Widok

muza na dziś

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała.
A może jakaś nowa muza wpadła w ucho.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

Magn(e)um. Nie chce mi się rozbijać na elementy pierwsze, z każdej (interesującej nas) dziedziny

http://www.youtube.com/watch?v=tAHP-6C441E
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wersja dla Upartych, Starych Pierdoł (?) :)
Udanego weekendu 8D

http://www.youtube.com/watch?v=dJarqzVfc6k
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dawno wybaczyłam, że wszystkim dawałeś tę samą końcówkę :)
http://www.youtube.com/watch?v=kGH0F9vFYOs
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wszystko w porządku. Śmiało

http://www.youtube.com/watch?v=UZMaZOPw-yE
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na kolumnach, robi mi dobrze.
http://youtu.be/nWey1DBAchM
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wrzucam link do YouTube z muzą, która DZIŚ w aucie, wyjątkowo dobrze ... i w ogóle.
http://youtu.be/LySEJG2u_bM
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mój Boże! Może jeszcze uratujesz ten wątek (?)
Pliska (składa ręce i wznosi do Nieba) ;)
http://youtu.be/nV8FGJNQqyM
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Kurczę, nie wiem. Ian Curtis? Żeby mu przynieść prozac i powiedzieć: chłopie, nie rób tego. Ok, niech będzie.
Wybrać dziesięciu byłoby znacznie łatwiej

https://www.youtube.com/watch?v=1EdUjlawLJM
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

The Raven

Jeśli już mówimy o muzykach, których nie widzieliśmy na żywo....gdybyś mógł wybrać jeden zespół/muzyka, który już nie istnieje/nie żyje i pójść na koncert, kogo byś wybrał i dlaczego??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

O tak! Tak sobie myślę,że to przez to,że poszukuje się własnego miejsca, w którym instrument już ...nie gra pierwszych skrzypiec ;) nie oszukujmy się, dzieciństwo w szkole muzycznej jest inne. Oczywiście cudowne bo wykształca się wrażliwość, kulturę, determinację i uczy porażek i ciężkiej pracy. Z drugiej strony spędza się tam długie godziny, szczególnie później jak dochodzi drugi instrument, w przypadku większości pianino. W domu niby miałam keyboard żeby ćwiczyć nuty ale technicznie to zupełnie co innego niż pianino. Pamiętam jak po lekcjach 3 razy w tygodniu czekałam na wolną salę z pianinem, którą się wypożyczało na godziny...i czasem ze szkoły wychodziłam o 19. W soboty o 9 rano dochodziła orkiestra, raz w miesiącu w niedzielę wieczorny koncert w filharmonii, rano próby do 12-13, potem o 19 na scenę. To są absolutnie cudowne wspomnienia i nie żałuję i kochałam to. Ale po 9 latach jedynego trybu jaki znałam, zapragnęłam się odciąć i zobaczyć co innego życie oferuje ;)

I tak się odcięłam na kilka lat...po 7 latach z utęsknieniem patrzyłam na skrzypków i altowiolistów. Chciałam znów grać ale nie miałam instrumentu, nie miałam także funduszy na jego zakup a chińskie tanie sklejki nie wchodziły w grę. No i jakież było moje zaskoczenie jak się przeprowadziłam do Anglii i ktoś sprzedawał cudowne lutnicze skrzypce w świetnym stanie za jakieś śmieszne pieniądze.
Myślałam,że to się zapomina...ale nie...po 13 latach stanęłam i zagrałam. I to było jedno z najpiękniejszych uczuć w moim życiu :)

A się rozpisalam. Tak mnie natchnęłaś :p
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

hahhah ;) i przy okazji wyszedł nam zaj****ty test, haahah, padłam ;)
-tak, mam problemy z pamięcią i niektóre sprawy traktuję powierzchownie, pomyliłam się i szukałam pod innym tytułem.
-u pana od harmonijki wynik równania pokazał spisek ;)

dla mnie konkursy są również poszukiwaniem doznań muzycznych, nie śledzę losów muzyków,
ale byłam ciekawa, czy to jednak z ludźmi zostaje, czy się od tego odcina.
ja miałam długą fazę zaprzeczenia, potrzebowałam lat i wielkiego koła żeby nie patrzeć z nienawiścią na instrument, i żeby móc odnaleźć swoją tożsamość muzyczną.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No jak nie ma?? A to co?? :D

https://youtu.be/dKXlgISd3iA

Oglądam konkursy wieniawskiego na YouTube czasem, zresztą tak samo jak chopinowskie ale bardziej w poszukiwaniu doznań muzycznych i nowych interpretacji aniżeli śledzenia kto wygrał ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To właśnie trudno zrozumieć, czemu coś jest, a czemu coś znika. Teledyski francuskich gangstaraperów hulają po sieci w najlepsze. A tam sceny brutalnych pobić, egzekucji, kradzeiży aut, dragi i taki obleśny bambusowy seksizm. Jakby ktoś celowo inspirował podpalanie niektóych państw.
Z koncertów, które były pod nosem, a na które nie dotarłem to BB King w Sopocie, Prince na Open'er, a nade wszystko Gregg Allman w Stodole. Mysłałem, ze na Gregga będzie jeszcze czas, ale niestety.
Ha, serio wspominamy muzyków których nie widzieliśmy? Jakby co to mam pod ręką kubek, z którego nie pił Elvis Presley. Mogę opchnąć okazyjnie.
Warren Haynes, kolega Allmana z zespołu. Byłem, widziałem. Bardzo zabawna, owiana anegdotami i zaiksami wyprawa do Hamburga.
- Pamiętam, byłrm kiedyś w Niemczech i tam była taka śliczna Tajka w portierni...
- Ty, ale to przecież wczoraj było
- Ano tak, racja

https://www.youtube.com/watch?v=Z4v1SwngbzQ
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

dobry wieczór.
przepraszam, że się wp*******m, ale właśnie się obudziłam i mam potrzebę kontaktu, choćby pozornego i złudnego...
zarzucam kotwę na Black Keys, którym lata temu zaraził mnie kolega Lechu.
i nie mogę zrozumieć, dlaczego nie ma tego zaje****go teledysku z jajem faberge, w którym muzyków dosięgają kule snajpera...
chodzi o bezcenne jaja, czy o zawód snajpera?

