Widok
moja tak ma od jakiegoś miesiąca. w sensie twarde kupki ale bez jakiegos wiekszego problemu z wycisnieciem ich z siebie... tylko ze my jedziemy sztucznie. a zaczelo sie gdy zaczela zjadac cale obiadki i inne rzeczy-ziemniaczki itp...
może spróbuj podawac herbate koperkowa do picia a do jedzonka jablko np takie ze sloiczka-ale samo! albo sama zacznij gotowac i podawaj mu takie ugotowane jablko ale z mala iloscia cukru... a jezeli karmisz piersoa to zobacz moze ty cos zjadlas? groszek? albo cos tym podobnego? i kladz malenstwo na brzuszku
może spróbuj podawac herbate koperkowa do picia a do jedzonka jablko np takie ze sloiczka-ale samo! albo sama zacznij gotowac i podawaj mu takie ugotowane jablko ale z mala iloscia cukru... a jezeli karmisz piersoa to zobacz moze ty cos zjadlas? groszek? albo cos tym podobnego? i kladz malenstwo na brzuszku
my też w razie zaparć sięgamy po Lactulosum :) albo po pół czopka glicerynowego :)
tutaj artykuł :) i info jak podawać Lactulosum :) http://www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,269,Zaparcia stolca u niemowlÄcia
tutaj artykuł :) i info jak podawać Lactulosum :) http://www.forumpediatryczne.pl/specjalista/ep,269,Zaparcia stolca u niemowlÄcia
Dla takich dzieci nie podaje się owoców pestkowych a śliwki do nich należą. Trzeba spojrzeć na swoją dietę ryż trzeba ograniczyć i dużo pić mama musi też dużo pić wody najlepiej. Pani pediatra poleciła mi, że mogę robić z suszonych owoców kompoty jabłek i gruszek bez cukru. Moja mała pije herbatkę koperkowa to też dobrze działa na brzuszek dodatkowo można podawać kropelki estabiom baby odpornościowe i działają pozytywnie na jelita. Pozdrawiam
Ja tez dawałam śliwki suszone Gerbera, zadziałały super. Ale wbrew wszelkim przekonaniom, i mało kto wie że tarte jabłko nie działa przeczyszczająco, wręcz przeciwnie może powodować zatwardzenie, więc w przypadku twardej kupki ja bym odstawiła jabłko a podałabym soczek jabłkowy, najlepiej działa taki świeży z sokowirówki
u nas bylo to samo- twarda kupa, raz na tydzien i to wymuszana czopkiem glicerynowym.
czopki to pomoc dorazna a mi sie wyadaje, ze potrzeba jakiejs pomocy. jabluszko, soczki, deserki nie pomagaly.
niestety trafilismy do szpitala z zapaleniem pluc i maly do tego dostal jeszcze rozwolnienia- nie wiem czy po antybiotyku czy z powodu infekcji, ale rozwolnienie sie skonczylo a i problem twardych kupek takze.
poadje mlodemu jeszcze profilaktycznie lacidobaby- to moze kwestia przypadku, ale mysle ze te probiotyki troszke na kupe pom,ogly. zreszta moj brat (6lat) potrafil robic kupe raz na 14 dni!!!!! mama zaczela podawac mu probiotyki i kupa jest co 3-4 dni.
takze mysle, ze nie zaszkodzi a moze sprobuj podac jakis probiotyk dziecku.
czopki to pomoc dorazna a mi sie wyadaje, ze potrzeba jakiejs pomocy. jabluszko, soczki, deserki nie pomagaly.
niestety trafilismy do szpitala z zapaleniem pluc i maly do tego dostal jeszcze rozwolnienia- nie wiem czy po antybiotyku czy z powodu infekcji, ale rozwolnienie sie skonczylo a i problem twardych kupek takze.
poadje mlodemu jeszcze profilaktycznie lacidobaby- to moze kwestia przypadku, ale mysle ze te probiotyki troszke na kupe pom,ogly. zreszta moj brat (6lat) potrafil robic kupe raz na 14 dni!!!!! mama zaczela podawac mu probiotyki i kupa jest co 3-4 dni.
takze mysle, ze nie zaszkodzi a moze sprobuj podac jakis probiotyk dziecku.
