Widok
Nie obchodzą mnie Zamachowscy! Ani rodzina królewska bandyckiego państwa! Wiadomo przecież, że dla każdego dojrzałego mężczyzny ważna jest tylko
Anna Lewandowska i jej batony.
Joke. Tak ostatnio ma być, że nikt nie wie co ja myślę. Kurczę, ja chyba sam nie wiem, co ja myślę.
Chyba zmiana czasu była bo coś długo spałem. Wait. No tak. Była
https://www.youtube.com/watch?v=oP-TjS5drZQ
Anna Lewandowska i jej batony.
Joke. Tak ostatnio ma być, że nikt nie wie co ja myślę. Kurczę, ja chyba sam nie wiem, co ja myślę.
Chyba zmiana czasu była bo coś długo spałem. Wait. No tak. Była
https://www.youtube.com/watch?v=oP-TjS5drZQ
Zima w tym roku bardzo łagodna. Jechałem wolno na rowerze i myślałem. Zaczęło się od taksówki rowerowej, czyli tzw. vel-taxi. Rok 1943, w Paryżu, w centrum Europy, człowiek ciągnie do człowieka, a potem inne myśli. Postęp. Rozglądałem się po ulicy. Szereg kamienic, ulice nawet ładne ale gdy pomyśli się, że dziesiątki kilometrów kwadratowych, setki i tysiące pokryte są tymi kamienicami, robi się niedobrze. Wielkie miasto, miasto olbrzym, to też postęp. Postęp absurdalny. Ile godzin dziennie traci każdy mieszkaniec miasta na pójście do pracy i powrót z pracy? Pod ziemią dudni metro, w którym ludzie cisną się i pchają i potrącają, jadąc długie kwadranse w smrodzie i zaduchu. Potem na dworcach to samo, w pociągach podmiejskich to samo. Wracają do domów, w których z wyjątkiem mebli, a najczęściej tylko kilku drobiazgów osobistych nic nie jest ich. Wstają rano do pracy, z którą najczęściej nic ich nie wiąże, w którą nie wkładają ani cząstki z siebie. A nad wszystkim rozpościera się popielaty welon anonimowości. Nie wiesz, dla kogo pracujesz, nie znasz tych, od których zależysz, wypełniasz polecenia automatycznie, jesteś termitem, niczym. Szukało się w postępie wolności, znalazło się jedynie kajdany, niżby je mógł nałożyć jakiś feudalny władca. Pędzimy naprzód ślepi, z głupią wiarą w postęp, z cielęcym zachwytem dla nowych zdobyczy techniki i dla pomysłu. Tam, gdzieś na dnie, kołacze się jeszcze cicho, jak skryte w lesie źródełko, myśl, ta prawdziwa i spokojna, ale coraz częściej przygłuszana grzmotem i ulewą pomysłów. Ilu ludzi żyje dziś myślą? Żyje się landrynkami gotowych odpowiedzi na wszystko, rozrzuconych wśród ogłupiałego tłumu. Paryż jest taki piękny obecnie, bo jest Paryżem bez samochodu. Może już niedługo pokażą się znowu na ulicach sznury samochodów, liście drzew zaczną żółknieć już w czerwcu uwędzone w spalinach, ludzie rozkrzyczą się i rozpędzą, pijani Co otrzymaliśmy za tyle cierpień? Rozwój maszyny, której niewolnikiem stał się każdy z nas i oddalił się od wszystkiego. Zabił ducha, obiecując wyzwolenie ciała, obiecał wszystko, nie dając nic. Cały postęp wżarł się w krew jednym wielkim i prawdziwym uczuciem strachem. Wyścig do nieznanej śmierci. Oszustwo i kłamstwo, oszustwo w czasie i w przestrzeni.
Andrzej Bobkowski: "Szkice piórkiem"
https://youtu.be/8UKLX-deEVs
Andrzej Bobkowski: "Szkice piórkiem"
https://youtu.be/8UKLX-deEVs
Pani prezydent życzymy oczywiście i bez żadnego sarkazmu szczęśliwego wyniku udziału w III fazie brytyjskiego eksperymentu medycznego i niezaliczenia zgonu z powodu zakrzepicy lub autoimmunologicznej reakcji organizmu. Niemniej akt głupoty odnotowujemy i piosenkę zespołu z Łodzi dedykujemy. Kiedyś to się miało ten wokal...
https://youtu.be/d6ct8o8ehvk
https://youtu.be/d6ct8o8ehvk
Zastępczy temat na dziś jest dość ciekawy, mimo że zastępczy.
