Widok
A masz pewność, ze zdrowa osoba zaraz nie zachoruje?
Depresja czy nerwica to bardzo popularne choroby, prawdopodobnie 50% kobiet będzie miało kiedyś epizod, w którym przydałyby się jej leki. Choćby wiele forumek leczy się czy leczyło. Regularne chodzenie do psychiatry i przyjmowanie zapisanych leków dobrze świadczy o osobie. Ale do tego często trzeba wsparcia od rodziny.
"Psychotropy" to też szeroka "definicja". Wiele osób przyjmuje takie leki, funkcjonuje od lat normalnie, lepiej od wielu osób, które nigdy psychiatry nie odwiedziły.
"Pozamykać wszystkich leczących się psychiatrycznie" jest tak samo mądre jak "wszyscy chodzący do dentysty to brudasy z dziurawymi zębami".
Depresja czy nerwica to bardzo popularne choroby, prawdopodobnie 50% kobiet będzie miało kiedyś epizod, w którym przydałyby się jej leki. Choćby wiele forumek leczy się czy leczyło. Regularne chodzenie do psychiatry i przyjmowanie zapisanych leków dobrze świadczy o osobie. Ale do tego często trzeba wsparcia od rodziny.
"Psychotropy" to też szeroka "definicja". Wiele osób przyjmuje takie leki, funkcjonuje od lat normalnie, lepiej od wielu osób, które nigdy psychiatry nie odwiedziły.
"Pozamykać wszystkich leczących się psychiatrycznie" jest tak samo mądre jak "wszyscy chodzący do dentysty to brudasy z dziurawymi zębami".
Absolutnie nie nienawidze jej, bo jak byla na leczeniu jej nie pamietam, pamietam tylko ten okres remisji, w zyciu bym nie powiedziala ze jest chora,to moja mama, była - teraz jest chora i agresywana, zrobilismy wszystko zeby poszla na leczenie (bezskutecznie bo w polsce ubezwlasnowolnienie osoby jest wrecz niemozliwe- zmienila zamki w drzwiach, rzucila sie na mnie, i co? interwencja policji, i pogotowia,ale dopoki nie zrobi mi krzywdy zeby byly obrazenia fizyczne - najlepiej zeby mnie zabila - wtedy dadza takie osoby na leczenie) teraz jest obca osobą, psychicznie chorą, nie mam z nią kontaktu nikt z rodziny nie ma, bo jak stwierdzila niejestesmy jej rodzina, skoro wmawiamy jej ze jest psychiczna . Masakra, dlatego nikt mi nie wmowi ze sa choroby psychiczne "mniej groźne" albo że da sie wyleczyc, G* a nie sie da. Kwestia czasu jak sie rzuci na kogos, albo utopi kogos. I pełno takich wariatów na świecie :0
Teraz pomnóż to przez nieskończoność, rozciągnij na wieczność, a będziesz miał pojęcie o czym mówię.
niech sobie zyją ,biora leki - ale powinno sie odseparowac od reszty spoleczenstwa, dzieki wielkie - zeby ktos sie rzucil na mnie bo zapomniał i wypil piwo i tabletka nie zadziałała, albo za pozno wzial za małą dawke, i tak go wqrwiłam ze musial mnie zadźgac... bo nie panuje na swoimi emocjami - takie moje zdanie
Teraz pomnóż to przez nieskończoność, rozciągnij na wieczność, a będziesz miał pojęcie o czym mówię.
z cała pewnością wiem. Przechodziłam ciężką depresję i załamanie nerwowe. Wiem, że wtedy nie ma zainteresowania dziećmi, pracą, miłością, rodziną, przyjemnościami - niczym. Jednak NIGDY nie skrzywdziłabym nikogo, a już z cala pewnością nie swoje własne dzieci. W depresji można zaniedbać dzieci, ale nie świadomie robić im krzywdę.
Gdyby zdarzył się TAKI wypadek to podejrzewam, że tylko silne leki mogły by mnie doprowadzić w miejsce tej tragedii w 24h po zdarzeniu. Ja odeszłabym od zmysłów. Brak oznak emocji w takim momencie o czymś świadczy.
Gdyby zdarzył się TAKI wypadek to podejrzewam, że tylko silne leki mogły by mnie doprowadzić w miejsce tej tragedii w 24h po zdarzeniu. Ja odeszłabym od zmysłów. Brak oznak emocji w takim momencie o czymś świadczy.
Jest mi strasznie ciężko czytać o śmierci tej dziewczynki, zwłaszcza patrząc na moje dzieci ale bardzo dobrze wiem, co to choroba psychiczna, bo od prawie 20 lat zmaga się z nią moja mama, i nie mówię tu o depresji ani nerwicy, tak dzis popularnych, tylko o prawdziwej, poważnej psychozie.
Nie pytajcie co ta kobieta czuła i jak mogła to zrobić, bo to świadczy tylko o tym, że nie macie pojęcia, czym moze być choroba psychiczna.
Nie oceniajmy, nie piętnujmy, bo to może dotknąc kazdego z nas
Nie pytajcie co ta kobieta czuła i jak mogła to zrobić, bo to świadczy tylko o tym, że nie macie pojęcia, czym moze być choroba psychiczna.
