem dla gosci? mam az 100 osob z czego nieliczni spoza trojmiasta (tym nalezaloby raczej zapewnic nocleg) a hotel zyczy sobie 40zl. od osoby, to jakby nie bylo za wszystkich 4000. Dojazd to ponad 20km. Glupio tak jakos mowic "tutejszym" jakby nigdy nic ,ze nocleg kosztuje tyle i tyle.
Ja robie wesele w okolicach Trojmiasta. Nie chce ulec modzie na wesela z noclegami. Osoby z poza Trójmiasta będą miały pokoje lub u rodziny bedą nocować. A reszta będzie wracała do domu. Uważam, że nie ma co przesadzać i licze, że rodzina to poprze. Wiadomo, że wesele kosztuje. Nie mam zamiaru się tłumaczyc. Takie chcemy wesele i koniec.
nika napisał(a):
nika napisał(a):
nika chyba masz problem,bo to trudna sytuacja, ale napewno cos wymyslicie,halsi to nie uleganie modzie, czasami to jest obowiązek jak 80% gosci jest z poza wojewodztwa, a jak musze 80% ludzi przenocowac to naprawde te 20% nie robi juz róznicy,tym bardziej jak nika wspolmniala impreza sie skonczy okolo 5 nad ranem, a poprawiny zaczynaja sie o 12.
juz rozne pomysly przychodza do glowy-moze zrezygnowac z poprawin...i niech sobie wtedy wszyscy wracaja do domow no bo po co maja tam zostac??? zartuje...
nie to naprawde jest nie lada dylemat-bo nie wszyscy sa bardzo wyrozumiali i tak odrazu niezrozumieja albo wogole niezrozumieja ze sa to dodatkowe koszta zreszta niemale. myslalam o autokarze (przede wszystkim po kosciele-to na 100%) po weselu ale 1 autokar wszystkich nie pomiesci a na drugi dzien i tak mi nikt z powrotem nie przyjedzie bo zmeczony i kasa na taxi i takie tam. bez sensu
nie to naprawde jest nie lada dylemat-bo nie wszyscy sa bardzo wyrozumiali i tak odrazu niezrozumieja albo wogole niezrozumieja ze sa to dodatkowe koszta zreszta niemale. myslalam o autokarze (przede wszystkim po kosciele-to na 100%) po weselu ale 1 autokar wszystkich nie pomiesci a na drugi dzien i tak mi nikt z powrotem nie przyjedzie bo zmeczony i kasa na taxi i takie tam. bez sensu
jeśli chcesz zapewnic powrót do domu gosciom to słyszałam o takim rowzwiązaniu, że wynajmujesz busa lub dwa wedle potrzeby i odjeżdza on np. o 1, 3 i 5 rano rozwozi gosci po Trójmieście.
Na dowóz na poprawiny może tez jakiś transport wynając - może wyjdzie taniej niż taka ilość noclegów. sama mam ten problem, ale na noclegi sie na pewno nie zdecyduję, bo tam gdzie chce wesele jest za drogo.
Na dowóz na poprawiny może tez jakiś transport wynając - może wyjdzie taniej niż taka ilość noclegów. sama mam ten problem, ale na noclegi sie na pewno nie zdecyduję, bo tam gdzie chce wesele jest za drogo.
