Widok
kkasia1 - zgłoszenie na policję to już mega sukces w naszym kraju, gdzie normalnie ludzie potrafią przejść obok osoby leżącej, a nawet na nią depnąć a pomocy nie udziela i nie pofatygują się nawet zadzwonić po karetkę.
Co jeszcze chciałabyś zrobić?? Będziesz robiła za chucka norrisa i pójdziesz do czyjegoś domu trzepnąć z półobrotu złemu rodzicowi, który znęca się nad dzieckiem?? Sama odbierzesz dziecko siłą??
Reasumując: są w tym kraju instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo i zobligowane do działania w takich wypadkach. Nam trzeba TYLKO i AŻ poinformować o tym fakcie te służby.
Co jeszcze chciałabyś zrobić?? Będziesz robiła za chucka norrisa i pójdziesz do czyjegoś domu trzepnąć z półobrotu złemu rodzicowi, który znęca się nad dzieckiem?? Sama odbierzesz dziecko siłą??
Reasumując: są w tym kraju instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo i zobligowane do działania w takich wypadkach. Nam trzeba TYLKO i AŻ poinformować o tym fakcie te służby.
Lidka, bo my myślimy tak. Zgłoszę na policję i jestem dobry i wspaniały i sprawę mam z głowy. Jakie prawa ma policja i jak działa to wiemy. Tak samo ktoś tutaj napisał, że słyszy płacz dziecka i od razu posypały się głosy "chętnych" do pomocy, żeby zadzwonić na policję, powiadomić MOPS i tyle tego zainteresowania i dobroci, nikt dalej się nie wychyli żeby zainteresować się i zrobić coś więcej.
Obserwuję wątek od początku.. Wypisałam chyba ze sto zdań jak nie lepiej i usunęłam.. Po prostu "brak" mi słów, pomimo ich potoku.. Do tragedi, a przede wszyskim do niektórych tu osób..
Macie swoje zdania..? Super.. Ale zaprzeczacie samym sobie.. Czytacie się w ogóle..? I nadal uważacie, że jest ok..? Jeszcze lepiej.. Do tego biegacie do Kościoła i jesteście godnymi Katolikami..? Mega zarąbi..e.. ;) Znałyście kobietę, aż tak bardzo..? A jeżeli czyta to jej mąż, matka, etc.. Macie kobietę "za śmiecia" a same macie ochotę ją "zabić" .. Może to epitety, ale.. Nic dodać nic ująć..
Nie jest to pisane do ogólu, a co do kilku osób.. Nie chcę mi sie szukać w wątku nicków, ale łatwo będzie skojarzyć..
Moje zdanie..? Nie potrafię "celnie" go określić.. Ponieważ nie znam prawdy, faktów, szczegółów, nie znałam matki.. Najbardziej żal mi dziewczynki.. Dziecko miało całe życie przed sobą.. Było nic nie winną istotką.. odnasząc się do tego powyżej, nie bedę pisała nawet hipotez w rozwinięciu, bo pomimo tego, iż nie miałam takiej sytuacji, nie spotkałam się z nią również z "bliska", nie potrafię zrozumieć matki dziewczynki i nawet nie chcę zrozumieć, spotkać się z taką sytuacją.. Ale.. Nie będę jej również "napastować" najgorszymi oskarżeniami, winami, etc.. Ponieważ jw.. Nie miałam do czynienia z sytuacją bliżej, ale.. wiem do czego "stany psychiczne" mogą doprowadzić, znałam myśli osób w depresjach.. Jeżeli matka była poczytalna, to nie widzę usprawiedliwienia żadnego..
Dobra.. tyle bo chciałam krótko, a wyszło jak wyszło.. jeszcze raz.. Zal mi dziewczynki.. Tyle..
Macie swoje zdania..? Super.. Ale zaprzeczacie samym sobie.. Czytacie się w ogóle..? I nadal uważacie, że jest ok..? Jeszcze lepiej.. Do tego biegacie do Kościoła i jesteście godnymi Katolikami..? Mega zarąbi..e.. ;) Znałyście kobietę, aż tak bardzo..? A jeżeli czyta to jej mąż, matka, etc.. Macie kobietę "za śmiecia" a same macie ochotę ją "zabić" .. Może to epitety, ale.. Nic dodać nic ująć..
Nie jest to pisane do ogólu, a co do kilku osób.. Nie chcę mi sie szukać w wątku nicków, ale łatwo będzie skojarzyć..
Moje zdanie..? Nie potrafię "celnie" go określić.. Ponieważ nie znam prawdy, faktów, szczegółów, nie znałam matki.. Najbardziej żal mi dziewczynki.. Dziecko miało całe życie przed sobą.. Było nic nie winną istotką.. odnasząc się do tego powyżej, nie bedę pisała nawet hipotez w rozwinięciu, bo pomimo tego, iż nie miałam takiej sytuacji, nie spotkałam się z nią również z "bliska", nie potrafię zrozumieć matki dziewczynki i nawet nie chcę zrozumieć, spotkać się z taką sytuacją.. Ale.. Nie będę jej również "napastować" najgorszymi oskarżeniami, winami, etc.. Ponieważ jw.. Nie miałam do czynienia z sytuacją bliżej, ale.. wiem do czego "stany psychiczne" mogą doprowadzić, znałam myśli osób w depresjach.. Jeżeli matka była poczytalna, to nie widzę usprawiedliwienia żadnego..
Dobra.. tyle bo chciałam krótko, a wyszło jak wyszło.. jeszcze raz.. Zal mi dziewczynki.. Tyle..
U uwadze dzisiejszej było o Szymonku z tych głośnych nagrań na ktorych matka krzyczy i bije dziecko. I co nagrania okazały się prawdziwe a Szymonek z matką w Niemczech bez żadnej kontroli być może nadal bity i poniżany. Sąd nie widzi potrzeby sprawdzenia czy jest bezpieczny a matka przecież też zrównoważona nie była. Możemy wiele tu pisać, wiele zgłaszać gdy widzimy krzywdę dziecka ale żyjemy w takim kraju, że myślę nie raz zdarzy się taka tragedia. A łatkę ''leczona psychiatrycznie" można dostać na oddziale alkoholowym na Srebrnikach też...