Widok
Chełmoński foto by me :]
Określenie "cud nad Wisłą" nie zostało wymyślone by pomniejszyć zasługi Piłsudskiego. Sam je sobie odebrał. Najpierw podał się do dymisji, kochanka w pamiętnikach twierdzi, że całą bitwę przesiedział u niej, zaś zwycięskiego generała Rozwadowskiego wsadził do więzienia, gdzie faceta po prostu zamordowano systematycznie go czymś podtruwając. Oderwanego od pługa Witosa, co zgodził się przyjąć odpowiedzialność cywilną też zresztą wsadzili i musiał czyścić więzienne kible.
Po prostu uciekające Ruski darły się, że po stronie Polaków walczy Matka Boska. I Chełmoński tak to mniej więcej namalował.
I jest to bezsens, że o tym, pożal się Boże, Powstaniu, mówi się co roku więcej i głośniej niż o tej fajowej bitwie z dziwnym efektami na niebie. A stulecie jest w tym roku.

https://youtu.be/2in-9swgC1s
Nie ma muzyki, pitolenie padło, nie ma gdzie se baniaka potrenować z rana. Idę
Określenie "cud nad Wisłą" nie zostało wymyślone by pomniejszyć zasługi Piłsudskiego. Sam je sobie odebrał. Najpierw podał się do dymisji, kochanka w pamiętnikach twierdzi, że całą bitwę przesiedział u niej, zaś zwycięskiego generała Rozwadowskiego wsadził do więzienia, gdzie faceta po prostu zamordowano systematycznie go czymś podtruwając. Oderwanego od pługa Witosa, co zgodził się przyjąć odpowiedzialność cywilną też zresztą wsadzili i musiał czyścić więzienne kible.
Po prostu uciekające Ruski darły się, że po stronie Polaków walczy Matka Boska. I Chełmoński tak to mniej więcej namalował.
I jest to bezsens, że o tym, pożal się Boże, Powstaniu, mówi się co roku więcej i głośniej niż o tej fajowej bitwie z dziwnym efektami na niebie. A stulecie jest w tym roku.
https://youtu.be/2in-9swgC1s
Nie ma muzyki, pitolenie padło, nie ma gdzie se baniaka potrenować z rana. Idę
Poobiednia sjesta
https://naforum.zapodaj.net/1a2a7afcf3f9.jpg.html
https://naforum.zapodaj.net/1a2a7afcf3f9.jpg.html
> Kuźwa, co roku testujesz i co roku piszesz to samo.
Nieprawdą jest jakoby. W zeszłym roku wścieklizny papryczki nabawiły się wraz z kolorem. Dlatego w miarę bezpiecznie i odruchowo zaryzykowałem jeszcze zieloną. Jednak w tym roku jakoś wszystko rośnie nie tak, jak powinno.
Brązowe potwory z młodych liści przerzuciły się na korzonki. Wpitalają mi rzodkiewkę a sąsiadce działkowej wpitoliły buraki.
Wczoraj strzepywałem masę slimorów ze stelaża ogórkowego, z wysokości ok. 1,6 m. Tym razem te z domkiem w paski.
Ale to mały pikus. Własnie ta sama sąsiadka opowiadała mi o jej znajomym, któremu wpitoliły dynię. Nie uwierzyłaby, gdyby nie widziała na własne oczy. Wyżarta dziurka w pancernej skorupie dyni a wewnątrz brązowe mrowie - jak w moich piwnych łapkach :)
Nieprawdą jest jakoby. W zeszłym roku wścieklizny papryczki nabawiły się wraz z kolorem. Dlatego w miarę bezpiecznie i odruchowo zaryzykowałem jeszcze zieloną. Jednak w tym roku jakoś wszystko rośnie nie tak, jak powinno.
Brązowe potwory z młodych liści przerzuciły się na korzonki. Wpitalają mi rzodkiewkę a sąsiadce działkowej wpitoliły buraki.
Wczoraj strzepywałem masę slimorów ze stelaża ogórkowego, z wysokości ok. 1,6 m. Tym razem te z domkiem w paski.
Ale to mały pikus. Własnie ta sama sąsiadka opowiadała mi o jej znajomym, któremu wpitoliły dynię. Nie uwierzyłaby, gdyby nie widziała na własne oczy. Wyżarta dziurka w pancernej skorupie dyni a wewnątrz brązowe mrowie - jak w moich piwnych łapkach :)
Dzieki, dobra kobieto.
Moja papryka w tym roku się nie spisała. Krzaczki lichutkie a na nich pojedyncze strąki. Ale dobre i to, bo już się obawiałem, że nie będzie zupełnie nic, co oznaczałoby brak nasionek na przyszły rok. A szkoda tak unikalnej odmiany.
Przedwczoraj, w trakcie odchwaszczania, niechcący urwałem jeden młodziutki, zielony jeszcze strąk. Odruchowo odgryzłem kawałek, chcąc sprawdzić, czy jest choć odrobinę pikantny.
Był. Z dobry kwadrans mocno żałowałem tego gryza, tonąc we łzach :D
Moja papryka w tym roku się nie spisała. Krzaczki lichutkie a na nich pojedyncze strąki. Ale dobre i to, bo już się obawiałem, że nie będzie zupełnie nic, co oznaczałoby brak nasionek na przyszły rok. A szkoda tak unikalnej odmiany.
Przedwczoraj, w trakcie odchwaszczania, niechcący urwałem jeden młodziutki, zielony jeszcze strąk. Odruchowo odgryzłem kawałek, chcąc sprawdzić, czy jest choć odrobinę pikantny.
Był. Z dobry kwadrans mocno żałowałem tego gryza, tonąc we łzach :D
Vi, ustaw soundbar do nowego odbiornika tak, żeby nie było słychać, jak łkasz :)
Proszę
http://youtu.be/bFsgLhx9dxg
Proszę
http://youtu.be/bFsgLhx9dxg
Mój Mości Panno, do Piekła po ten przepis bym poszła dla Ciebie ale Lucek zawsze zwarty i gotowy ;)
http://youtu.be/tLCg6QoHefg
ps
koloŁowa papŁyka Łajcuje oko i podniebienie
http://youtu.be/tLCg6QoHefg
ps
koloŁowa papŁyka Łajcuje oko i podniebienie
W tv właśnie Tour de Pologne, więc ta nutka obowiązkowo ;)
http://www.youtube.com/watch?v=GugsCdLHm-Q
http://www.youtube.com/watch?v=GugsCdLHm-Q