Otóż. Powiedz mi, drogi internecie, czy zwierzęta mają prawa.
Odpowiedź. Nie. Nie mają. Dziękuję za uwagę.
Albo nie. Nie będę taki. Mówienie o "prawach" zwierząt jest nie tylko aberracją z punktu widzenia filozoficznego i legislacyjnego, ale skrajnie niebezpiecznie godzi w cywilizacyjne imponderabilia. Prawa przysługują tylko i wyłącznie ludziom. Człowiek może, a nawet powinien, nie.. a nawet MUSI ograniczać swoje prawa i wolności w trosce o dobrostan zwierząt. Za znęcanie się powinien być penalizowany i karany przez instytucje państwa i to dość dotkliwie. Ale praw zwierzęta nie mają.
Isia mała mysz ujrzała
Co w pułapkę się złapała,
Wzięła łapkę w obie łapki
Z łapką idzie wprost do babki
Babciu droga, babciu miła
Mysz do łapki się zwabiła.
Wiesz co zrobię, mysz utopię
Niech się sparzy w tym u kropie"
Na to babcia człapiąc w łapciach
Gapcia z ciebie Isiu, gapcia
Nie wyczułaś moja duszko,
Że mysz także ma serduszko
I jeszcze św. Marek, rozdział 5
https://youtu.be/Fk2c02-jg2E
Otóż. Powiedz mi, drogi internecie, czy zwierzęta mają prawa.
Odpowiedź. Nie. Nie mają. Dziękuję za uwagę.
Albo nie. Nie będę taki. Mówienie o "prawach" zwierząt jest nie tylko aberracją z punktu widzenia filozoficznego i legislacyjnego, ale skrajnie niebezpiecznie godzi w cywilizacyjne imponderabilia. Prawa przysługują tylko i wyłącznie ludziom. Człowiek może, a nawet powinien, nie.. a nawet MUSI ograniczać swoje prawa i wolności w trosce o dobrostan zwierząt. Za znęcanie się powinien być penalizowany i karany przez instytucje państwa i to dość dotkliwie. Ale praw zwierzęta nie mają.
Isia mała mysz ujrzała
Co w pułapkę się złapała,
Wzięła łapkę w obie łapki
Z łapką idzie wprost do babki
Babciu droga, babciu miła
Mysz do łapki się zwabiła.
Wiesz co zrobię, mysz utopię
Niech się sparzy w tym u kropie"
Na to babcia człapiąc w łapciach
Gapcia z ciebie Isiu, gapcia
Nie wyczułaś moja duszko,
Że mysz także ma serduszko
I jeszcze św. Marek, rozdział 5
https://youtu.be/Fk2c02-jg2E
Wkurzył mnie Warzecha, komentując wyrok odsiadki bez zawiasów dla zwyrola, który wyrzucił psa przez okno.
Wkurzył mnie, mieszając kwestię praw zwierząt z penalizacją okrucieństwa wobec nich. Bo oczywiste jest, że zwierzęta nie mają praw w sensie kodeksowym. Co nie znaczy, że można je traktować jak przedmioty.
Określenie "prawa zwierząt" jest nadużyciem w sensie ścisłym, jednak w szerokim, intuicyjnym rozumieniu ma sens. Większość ludzi nie ma problemu z wyczuciem, kiedy i w jakich sytuacjach, zwierzęta można traktować jak dobytek (np. hodując je w celach konsumpcyjnych i zabijając w tym celu w możliwie najmniej dotkliwy sposób) a kiedy należy traktować jak istoty żywe, odczuwające np. ból czy strach. I tak też, zgodnie z intuicyjnym wyczuciem, jest skonstruowane nasze prawo a wszelkie odchyły, zarówno uprzedmiotowiające zwierzęta, jak i zrównujące je z ludźmi, nie powinny mieć miejsca.
