Widok
Ćmo
Ulisses... muszę spróbować :)
Niemal żadnej lektury szkolnej nie przeczytałam na czas. Bo w wyznaczonym odgórnie czasie były nudne nieprawdopodobnie. Kilka lat później punkt widzenia i czytania obrócił się o 178 stopni. I jeszcze pół.
Wiem z tego tyle, że wiążące-opinie-o-książkach/filmach przynajmniej ja sama powinnam wydawać w przeciągu niezbyt długiego czasu od ostatniego kontaktu z podmiotem ocenianym. "Chłopi"...? Półtora roku. Jeszcze wiążące.
Z innej strony, popularność czegoś nie jest dowodem wartości.
Niemal żadnej lektury szkolnej nie przeczytałam na czas. Bo w wyznaczonym odgórnie czasie były nudne nieprawdopodobnie. Kilka lat później punkt widzenia i czytania obrócił się o 178 stopni. I jeszcze pół.
Wiem z tego tyle, że wiążące-opinie-o-książkach/filmach przynajmniej ja sama powinnam wydawać w przeciągu niezbyt długiego czasu od ostatniego kontaktu z podmiotem ocenianym. "Chłopi"...? Półtora roku. Jeszcze wiążące.
Z innej strony, popularność czegoś nie jest dowodem wartości.
JEDNAK ZA DROGO
Jeśli towar jest tani
to personel ma klienta za nic
Oszczędność posunięta do granic absurdu
łatwo doprowadza do furii i buntu
wówczas towar personel i klienci są do bani.
Wszystkie buty w jednym worze
bez względu na rozmiary
fakt że mogło być gorzej
bo dobrze że są powiązane w pary.
Grzegorz Rymopis
to personel ma klienta za nic
Oszczędność posunięta do granic absurdu
łatwo doprowadza do furii i buntu
wówczas towar personel i klienci są do bani.
Wszystkie buty w jednym worze
bez względu na rozmiary
fakt że mogło być gorzej
bo dobrze że są powiązane w pary.
Grzegorz Rymopis
autostop
ostatnio jakoś tak się zdarza, że dosyć często bywam na pogrzebach (taka praca).dzisiaj byłam po raz trzeci w tym miesiącu.po pochówku, ksiądz, któremu towarzyszyłam, "złapał na stopa" cmentarny karawan, służący do przewozu trumny ze zmarłym.daleka droga była przed nami, więc specjalnie nie kręciłam nosem.pierwszy raz w życiu jechałam na stopa czymś tak niecodziennym, choć jeździłam w życiu wiele i w różnych okolicznościach.siedzieliśmy bokiem, po lewo ksiądz, po prawo grabarz, za plecami grabarz, za kierką grabarz.dyndając w powietrzu nogami i kurczowo trzymając się na wirażach czarnych, zdobnych kolumienek, konwersowaliśmy niezobowiązująco, żeby podróż szybciej minęła.temat nasunął się mimowolnie sam i dotyczył przedsiębiorstw pogrzebowych, a jakżeby inaczej...więc mówię, że to i tamto...taka kaplica tu, a taka tam...i takie przedsiębiorstwo pogrzebowe...zaraz, jak to się ono nazywało...? na "s" napewno...s...s...s...już mam!...ZAKŁAD POGRZEBOWY "SAURON", naprawdę profesjonalne usługi-zakończyłam, dumna ze znajomości tematu.
powiało tu intelektem
z biblioteki szkolnej:
uczeń: chciałbym zdążyć przed panem bogiem
pani bibliotekarka: nie masz szans chłopcze, nie masz szans...
uczeń: chciałbym czarne jądra
pani bibliotekarka nic nie mówi tylko zastanawia się czy ma w pobliżu pastę do butów (chodziło o jądro ciemności)
a mnie się rozmowy z katem jeszcze podobały. w jednej celi nazistowski zbrodniarz i żołnierz AK. bo kto powiedział, że historia jest sprawiedliwa?
uczeń: chciałbym zdążyć przed panem bogiem
pani bibliotekarka: nie masz szans chłopcze, nie masz szans...
uczeń: chciałbym czarne jądra
pani bibliotekarka nic nie mówi tylko zastanawia się czy ma w pobliżu pastę do butów (chodziło o jądro ciemności)
a mnie się rozmowy z katem jeszcze podobały. w jednej celi nazistowski zbrodniarz i żołnierz AK. bo kto powiedział, że historia jest sprawiedliwa?
