Widok
Nie zadroszcze. U nas tez płacą wszyscy ale nie ingeruja nam w nic moze dlatego że mamy juz swoje lata i wiedza ze na nic to się nie zda. Owszem interesują się, daja propozycje, pomagaja w zalatwianiu niektorych spraw itd ale na nic nie naciskaja bo to nasze wesele i ma byc takie jakie my chcemy aby było. Ani na rodzicow, ani na przyszlych teścow pod tym wzgedem złego slowa powiedziec nie mogę.
ja nie mogę powiedzieć, że teściowa się wtrąca. ba, ma wylane na wszystko. ale czego ja nie wymyślę, to krytykuje. mieszka 300km ode mnie i taką ją kocham :P ale denerwuje mnie, jak na prawo i lewo opowiada co to nie będzie za wesele, a gówno wie. nawet nie raczy zadzwonić, czy może coś pomóc itp. ost raz byli u nas rok temu. a teksty typu "agnieszka wiesz co teraz jest modne na podziękowania dla rodziców" albo "które z was będzie dziękować? pewnie agnieszka" przechodzą ludzkie pojęcie! wpieprza się tam gdzie nie ma, wypytuje o rzeczy takie jak dekoracja, orkiestra w kościele itp gdzie to akurat jest moją niespodzianką. do menu chce mieć wgląd a nawet nie zadzwoni do mojej mamy. ale ja już powiedziałam, za to, za co ja sama płacę, to ja decyduję. grrrr
nie masz się co martwić rób po swojemu to jest twój ślub, a wszystkich nie uszczęśliwisz.Ja chciałam dobrze , zaprosiliśmy 140 osób z rodziny a i tak znalazły się osoby które poczóły się urażone. Babcia-bo nie zaprosiłam jej syna, a mojego wujka który jest zawodowym alkoholikiem , i kobieta przyszłego teścia bo nie zaprosiłam jej 2 synów, dla nas to żadna rodzina tym bardziej że nie utrzymujemy kontaktu....Dodatkowo kuzyn przełożył wesele na 10 lipca br wesele skurczyło się do 60 osób
Nie ważne jak będziesz się starała i tak wszystkim nie dogodzisz...
POWODZENIA
Nie ważne jak będziesz się starała i tak wszystkim nie dogodzisz...
POWODZENIA
Lusia masz racje jeśli by całość rodzice płacili to pewnie by tak było i bym się też nie dziwiła że chcą zrobić wesele i zaoszczędzić na wszystkim a tak w ogóle to bym nawet nie chciała takiego wesela żeby być uzależnionym od kogoś finansowo. My dajemy połowę kasy na wesele a 2 połową rodzice się dzielą na połowę. I nawet tak było ustalone żeby ich kase przeznaczyć na knajpę a resztą my się zajmiemy czyli to wydaję mi się że nie powinni aż tak się wtrącać A może ja mam odmienne zdanie i nie wiem.
u mnie kłótnie są w drugą stronę hehehe
tata by chciał dużo bardizej wystawne niż ja planuję (tzn więcej różnych "luksusów") - np. ja chcę jechać do ślubu jego autem (czarne volvo) a on się upierał, ze weźmie limuzynę
no i parę innych (np. na poczatku uparł się, ze zapłaci za suknię ślubną - i był zawiedziony, że kupiłam taką za 1,5tys - podobała mu się, ale...)
tata by chciał dużo bardizej wystawne niż ja planuję (tzn więcej różnych "luksusów") - np. ja chcę jechać do ślubu jego autem (czarne volvo) a on się upierał, ze weźmie limuzynę
no i parę innych (np. na poczatku uparł się, ze zapłaci za suknię ślubną - i był zawiedziony, że kupiłam taką za 1,5tys - podobała mu się, ale...)
skoro nie placice za wesele to nie dziwcie sie ze rodzice sie wtracaja. takie czasy mamy ze kasy brakuje. a jak rodzice daja swoje oszczednosci na wasze wesele i widza na jakie pierdoly typu limuzyna wydajce to nie dziwie sie ze sie wtracaja.
