Widok
widzące mamy: co myślicie o macierzyństwie niewidomych?
jakie macie zdanie na ten temat?
moja kumpela pisze o tym pracę licencjacką, można jej pomóc wypełniając tę (anonimową oczywiście, i krótką) ankietę:
http://www.ankietka.pl/ankieta/50259/postrzeganie-macierzynstwa-kobiet-niewidomych-przez-kobiety-widzace.html
i tak sobie trochę o tym myślę...
to chyba dobry temat, akurat na nasze forum :)
moja kumpela pisze o tym pracę licencjacką, można jej pomóc wypełniając tę (anonimową oczywiście, i krótką) ankietę:
http://www.ankietka.pl/ankieta/50259/postrzeganie-macierzynstwa-kobiet-niewidomych-przez-kobiety-widzace.html
i tak sobie trochę o tym myślę...
to chyba dobry temat, akurat na nasze forum :)
Nie wiem czy pamiętacie ale w pierwszej edycji Mam Talent śpiewała niewidoma kobieta. Zresztą bardzo ładnie. Jakiś czas później wystąpiła w rozmowach w toku, w zwierzeniach. I aż sama się popłakałam jak zapytała Ewę co będzie jak jej synek po jakimś tam występie przyleci do niej i zapyta czy jej się podobało, a ona przecież nic nie zobaczy ... Myślałam, że pęknie mi serce. Osobiście nie zdecydowałabym się na dziecko.
ja tak sobie myślę, że strasznie to musi być trudne, bo ja widząc ledwo życie z dzieckiem ogarniam :]
w sumie to nie znam żadnej niewidomej mamy, ale jeśli chodzi o niewidome kobiety, z którymi miałam kontakt, to wydaje mi się, że spoko by sobie poradziły, że w ogóle sobie radzą, chociażby dlatego, że znają swoje możliwości no iumieją prosić o pomoc, bez owijania w bawełnę, a to trudne tak naprawdę :)
w sumie to nie znam żadnej niewidomej mamy, ale jeśli chodzi o niewidome kobiety, z którymi miałam kontakt, to wydaje mi się, że spoko by sobie poradziły, że w ogóle sobie radzą, chociażby dlatego, że znają swoje możliwości no iumieją prosić o pomoc, bez owijania w bawełnę, a to trudne tak naprawdę :)
A co to za różnica? Niewidoma, niechodząca, bez rąk, głuchoniema czy w końcu pełnosprawna - kobieta jest kobietą, jeśli chce posiadać potomstwo to powinna je mieć. I jestem przekonana, że nieradzących sobie matek z dziećmi jest znacznie wiecej w zbiorze "pełnosprawnych" kobiet niż wśród tych z dysfunkcją.
wiecie co przepraszam prawie nigdy się nei wypowiadam ale wypełniłam tą ankietę i nie wierzę w durne pytania w niej zawarte czy kobieta niewidoma nauczy kobiecości swoją córkę? co to za pytanie skoro ma dziecko tzn że komuś się jej kobiecość spodobała ja nie wiem czy autorka ankiety zakłada że kobiecość jest związana ze wzrokiem?? albo poczucie bezpieczeństwa z widzeniem? to bez sensu a co z widzącymi kobietami które nie wyglądają absolutnie jak kobiety poza tym w 90 procentach albo więcej przypadków niewidomych kobiet z dziećmi są jeszcze ojcowie tych dzieci którzy na pewno będą pomocni we wszystkich trudnych sytuacjach i "pokazywaniu świata" maluchowi i to chyba nie my tylko one żyjące ze swoją ułomnością powinny o tym decydować ja codziennie obserwuję niewidomego Pana który idzie sobie tą samą trasą co ja na kolejkę skm przechodzi przez ulicę bez świateł przez tory (wejście bez kładki) wchodzi po schodach na peron i staje sobie i kurcze pociąg zawsze zatrzymuje się tak że drzwi są koło niego:) nie wiem jak on to robi bo ja zawsze musze podbiec do najbliższych:) ech przepraszam że się tak rozwinęłam ale nie wierzyłam w zestaw pytań w tej ankiecie, oczywiście wypełniłam.
To jest tak że osoby np. niewidzące od urodzenia czy od dłuższego czasu na tyle świetnie radzą sobie w życiu ze ich niepełnosprawność nie jest dla nich żadnym problemem. wiec opieka nad dzieckiem nie sprawia im trudności tak jak wykonywanie wszystkich innych codziennych czynności.
A dziecko wychowywane przez taką osobę uznaje taki stan rzeczy za normalny.
Kiedys widziałam program z babką która nie miała rąk, wszystko robiła nogami i miała dziecko i doskonale sobie radziła w opiece nad nim.
