Widok
Madzia, w naszym przypadku też jest ważne, zeby stawiać sobie realistyczne cele... Przecież nie możemy mieć depresji w każdym cyklu!
Myślę, że taki realistyczny cel, to ciąża w ciągu 12 miesięcy. A jak się nie da, to w ciągu 2 lat, ze wspomaganiem medycznym... Takie marzenia już są realne.
A o tym czasie, kiedy marzyłaś o dziecku, ale byłaś chora, to najzwyczajniej w świecie - zapomnij. Wyobraź sobie, że całkowitą dojrzałość płciową osiągnęłaś dopiero po operacji :)
Rozpamiętywanie każdej niechcianej miesiączki, każdego konowała przez którego zdrowie dalej się pogarszało, prowadzi nas do nikąd.
Myślę, że taki realistyczny cel, to ciąża w ciągu 12 miesięcy. A jak się nie da, to w ciągu 2 lat, ze wspomaganiem medycznym... Takie marzenia już są realne.
A o tym czasie, kiedy marzyłaś o dziecku, ale byłaś chora, to najzwyczajniej w świecie - zapomnij. Wyobraź sobie, że całkowitą dojrzałość płciową osiągnęłaś dopiero po operacji :)
Rozpamiętywanie każdej niechcianej miesiączki, każdego konowała przez którego zdrowie dalej się pogarszało, prowadzi nas do nikąd.
Wiem, że wszyscy Ci mowią, nie martw się, napewno Wam się uda, ale wszyscy mają rację a ja jestem tego żywym dowodem :)) Bardzo długo się ztaraliśm z mężem i dowiedziałm się w ubiegłym tygodniu, że jestem w 7 tyg ciąży. Tylko nie myśl ciągle o tym ,poluzuj. Ja tak właśnie zrobiłam, wiem,ze to niełatwe ale napewno do zrobienia :)
Pozdrawiam i głowa do góry :)))
Pozdrawiam i głowa do góry :)))