Widok
wiek a pierwsza ciąża
Ciągle się spotykam z komentarzem, oooj, dosyć późno jak na pierwszą ciążę :( U każdego lekarza, u większości koleżanek, w recepcjach wszelkich przychodni , klinik- i zaczyna mnie to wkurzać, bo wszyscy mnie dołują.
Mam 32 na karku, to chyba nie taka tragedia??
Nie wiem, czy to tylko w Polsce jest taka panika na temat wieku? Bo jak rozmawiam z koleżankami zza granicy, to tam nikt się nie dziwi, a w niektórych krajach np Szwecja, to się uważa że 32 to jeszcze duzo za wcześnie na dziecko.
Mam 32 na karku, to chyba nie taka tragedia??
Nie wiem, czy to tylko w Polsce jest taka panika na temat wieku? Bo jak rozmawiam z koleżankami zza granicy, to tam nikt się nie dziwi, a w niektórych krajach np Szwecja, to się uważa że 32 to jeszcze duzo za wcześnie na dziecko.
Jeszcze kilkanaście lat temu kobiety rodziły pierwszy raz około 21 r.ż, teraz średnia wynosi 26lat, myślę, że jeszcze kilkanaście lat i w pierwszą ciążę będą zachodziły dopiero kobiety po 30...
Jeżeli jesteś zdrowa, spokojna zadowolona ze swojego stanu-nie masz się czym przejmować. Ja teraz mam 26lat, jak urodzę będę miała 27 a więc już też powyżej przeciętnej;)
pozdrawiam!
Jeżeli jesteś zdrowa, spokojna zadowolona ze swojego stanu-nie masz się czym przejmować. Ja teraz mam 26lat, jak urodzę będę miała 27 a więc już też powyżej przeciętnej;)
pozdrawiam!
no cóż, taka paranoja, im kraj bardziej rozwinięty tym później kobiety decydują się na macierzyństwo ... u nas tez już jest tendencja by trochę opóźnieć ten moment, czy słusznie? nie wiem ... uważam natomiast że jest sprawa tak indywidualna, że nie powinna nikogo dziwić ...
nie wiem skąd to zdziwienie, jeśli to TERAZ jesteś szczęśliwa, TERAZ poczułąś że chcesz być matką, TERAZ masz partnera na tyle dojrzałego, by mógł zostac TATĄ (a nie tylko ojcem biologicznym) no to nie widze w tym nic dziwnego ... ciesz się macierzyństwem i nie słuchaj głupot :D
lepszą matka będzie dumna 30-to letnia mama, niż niedojrzała pannica, którą dopiero dziecko uczy bycia dorosłą ...
nie wiem skąd to zdziwienie, jeśli to TERAZ jesteś szczęśliwa, TERAZ poczułąś że chcesz być matką, TERAZ masz partnera na tyle dojrzałego, by mógł zostac TATĄ (a nie tylko ojcem biologicznym) no to nie widze w tym nic dziwnego ... ciesz się macierzyństwem i nie słuchaj głupot :D
lepszą matka będzie dumna 30-to letnia mama, niż niedojrzała pannica, którą dopiero dziecko uczy bycia dorosłą ...
papilio1@op.pl
Wlochy niestety do rozwinietych krajow nie naleza...To "afryka dzika" :-)) Sytuacja na rynku pracy i nieruchomosci najczesciej nie pozwala im myslec o zalozeniu rodziny - niepewna praca lub jej brak, przez co zero szans na kredyt mieszkaniowy...to powoduje ze srednio do 35 r.z. lub czterdziestki Wlosi mieszkaja z rodzicami...
tak, tak, Włochy to inna para kaloszy :) ja myślałam raczej o tej innej przyczynie .. gdy kariera jest ważniejsza, gdzie single i niezależnosć sa w modzie ...
btw ... mam szczery ubaw z tzw singli :))) nie ma to jak odwrócić kota ogonem i po prosu zamiast starą panna nazwac się singlem i wszyscy są zadowoleni :DDDD
btw ... mam szczery ubaw z tzw singli :))) nie ma to jak odwrócić kota ogonem i po prosu zamiast starą panna nazwac się singlem i wszyscy są zadowoleni :DDDD
papilio1@op.pl
Sądzę, że to zdziwienie wynika z fakty że po 30 roku zycia możliwośc zajścia kobiety w ciążę, spada drastycznie, często pojawiaja się problemy które wymagają leczenia a to znowu obniża szanse bo wiadomo kbieta młodszą się nie staje...tak juz jesteśmy zbudowane, że nasz najlepszy wiek na rodzenie dzieci przypada ok 25 roku zycia, inna kwestia, że nie każdy chce i jest na to gotowy w tym wieku...
