Widok

w jakim wieku pierwsze dziecko ?

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej,

Na pewno był już taki wątek, więc jak możecie to podeślijcie :)
Chciałabym się dowiedzieć, czy 27 lat to już na prawde najwyższy czas na dziecko ??? ja tyle mam, jestem rok po ślubie i z każdej strony pytają mnie kiedy dziecko ! rodzice, koleżanki, nawet sąsiedzi (pomijam że to jest osobiste pytanie a oni je zadają jak by pytali o godzinę ! ) w końcu zaczynamy starania ale czuję, że to bardziej zadziałała ta presja otoczenia niż to czy jestem gotowa... z drugiej strony wiem że najlepiej rodzić przez 30. a wiele kobiet nigdy nie poczuje w 100% że akurat teraz chce być matką, no i boję się, że teraz nie chce a potem los mnie ukara i nie będzie wychodziło :( napiszcie proszę kiedy rodziłyście pierwsze dzieci i czy byłyście tak w środku zupełnie pewne, że tego chcecie :)

z góry wielkie dzięki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Urodziłam dziecko w wieku 31 lat. Mając jedno dziecko czuję się uwiązana. Nie mam ochoty i siły na drugie. Natomiast cieszę się, ze mamy Córeczkę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesteś uwiązana bo masz 3 dzieciaków na głowie, normalka. I wiek nie ma nic do rzeczy. Ani do pracy nie pójdziesz, ani pasji nie porozwijasz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo ludzie normalnie pracują i żyją zamiast siedzieć na 500 plus na d*pie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Niestety od ponad dwóch lat nie widziałam koleżanki na oczy... Zresztą nie tylko ja. Nawet jak zmieniła swoje życie i przestała wreszcie wszystkim jęczeć to nie ma chyba komu się pochwalić, bo kontakty z nią jakoś każdemu sie pourywały... Ale co tam, ty przecież wiesz najlepiej z kim i kiedy ja się widuję prawda? No więc myśl co chcesz, przecież wiesz najlepiej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Spoko Miska mysle ze kłamiesz zeby jakoś wyjść z twarzą a w realu odstawiasz cyrk dobroci przed koleżanką ale spoko - karma wraca...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nie trzeba, ja i kilka innych naszych wspólnych koleżanek zerwałyśmy z nią kontakt, bo ile można słuchać na każdym spotkaniu jaka ona biedna i samotna...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Zerwij kontakt z tą kolezanką - nie zasługuje na to by mieć kontakt z kimś takim jak Ty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Niestety na bańkę szczęscia mało kto ma wpływ, dziś jest a jutro nie ma. Jak mąż znajdzie inną to trudno, niech sie pakuje i do niej zmyka, przecież siłą go nie zatrzymam. Mnie też z 4 ścian nikt nie wywali, bo nikt nie ma takiego prawa. nawet mąż, bo to nie jego dom, nie za jego kupione itd.....

Nie, nie głaszczę koleżanki po głowie, nie mówię jej co ma robić lub nie. Jej sprawa. Tylko czemu ja mam słuchac jej płaczu, że 40tka na karku, a ona sama, dziecko by chciała ale nie ma z kim itd. Ale na randkę czasu nie ma, bo praca praca praca. To do kogo ten zal że jest sama jak palca i awanse są od zawsze najważniejsze co?

Nie mam nic przeciwko temu, że ktoś jest kurą domową i zajmuje się dziećmi. Nie mam nic przeciwko, że ktoś ma super pracę, karierę i rodzinę i łączy to wszystko. Nie mam nic przeciwko temu, że ktoś ma dziecko po 40tce lub świadomie wybiera opcję nie posiadania dzieci wogóle. To sprawa każdego. Ale jak wybierasz jedną opcję to po co potem każdemu płaczesz, że tak ci źle w życiu? Nie wyj latami tylko zmień coś w życiu i bądź wreszcie szczęśliwa.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Miśka upraszczasz temat do granic możliwości. Czyli jak kobieta do 30 rż nie zachodzi w ciąże to może rozpaczać i płakać ale jak już w ciąże nie może zajść kobieta bliżej 40. to nie może? Zgadza się?

A jeśli ta kobieta dodatkowo zrobiła karierę to już w ogóle nie ma prawa nawet pisnąć. Co za durne myślenie...

Ciesz się swoim szcześciem bo i owszem byc moze ta samotna kobieta, siedzi sama w czterech scianach ale przynajmniej nikt jej z tych czterech scian nie wywali. Co bardzo prawdopodobne - moze spotkać kobietę, która nie mając za grosz ambicji i zadnych swoich pieniedzy mężnie i z wyższością nad niedziedziatymi była zajęta wyłącznie wychowywaniem dzieci...

Ukochany mężuś spotka ambitną kobietę na swojej drodze i bańka szczescia pęka :)

Żeby byla jasność - nie piszę z perspektywy, któregos z opisanych scenariuszy. Mam dwoje dzieci (jedno o zgrozo poczętę po 35 rż!), męża i o zgrozo kariera jest dla mnie równie ważna. Ale do głowy by mi nie przyszło dyktowac komu i z jakiego powodu wolno rozpaczać a komu nie!

Wspołczuje Twojej kolezance bo zaloze sie ze jestes z tych, ktore głaskają ją po głowie i pocieszają a jak tylko trzasną drzwi to się pławią się w jej nieszczesciu bo dzieki temu same mogą się poczuć lepiej :(
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4

to tak jak ja. Gratuluję
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale jeśli jakaś kobieta zarzyna się za pracą, karierą, kolejnymi awansami itd, latka lecą, 40 tka na karku i zero związku itd to pytam się po cholerę płacze TERAZ, że SAMA, że mężą nie ma, faceta nawet, że nie ma jeszcze dziecka a jednak by chciała... no po co teraz płacze...

