Widok
wielka prośba - żylaczki :((
bardzo proszę o informację dotyczącą lekarza/szpitala/przychodni/ gdzie mogłabym udac sie aby wyleczyć moje żylaki. Narazie jest to defekt kosmetyczny jednak chciałabym już się nimi zająć. Niestety nie znam żadnego specjalisty w tej dziedzinie, a niestety finanse nie pozwalają na odwiedzanie kilku miejsc. Chciałabym pójść prywatnie, bo na NFZ to robią tylko operację. Podzielcie się ze mna swoimi ewentualnymi doświadczeniami i informacjami. Z góry dziekuję za odpowiedzi.
Tuśka, moja mama leczy żylaki, nie jest to już tylko defekt kosmetyczny (ale jak rozumiem - jeszcze u lekarza nie byłaś, więc też nie wiesz, czy to nie coś poważniejszego). Z tego, co wiem, w Trójmieście są polecani dwaj lekarze - Rumianowski i Piankowski. Jeden z nich przyjmuje w Swissmedzie.
Niestety, nic nie wiem na temat zabiegów wyłącznie kosmetycznych.
Niestety, nic nie wiem na temat zabiegów wyłącznie kosmetycznych.
a czy możesz podzielic się ze mną infomacjami na temat zabiegów niekosmetycznych? chetnie dowiem się jak wygląda leczenie, bo z tego co juz sie dowiedziałam problem z zylakami jak już się pojawił to raczej się go nie pozbędzie :(( zrobię wszystko żeby moje nogi były zdrowe i wyglądały ładnie więc kazda informacje będzie dla mnie cenna. Dzieki :)
Moja mama jest już zapisana na operację, kilka lat temu coś takiego przechodziła moja znajoma, jak jeszcze dr Piankowski przyjmował w szpitalu kolejowym.
Nie jestem lekarzem, więc będzie to zupełnie niefachowy opis...
Najpierw było kilka wizyt, lekarz zlecił USG dopplerowskie (zdaje się, że jest to USG badające przepływy). Lekarz kwalifikuje pacjentkę do operacji...
Znajoma przygotowała się na długi pobyt w szpitalu i paskudną rekonwalescencję, a tutaj okazało się, że taka operacja u młodej osoby, bez powikłań jest nazywana "deserkiem" :)
Wzięto ją na salę trochę znienacka, nacięto skórę w 2 miejscach na ok. 2 cm, wycięto to, co niepotrzebne, ładnie zszyto i kazano spacerować zaraz po sali! Następnego dnia sama wróciła do domu. SKM-ką. Od operacji minęło już kilka lat i ta znajoma nie ma już najmniejszych problemów z żylakami. Blizny na nogach są widoczne dopiero po pokazaniu palcem i porządnym wpatrzeniu się.
Mamie lekarz powiedział, że będzie miała operowaną tylko 1 nogę na raz, potem przez kilka tygodni będzie musiała się oszczędzać. Najlepiej nie przeprowadzać takiej operacji w miesiącach letnich. No, ale moja mama nie ma już 20 lat, żylaki już ma od dosyć dawna i to bardzo bolesne, w dodatku znaleziono u niej jakieś duże nieprawidłowości w przepływie krwi.
To cała moja wiedza na temat żylaków :)
Gdyby coś się u mnie działo, najpierw bym powędrowała do dr Rumianowskiego lub Piankowskiego, jeżeli oni by nie znaleźli wskazań do operacji, to bym szukała gabinetów kosmetycznych. Też widziałam w telewizji, jak ładnie likwidują "pajączki" zastrzykami.
Nie jestem lekarzem, więc będzie to zupełnie niefachowy opis...
Najpierw było kilka wizyt, lekarz zlecił USG dopplerowskie (zdaje się, że jest to USG badające przepływy). Lekarz kwalifikuje pacjentkę do operacji...
Znajoma przygotowała się na długi pobyt w szpitalu i paskudną rekonwalescencję, a tutaj okazało się, że taka operacja u młodej osoby, bez powikłań jest nazywana "deserkiem" :)
Wzięto ją na salę trochę znienacka, nacięto skórę w 2 miejscach na ok. 2 cm, wycięto to, co niepotrzebne, ładnie zszyto i kazano spacerować zaraz po sali! Następnego dnia sama wróciła do domu. SKM-ką. Od operacji minęło już kilka lat i ta znajoma nie ma już najmniejszych problemów z żylakami. Blizny na nogach są widoczne dopiero po pokazaniu palcem i porządnym wpatrzeniu się.