Masz racje, to u nas -zwlaszcza w starszym pokoleniu- jest lekka obsesja na tym punkcie, że dziecko koniecznie do 30. Mam kilka koleżanek, które rodziły w okolicach 30 urodzin i znajoma, która ma dwójkę ślicznych zdrowych dzieci, z których pierwsze urodziła w wieku 37 lat, a drugie juz po 40 urodzinach. Owszem, można dyskutować, czy to dobrze, że jak dziecko będzie miało lat 20, to ona już 60. Ale to zupełnie inna bajka.
Ja też dopero przymierzam się do ciąży i nawet jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to maluch zjawi sie niedlugo przed moimi 30 urodzinami - tak wyszło i jakoś tego nie żałuję, chociaż dawniej miałam różne filmy z tego powodu. Teraz - zwłaszcza, że mam "naoczne" dowody, że może być ok, nie rusza mnie ta "magiczna bariera wieku" :)
Ja też dopero przymierzam się do ciąży i nawet jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to maluch zjawi sie niedlugo przed moimi 30 urodzinami - tak wyszło i jakoś tego nie żałuję, chociaż dawniej miałam różne filmy z tego powodu. Teraz - zwłaszcza, że mam "naoczne" dowody, że może być ok, nie rusza mnie ta "magiczna bariera wieku" :)
jakiejś magicznej bariery nie ma :)
zarówno 20-to jak 30-to latka może mieć problem z zajściem w ciążę oraz równie dobrze każda z nich może bez problemu w pierwszym cyklu starań zajść w prlanowaną zdrową ciążę :)))
ale fakt, że po 30-tce spada możliwośc zajścia w ciążę o 50% to już może napędzić stracha ... mi się uda "wyrobić" do 30-tki ale nie to jest najwązniejsze, ale to że to teraz jestem z człowiekiem który zasługuje na to, by "dać mu dziecko" :D
zarówno 20-to jak 30-to latka może mieć problem z zajściem w ciążę oraz równie dobrze każda z nich może bez problemu w pierwszym cyklu starań zajść w prlanowaną zdrową ciążę :)))
ale fakt, że po 30-tce spada możliwośc zajścia w ciążę o 50% to już może napędzić stracha ... mi się uda "wyrobić" do 30-tki ale nie to jest najwązniejsze, ale to że to teraz jestem z człowiekiem który zasługuje na to, by "dać mu dziecko" :D
papilio1@op.pl
Moja kolezanka spotykala sie rowniez z komentarzami, ze jest za stara, urodziłam dziecko, gdy miala 40 lat, pierwsze, teraz jest w ciazy z drugim - 43 lata, wiem, ze moze byc to wyjatek, super znosiła ciążę i wiadmomo, że najlepiej rodzić do 29 roku zycia, według ginów, coś miedzy 23 a 29, ale skoro np. ona nie miała partnera zyciowego, to co miała sobie sprawic dziecko z przypadkowym, inna zaś powiada, ze u niej w małym miasteczku własnie tak jest, ze kobiety pod wplywem tych wszystkich opowiesci robia sobie dziecko, by je miec, ale przeciez to nie nasza wina, że uczymy sie dłużej, ze rodzice wpajaja nam lepiej po studiach, ucza nas przewidywalnosci, moja mama miała dziecko, tj. mnie na studiach, nigdy nie wypowiadała się, że jej było zle, ale wiem, ze wolała, bym je miała po skończonej nauce, pewnie sam tez będę wolała, by moje dziecko tak samo postąpiło.
pozdrawiam
pozdrawiam
piernik witam koleżankę z rocznika :) u mnie to też pierwsze dziecko i pierwsza ciąża , może trochę się ludzie dziwią , a raczej mówią dobrze ze już zaszłaś bo to ostatni dzwonek, ostatni napewno to nie jest, ale nie ma co się oszukiwać źe nasze organizmy się starzeją i pewnie z wiekiem coraz trudniej się chodzi z tymi brzucholami
ha ha jeszcze niestety nie przebiegło bo cały czas wyczekuje na rozwiązanie niestety moja córcia nie chce się nam objawić :) ale jest tu jeszcze jedna koleźanka z rocznika agacik której naprawdę wszystko dobrze przebiegło bo już się cieszy ze swojej ślicznej i zdrowej córci Tosi, a i z tego co pisała poród miała dość szybki i nie wspominala go jakoś traumatycznie, więc mniejmy nadzieję źe u nas będzie podobnie