Ja rozumiem kobiety, które od zawsze wiedziały, że dzieci nie chcą i cale życie ich nie chcą, nie mają i nie czują tej potrzeby. OK, wolny kraj. Ale zarzynać się za karierą, a potem płakać i żałować, że czasu na dziecko nie bylo to po co hę? No coś za coś... Albo kariera albo rodzina, albo trzeba było zacisnąć zęby i połączyć jedno z drugim póki czas.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2

nawet podpisujesz sie infantylnie. Bo co to za kobieta bez dzieci? Czy moze sie zajmowac wzyciu, niz dziecmi? Eh, te polski plebs.

Ale kto sie przejmuje zdaniem kur domowych, sprzataczek, kucharek, fryzjerek? A takie to wlasnie kobieciny pisza na tym forum
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4

Widocznie stać. Nie każda chce czekać do 40tki, aż po kolejnym awansie i super stanie konta dojdzie do wniosku, że teraz tę całą kasę trzeba latami wydawać na leczenie, wizyty u lekarzy, in vitro itd, bo ciężko zajść w ciążę.

Powiem ci z własnego przykładu. Od lat jesteśmy we 4 przyjaciółki. Każda z nas zarzynała się w nauce, nawet i w pracy. Ale 3 z nas postawiły na męża i dzieci przed 30 i mamy szczęśliwe rodzinne życie, 2 wróciły już do pracy. Czwarta tylko praca i praca, kasa i kasa, a jeszcze jeden awans, a jeszcze większe mieszkanie. Teraz sama przyznała się jak nam zazdrości, bo ona jest sama jak palec. Wraca po pracy do pustego domu i gęby nie ma do kogo otworzyć. I to ma być szczęście?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6
Trafiłam tutaj przypadkiem, szukając info o statystykach dotyczących zachodzenia w ciąże w Polsce i przecięram oczy ze zdumienia - co ta za infantylizacja - „kiedy dzidzi”, „dzidzi to, dzidzi tamto”... mamusie 24-letnie... mam do Was pytanie - co osiągnęliście w życiu poza skończeniem studiów bądź tez nie i pchaniem przed soba dziecięcego wózka? Stać Was w ogóle an tenże wózek i utrzymanie dziecka? Czy liczycie na kolejne dary losu od rzadu i inne 500 plusy?
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 5

Nic nadzwyczajnego, sama pamietam jak kiedys po wsiach kobiety rodzily jeszcze nawet do 48 lat...ale to nie byly ich pierwsze dzieci a kolejne...a po drugie kiedys bylo latwiej, bo juz 4 latki puszczalo sie na dwor samopas jako odchowane i same sie soba zajmowaly albo starsze rodzenstwo im pomagalo. teraz matki sa bardziej obciazone. Chlop na wsi byl w zasiegu reki wrazie jakis chorob wypadkow, a nie jak teraz np moj na delegacji we Wloszech czy 400 km stad czy maz sasiadki w Norwagi pracuje. jeszcze wam powiem, ze moja babcia miala 11 rodzenstwa, dziadek 17 , a porody w domu, nie bylo szpitali na zapadlych wsiach na Mazowszu.Jako dziecko ze zdziwieniem pytalam jak to ze tyle dzieci sie rodzilo, a oni ze smiechem mowili, ze to wcale nie byly najwieksze rodziny, niektorzy jeszcze wiecej dzieci mieli...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja nie mam jeszcze siwych wlosow a mam 43 lata. moja mama miala pierwsze siwe okolo 54 lat, tata okolo 60 lat. ale znam w rodzinie meza siostra jego 35 lat juz siwiala, reszta tez wczesnie... Przypomnialo mi sie jak kiedys babcie na wsi zartowaly, ze mozna starac sie o dziecko dopoki nie jest sie siwym...he, he... Ja pierwsze dziecko urodzilam 34 lata (bez problemow ale jesli chodzi o sily do niego to uwazam ze jest to za pozno), teraz mam 43 lata i staramy sie o drugie juz od 4 lat i jakos nie moge zajsc w ciaze...bede probowac jeszcze ze 2, 3 lata a jak nie to trudno...nawet sie uciesze...bo wreszcie bede miec wiecej czasu dla siebie, moze nawet podejme prace...wreszcie bede mogla wyjsc z domu, bo maz ma czesto delegacje i nieraz bylo wszystko na mojej glowie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kobiety mają najwyższą płodność do 25 roku życia, po 30tce niestety spada i czas oczekiwania na dziecko może rosnąć ;( do tego zwiększa się prawdopodobieństwo chorób, zwłaszcza genetycznych (http://pastylka.pl/forum/ciaza-i-porod/10561,dziecko-po-30tce). Takie czasy, że obecnie zanim jest czas (i chęci!) na dziecko to latka lecą. Zanim się dziecko urodzi jest przecież tyle do zrobienia. Trzeba mieć jednak na uwadze, że zegar biologiczny tyka.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
pierwszy synuś 28, drugi 31, trzeci(a)... może za 2 lata:))) albo i nie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pierwsze 26 drugie 28 różnica 22 miesiące :).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pięknie. Życzę powodzenia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

jaki krem przeciwsłoneczny dla dzieci łatwo się rozsmarowuje? (51 odpowiedzi)

faktor +50, bez filtrów chemicznych. Ziajka - okropnie ciężko się rozsmarowuje, zwłaszcza na...

do góry