A dziecko wychowywane przez taką osobę uznaje taki stan rzeczy za normalny.
Kiedys widziałam program z babką która nie miała rąk, wszystko robiła nogami i miała dziecko i doskonale sobie radziła w opiece nad nim.
Jestem na tak ankiete wypełniłam nie odbierajmy ludzią prawa do szczęscia .niewidomi radza sobie super w zyciu sa psy przewodnicy rodzina przyjaciele wykfalifikowana kadra ....
mam pytanie do mam sceptycznie nastawionych czy mama po wypadku ktora traci noge oko reke ma prawo dalej wychowywac dziecko czy pdrazu powinnysmy je zabierac ????
Czy taka mama jest gorsza nie..... bezgranicznie kocha swoje dziecko dba o nie zapewnia byt moze sie myle ale moim zdaniem kazdy kto tego naprawde pragie moze pokonac wszystkie góry a macierzyństwo to najpiekniejsza chwila w zyciu kobiety .... nie zabierajmy nadzieji
mam pytanie do mam sceptycznie nastawionych czy mama po wypadku ktora traci noge oko reke ma prawo dalej wychowywac dziecko czy pdrazu powinnysmy je zabierac ????
Czy taka mama jest gorsza nie..... bezgranicznie kocha swoje dziecko dba o nie zapewnia byt moze sie myle ale moim zdaniem kazdy kto tego naprawde pragie moze pokonac wszystkie góry a macierzyństwo to najpiekniejsza chwila w zyciu kobiety .... nie zabierajmy nadzieji
Wydaje mi się, że ktoś kto nie widzi już od dłuższego czasu lub od urodzenia, żyje w społeczeństwie normalnie, to dlaczego takiej osobie odbierać możliwość macierzyństwa. Taka osoba będzie 3 razy bardziej uważna i czujna niż niektóre mamy, które miałam nieprzyjemność poznać.
Osoba która straciła wzrok powiedzmy niedawno, pewnie nie będzie myślała o macierzyństwie, bo dla niej świat się pewnie zawalił.
Dziewczyny, a co jeśli któraś z nas, ulegnie wypadkowi, cokolwiek....ile z nas nie ma pomocy rodziców, przyjaciół. Tracicie wzrok, macie małe dzieci. One nadal potrzebują opieki i troski - oddacie je "w dobre ręce". No chyba nie....
Osoba która straciła wzrok powiedzmy niedawno, pewnie nie będzie myślała o macierzyństwie, bo dla niej świat się pewnie zawalił.
Dziewczyny, a co jeśli któraś z nas, ulegnie wypadkowi, cokolwiek....ile z nas nie ma pomocy rodziców, przyjaciół. Tracicie wzrok, macie małe dzieci. One nadal potrzebują opieki i troski - oddacie je "w dobre ręce". No chyba nie....
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
co za glupie pytanie
oczywiscie ze kobieta niewidoma powinna miec dzieci.
a do forumek wyzej, czsami wasze wypowiedzi/problemy swiadcza o waszej dysfunkcji mozgu! i czytajac je mozna sie zatanowic czy i wy powinnyscie miec dzieci.
moze w ogole wprowadzimy prawo ze kazda kobieta ktora chce zajsc w cize przejdzie badania psychologiczne itd.
Daje sobie glowe ucicac ze polowa z was oblala by ten test!
wiec matki polki-egoistki nie wypisujecie tak zenujacych odpowiedz!!!!
oczywiscie ze kobieta niewidoma powinna miec dzieci.
a do forumek wyzej, czsami wasze wypowiedzi/problemy swiadcza o waszej dysfunkcji mozgu! i czytajac je mozna sie zatanowic czy i wy powinnyscie miec dzieci.
moze w ogole wprowadzimy prawo ze kazda kobieta ktora chce zajsc w cize przejdzie badania psychologiczne itd.
Daje sobie glowe ucicac ze polowa z was oblala by ten test!
wiec matki polki-egoistki nie wypisujecie tak zenujacych odpowiedz!!!!
Bardzo dobrze rozumiem....napisałam wyżej,że jak najbardziej kobieta niewidoma może,a nawet powinna posiadać potomstwo,bo dzieci to skarb i uszczęśliwią kazdego.
Natomiast Twój post jest bardzo agresywny,a przecież ludzie mogą mieć odmienne zdanie,prawda. Uszanuj to,po co od razu obrazać forumki,że mają ograniczony umysł?
Ja również nie zgadzam się z opiniami,że niewidoma kobieta dzieci mieć nie powinna,ale nie obrażam ludzi co tak sądzą,bo na szczęście to nie od nich zależy.
Natomiast Twój post jest bardzo agresywny,a przecież ludzie mogą mieć odmienne zdanie,prawda. Uszanuj to,po co od razu obrazać forumki,że mają ograniczony umysł?