Mamie lekarz powiedział, że będzie miała operowaną tylko 1 nogę na raz, potem przez kilka tygodni będzie musiała się oszczędzać. Najlepiej nie przeprowadzać takiej operacji w miesiącach letnich. No, ale moja mama nie ma już 20 lat, żylaki już ma od dosyć dawna i to bardzo bolesne, w dodatku znaleziono u niej jakieś duże nieprawidłowości w przepływie krwi.
To cała moja wiedza na temat żylaków :)
Gdyby coś się u mnie działo, najpierw bym powędrowała do dr Rumianowskiego lub Piankowskiego, jeżeli oni by nie znaleźli wskazań do operacji, to bym szukała gabinetów kosmetycznych. Też widziałam w telewizji, jak ładnie likwidują "pajączki" zastrzykami.
A ja jestem zdania, że jak już są, to trzeba je leczyć (a jedyna skuteczna metoda leczenia - to wycinanie). Żylak, który się pojawia, samoistnie nie zniknie. Nie ma szans. Potem mozna zapobiegać, żeby nie pojawiły się następne - zawsze przecież istnieje takie ryzyko (w innym miejscu, bo jak sa skłonności, to po prostu są). A wszystkie opinie pt. nie ruszaj żylaków, bo zrobi się więcej albo nie ruszaj dopóki dzieci nie urodzisz traktuj z przymrużeniem oka, bo lepiej leczyć nogi stopniowo niż ropotem - rozległe i zaawansowane zmiany - na raz.
Nola to ciekawe co piszesz
bo ja osluchalam takiej opini jak twoja i to był bład bo lekarz powiedział ze ile mzna wycinac ( podwiazywac) wkoncu żyły zabraknie a przy zapobieganiu i tabletkach nie znikaja ale zmiejszaja sie
ja mam usuniete z lewej nogi i juz mam nowe , na prawej zstawilam i zapobiegam i noga wyglada lepiej i nie boli
ja nie pisze na sucho przezyłam to wiec wiem na ten temat sporo, po za tym w ciazy wyjda jeszcze wieksze i trzeba bedzie je wtedy usówac
Mi bardzo jeszcze pomogły takie specjalne ponczochy uciskajace ale mogłam je nosic tylko zima
bo ja osluchalam takiej opini jak twoja i to był bład bo lekarz powiedział ze ile mzna wycinac ( podwiazywac) wkoncu żyły zabraknie a przy zapobieganiu i tabletkach nie znikaja ale zmiejszaja sie
ja mam usuniete z lewej nogi i juz mam nowe , na prawej zstawilam i zapobiegam i noga wyglada lepiej i nie boli
ja nie pisze na sucho przezyłam to wiec wiem na ten temat sporo, po za tym w ciazy wyjda jeszcze wieksze i trzeba bedzie je wtedy usówac
Mi bardzo jeszcze pomogły takie specjalne ponczochy uciskajace ale mogłam je nosic tylko zima
Ja absolutnie nie piszę na sucho :-) Jezeli chodzi o pończochy, to wbrew temu jak wyglądają i jakie są grube, to bardzo ważne jest, żeby nosic je także latem (przede wszystkim latem!), bo upały są po prostu zabójcze dla nóg!!! Natomiast jężeli chodzi o wszystkie żyly..., to prawda jest taka, ze jezeli zajdzie taka potrzeba, to lekarz może usunąć WSZYSTKIE pozostawiając żyly głebokie, bo przez nie przepływa 90% krwi. Myślę, że w czasach kiedy tyle dziewczyn bierze pigułki, ten problem będzie coraz częstszy. Ja nie ma żadnych obciążeń rodzinnych, uprawiam sport i zawsze żyłam aktywnie, pływam, jężdzę na rowerze... Brałam tabletki hormonalne przez rok, potem lekarz mi je zmienił na "lepszej generacji" niby i po dwóch/trzech miesiącach nie poznałam swoich nóg. Zyczę wszystkim, zeby nie spotykały Was takie 'niespodzianki' Pzdr. :-)