sluchajcie, nie ma obowiazku zapewniania noclegu - jesli chodzi o platny nocleg - mozna dolaczyc kartke do zaproszenia z informacja ze jest mozliwy nocleg w takim i takim miejscu (przy sali weselnej) za taka cene, i jezeli maja Panstwo taka chcec mlodzi moga zarezerwowac pokoj, ale przyjelo sie ze mlodzi zapewniaja nocleg- a z drugiej strony jezeli sa przyjezdni to nie wyobrazam sobie zebym nie zapewnila rodzince noclegu, u nas malo bedzie osob przyjezdnych i generalnie bedzie to rodzina ktora bedzie nocowac u rodziny (swojej i naszej) ;-)
mam nadzieje ze zrozumiecie co mialam na mysli ;-)
mam nadzieje ze zrozumiecie co mialam na mysli ;-)
aj
ja probuje postawic sie w sytuacji takiego "goscia z trojmiasta" niech to bedzie moja rodzina bardzo kochana a jakze ,czy tez przyjaciele ci blizsi i dalsi i dla mnie problemu by nie bylo.podkreslam -dla mnie. ale glupio tak podajac zaproszenie uwazac za oczywiste ze sami sobie poradza. kicha ale zobaczymy.ja zawsze bralam takse ale zasugerowac to to naprawde eee nie ladnie.halsi napisał(a):
> rozumiem sytuacje, że ludzie są z daleka, ale nika napisala, że
> nieliczni :)
ja probuje postawic sie w sytuacji takiego "goscia z trojmiasta" niech to bedzie moja rodzina bardzo kochana a jakze ,czy tez przyjaciele ci blizsi i dalsi i dla mnie problemu by nie bylo.podkreslam -dla mnie. ale glupio tak podajac zaproszenie uwazac za oczywiste ze sami sobie poradza. kicha ale zobaczymy.ja zawsze bralam takse ale zasugerowac to to naprawde eee nie ladnie.halsi napisał(a):
> rozumiem sytuacje, że ludzie są z daleka, ale nika napisala, że
> nieliczni :)
u nas nikt nei pomyślał, żeby gościom płacic za noclegi, jak chcą to sobie sami kupią, przychodzą na nasze wesele, a dalej niestety muszą sie martwic sami.
byłam juz wiele razy na różnych weselach i jeszcze na zadnym nikt nie pytał się mnie co z noclegiem i gdzie będę spac, zawsze musiałam sobie sama to załatwiac i nei było z tym problemów.
załatwiliśmy gosciom przywóz i odwóz, a reszte sami, nikgt nie narzekał, wszyscy dobrze sie bawili.
ale jak kogoś stac, zeby 100 gościom załatwic noclegi to tylko pozazdrościc, a gościom gratuluję , też bym tak chciała
byłam juz wiele razy na różnych weselach i jeszcze na zadnym nikt nie pytał się mnie co z noclegiem i gdzie będę spac, zawsze musiałam sobie sama to załatwiac i nei było z tym problemów.
załatwiliśmy gosciom przywóz i odwóz, a reszte sami, nikgt nie narzekał, wszyscy dobrze sie bawili.
ale jak kogoś stac, zeby 100 gościom załatwic noclegi to tylko pozazdrościc, a gościom gratuluję , też bym tak chciała
Ja myślę, że 40zl jednostkowo nie jest dużą kwotą za nocleg i goście mogą zapłacić. Nie obrażą się bo to nie jest majątek. Najwyżej mniej Wam włożą do koperty (żart, żeby nikt się nie oburzał). 4000zl to duża kwota i może poważnie nadszarpnąć budżet. Dlatego nie przejmowałabym się tym i poinformowała wszystkich, że załatwiłaś możliwość tańszego noclegu. Nikt od zapłącenia nie zbiednieje i raczej się nie obrazi, bo wszyscy wiedzą jakie są czasy i koszty związane z organizacją wesela.
Co innego gdyby tych osób było 10. Ale przy 4000 możesz czuć się usprawiedliwiona. Można to zresztą powiedziec gościom. Zrozumieją przecież.
Co innego gdyby tych osób było 10. Ale przy 4000 możesz czuć się usprawiedliwiona. Można to zresztą powiedziec gościom. Zrozumieją przecież.
Ja bym się aż tam nie przejmowala, gość który jedzie na wesele liczy się z tym, ze bedzie miała wydatki,
Jest jednak pomysł:
Moja koleżanka wynajęła bysy, w trakcie wesela świadek podpowiedział gosciom, ze mogą skożystać, będzie ich to kosztowało po 5zł od osoby, wszyscy byli bardzo zadowoleni, bo na taksówki do Gdyni czy Sopotu zapłaciliby ok 100zł,
jest to jakieś rozwiązanie, przemyśl, pozdrawiam.
Jest jednak pomysł:
Moja koleżanka wynajęła bysy, w trakcie wesela świadek podpowiedział gosciom, ze mogą skożystać, będzie ich to kosztowało po 5zł od osoby, wszyscy byli bardzo zadowoleni, bo na taksówki do Gdyni czy Sopotu zapłaciliby ok 100zł,
jest to jakieś rozwiązanie, przemyśl, pozdrawiam.