Widok

Coś w tym jest, mój również zrezygnowałby ze zdjeć, mowie o profesjonalnych, a o sesji plenerowej to moge zapomnieć, namówiłam go chociaż na kilka fotek w praku Oliwskim przed ślubem dosłownie na pół godziny, no i w koncu zgodził sie w kościele na fotografa, swojego kolege który zajmuje sie fotografowaniem prywatnie.
Kurcze nie zazrdoszczę wam dziewczyny, mój nie ma nic przeciwko sesji zdjęciowej. Ba nawet jest dla niego bardzo ważna. Zgodnie nie chcemy kamerzysty, bo dla nas takie filmy z wesela sa po prostu nudne. Natomiast mójego wogle nie interesują stroje na ślub. Nawet w kwesti garnituru zdaje się na mnie. Takie życie z facetami :)
A mój pojechał ze mną na spotkanie z fotografem. Mimo, że sporo pracuje stara się jak może..a o soim ubraniu też on zdecydował.. ;) wybrał frak z cylindrem..zresztą też z myślą o zdjęciach.. na kamerzystę się nie zdecydowaliśmy ponieważ też myślę że filmy są nudne..tylko mój wujek obiecł nakręcić mi moment przysięgi małżeńskiej
Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
ds napisał(a):
> Kurcze nie zazrdoszczę wam dziewczyny, mój nie ma nic przeciwko
> sesji zdjęciowej. Ba nawet jest dla niego bardzo ważna. Zgodnie
> nie chcemy kamerzysty, bo dla nas takie filmy z wesela sa po
> prostu nudne. Natomiast mójego wogle nie interesują stroje na
> ślub. Nawet w kwesti garnituru zdaje się na mnie. Takie życie z
> facetami :)
Podpisuję się pod tym rękoma i nogami:-)))
My też od początku nie chcieliśmy kamery...ja nawet swojej studniówki do tej pory nie obejrzałam-leży gdzieś tam i kwiczy,a do zdjęć zawsze się wraca i mozna je wszędzie pokazać-bez wymagań sprzętowych;-)
Także warto zainwestować w dobre fotki,choc ja ciągle szukam swego fotografa...może coś polecicie???Zastanawiam się nad Foto Studio 21 z Gdyni-robią super fotki,takie proste,choć nieco drogie...ale co tam,raz się żyje!
> Kurcze nie zazrdoszczę wam dziewczyny, mój nie ma nic przeciwko
> sesji zdjęciowej. Ba nawet jest dla niego bardzo ważna. Zgodnie
> nie chcemy kamerzysty, bo dla nas takie filmy z wesela sa po
> prostu nudne. Natomiast mójego wogle nie interesują stroje na
> ślub. Nawet w kwesti garnituru zdaje się na mnie. Takie życie z
> facetami :)
Podpisuję się pod tym rękoma i nogami:-)))
My też od początku nie chcieliśmy kamery...ja nawet swojej studniówki do tej pory nie obejrzałam-leży gdzieś tam i kwiczy,a do zdjęć zawsze się wraca i mozna je wszędzie pokazać-bez wymagań sprzętowych;-)
Także warto zainwestować w dobre fotki,choc ja ciągle szukam swego fotografa...może coś polecicie???Zastanawiam się nad Foto Studio 21 z Gdyni-robią super fotki,takie proste,choć nieco drogie...ale co tam,raz się żyje!
Mój narzeczony nie widzi żadnego problemu i mamy kamerę wraz z plenerem przedślubnym oraz zdjęcia i to zarówno na plenerach, w kościele jak i na weselu. Ma świadomość, że ładnie na nich nie wychodzi ale chcemy mieć pamiątkę, a pozatym on chce wszystkiego tego czego chcę ja, żebym to ja była szczęśliwa i zgadza się prawie na wszystko. Suknie oglądał ze mną ale ostatecznie nie wie którą wybrałam, jego garnitur też będziemy wybierać razem.
u mnie tak samo jak u Karoliny29:) zgadza się na wszystko, byle tylko ja bym była zadowolona. Garnitur też mam mu pomóc wybrać:)On nawet jak kupuje sobie jakies buty czy inne ciuchy to twierdzi, że jemu nie muszą się podobać, najważniejsze, że mi się podobaja hehe....z jednej strony to fajnie,ale przecież niczego mu nie narzucam
tak trzymać. Ja mojemu tez nie podarowałam. Facet w mundurze wygląda extra !!! A szpaler - no cóż - zazdroszczę Ci, to piękne przeżycie. Mój był podchorążym, kiedyśmy się żenili, ale w mundurze wystąpił (chociaż jeszcze wtedy podchorążackim). Pozdrawiam wszystkich mundurowych. Nie upierajcie się przy "cywilu". Wierzcie mi, że mundur to ozdoba !!!