Widok
yyyyyyyyyyy no pupa
i co nikt nic nie powie .
boze ja musze isc do psychiatry . nie poradze sobie sam .
bol matki ktora znajduje moje cilo po powrocie z pracy , ktora uwazale ze jest wszystko ok.
ja jetem egoistka , chce zeby ludzie cierpieli tak jak ja cierpie teraz .
chce isc do mniejca ktore mi pomoze , w ktorym zaczne zyc od nowa , z innymi ludzmi i z inny, otoczeniem.
chce juz byc po tamtej stronie .
nieboje sie tego jka oni tam traktuja samobojcow.
ja juz sie niczego nie boje , jesli moge sie tak wkoncu dostac .
chce umrzec jak najszybciej , ale w strasznych cierpienich .
boze ja musze isc do psychiatry . nie poradze sobie sam .
bol matki ktora znajduje moje cilo po powrocie z pracy , ktora uwazale ze jest wszystko ok.
ja jetem egoistka , chce zeby ludzie cierpieli tak jak ja cierpie teraz .
chce isc do mniejca ktore mi pomoze , w ktorym zaczne zyc od nowa , z innymi ludzmi i z inny, otoczeniem.
chce juz byc po tamtej stronie .
nieboje sie tego jka oni tam traktuja samobojcow.
ja juz sie niczego nie boje , jesli moge sie tak wkoncu dostac .
chce umrzec jak najszybciej , ale w strasznych cierpienich .
Jeżeli tak bardzo źle się czujesz, podjedź do jakiejkolwiek Poradni Zdrowia Psychicznego albo na izbę przyjęć w szpitalu Srebrzysko lub lub Akademii Medycznej. Tam skonsultuje Cię lekarzy dyżurny i zdecyduje, co będzie dla Ciebie najlepsze. Jeżeli miałaś kiedykolwiek depresję, na jesień i wiosnę ta choroba zaostrza się. W takim stanie problem, który być może powoduje myśli i zamiary samobójcze wydaje się jeszcze większy. Najlepiej podjedź do lekarza z kimś z rodziny. Czasem wystarczy pobyt na oddziale dziennym, tzn. kilka godzin jesteś w szpitalu a po południu wracasz do domu. Pobyt tam trwa kilka tygodni. Jest możliwość uczestnictwa w różnego rodzaju zajęciach terapeutycznych. Depresję leczy się środkami farmakologicznymi, które nie uzależniają i psychoterapią. Ta choroba jest uleczalna.
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
śmieszą mnie Wasze porady...
Owszem, wszystko super, ślicznie, pięknie. Dobrze, że wspieracie miłym słowem. Już w ogóle szacun dla Admina, że się tak zaangażował, ale proszę Was...
Amaranth, naprawdę myślisz, że 16letnia dziewczyna z problemami i myslami samobójczymi wsiądzie w autobus i pojedzie na Srebrzysko prosić o pomoc?
Myślę, że już wiele dla niej to było zamieścić post tutaj na forum, więc chyba nie wiesz o co tak naprawdę chodzi pisząc "podjedź do jakiejkolwiek poradni zdrowia".
Myślę, że przez gardło by jej to nie przeszło, żeby powiedzieć co jej leży na sercu.
Ona przede wszystkim potrzebuje kogoś kto będzie przy niej w te ciężkie dni i potrzyma za rękę. Takie jest moje zdanie.
Owszem, wszystko super, ślicznie, pięknie. Dobrze, że wspieracie miłym słowem. Już w ogóle szacun dla Admina, że się tak zaangażował, ale proszę Was...
Amaranth, naprawdę myślisz, że 16letnia dziewczyna z problemami i myslami samobójczymi wsiądzie w autobus i pojedzie na Srebrzysko prosić o pomoc?
Myślę, że już wiele dla niej to było zamieścić post tutaj na forum, więc chyba nie wiesz o co tak naprawdę chodzi pisząc "podjedź do jakiejkolwiek poradni zdrowia".
Myślę, że przez gardło by jej to nie przeszło, żeby powiedzieć co jej leży na sercu.
Ona przede wszystkim potrzebuje kogoś kto będzie przy niej w te ciężkie dni i potrzyma za rękę. Takie jest moje zdanie.
Śmieszą Cię porady ludzi w tym wątku? Nooo cóż, to mamy diametralnie różne poczucia humoru. Żaden z postów powyżej nie wywołał u mnie uśmiechu na twarzy - jeśli Ciebie rozśmieszył, to chyba Ty powinna poszukać profesjonalnej pomocy.