trzeba bylo najpierw zarobic kase i placic za swoje wesele i widzimisie.
jak dzieci zachowujecie sie. pewnie teraz zaluja wasi rodzice ze dali sie naciagna na wyprawianie wesela.
uwazam ze w dzisiejszych czasach kazdy sam powinien placic za swoje zachcianki a rodzice powinni miec jakies oszczednosci na stare lata.
skonczyly sie czasy kiedy to wyprawianie wesela bylo obowiazkiem rodzicow
trzeba bylo najpierw zarobic kase i placic za swoje wesele i widzimisie.
jak dzieci zachowujecie sie. pewnie teraz zaluja wasi rodzice ze dali sie naciagna na wyprawianie wesela.
uwazam ze w dzisiejszych czasach kazdy sam powinien placic za swoje zachcianki a rodzice powinni miec jakies oszczednosci na stare lata.
skonczyly sie czasy kiedy to wyprawianie wesela bylo obowiazkiem rodzicow
my też, mimo formułki, ze zapraszają "narzeczeni wraz z rodzicami" również rodzicom zaproszenia wydrukowaliśmy - na zasadzie "bedzie pamiątka"
co do wtrącających się... teściową lubię - mieszka daleko;)
a tak serio, jest prostą, wiejską kobietą i generalnie nie ma zdania i raczej się nie wtrąca; zresztą prawie wcale nie finansuje tej imprezy i chyba też z tego powodu się nie odzywa
natomiast ostatnio miałam spięcie z moimi rodzicami (na temat noclegu gości - w sensie rozmieszczenia, potwierdzania itp), gdzie w końcu zapytałam się taty, czemu nie mogą mi po prostu zaufać - no i usłyszałam, ze to on organizuje wesele (fakt dużo kasu dokłada), i ma być wsyztko pod kontrolą - aż mi szczena opadła
generalnie do tej pory za dużo się nie wtrącali, raczej ja szłam po pomoc, pytałam o opinię - ale decyzja w sumie należała do nas (ponieważ mam zbieżny gust i rozumienie wielu spraw z tatą, to rozbieżności nie było, a mamę tata "temperował";))
co do wtrącających się... teściową lubię - mieszka daleko;)
a tak serio, jest prostą, wiejską kobietą i generalnie nie ma zdania i raczej się nie wtrąca; zresztą prawie wcale nie finansuje tej imprezy i chyba też z tego powodu się nie odzywa
natomiast ostatnio miałam spięcie z moimi rodzicami (na temat noclegu gości - w sensie rozmieszczenia, potwierdzania itp), gdzie w końcu zapytałam się taty, czemu nie mogą mi po prostu zaufać - no i usłyszałam, ze to on organizuje wesele (fakt dużo kasu dokłada), i ma być wsyztko pod kontrolą - aż mi szczena opadła
generalnie do tej pory za dużo się nie wtrącali, raczej ja szłam po pomoc, pytałam o opinię - ale decyzja w sumie należała do nas (ponieważ mam zbieżny gust i rozumienie wielu spraw z tatą, to rozbieżności nie było, a mamę tata "temperował";))
A myśmy dla jaj zamówili od razu zaproszenia dla obu par rodziców. Generalnie śmiesznie było bo uzasadniliśmy że teściów moich zapraszamy my i moi rodzice. A moim rodzicom oczywiście że zapraszamy my i moi teściowie :) generalnie smiesznie było. Myślę że nie warto jest kruszyć kopię o takie drobiazgi.
moja teściowa jest "najlepsza", wydawało nam się, że skoro na zaproszeniu jest tekst ze zaprasza x i y z rodzicami to rodzicom nie daje się zaproszeń i wywołałam tym wilka z lasu ;p bo MAM JEJ KONIECZNIE DAĆ ZAPROSZENIE INACZEJ NIGDZIE NIE JEDZIE hehe chociaz ona nie sponsoruje wesela tylko my sami z moimi rodzicami to dla niej specjalnie kupie zaproszenie i dam niech się odczepi.
PS. moja teściowa to kobieta z piekła rodem ;p
PS. moja teściowa to kobieta z piekła rodem ;p