Widok
> Do domu przywiozłam zapełnione grzybkami 10l wiaderko
Wiesz, że grasz nie fair???
Ja musze wypatrywać grzybów pod stopami - a Ty masz je na poziomie wzroku
> kurek... nie znalazłam
Będąc na leśnym wybiegu z Helmutem, wypatrzyłem sporo żółtych grzybków. Natychmiast oczywiście pomyślałem o TObie.
Jednakowoż okazały się to twory kurkopodobne.
Nie wiem, jak się nazywają - są bardziej pomarańczowe i mają chudszą nóżkę.
PS: gili-gili
Wiesz, że grasz nie fair???
Ja musze wypatrywać grzybów pod stopami - a Ty masz je na poziomie wzroku
> kurek... nie znalazłam
Będąc na leśnym wybiegu z Helmutem, wypatrzyłem sporo żółtych grzybków. Natychmiast oczywiście pomyślałem o TObie.
Jednakowoż okazały się to twory kurkopodobne.
Nie wiem, jak się nazywają - są bardziej pomarańczowe i mają chudszą nóżkę.
PS: gili-gili
Suplement: raport z drogi powrotnej (nareszcie w domu...:)
Odwiedziłem miejsce, w którym ZAWSZE znajdowałem grzyby.
Przeważnie maslaki i/lub kozaki/koźlarze.
Maślaków zero.
W 20 min znalazłem 3 kozaki.
Innych grzybów zero (oczywiście jadalnych, bo trujaków mrowie)
Brak śladów wcześniejszego zbierania.
ĆMA! Gdzie ty masz to miejsce?
(jasne, na pewno zdradzi...;)
Odwiedziłem miejsce, w którym ZAWSZE znajdowałem grzyby.
Przeważnie maslaki i/lub kozaki/koźlarze.
Maślaków zero.
W 20 min znalazłem 3 kozaki.
Innych grzybów zero (oczywiście jadalnych, bo trujaków mrowie)
Brak śladów wcześniejszego zbierania.
ĆMA! Gdzie ty masz to miejsce?
(jasne, na pewno zdradzi...;)
Zgodnie z zapowiedzią- Sisslowy raport z wyprawy :)
Uprzedziłam Sadyla, że moje zeznania z wycieczki będą odmienne. Choć w kilku kwestiach jesteśmy zgodni. Generalnie grzybów jest mało. Niby pada, ale w lasach jest sucho.
Do domu przywiozłam zapełnione grzybkami 10l wiaderko... Głównie koźlarze, prawdziwki, podgrzybki i cztery borowiki. Dumą napawa mnie znaleziony prawdziwek wielkości małej patelni ( waga łazienkowa nie odczytuje wskazań poniżej 1kg :))
Niestety jestem niepocieszona, bo kurek... nie znalazłam :(
Wszystko wskazuje na to, że prawdziwe grzybobranie za jakiś czas.
Zadowolony... raczej nie zaszalał, a zrobił drobny prezent :)
Uprzedziłam Sadyla, że moje zeznania z wycieczki będą odmienne. Choć w kilku kwestiach jesteśmy zgodni. Generalnie grzybów jest mało. Niby pada, ale w lasach jest sucho.
Do domu przywiozłam zapełnione grzybkami 10l wiaderko... Głównie koźlarze, prawdziwki, podgrzybki i cztery borowiki. Dumą napawa mnie znaleziony prawdziwek wielkości małej patelni ( waga łazienkowa nie odczytuje wskazań poniżej 1kg :))
Niestety jestem niepocieszona, bo kurek... nie znalazłam :(
Wszystko wskazuje na to, że prawdziwe grzybobranie za jakiś czas.
Zadowolony... raczej nie zaszalał, a zrobił drobny prezent :)
SADYLOWY RAPORT Z LASU.
5 miejsc w każdym po 5 minut.
Kościerzyna, Zblewo, Skorcz, Osiek, Warlubie.
Urobek: 1 (słownie: jeden) kozak. Kilku grzybiarzy z pustymi koszykami.
Ale : bardzo dużo trujaków i to młodych. Praktycznie zero starych grzybów. Brak też śladów wcześniejszego zbierania. To daje nadzieję, że sezon grzybowy dopiero nadejdzie.
Cmoki i gilgi :)
P.S. Pozdrowienia dla wszystkich od Sadyla
Sisslowy raport z lasu wieczorem :)
5 miejsc w każdym po 5 minut.
Kościerzyna, Zblewo, Skorcz, Osiek, Warlubie.
Urobek: 1 (słownie: jeden) kozak. Kilku grzybiarzy z pustymi koszykami.
Ale : bardzo dużo trujaków i to młodych. Praktycznie zero starych grzybów. Brak też śladów wcześniejszego zbierania. To daje nadzieję, że sezon grzybowy dopiero nadejdzie.
Cmoki i gilgi :)
P.S. Pozdrowienia dla wszystkich od Sadyla
Sisslowy raport z lasu wieczorem :)
Chyba czas poszukać sprzymierzeńców.
Tymczasem pamiętaj, że złość urodzie szkodzi :)))
http://www.youtube.com/watch?v=z5NRWM3FgqA hi hi hi...
Tymczasem pamiętaj, że złość urodzie szkodzi :)))
http://www.youtube.com/watch?v=z5NRWM3FgqA hi hi hi...