A co innego można zrobić, jak nie napisać do dziewczyny, że spróbowała iść do poradni? Wirtualnie nie da się wślizgnąć w kod binarny i teleportować się do pokoju Magdy, stanąć przed nią i powiedzieć jej dokładnie to samo. Osoby, które czują się opuszczone, pozostawione same sobie, a piszące na tym forum, z pewnością czują się pewnie widząc odzew z naszej strony.
A co innego można zrobić, jak nie napisać do dziewczyny, że spróbowała iść do poradni? Wirtualnie nie da się wślizgnąć w kod binarny i teleportować się do pokoju Magdy, stanąć przed nią i powiedzieć jej dokładnie to samo. Osoby, które czują się opuszczone, pozostawione same sobie, a piszące na tym forum, z pewnością czują się pewnie widząc odzew z naszej strony.
tia: proszę, abyś uważniej czytała posty. Gdybyś to zrobiła, przeczytałabyś, że pisałam, aby magda pojechała z kimś z rodziny. Dobrym słowem nie leczy się myśli i zamiarów samobójczych. Potrzebna jest konsultacja specjalistyczna. Do szpitali trafia wielu młodych ludzi po próbach samobójczych. Istnieją oddziały i poradnie zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży. I nie wiem, co Cię tak rozbawiło. Nie rozumiem Twojej oceny zachowania użytkowników.
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
mam bardzo podobna sytuacje z tym ze mam 27 lat i 2 dzieci leczyłam sie na nerwice 4 lata zaszlam w ciaze i wszystko mi przeszlo ale jednak po roku czasu wrólo i to w jeszcze gorszym stanie to juz nie jest nerwica tylko depresja kiedys balam sie wszystkiego, teraz nic mnie nie rusza tak jabym nie miala wogole uczuc.przez cale wakacje walczylam ze swoimi myslami samobojczymi , to co przychodzilo mi do głowy te mysli było to poprostu masakryczne.oczywiscie nikt z rodziny nie chcial mi pomoc, błagałam ich o pomoc ale mowili ze mam nie wymyslac ,i tekst ktory slyszalam na kazdym kroku to bylo "idz do lekarza" no niby tak ale samemu jest ciezko w tej sytuacji jest potrzebna pomoc bliskiej osoby.czułam sie jakbym byla w innym swiecie i za wszelka cene chcialam wrocic do normalnosci,robilam wszystko jak robot,a te mysli wciaz wracaly wtedy nawet dzieci nie dodawaly powodu do zycia chcialam ze soba skonczyc bo wtedy myslalam ze jak skoncze ze soba to mi ulzy.poszlam do lekarza przepisal mi leki akodin 50 biore juz go ok miesiaca,i nie powiem jest lepiej czuje ta roznice z dnia na dzien.uwazam ze najlepszym wyjsciem jest konsultacja z dobrym lekarzem,on zawsze pomoze pozdrawiam
zapomniałam dodac ...mnie to postawilo po czesci na nogi,kobieta do kyorej chodzilam na terapie zawsze powtarzala mi ze nie warto nawet myslec tak ze sie chce ze soba skonczyc bo to tylko mysl"mysl przyszla mysl odejdzie " moze to smieszne ale mi to pomogło zawsze jak tylko przychodzi mi do glowy ze to wszystko bez sensu ze nie warto zyc to powtazam sobie ze to tylko głupia mysl ktora zaraz odejdzie i przyjdzie taki czas ze bede jeszcze szczesliwa wiec moze warto na niego zaczekac:)głowa do góry pamietaj ze nie jestes sama sa ludzie ktorych tez to spotyka musimy poprostu to przetrwac a bedzie dobrze:)
Szacun dla Admina;)))
Kilku moich znajomych otarło się o nerwice/ depresje - straszna sprawa. polecam tego facia:
http://www.znanylekarz.pl/mariusz-siejek/psycholog/gdansk 601 626 826
dobry psychoterapeuta, wyciągnął 2 bliskich mi ludzi. polecam
Kilku moich znajomych otarło się o nerwice/ depresje - straszna sprawa. polecam tego facia:
http://www.znanylekarz.pl/mariusz-siejek/psycholog/gdansk 601 626 826
dobry psychoterapeuta, wyciągnął 2 bliskich mi ludzi. polecam
Dla dzieci i młodzieży bezpłatną pomoc psychologiczną udziela psycholog w fundacji AnimalPro http://www.animalpro.pl nie ma tam dużych kolejek na spotkanie. Darmowe konsultacje odbywają się tam we wtorki od godz 15-18:00. Skorzystać może z nich młodzież oraz rodzice dzieci i młodzieży.
Pozdrawiam i polecam.
Pozdrawiam i polecam.