Widok
tripgirl napisał(a):
> no to dla rozluznienia wejdzcie na pudelka, jest artykul z ze
> zdjeciami wszystkich dzieci brada pitta i angeliny :D
>
Już wchodziłam i nie rozumiem dlaczego oni wszyscy są tak cholernie ładni ;) Angelina ma taką koszulę jak moja babcia- tylko pewnie jej kosztowała trochę więcej;)
> no to dla rozluznienia wejdzcie na pudelka, jest artykul z ze
> zdjeciami wszystkich dzieci brada pitta i angeliny :D
>
Już wchodziłam i nie rozumiem dlaczego oni wszyscy są tak cholernie ładni ;) Angelina ma taką koszulę jak moja babcia- tylko pewnie jej kosztowała trochę więcej;)
Mysiorka - mogłaś powiedzieć facetowi, że jak Ci nie da większej zniżki, to tak objedziesz jego firmę w necie, ze na pewno już nie będzie mógł narzekać na brak ludzi do pracy, bo będzie miał ich aż za dużo :P A ja już jesteśmy przy niezadowoleniu z firm, to ja szczerze odradzam firmę San Prim - produkuja kabiny prysznicowe... my dostaliśmy taką kabinę "Kostaryka Plus" z hydromasażem i sauną jako wcześniejszy prezent ślubny od siostry mojego M i jej męża... no i niedość, że najpierw ciągle coś przeciekało, to jakiś miesiąc po tym zakupie przychodzę po pracy do naszego mieszkanka (dodam, że to nowe mieszkanie i niewiele wcześniej się wprowadziliśmy), a tutaj całe mieszkanie zalane! Dosłownie jak weszłam to miałam wody po kostki w całym mieszkaniu!! Myślałam, ze tam zawału dostanę... Zadzwoniłam szybko do teścia, żeby mi powiedział gdzie się wodę zakręca, bo cały czas się woda lała za tą kabiną... no i potem się okazało, że to pękł jakiś wężyk od tej kabiny... całe podłogi do wymiany, znowu remont... i ponad 2 tyś. poszły się bujać,... a odszkodowania do dnia dzisiejszego nie możemy dostać... Dlatego dziewczyny pamiętajcie - jak będziecie kupowały kabinę prysznicową to nigdy z firmy SAN PRIM!! Ech... ale się wygadałam :D
Kurcze... a do mnie właśnie zadzwoniła przyjaciółka mojej mamy, którą znam od zawsze i jest dla mnie bliższa niż niejedna ciocia i powiedziała, że jej nie będzie z mężem bo coś ważnego im wypadło.... wierzę jej, ze to na pewno nie jest błachy powód, bo cały czas mówiła, ze będzie na pewno, ale i tak mi się strasznie przykro zrobiło... :'(