nic nie stracilas;) do 15 padalo...i jakos tak zimno bylo...brrr...ale w sumie dobrze...dzieki temu zmobilizowalismy sie do zrobienia czesci zaproszen...jeszcze jeden taki dzien i skonczymy:)
00
~rudziaczek
89.79.93.*
(17 lat temu) 10 maja 2009 o 21:13
a ja dzis caly dzien dyplom pisalam i nawet nie zauwazylam jaka pogoda, bu:(
dzisiaj (glownie ze wzgledu na pogode) byl dzien pod tytulem: skladanie i klejenie zaproszen (wydrukowalismy juz wczesniej). poutykalam je miedzy ksiazki i "prasuja sie"
hop hop anka332 ja tez chce zobaczyc:D
ja jak zwykle nie moge dospac...latem tak mam (zima zreszta tez) ze jak robi sie widno nie spie:/ tyle ze zima nie jest to 4-5 rano a 7-8:]