Nie oceniajmy, nie piętnujmy, bo to może dotknąc kazdego z nas
No oczywiscie ze mam prawo, moge miec swoje zdanie I nikt ani nic tego niezmieni a nawet takie cos jak depresja moze doprowadzic do tragedi, I bede wszystkich psycholi omijac z daleka. I gdyby tak robili to by ta dzieczynka zyla, 99%chorych zrobi krzywde sobie a 1%utopi dziecko, ze wzgledu na ten 1% jestem za izolacja I zamykaniem dozywotnim psycholi,bo zadne problemy rodzinne nie daja pozwolenia na robienie krzywdy komus innemu
Tu nie miało to miejsca Agatha.
Samobójstwo rozszerzone – samobójstwo po zadaniu śmierci innym (najczęściej członkom własnej rodziny). Zdarza się w ciężkich zespołach depresyjnych i psychozach.
A ona żyje, tylko zabiła dziecko. Idąc Twoim tokiem myślenia możemy dopasować wszystko do tego zdarzenia, każdą okoliczność wymyślić, która będzie ją broniła. Pewnie tego będzie się trzymał obrońca.
Samobójstwo rozszerzone – samobójstwo po zadaniu śmierci innym (najczęściej członkom własnej rodziny). Zdarza się w ciężkich zespołach depresyjnych i psychozach.
A ona żyje, tylko zabiła dziecko. Idąc Twoim tokiem myślenia możemy dopasować wszystko do tego zdarzenia, każdą okoliczność wymyślić, która będzie ją broniła. Pewnie tego będzie się trzymał obrońca.
Rozmawiałam dzisiaj z siostrą zakonną w naszej szkole, ponieważ to była ich parafianka. Kobieta przeżyła szok poporodowy i od tamtej pory zmaga się z problemem psychiatrycznym. Odebrano jej nawet prawa rodzicielskie na jakiś czas, ale stan kobiety uległ poprawie i prawa przywrócono. Dziewczyna leczyła się psychiatrycznie oprócz tego chodzili z mężem do przykościelnej grupy wsparcia. Nie jest to rodzina patologiczna, świadomie starali się o dziecko. Podobno bardzo dręczyły ją wyrzuty sumienie, że nie umie się dziewczynką zająć, że marnuje jej dzieciństwo i to właśnie z tym nie mogła sobie poradzić. Nie potrafiła wykonywać przy dziecku najprostszych czynności, typu jak ubrać,co dać do zjedzenia. Ostatni było dużo lepiej i nawet wszyscy cieszyli się, że wraca do normalności. Teksty o utylizacji, karze śmierci itp. są na poziomie zwyrodnialców. Doszło do tragedii, zawiniła choroba i nieszczęśliwy zbieg okoliczności, że nikogo nie było w tej chwili w pobliżu. Ciekawa jestem czy też byłybyście takie chętne do linczu, gdyby to przytrafiło się komuś z waszej rodziny. Choroba psychiczna powoduje, że nie jest się świadomym swoich czynów.
Można podejrzewać, że była to próba samobójstwa, nieudana. Jest kilka bardzo znanych przypadków, że rodzic planował popełnić samobójstwo, zabił najpierw dziecko, ale sam już zabić się nie umiał. Wszystko to rodzice określani przez innych jako "wspaniali", nie da się opisać, co czuli po zdarzeniu, albo później, po leczeniu.
Konstanyno...
idąc tym tropem należałoby wszystkich od wszystkich odizolować, nigdy nie masz pewności, jak się zachowa drugi człowiek, także ten dotychczas w pełni zdrowy.
to co piszesz, wynika z Twoich osobistych doświadczeń, ale Twoje wnioski to bzdury...
oczywiście, że ludzie, co do których są uzasadnione powody, by stwierdzić, że są niebezpieczni powinni być izolowani. ale to nie oznacza automatycznego rozszerzenia na wszystkich, którzy leczyli się psychiatrycznie!
nigdy nie masz pewności, kto okaże się niebezpieczny - Twój super uprzejmy i porządny sąsiad może okazać się psycholem, a kobieta po leczeniu psychiatrycznym może nigdy nikogo nie skrzywdzić.
sedno sprawy tkwi moim zdaniem w otoczeniu, jeśli ono się nie uwrażliwi na pewne sygnały, takie sytuacje niestety będą mogły się zdarzać...
idąc tym tropem należałoby wszystkich od wszystkich odizolować, nigdy nie masz pewności, jak się zachowa drugi człowiek, także ten dotychczas w pełni zdrowy.
to co piszesz, wynika z Twoich osobistych doświadczeń, ale Twoje wnioski to bzdury...
oczywiście, że ludzie, co do których są uzasadnione powody, by stwierdzić, że są niebezpieczni powinni być izolowani. ale to nie oznacza automatycznego rozszerzenia na wszystkich, którzy leczyli się psychiatrycznie!
nigdy nie masz pewności, kto okaże się niebezpieczny - Twój super uprzejmy i porządny sąsiad może okazać się psycholem, a kobieta po leczeniu psychiatrycznym może nigdy nikogo nie skrzywdzić.
sedno sprawy tkwi moim zdaniem w otoczeniu, jeśli ono się nie uwrażliwi na pewne sygnały, takie sytuacje niestety będą mogły się zdarzać...