Widok

trudny temat

Mój problem polega na tym, że kwitnę w związku z kobietą, która nie stara się być atrakcyjna dla mnie i jest nie do wytrzymania. Gdyby nie córka, to już dawno bym jej podziękował. Kilka razy się już rozstawaliśmy, ale tęskniłem bardzo za córką i dręczyło mnie to, że będzie się wychowała bez ojca. Nie mam pojęcia czy dla dziecka się poświęcić i być w takim związku czy się definitywnie rozstać.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dla każdego co innego będzie znaczyć atrakcyjność. Autor nie uścislil o co chodzi. Łatwo oceniać kiedy nie zna się sytuacji. Czasem choroba nie pozwolą osiągnąć tego, o czym marzymy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak można się nie starać być atrakcyjną?? Chociaż dla samej siebie?? Nie rozumiem takich bab, przecież nie trzeba mieć kupę kasy i czasu żeby coś dla siebie zrobić i czuć się dobrze. No chyba że się czuje dobrze jak wygląda jak lump. ;/ Dużo osób się takich widuje, bezguścia totalne, bynajmniej nie dotyczy to osób nie zamożnych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Tyż prawda ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zauważyłam, ale może nie jest potrzebny? Ta wypowiedź pasuje do tak wielu innych, że można sobie dalej porozmawiać. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy ktoś zauważył, że autor wątku nie zabiera głosu???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasieńka wydaje mi się, że ani razu nie powiedziałam, że nie szanuję Twojego zdania. Obie mamy święte prawo do swojego zdania. Nie mam zamiaru namawiać Cię na posiadanie dzieci. Przeraża mnie tylko, że coraz więcej kobiet tak myśli. Mężczyzn możesz bronić, Twoja wola. W momencie kiedy nie masz dzieci łatwiej Ci ich zrozumieć. Ja też kiedyś lepiej dogadywalam się z facetami niż z kobietami. Ale jak masz w domu trzech facetów zaczynasz tęsknić za żeńskim punktem spojrzenia. Smutna prawda jest taka, że zawsze wina za kryzysy w związku jest pośrodku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a rozmawiałeś ze swoją żoną, co Tobie przeszkadza a co jej w Waszym związku i dlaczego jest nie do wytrzymania?

nie jestem specjalistką; ale kiedyś mój były często mi mówił, że powinnam po domu chodzić w wygodnym dresiku a nie się stroić, po co te baby się malują itp. pewnie za kilka lat też by się żalił na forum, jak to o siebie nie dbam, zapominając że to jego sugestie...
zabrałeś kiedyś żonę na zakupy? albo kupiłeś coś ładnego (w jej rozmiarze) w czym chciałbyś ją widzieć? Niestety, ładne rzeczy są nowe, później się spierają i trzeba wymienić na nowe. Jak kiedyś zrzędziłeś że ża dużo na siebie wydaje, no to teraz masz.

a kiedy ostatnio gdzieś wyszliście? no tak, w domu kawa jest tańsza.

łatwiej narzekać, uciec, poświęcić się, niż rozwiązać problem. W nowym związku nie będzie lepiej, też się znudzisz.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
smyqula3 - ja już tłumaczyłam - moim wyborem, moją decyzją jest to, że nie chcę poświęcać się dla niemowlaka, ale dla męża. Po prostu nie i już. Lat mam już prawie 30. Dzięki Bogu, ludzie mają swoje zdania, swoje sposoby na życie i nikt nikomu nie powinien narzucać sposobu życia. Zwróć uwagę, że ja nigdzie nie krytykuję postawy osób, które poświęcają się dziecku. Ja piszę, że nie rozumiem. Szanuję, ale nie widzę w takiej roli siebie i nie wstydzę się o tym pisać.Rozumiem natomiast męskie postawy w obliczu zmian, jakie często zachodzą w kobietach, które zostają matkami.

Zapewniam Cię, że to, że dla Ciebie najpiękniejsze są chwile z dzieckiem, nie znaczy, że były by najpiękniejsze dla mnie.

W dniu świra był taki tekst:

" Jedna jest racja, lecz ona jest przy nas!
Moja jest tylko racja i to święta racja. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja racja jest racja najmojsza!"

