Widok

zbieracz grzybow

moze wiecie gdzie mozna isc na grzyby w gdyni,znacie moze jakies miejsca?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
tpk
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
spróbuj w kiblu na dworcu, albo u pana Zenka pod pachami. Jak byś szukał grzybów w np. Tczewie, to podobnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
Nie ma grzybów. Tzn.. są śladowe ilości.
Wczoraj rozmawiałem z gościem, który świeżo przyjechał z Borów Tucholskich.
Nie ma sensu wybierać się na zbieranie grzybów - chyba, że ktos lubi spacery po lesie i SZUKANIE :)

Może po wilgotnym ochłodzeniu się to zmieni.

A trolla powyżej nie ma sensu komentować. Już go wystarczająco życie pokarało, bezmóżdżem
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
trollem bym nazwala zalozyciela tematu, glupi temat glupia odpowiedz, raz,że oczywistym jest ,ze grzyby rosną w lesie. dwa ,chyba ktos nie mysli,ze grzybiarze podzielą,w których partiach lasu gdyni jest najwięcej grzybów. Temat potraktowalabym jako żart...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 6
Nawet jeżeli potraktować temat jako żart to i tak wpisu o pachach pana Zenka uznać za zabawny się nie da.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Sadyl: no cóż...smutne wieści.. Miałam przeogromną ochotę na grzybobranie. :((( ale skoro mówisz, że nawet w Borach Tucholskich puchy..:((
Uwielbiam latanie po lesie, ale fajnie byłoby coś jednak przytargać w koszyczku :(
Popsułeś mi humor ;(
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Powiem, że jak się ma swoje miejsca to coś tam się uzbiera.
Ale prawdą jest, że grzybów nie jest za wiele.
Jako ciekawostkę dodam, że wczoraj znalazłem pierwszą tego roku gąskę zielonkę.
Coś szybko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Kaja
Sorki za bedniusy
Ja też uwielbiam bieganie po lesie - ale za SZUKANIEM grzybów nie przepadam.
Bodaj z 5 lat temu był taki wysyp że przez kilka godzin wstawałem z kolan w zasadzie tylko po to, żeby zmienić kosz/wiadro albo zrobić siku :)
Mam jeszcze posłoikowane w soli i occie. Suszone niestety już wyszły.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jezusicku..klęczeć nad polem grzybowym...hm..BEZCENNE :) Nigdy nie miałam przyjemności :(
Przepraszam za intymne pytanie..sikasz na klęczkach ;)))))))) UPS..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jasne. Pod drzewkiem i zadzieram tylną łapę, jak Wąski :]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wariat :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
temat zartem jest rownie malo smiesznym, wiec mysle ,że poziom humoru zaostał zachowany.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie mogę się zdecydować... śmiać się czy płakać.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pogadać z Sadylem, Sissel :) nie dylematu, bo jest konkret :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
w gdyni to nie wiem, ale tu na kaszubach lasy pełne. istne szaleństwo :)
kilka dni i dwa ogromne słoje zapełnione suszonymi, kilkanaście słoików pasteryzowanych kurek i marynowanych wszelakiej maści pruneli.
suszarka chodzi na okrągło, biedy nie ma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a zielonki to kosimy od trzech tygodni :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
'Zielonek' nie zbieram :)) Az tak wytrawnym zbieraczem nie jestem ;) Mówisz Kaszuby ? :) To może jednak się wybiorę :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Padło magiczne słowo "kurki"...

Chyba przydałoby się wybrać na Kaszuby. Tylko kiedy... Gdy byłam ostatnio (jak mnie Hal kurkami właśnie pokusił ) takie piękne wrzosy widziałam. A kurki zdobyłam, ale już wykończyłam...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W zeszły weekend grzybki były, w okolicach Brus (to juz chyba bory) - spory wysyp kozaków i kurek. Uwielbiam zbierać grzyby i wygląda na to, że sezon się właśnie rozpoczął.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale kusicie ;) Myślałam, że czas na kureczki już minął ? :) Czasu wciąż za mało :( ale na podgrzybki i maślaczki to się chyba sprężę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmmmm...
A moze połączyć przyjemne z przyjemnym?
Może w przyszłą sobotę zrobić jakiś wypad do lasu za dnia - a wieczorkiem grilla?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Źródła informują, że jeszcze są... Chyba jednak należy się spieszyć.
Nie posiadam żelaznej rezerwy na zimę, więc tak sobie rozmyślam, że przydałoby się...