PS: myszy złapanej w standardową pułapkę sprężynową, gotowanie juz nie zaszkodzi ;]
Wkurzył mnie, mieszając kwestię praw zwierząt z penalizacją okrucieństwa wobec nich. Bo oczywiste jest, że zwierzęta nie mają praw w sensie kodeksowym. Co nie znaczy, że można je traktować jak przedmioty.
Określenie "prawa zwierząt" jest nadużyciem w sensie ścisłym, jednak w szerokim, intuicyjnym rozumieniu ma sens. Większość ludzi nie ma problemu z wyczuciem, kiedy i w jakich sytuacjach, zwierzęta można traktować jak dobytek (np. hodując je w celach konsumpcyjnych i zabijając w tym celu w możliwie najmniej dotkliwy sposób) a kiedy należy traktować jak istoty żywe, odczuwające np. ból czy strach. I tak też, zgodnie z intuicyjnym wyczuciem, jest skonstruowane nasze prawo a wszelkie odchyły, zarówno uprzedmiotowiające zwierzęta, jak i zrównujące je z ludźmi, nie powinny mieć miejsca.
PS: myszy złapanej w standardową pułapkę sprężynową, gotowanie juz nie zaszkodzi ;]
No osobiście mam z tym duży problem. Newsy o przerażających wypadkach na drodze, w których giną czasem małe dzieci nie tylko klikam, ale szukam potem komentarzy żeby dowiedzieć się, jak to było. Głupi nawyk zahaczający o gapiostwo. Ale jak widzę nagłówek, że człowiek skatował zwierzę, to nie otwieram tego nigdy. Ryje beret na 2-3 dni i niepotrzebne mi to.
Ale jednak to co wygaduje Tokarczuk jest niebezpieczne. A już film Pokot, jeśli ludzkość jeszcze wyjdzie na prostą, to się znajdzie na jednej półce z Żydem Susem.
Prosta sprawa. Tonie statek, na którym jest 100 border collie. Niesamowite psy, prawdopodobnie inteligentniejsze niż np. siostry Godlewskie. I jest tam też chory na raka dziadek, któremu zostało niewiele życia. Ratownicy ratują dziadka i nie wiem, czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach to zaneguje. Przykłąd z d*py i nierealny, ale taki jest zamęt, ze trzeba się czasem otrzeźwiać takimi
Ale jednak to co wygaduje Tokarczuk jest niebezpieczne. A już film Pokot, jeśli ludzkość jeszcze wyjdzie na prostą, to się znajdzie na jednej półce z Żydem Susem.
Prosta sprawa. Tonie statek, na którym jest 100 border collie. Niesamowite psy, prawdopodobnie inteligentniejsze niż np. siostry Godlewskie. I jest tam też chory na raka dziadek, któremu zostało niewiele życia. Ratownicy ratują dziadka i nie wiem, czy ktokolwiek przy zdrowych zmysłach to zaneguje. Przykłąd z d*py i nierealny, ale taki jest zamęt, ze trzeba się czasem otrzeźwiać takimi
Cisza. Zatrzymanie w zawieszeniu. Najdziwniejszy dzień w roku. Bóstwo jakby oddzielone od Człowieczeństwa... Nawet próba definiowania tego, co się stało budzi niepokój, czy nie palnęło się właśnie kolejnej bzdury. Śmierć i Zmartwychwstanie są wyraziste, a to, co pomiędzy jest tylko Ciszą. Cisza jest nie do zniesienia. Ludzie wymusili święcenie jajek, bo zgiełk musi być. Zupełnie niepotrzebnie.
Lista nowych grzechów głównych. Bo kłamstwem jest, ze zwid nałożył maski. On je ściągnął. Błogosławiony czas dla Świata.