Tak widzę większość wypowiedzi na forum. Ludzie z automatu skreślają osoby, których poglądów nie rozumieją. Skoro ktoś myśli inaczej - na bank - musi być głupi, no debil, ani chybi... A już najgorszy grzech to:
1. Twierdzić, że się rozumie meżczyzn, gdy skarżą się na kobiety:D
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie patrzę na dzieci pod kątem, że są dla mnie. One są i wiem, że kiedyś opuszczą gniazdo, założą swoje. To czy będą z nami (rodzicami) w kontakcie zależy od wspólnych relacji. Mówisz o poświęceniu, a czy Ty nie poświęcasz się dla Męża, w pracy? Gdy kogoś kochamy to się poświęcamy bo tego chcemy. A pomyśl co by się stało, gdyby teraz wszyscy ludzie mieli takie zdanie jak Ty. Nie wiem ile masz lat, jaka jest Twoja historia, ale zapewniam Cię, że nie ma nic piękniejszego niż chwile z dzieckiem, może nie trwają one cały czas, ale są.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
~8]
Jeżeli Hal zgodzi się udzielać mężom korepetycji, to mogę się podjąć organizacji i rozkręcenia tego biznesu :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
smyqula3... Co do obowiązku, emerytur i dzieci... Mimo, że nie chcę rodzić dzieci, nie planuję tego całego bagienka, wiem jedno - dzieci nie powinno się mieć dla siebie, nie po to, żeby zarabiały na nasze emerytury, opiekowały się nami na starość albo spełniały nasze ambicje. Nie lubię dzieci, ale gdybym miała je mieć - nic nie uczyniło by mnie bardziej nieszczęśliwą niż myśl, że moje dziecko poświęca swoje życie, swoją radość życia... DLA MNIE.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
To sobie dziewczyny pogadalyscie ;)
Kasieńka: oczywiście, że moje dzieci będą zarabiać na emeryturę. Wypełniłam swój obywatelski obowiązek. ;) (mam dwoje)
Oczywiście, że nie każdy nadaje się na rodzica, ale jakby tak patrzeć to gatunek ludzki miałby się marnie. W naszej naturze jest instynkt posiadania potomstwa. Ja akurat nigdy nie zastanawiałam się czy i kiedy chcę mieć dzieci. Są, kocham je, ale nie zatracam w tym siebie. Wiem, że ludzi denerwują niemowlęta, ale przecież jest tyle starszych dzieci do adopcji.
Jak mówiłam trudno określić kto powinien rodzicem zostać. Czasem dzieci z dobrych domów, świetnych rodziców stają się kryminalistami, a dzieci z rodzin patologicznych są wzorem do naśladowania. Nie ma reguły. Mnie w ostatnich czasach przeraża co innego. Coraz więcej ludzi ma dzieci, dba o nie, ale jak tylko może podrzuca babciom, ciotkom, opiekunką.
Idealną matką się nie czuję i dobrze mi z tym. Czasem przez dzieci się złoszcze, ale w pracy też się złoszcze i Mąż mnie też czasem wkurza.
Spokojnej nocy i poszukajcie kwiatu paproci na szczęście - dziś jest ta noc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
źle Ci nie życzę;) obyś się nie nacięła na to nigdy ale to pogląd, którego nie rozumiem ;) smacznej kolacji!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobieto puchu marny...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do ~_4me_:

smacznego, zdrowego sniadanka ~:)
za wrozby podziekuje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
tak Was czytam przy śniadaniu ;) i jestem w stanie wyobraźić sobie to o czym pisze Kasienka i szanuje jej poglądy, ale Spokojna.... jak Ty wybaczasz facetowi wiele tylko dlatego, ze nadrabia wyglądem to ja Ci dobrze nie wróżę- nacięłaś się już na to czy wszystko przed Tobą ? ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
spokojna:P
Podejrzewam, że należysz do kobiet, które dla mnie są nie do zniesienia:) Inna rzecz, że ja ogólnie nie przepadam za większością kobiet i znacznie lepiej dogaduję się z facetami:D

ja też Cię pozdrawiam :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Do Kasieńka:

~:)

potrafie wiele wybaczyc mezczyznie (zwlaszcza kiedy nadrabia uroda) w gloszeniu glupich pogladow ale kobiety z pogladami podobnymi do Twoich sa dla mnie NIE DO ZNIESIENIA!

Wszystkiego dobrego
Pozdrawiam
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Rozumiem, że jak stracisz pracę , a mąż odejdzie twoje życie straci sens. Jezu co za bzdety przechodzone.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Smyqula3 - ja po prostu od zawsze chciałam mieć kochanego mężczyznę i wobec niego mieć obowiązki. To nie są same przyjemności, ale tego zawsze chciałam i w moim świecie nie ma i nie będzie miejsca na niemowlaka. Swoje miejsce ma nastolatek, syn mojego męża. Obowiązki wobec niego nie są ciężarem. Natomiast nie chcę zmieniać pieluch, podcierać tyłka dziecku i znosić wrzasków. Brzydzi mnie to i irytuje. A co do emerytury - odpowiem równie żartobliwie - rozumiem, że Ty planujesz/posiadasz dzieci po to, żeby zarabiał na Twoją emeryturę? Gratuluję podejścia;)

Odeszliśmy mocno od tematu. To, że piszę, że nie rozumiem jak można z własnej woli skazać się na to wszystko nie znaczy, że nie szanuję ludzi, którzy to robią. Każdy ma prawo do swojego zdania i sposobu życia. To, do czego zmierzam to to, że nie każdy powinien mieć dzieci. Ludzie decydują się na nie pochopnie i okazuje się często, że nie mogą unieść tego ciężaru. Potrafię to zrozumieć, potrafię współczuć, nie twierdząc wcale, że zdejmuje to z takich ludzi odpowiedzialność. Łatwiej mi wczuć się w rolę takiego męża, niż kobiety dla której sensem życia jest posiadanie dziecka. (btw. moim sensem jest moja praca i mój mąż). Forum jest o tyle fajne, o ile daje możliwość dowiedzenia się, że nie każdy patrzy na wszystko tak samo.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
do góry