Ja również nie zgadzam się z opiniami,że niewidoma kobieta dzieci mieć nie powinna,ale nie obrażam ludzi co tak sądzą,bo na szczęście to nie od nich zależy.
lepsza niewidoma matka niż widoma patologiczna jakie można spotkać na ulicach: faja w gębie, chmara zasmarkanych brudnych dzieciaków, doczepionych do wózka, kolejne w brzuchu i obok tatus z limem pod okiem ...
jetem za !!!! oczywiście pomoc z pewnościa będzie niezbędna, ale w końcu jest też jeszcze ojciec, rodzina... i taka kobieta zasługuje wtedy na bardzo duże uznanie
i dziecko wychowane od poczatku z taką mamą nie zada jej pytania czy Ci się podobało przedstawienie- będzie wiedziąło, że mama oceni to po prostu inaczej po słuchu np
wiem bo w rodzinie mam dorosła kuzynkę niewidomą i dla niej pytanie widziałąś to czy tamto jest normalne ( dla niej znaczy czy słyszałaś jak to odczułas itp)
jetem za !!!! oczywiście pomoc z pewnościa będzie niezbędna, ale w końcu jest też jeszcze ojciec, rodzina... i taka kobieta zasługuje wtedy na bardzo duże uznanie
i dziecko wychowane od poczatku z taką mamą nie zada jej pytania czy Ci się podobało przedstawienie- będzie wiedziąło, że mama oceni to po prostu inaczej po słuchu np
wiem bo w rodzinie mam dorosła kuzynkę niewidomą i dla niej pytanie widziałąś to czy tamto jest normalne ( dla niej znaczy czy słyszałaś jak to odczułas itp)
myślę, że czasami nasze pojęcie o niepełnosprawnych osobach jest bardzo błędne, pracując kiedyś z niepełnosprawnymi dziećmi zauważyłam, że ich tragedia jest bardziej tragedią dla mnie niż dla nich:) bo z wieloma rzeczami radziły sobie o wiele lepiej niż myślałam, to kwestia spojrzenia...oczywiście pomoc jest potrzebna, ale komu nie jest...nie zyjemy przecież na pustyni...po to jesteśmy aby sobie pomagać
Nikt mi nie dał moralnego prawa do odpowiadanie na pytanie, czy niewidoma mama powinna mieć dzieci czy nie. To decyzja KAŻDEJ kobiety. Ja mogę co najwyżej zadeklarować pomoc, jeśli taką mamę (albo przyszłą mamę) poznam.
Uważam, że osoby bez stuprocentowej pełnosprawności świetnie sobie poradzą z dziećmi. Byle tylko te "pełnosprawne" im nie przeszkadzały i nie starały się decydować za nie.
Uważam, że osoby bez stuprocentowej pełnosprawności świetnie sobie poradzą z dziećmi. Byle tylko te "pełnosprawne" im nie przeszkadzały i nie starały się decydować za nie.
Trochę odbiegnę od tematu - ale czy słyszałyście o parze (oczywiście w Stanach), która zadała pytanie internautom, czy wykonać aborcję ich nienarodzonego dziecka, czy utrzymać ciążę? Dodam, że nie ma tam żadnych przeciwwskazań medycznych - w płodem jest wszystko ok, ale rodzice "nie są pewni, czy to dla nich czas na dziecko."
Głosowanie trwa do któregoś tam grudnia..
Głosowanie trwa do któregoś tam grudnia..
http://www.mamazone.pl/artykuly/mamy-glos/newsy/2010/o-zyciu-dziecka-decyduja-internauci.aspx
tutaj jest artykuł o tym.
Mamamia - nie można mieć chyba szacunku do każdego bez względu na jego zachowania..
tutaj jest artykuł o tym.
Mamamia - nie można mieć chyba szacunku do każdego bez względu na jego zachowania..
wypełniłam. przy bodajże 15 pytaniu chciałam zrezygnować (pytanie o kobiecość) - no kurcze, tego się nie można nauczyć. Mamy to zapisane w genach i tyle. A ile jest kobiet WIDZĄCYCH i niezadbanych - to co już nie są kobiety?
tak na marginesie, była to jedna z gorzej przygotowanych ankiet, które wypełniłam.
tak na marginesie, była to jedna z gorzej przygotowanych ankiet, które wypełniłam.
Mammamia - niestety. Nie wierzyłam, kiedy zobaczyłam reportaż o tej parze... Ale też wracając do szacunku i tolerancji - wydaje mi się, że żyjemy w świecie, który wymusza otwarcie się na wielokulturowość czy po prostu "inność". Może u nas w kraju to trochę dłużej potrwa, ale musi przyjść. Wszystko w rękach młodego pokolenia :)