1. Agresja
2. Obłuda
3. Szmalcownictwo (donosicielstwo głownie wobec chrześcijan, ale nie tylko)
4. Bałwochwalstwo (kult masek, fałszywych patyczków, "komunii" z namnożonych klonów komórek Niewinnego)
5. Paranoja (dotyczy głównie antyzwidowców, ale nie tylko)
6. Złorzeczenie (przerażająca krzywda duchowa wyrządzana sobie samemu)
i klamra spinająca wszystko
7. Strach
Głupcy! Skończeni głupcy! Nie mogę pisać o Donbasie, bo to jak zgrzyt pazurów po metalowej tablicy przełamujący Ciszę. Ale to są głupcy. I kłamcy.
https://youtu.be/Vl3y0lDDF9A
Lista nowych grzechów głównych. Bo kłamstwem jest, ze zwid nałożył maski. On je ściągnął. Błogosławiony czas dla Świata.
1. Agresja
2. Obłuda
3. Szmalcownictwo (donosicielstwo głownie wobec chrześcijan, ale nie tylko)
4. Bałwochwalstwo (kult masek, fałszywych patyczków, "komunii" z namnożonych klonów komórek Niewinnego)
5. Paranoja (dotyczy głównie antyzwidowców, ale nie tylko)
6. Złorzeczenie (przerażająca krzywda duchowa wyrządzana sobie samemu)
i klamra spinająca wszystko
7. Strach
Głupcy! Skończeni głupcy! Nie mogę pisać o Donbasie, bo to jak zgrzyt pazurów po metalowej tablicy przełamujący Ciszę. Ale to są głupcy. I kłamcy.
https://youtu.be/Vl3y0lDDF9A
Co tu się wydarzyło? Ahhaahahhhaaaha
#zostańwdomaaaaahhhahahahahaaa
"To może być przełom w poszukiwaniu skutecznych metod walki z koronawirusem. Naturalne światło słoneczne neutralizuje komórki wirusa SARS-CoV-2 aż osiem razy szybciej, niż zakładano. Do takich wniosków doszedł zespół naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara. "
Źródło: https://wideo.wp.pl/slonce-niszczy-wirusa-sensacyjne-doniesienia-6624669108901505v
https://youtu.be/F1SD0WfoOqI
#zostańwdomaaaaahhhahahahahaaa
"To może być przełom w poszukiwaniu skutecznych metod walki z koronawirusem. Naturalne światło słoneczne neutralizuje komórki wirusa SARS-CoV-2 aż osiem razy szybciej, niż zakładano. Do takich wniosków doszedł zespół naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara. "
Źródło: https://wideo.wp.pl/slonce-niszczy-wirusa-sensacyjne-doniesienia-6624669108901505v
https://youtu.be/F1SD0WfoOqI
"Panie, idziemy na dno, naucz nas oddychać pod wodą. "
Może być tylko tyle? Głupi algorytm
https://youtu.be/HpMeLClsv9A
Może być tylko tyle? Głupi algorytm
https://youtu.be/HpMeLClsv9A
Minusy dostaje za ruską muzykę. A pan prezydent Putin podpisał ustawę pozwalającą mu kandydować na kolejne kadencje. Bradzo się cieszę.
To wklejam zdjęcie i idę do kościoła. Tylko sobie wypiszę zaświadczenie, że mam stany lękowe i nie mogę nosić maski. Stany lekowe dotyczą oczywiście lęku przed wirusem.

A. Hiszpański. Kiedyś tam bez przerwy wychwytywałem brzydkie słowo. No to, a jakie?
https://youtu.be/6wMMcCkRAsk
To wklejam zdjęcie i idę do kościoła. Tylko sobie wypiszę zaświadczenie, że mam stany lękowe i nie mogę nosić maski. Stany lekowe dotyczą oczywiście lęku przed wirusem.
A. Hiszpański. Kiedyś tam bez przerwy wychwytywałem brzydkie słowo. No to, a jakie?
https://youtu.be/6wMMcCkRAsk
Czyli tak:
1. Zaszepił się pfizerem
2. Zachorował na covid
3. Trafił do szpitala
4. Wyzdrowiał
5. Wyszedł ze szpitala
6. Umarł
Już to sobie układam. Szczepionka jest wspaniała, bo miał lekki przebieg, skoro wyzdrowiał. Służba zdrowia działa wspaniale, bo przyjęli go do szpitala, wyleczyli i wyszedł.
Mój plan wewnętrznej emigracji musi trochę przyspieszyć.
https://youtu.be/A0icc3Vp6Fo
1. Zaszepił się pfizerem
2. Zachorował na covid
3. Trafił do szpitala
4. Wyzdrowiał
5. Wyszedł ze szpitala
6. Umarł
Już to sobie układam. Szczepionka jest wspaniała, bo miał lekki przebieg, skoro wyzdrowiał. Służba zdrowia działa wspaniale, bo przyjęli go do szpitala, wyleczyli i wyszedł.
Mój plan wewnętrznej emigracji musi trochę przyspieszyć.
https://youtu.be/A0icc3Vp6Fo
o tym samym dzisiaj, Kruku pomyślałam...i te same wnioski wyciągnęłam.
media milczą, wiadomka.
ale ponieważ dzień był dzisiaj trudny, ja dzisiaj byłam też trudna i było zimno...i wietrznie...to cały dzień stawiałam się do pionu i pozytywnego myślenia jakąś trochę żywszą muzyką. z jakże depresyjnym tekstem...ale bardzo pozytywnym vibe'm ;)
https://www.youtube.com/watch?v=jJp3kVelU3c
media milczą, wiadomka.
ale ponieważ dzień był dzisiaj trudny, ja dzisiaj byłam też trudna i było zimno...i wietrznie...to cały dzień stawiałam się do pionu i pozytywnego myślenia jakąś trochę żywszą muzyką. z jakże depresyjnym tekstem...ale bardzo pozytywnym vibe'm ;)
https://www.youtube.com/watch?v=jJp3kVelU3c
A u nas śnieg. I widmo wojny. Mogę zakrzyknąć na tym forum "nie idźmy na wojnę", "to nie nasza wojna", ale równie dobrze mogę to meldować żubrom koło Hajnówki. Wiele lokali skorzystało z okazji żeby zrobić remont. Mijam je i widzę, że roboty zostały wstrzymane. Już się nie otworzą, a jeśli nawet to już tylko jako franczyzy wielkich korporacji.
"Tyle dróg budują, tylko, ku**a, nie ma dokąd iść!" - to jest kolejny cytat Jana Himilsbacha. Kiedyś odkryłem, ze tak naprawdę napisał to Maksym Gorki i za bardzo mnie to nie zdziwiło. Wschód ma taką właśnie nostalgiczną i depresyjną z lekka wrażliwość. Ona się właśnie budzi we mnie i nie wiem, czy źle to czy dobrze. Przed pracą mam plan wysłać jeszcze ludzika googla do Odessy.
https://youtu.be/atvqhOjzZxw
"Tyle dróg budują, tylko, ku**a, nie ma dokąd iść!" - to jest kolejny cytat Jana Himilsbacha. Kiedyś odkryłem, ze tak naprawdę napisał to Maksym Gorki i za bardzo mnie to nie zdziwiło. Wschód ma taką właśnie nostalgiczną i depresyjną z lekka wrażliwość. Ona się właśnie budzi we mnie i nie wiem, czy źle to czy dobrze. Przed pracą mam plan wysłać jeszcze ludzika googla do Odessy.
https://youtu.be/atvqhOjzZxw
śledzę mniej więcej co tam się wyprawia w Polsce...i stwierdzam, że jednak dobrze, że jestem póki co poza tym państwem. choć nie ukrywam, korciła mnie bardzo wizja powrotu. nadal korci :P ale gastronomia umarła w większości...
nostalgia i wrażliwość jest dobra kiedy nie dominuje nad zdrowym rozsądkiem. łatwo się w tym jednak zatracić.
ten lockdown był taki właśnie...sinusoidalny emocjonalnie. ale chyba tak to bywa jak się po prostu za dużo myśli i rozmyśla i analizuje. a ja mam do tego zdecydowanie zbyt dużą tendencję.
https://www.youtube.com/watch?v=w4jKartdovg
nostalgia i wrażliwość jest dobra kiedy nie dominuje nad zdrowym rozsądkiem. łatwo się w tym jednak zatracić.
ten lockdown był taki właśnie...sinusoidalny emocjonalnie. ale chyba tak to bywa jak się po prostu za dużo myśli i rozmyśla i analizuje. a ja mam do tego zdecydowanie zbyt dużą tendencję.
https://www.youtube.com/watch?v=w4jKartdovg