Miejska karuzela
Tak mocno w gramatykę tego miasta wpisany jestem
Poszukuję informacji, to tu pytam, to tam zaglądam
Gdzieś też upijam swoje ciało
W bibliotece mnie można spotkać, dość często
Pytam o kontakty
Tak o te również
Pytam jednak o te gdzie kompa wpiąć można
PAN tą lubię, lecz w jej starym wydaniu
Nowe jest za czyste, lecz pracować można
Teraz jednak Kraków, nie tylko nocą wsysa mnie
W życia tempo, wczoraj wspólne kolędowanie
Opłatek, kieliszek
Jutro nie tylko buty z końskiego włosia
Ale wspomnienie z Długiej, jak ją na rolkach
W tłumie robiłem, między turystami, jak na stoku
Jeździłem, skakałem nad brukami, ze schodów
Wzdłuż Motławy, przy antykwariacie oczywiście
Takie te spokojne wspomnienia w mej gdańskiej pamięci
Świat po prostu się kręci
Poszukuję informacji, to tu pytam, to tam zaglądam
Gdzieś też upijam swoje ciało
W bibliotece mnie można spotkać, dość często
Pytam o kontakty
Tak o te również
Pytam jednak o te gdzie kompa wpiąć można
PAN tą lubię, lecz w jej starym wydaniu
Nowe jest za czyste, lecz pracować można
Teraz jednak Kraków, nie tylko nocą wsysa mnie
W życia tempo, wczoraj wspólne kolędowanie
Opłatek, kieliszek
Jutro nie tylko buty z końskiego włosia
Ale wspomnienie z Długiej, jak ją na rolkach
W tłumie robiłem, między turystami, jak na stoku
Jeździłem, skakałem nad brukami, ze schodów
Wzdłuż Motławy, przy antykwariacie oczywiście
Takie te spokojne wspomnienia w mej gdańskiej pamięci
Świat po prostu się kręci
wasz wacuś
Najsubtelniejsza forma, dlatego właśnie droga do poznania prowadzi przez wysublimowanie świadomości.
Możemy sublimować, pielęgnując subtelne odrzucając prymitywne, kierując się do wszystkich stosując określone praktyki . Ogromną pomocą może być z najbardziej subtelnymi zjawiskami żywej przyrody oraz wysublimowanymi dziełami sztuki.
nie dzwońcie do wacusia
Możemy sublimować, pielęgnując subtelne odrzucając prymitywne, kierując się do wszystkich stosując określone praktyki . Ogromną pomocą może być z najbardziej subtelnymi zjawiskami żywej przyrody oraz wysublimowanymi dziełami sztuki.
nie dzwońcie do wacusia
Spacnoc
Gdzieś gdzie biało w Polsce me nogi stąpały
Polecam wszystkim dość dużo śniegu jak na
Spacer po zmierzchu, nart zabierać nie polecam
Jeden na fokach pod Kasprowy, ogólnie mało wszystkiego.
Ludzi, śniegu i wiatru. Temperatura pomaga; policzków smarować
Nie trzeba.
Jedynie, czego za wiele to wypadków. Jednak na to wpływu
Już nie mamy.
Skały nocą podmarznięte, śnieg sypki, zlodowaciały
Trafiło mi niebo gwieździste i spadło ich kilka nawet.
Spokojna była bezwietrzna, ciepła.
Czołowo rozświetlałem trasę przed sobą
Polecam wszystkim dość dużo śniegu jak na
Spacer po zmierzchu, nart zabierać nie polecam
Jeden na fokach pod Kasprowy, ogólnie mało wszystkiego.
Ludzi, śniegu i wiatru. Temperatura pomaga; policzków smarować
Nie trzeba.
Jedynie, czego za wiele to wypadków. Jednak na to wpływu
Już nie mamy.
Skały nocą podmarznięte, śnieg sypki, zlodowaciały
Trafiło mi niebo gwieździste i spadło ich kilka nawet.
Spokojna była bezwietrzna, ciepła.
Czołowo rozświetlałem trasę przed sobą