Widok
Ja tez uważam że mimo wszytko alkohol na weselu musi być, przeciez wystarczy mieć na tym jakąś piecze, u mnie świadek będzie nosił na stoły, więc będzie uważać gdzie mniej stawiać, po za tym jak ktoś chce wypić to i tak wypije. No ale wesele jest dla gości, i taka nasza polska tradycja, jak nie będzie alkoholu może być faktycznie dla wielu gości coś dziwnego.
wiesz, jeśli rodzina chce pić to będzie. jak alkoholu zabraknie to tylko gadanie będzie. lepiej żeby zostało. My chcieliśmy wesele bez wódki- tylko wino i piwo. Przegadaliśmy to i niestety, skoro robi się wesele dla rodziny to trzeba się do niej dostosować. U mojej kolezanki zostało 20 litrów wódki, goście się bawili, tańczyli a nie siedzieli za stołem i łoili. Wydaje mi się, że zamiast ograniczać ilość alkoholu na weselu lepiej zadbać o dobry zespół, tak zeby ludzie nie mieli kiedy pić.
kiedys tez mowilam ze u mnie na weselu alkocholu nie bedzie. Pomimo ze z narzeczonym nie pijemy to bedzie, ale w ograniczonych ilosciach, bo nie chcemy zeby ludziska pod stolami lezeli - maja sie bawic.
A czemu zdanie zmienilam, bo bylam na paru weselach i wiem ze ludziska - oczywiscie nie wszyscy, bez alkocholu bawic sie tak dobrze nie potrafia .
Coz, tak to jest.
A czemu zdanie zmienilam, bo bylam na paru weselach i wiem ze ludziska - oczywiscie nie wszyscy, bez alkocholu bawic sie tak dobrze nie potrafia .
Coz, tak to jest.
Hej
Moja przyjaciółka miała okazję na takim weselu być. Niestety była to pomyłka młodych. Młodzi ludzie i tak kupowali sobie flachy na stacji benzynowej. Pomyśl jakie będzie gadanie za plecami. Może wam nie zależy ale w rodzinie może być nie miła atmosfera. A rodzicom będzie wstyd. Na weselu gdzie była moja koleżanka była inna sprawa. Panna młoda nie chciała alkocholu bo jej ojciec jest alkocholikiem. I co z tego jak już na ślubie był napruty.
Zastanówcie się na spokojnie.
Moja przyjaciółka miała okazję na takim weselu być. Niestety była to pomyłka młodych. Młodzi ludzie i tak kupowali sobie flachy na stacji benzynowej. Pomyśl jakie będzie gadanie za plecami. Może wam nie zależy ale w rodzinie może być nie miła atmosfera. A rodzicom będzie wstyd. Na weselu gdzie była moja koleżanka była inna sprawa. Panna młoda nie chciała alkocholu bo jej ojciec jest alkocholikiem. I co z tego jak już na ślubie był napruty.
Zastanówcie się na spokojnie.
A ja się spotkałem. Może Młodzi chcieli dobrze, ale wyszło raczej nie fajnie. Bo przez jakieś pierwsze 2-3 godziny wszyscy jakoś niemrawo sie bawili, jakieś rozglądania po stołach, dziwne miny aż w końcu dwóch młodzianów ściągnęło Panu Młodemu but i chodząc wokół stółów ogłosili że zbieraja na zrzute na wódkę.