"Drób" ma to do siebie,że siadasz w jednym miejscu i zbierasz.
W przypadku pozostałych grzybów, no cóż ze starcia ze mną wychodzą zwycięsko :)
Ja szukam, a za mną ktoś zbiera... W niczym mi to nie przeszkadza :))

Kaja, na grzybobranie zamiast wędki proponuję podbierak (?)... :)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie znam miejsca pochodzenia, ale są :)))))))

image

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pożądliwie spoglądam..hm.. :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wyobraziłam sobie Twoje pożądliwe spojrzenie... hmm...

Na kurki muszę. Koniecznie... koniecznie... koniecznieeee...
Prawie widzę jak chadzają za mną gęsiego ( bo nie kurkowego).
A te suszą się posłusznie :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jutro rano jadę do Helmuta.
I narobliliście (-łyście) mi takiego smaka, że nie pojadę "1" tylko przez Kościerzynę i Bory ! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przywieź nam trochę grzybków :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak pisałem: przywiozę na gryla te zaoctowane.
W weekend będę bez kompa (laptop niestety nadal martwy) to i nie zdam raportu o stanie grzybicy leśnej.
Chyba, że puszczę eSka Sisiolkowi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobty pomysł, Sissel na pewno przekaże nam najnowsze wieści :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli na wyświetlaczu mojej maleńkiej zgrabnej komóreczki w nowym czerwonym (!!!) etui pojawi się komunikat "odebrano wiadomość od Sadylek" obiecuję niczego nie zataić :))

(a pisząc te słowa nie miałam skrzyżowanych paluszków)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Będę regularnie zaglądać na forum i czekać na wieści :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam troszkę obaw, że Sadyl zobaczywszy grzyby zapomni o całym świecie, a tym samym o napisaniu SMSa.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sadyl nie zapomina.
Ma tak dobrą pamięć jak koń, lub słoń.:)))
....i myśli sobie Ikar, co nieraz już w dół runął: jakby powiało zdrowo, tobym jeszcze raz pofrunął......
A Osiecka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm... I tak będę zaglądać, bo tu zawsze coś się dzieje ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Sisiolek:
Masz jak w banku, że przetrzepię Ci za tydzień Twoją małą, zgrabną komóreczkę - i jeśli zobaczę tam siebie pod hasłem sadylEK, to komóreczka pójdzie na grilla a Ciebie wcisnę (bez szczególnego trudu) do nowiutkiego, czerwonego (!!!) etui !

PS: gili-gili ^N
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba czas poszukać sprzymierzeńców.
Tymczasem pamiętaj, że złość urodzie szkodzi :)))

http://www.youtube.com/watch?v=z5NRWM3FgqA hi hi hi...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Malutkie gili, gili.. OK :)))) ale na wciskanie w etui stanowcze NIE :) szczególnie w czerwone etui :))) Będziemy bronić Sissel jak niepodległości :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
SADYLOWY RAPORT Z LASU.

5 miejsc w każdym po 5 minut.
Kościerzyna, Zblewo, Skorcz, Osiek, Warlubie.
Urobek: 1 (słownie: jeden) kozak. Kilku grzybiarzy z pustymi koszykami.
Ale : bardzo dużo trujaków i to młodych. Praktycznie zero starych grzybów. Brak też śladów wcześniejszego zbierania. To daje nadzieję, że sezon grzybowy dopiero nadejdzie.

Cmoki i gilgi :)

P.S. Pozdrowienia dla wszystkich od Sadyla

Sisslowy raport z lasu wieczorem :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Sissel, czekałam na to od rana :))

A to już jest wieczór, więc niedługo kolejny raport, tak? ;)

Pozdrawiam również, proszę przekazać :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ktoś zaszalał he he he
tyle to na śniadanie, a nie na wyprawę na pół dnia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgodnie z zapowiedzią- Sisslowy raport z wyprawy :)

Uprzedziłam Sadyla, że moje zeznania z wycieczki będą odmienne. Choć w kilku kwestiach jesteśmy zgodni. Generalnie grzybów jest mało. Niby pada, ale w lasach jest sucho.