to teraz ja mam pytanie ;)
od ok 1,5 tygodnia Gabryś dostaje nie tylko mleko :) tzn. soczek marchewkowy/marchewka z jabłkiem/jabłko i/lub deserek jabłuszko/jabłuszko z marchewką :) 2 dni temu zjadł 1/2 obiadku - zupki marchewkowej z ryżem :) a wczoraj 3/4 słoiczka :)
no i dzisiaj były 3 kupy :) wyglądały jak rozgniecione kulki plasteliny :)
czy taka konsystencja związana jest z rozszerzeniem menu?
od ok 1,5 tygodnia Gabryś dostaje nie tylko mleko :) tzn. soczek marchewkowy/marchewka z jabłkiem/jabłko i/lub deserek jabłuszko/jabłuszko z marchewką :) 2 dni temu zjadł 1/2 obiadku - zupki marchewkowej z ryżem :) a wczoraj 3/4 słoiczka :)
no i dzisiaj były 3 kupy :) wyglądały jak rozgniecione kulki plasteliny :)
czy taka konsystencja związana jest z rozszerzeniem menu?
Agusia, tak podejrzewam. U nas też odkąd mała je obiadki są takie plastelinki w pieluszce. Jak widzę że np zrobi tylko rano taką małą kulkę to popołudniu daję jabłko albo sok jabłkowy. Póki nie ma zaparć i bólu brzuszka to nie ma się czym martwić.
Też uważam że czopki to ostateczność. Trzeba raczej odpowiednio działać jedzonkiem. Machewka, zupki też głównie na bazie marchewki, i wszystko "twardzieje" :)
Też uważam że czopki to ostateczność. Trzeba raczej odpowiednio działać jedzonkiem. Machewka, zupki też głównie na bazie marchewki, i wszystko "twardzieje" :)
Głównie przez marchewkę. Ale ziemniak też zrobi swoje.
Ja ogólnie pilnuję, żeby jak mała zje zupkę to potem wypiła też sok jabłkowy w ciągu dnia, ok 100 ml łącznie.
Kaszkę z jabłkami daję rano często. Do popicia herbatkę koperkową.
I uważam, że dziecko powinno pić też wodę. Staram się codziennie też dawać po trochu. Ostatnio mała wyrywała się do mojej szklanki to dostała trochę :) Piła leżąc na brzuchu :)
To tak dla rozrywki :D
URL=http://img718.imageshack.us/i/img1907t.jpg/]
Ja ogólnie pilnuję, żeby jak mała zje zupkę to potem wypiła też sok jabłkowy w ciągu dnia, ok 100 ml łącznie.
Kaszkę z jabłkami daję rano często. Do popicia herbatkę koperkową.
I uważam, że dziecko powinno pić też wodę. Staram się codziennie też dawać po trochu. Ostatnio mała wyrywała się do mojej szklanki to dostała trochę :) Piła leżąc na brzuchu :)
To tak dla rozrywki :D
URL=http://img718.imageshack.us/i/img1907t.jpg/]

moje półroczne cudo pije... wszystko. prócz rumianku. w nocy jak się budzi to wręcz pluje mlekiem i pije wodę...
najgorzej u mojej jest z jedzeniem łyżeczką. jak coś jest gęste, papkowate itp to je z łyżeczki, ale jak deserek lub obiadek ze słoiczka, to... butelką. z resztą nie tylko ja się przekonałam że wciskając obiadki/deserki w butelkę dziecko je zjada a nie pluje po kątach.
ale od samgo początku nie wiem skąd mentalność, że rzadkie to butla a geste to lyzeczka. może trochę przesadziłam ułatwiając jej zadanie, ale dzecko mi wcina.
najgorzej u mojej jest z jedzeniem łyżeczką. jak coś jest gęste, papkowate itp to je z łyżeczki, ale jak deserek lub obiadek ze słoiczka, to... butelką. z resztą nie tylko ja się przekonałam że wciskając obiadki/deserki w butelkę dziecko je zjada a nie pluje po kątach.
ale od samgo początku nie wiem skąd mentalność, że rzadkie to butla a geste to lyzeczka. może trochę przesadziłam ułatwiając jej zadanie, ale dzecko mi wcina.