(chyba zaczynam rozumieć...)
no szkoda, bo lubię jaja faberge w kulturze masowej...

z ciekawości zapytam,
Ciacho, obserwujesz konkursy Wieniawskiego, czy przeszłaś na ciemną stronę mocy? ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Uwielbiam takich nonszalanckich, lekko anarchistycznych artystycznie ludzi. To ich odróżnia od całej pospolitej gawiedzi, która kopiuje znanych i lubianych z lepszym lub gorszym skutkiem. Trzeba talentu i pewnego rodzaju geniuszu żeby arytmię robić rytmiczną...no i muzykę przede wszystkim w sercu a nie w portfelu.
Smaczek!

Odnośnie festiwali...2014 open'er... do tej pory pluję sobie w brodę,że mnie tam nie było a był to jedyny open'er, na który kiedykolwiek chciałam iść. Bilet kosztował 1/3 mojego miesięcznego studenckiego budżetu więc decyzja czy wgryzać zęby w ścianę, czy iść na koncert łatwa nie była a to za sprawą tego,że pierwszy raz w Polsce pojawili się The Black Keys. Jedyny zespół, którego każdą piosenkę kocham po dziś dzień. To była miłość od pierwszego słuchania, poznana całkiem przypadkiem przez reprezentanta "pci mięskiej", który okazał się homme fatal ale, któremu po dziś dzień jestem wdzięczna,że wniósł do mojego życia kawał cudownych doznań muzycznych.

https://youtu.be/w0Ww5LoAwfQ
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Alannah miała grać w 2010 w Suwałkach. Nie dojechała jednak. A festiwal udał się wtedy świetnie. Canned Heat zagrali. W czasach prohibicji w Stanach ludzie pili paliwo do kuchenek. W puszkach to sprzedawano i nazywało się to właśne Canned Heat.
Nie wiem, do czego zmierzam teraz. Nazwa dla zespołu bluesowego bardzo dobra. Z JL Hookerem nagrali legendarna płytę. Z nim trudno się grało bo miał własne i oryginalne poczucie rytmu. Ponad 50 lat na scenie. Dobry zawodnik

https://www.youtube.com/watch?v=gGrADAAvrkE
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5

O nie...pamiętam za dzieciaka byłam zawsze rozżalona,że jak ktoś mi coś mówił w tajemnicy to nikomu nie mówiłam ale jak ja komukolwiek do czegoś się przyznałam w zaufaniu to 5 minut później wszyscy wiedzieli :p

Powinny być jakieś Fryderyki dla deserów. Nie wiem, statuetka złotego batona, czy coś :p Kinder bueno jest obłędne. Jest taki moment,że jest się całkiem zasłodzonym po pierwszym batoniku ale tego drugiego się zjada tak czy siak z czystego łakomstwa :p

A,że łakomstwo to grzech ciężki to wypada mi tylko życzyć sobie tak grającego tam diabła ;)
Zaiste miód, dla uszu!

Chociaż od czarnej bawełny wolę czarny aksamit ;)

https://youtu.be/tT4d1LQy4es
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Poradziłem sobie, ale nie chcę się w szczegółach nomen omen pławić. I tak wypaplałem wszystko synowi tej krawcowej i mnie podkablował. Kokos tak. Podziwiam człowieka, co skomponował rafaelo. Tam jest wszystko dobrze dopasowane. Kinder bueno też ideał wśród słodyczy. Zwłaszcza że zapewniało bilet do kina za dychę. Pewnie neidługo zapomnimy całkiem o kinach.
I harmonijkarz teraz. Miał już ciężki nieżyt krtani jak to nagrywał. To nawet atut przy bluesie korzennym.

https://youtu.be/PCwtdvwVzho

korzennym na miodzie
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5

Hahaha no uśmiałam się ;)
Arbuzy są złowrogie ale zastanawia mnie jak wytlumaczyłeś się z pływających skórkowych krokodyli? :P czy też zwiałeś mając nadzieję pozostania niezauważonym? :P

Deser jest z mango....i kokosem. Po tajsku ale w wersji artystycznej ;)
Kocham kokos, myślę,że w którymś z poprzednich żyć mogłam właśnie takim kokoskiem być :p

https://youtu.be/w0AOGeqOnFY
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale nie z arbuzem? Pamiętam i rozumiem. Kiedyś pani krawcowej nie chciałem zrobić przykrości i postanowiłem spuścić całego w kiblu. Skórka pływała jak spławik, wpadałem w coraz większą panikę. Z 5 lat może miałem wtedy. Trauma

https://youtu.be/MkrKkBhsMiA
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5

Inne tematy z forum Hydepark

Kawa czy Herbata - rano (212 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Klimatyzacja w biurze (70 odpowiedzi)

Pracuję w biurze z dziewczynami. Teraz gdy się zrobiło ciepło, mają włączoną cały dzień...

Grajdołki (302 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry