Widok
Nie ma grzybów. Tzn.. są śladowe ilości.
Wczoraj rozmawiałem z gościem, który świeżo przyjechał z Borów Tucholskich.
Nie ma sensu wybierać się na zbieranie grzybów - chyba, że ktos lubi spacery po lesie i SZUKANIE :)
Może po wilgotnym ochłodzeniu się to zmieni.
A trolla powyżej nie ma sensu komentować. Już go wystarczająco życie pokarało, bezmóżdżem
Wczoraj rozmawiałem z gościem, który świeżo przyjechał z Borów Tucholskich.
Nie ma sensu wybierać się na zbieranie grzybów - chyba, że ktos lubi spacery po lesie i SZUKANIE :)
Może po wilgotnym ochłodzeniu się to zmieni.
A trolla powyżej nie ma sensu komentować. Już go wystarczająco życie pokarało, bezmóżdżem
@Kaja
Sorki za bedniusy
Ja też uwielbiam bieganie po lesie - ale za SZUKANIEM grzybów nie przepadam.
Bodaj z 5 lat temu był taki wysyp że przez kilka godzin wstawałem z kolan w zasadzie tylko po to, żeby zmienić kosz/wiadro albo zrobić siku :)
Mam jeszcze posłoikowane w soli i occie. Suszone niestety już wyszły.
Sorki za bedniusy
Ja też uwielbiam bieganie po lesie - ale za SZUKANIEM grzybów nie przepadam.
Bodaj z 5 lat temu był taki wysyp że przez kilka godzin wstawałem z kolan w zasadzie tylko po to, żeby zmienić kosz/wiadro albo zrobić siku :)
Mam jeszcze posłoikowane w soli i occie. Suszone niestety już wyszły.