Do domu przywiozłam zapełnione grzybkami 10l wiaderko... Głównie koźlarze, prawdziwki, podgrzybki i cztery borowiki. Dumą napawa mnie znaleziony prawdziwek wielkości małej patelni ( waga łazienkowa nie odczytuje wskazań poniżej 1kg :))

Niestety jestem niepocieszona, bo kurek... nie znalazłam :(

Wszystko wskazuje na to, że prawdziwe grzybobranie za jakiś czas.

Zadowolony... raczej nie zaszalał, a zrobił drobny prezent :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a u mnie bez zmian. wczoraj dwa kosze wszelakich: prawdziwków, podgrzybków, koźlarzy, miodówek, płachetek, zielonek, szarych, kurek i rydzów. rozsądek kazał wyjść z lasu.
przedwczoraj dwa kosze zielonek i szarych. znów rozsądek kazał opuścić łowisko.
brak miejsca w suszarce i wokół pieca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Grzybki są !!! :))))) Wiadereczko może niezbyt wielkie ;) ale są :)Jestem kontenta :)) Veni, vidi, vici :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie też bez zmian. Koszyczek na sosik i jedna kania na kotlecik. Plaża. Dzika.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Suplement: raport z drogi powrotnej (nareszcie w domu...:)
Odwiedziłem miejsce, w którym ZAWSZE znajdowałem grzyby.
Przeważnie maslaki i/lub kozaki/koźlarze.
Maślaków zero.
W 20 min znalazłem 3 kozaki.
Innych grzybów zero (oczywiście jadalnych, bo trujaków mrowie)
Brak śladów wcześniejszego zbierania.
ĆMA! Gdzie ty masz to miejsce?
(jasne, na pewno zdradzi...;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem jak Ćma ale ja byłam pod Szymbarkiem. Nałaziłam się jak mops ;))))
coś tam znalazłam:) Szału nie ma :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Do domu przywiozłam zapełnione grzybkami 10l wiaderko

Wiesz, że grasz nie fair???
Ja musze wypatrywać grzybów pod stopami - a Ty masz je na poziomie wzroku

> kurek... nie znalazłam

Będąc na leśnym wybiegu z Helmutem, wypatrzyłem sporo żółtych grzybków. Natychmiast oczywiście pomyślałem o TObie.
Jednakowoż okazały się to twory kurkopodobne.
Nie wiem, jak się nazywają - są bardziej pomarańczowe i mają chudszą nóżkę.

PS: gili-gili
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj takich Sadylu jeden nie zbieraj!! :) W przeciwnym razie..będzie Cie nam brakowało..a kwiaty drogie.. ;))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie bardziej pomarańczowe kureczki również znalazłam. Sztuk pięć.
Podszywały się pod kureczki... paskudniki.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> W przeciwnym razie..będzie Cie nam brakowało

Miło mi... ażem łezkę uronił...
Jednak bez obaw. W Polsce zatruć śmiertelnie można się tylko sromotnikiem.
Wszystko inne daje jedynie jazdę otworem wlotowym, wylotowym albo po mózgu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak mówią wytrawni grzybiarze..każdy grzyb jest jadalny..Przynajmniej raz ;))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja sobie kiedyś załatwiłem cały duży słój suszonych tym:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Goryczak_%C5%BC%C3%B3%C5%82ciowy

Trujący nie jest - ale nie da się przełknąć niczego z jego dodatkiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
15 km za kościerzyną
żółte, kurkopodbne, na chudej nóżce - pewno lisówka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tylko znajduje kurki :/ na nic więcej nie mogę natrafić :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lisówka pomarańczowa, bez dwóch zdań. Polska nauka waha się, czy klasyfikować ja jako trującą, czy jedynie niejadalną. Znane są wszak zatrucia.

