Widok
wiecie co, ja tez nad tym myślałam ale moj K uważa że to nie bardzo abysmy jechali naszym
ja to wogole wymyśliłam abysmy spakowali mała i sobie sami do usc podjechali a swiadkowie i goscie juz by tam byli
no bo plener mamy przed slubem wiec jedziemy z małą na fotki - bo chcemy też miec z nia zdjecia
ja to wogole wymyśliłam abysmy spakowali mała i sobie sami do usc podjechali a swiadkowie i goscie juz by tam byli
no bo plener mamy przed slubem wiec jedziemy z małą na fotki - bo chcemy też miec z nia zdjecia
planowaliśmy jechać na dwa auta - samochodem szwagra podjechać pod Pałac Opatów :) a swój mieć zapa(r)kowany kawałek dalej - żeby po uroczystości przesiąść się i od razu jechać w podróż (w tej wersji Tata miał go podstawić pod USC)
jednak nasze auto (już zapakowane) stało u mnie pod klatką, a do ślubu jechaliśmy samochodem szwagra/świadka :)
jednak nasze auto (już zapakowane) stało u mnie pod klatką, a do ślubu jechaliśmy samochodem szwagra/świadka :)