Sadylu, nie tylko sromotnikiem można się zatruć. W Polsce odnotowywano śmiertelne zatrucia hełmówką obrzeżoną, strzępiakiem ceglastym i piestrzenicą kasztanowatą. Fajne są też czenidłaki, ale tylko w powiązaniu z alkoholem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój ojciec jadł piestrzenice. mówił, że smaczne :)
a mi ręce opadły, gdy opowiadał tę historię.
ale fakt, ona pachnie apetycznie :)

aaa... no i szanowny papa - kamikaze żyje, i ma się dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo piestrzenice po odpowiednim przygotowaniu są jadalne. Wszystko z powodu gyromitryny, która jest i toksyczna, i lotna. Piestrzenice tracą trujące właściwości po ususzeniu, albo kilkukrotnym obgotowaniu. Oparów lepiej nie wdychać.
U nas też ludzie zbierają i jedzą piestrzenice. Nazywa się je tutaj murchlami. Obok smardza pierwszy wiosenny grzyb.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na kociewiu dziś zbierałem, ledwo upchałem do bagażnika ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~t-a
napisz chociaż, że byłeś motocyklem, a bagażnikiem nie była przyczepka :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
seatem ibizą byłem :) oczywiście z bagażnikiem to przenośnia :)

ale miałem 3x koszyk także z 2 wiadra 10L by wyszły, a dodam ze nie zbieram robaczywych jak to niektórzy i mówią że robaczywe do bigosu się nadają .... jak to pierwszy raz słyszałem to mi się źle zrobiło i jem tylko własny bigos na zdrowych grzybach ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> robaczywe do bigosu się nadają

Też słyszałem taką opinię i też mi się źle zrobiło.
Wiadomo, że jak grzyb jest robaczywy na pierwszy rzut oka - to się go nie bierze.
Ale jeśli w domu przy czyszczeniu okaże się, że część jest lekko robaczywa - to ja te zarobaczone odkrawam a reszta oczywiście idzie na dalszy przerób.

> jem tylko własny bigos

Ja też!

Jakoś tak na wiosnę, przekopując piwnicę, znalazłem słoik bigosu.
Po otwarciu i odgrzaniu okazało się. że trafiłem na bigos z dzika.
Jak przeliczyłem, kiedy przerabiałem dzika - to wyszło mi, że słoik w piwnicy spędził ok. 2 lat. Bez żadnej straty dla smaku bigosu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~t-a dziękuję za wyjaśnienie.
Ten bagażnik podziałał na moją wyobraźnię. Już myślałam, że straszna ze mnie oferma :)

Sadyl... :) Odmawiasz wszystkim, którzy zapraszają Cię na bigos? :)))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
> Sadyl... :) Odmawiasz wszystkim, którzy zapraszają Cię na bigos? :)))

Mówiąc, że jem wyłącznie własny bigos, miałem na myśli, że nie kupuję np. gotowców (ochyda).

Oczywiście, że nie odmawiam znajomym.
Ale są to przypadki sporadyczne.
Przeważnie to ja częstuję innych swoim bigosem :)

PS: gili-gili
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobrze, dobrze... jeszcze Cię z tego rozliczę :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sisiolku - jak tylko uruchomię się kulinarnie (chyba nieprędko) to z pewnością zrobię olbrzymi gar bigosu i Cię poczęstuję :)

gg
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba nieprędko :))) Sprytnie. W zasadzie mogę stwierdzić, że ja jestem kulinarnie uruchomiona, ale bigos nie pamiętam kiedy gotowałam. Może dwa lata temu... Zapasów brak.

P.S. ... no nie wiem.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jutro ide... zobaczymy.. pogoda nie zapowiada rewelacji ale zobaczymy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W tym tygodniu, na mojej kaszubskiej działeczce było pierwszy raz w tym roku pełno grzybów: maślaki , kozaki i prawdziwki, więc sezon się zaczął...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W Gdyni to nie wiem, ale moja koleżanka co sobotę chodzi po lesie w okolicy Sierakowic, i przez 3-4 godz ma dwa pełne kosze grzybów ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (112 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

muza na dziś (784 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

do góry