Widok

Życie z psychofagiem

słyszeliście kiedyś kawałek o gotowaniu żaby?
Jeżeli włożysz żabę do wrzątku to żaba wyskoczy oparzona. Jeżeli tą samą żabę wsadzisz do letniej wody to ona nie wyskoczy. Jeżeli wodę będziemy powoli podgrzewać to żaba niestety się ugotuje.
Podobnie jest z ludźmi w toksycznych związkach oni pozwalają się krzywdzić, bo proces ich niszczenia trwa bardzo długo.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
Użycie słowa "zemsta" w kontekście związku jest samo z siebie chore.
Jeśli komukolwiek kiedykolwiek przychodzi na myśl "mszczenie się" na partnerze/-rce, powinien się leczyć.

A wcześniej - rozwieść.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ratuj się czym prędzej ! Znęcanie psychiczne już jest karalne, a co dopiero fizyczne !! Masz prawo do szczęścia, więc zawalcz o siebie !! Na policję ! Jeśli nie możesz się sama otrząsnąć to musisz pogadać z kimś kto ma podobne przejścia na koncie :) Możesz też iść do poradni psychologicznej - takie porady są bezpłatne, a oni Ci nakreślą co powinnaś zrobić w tej chorej sytuacji ! To nie jest miłość...

Możesz się zgłosić tutaj http://www.gcpu.pl/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale w jakim celu mam się puknąć ? , rozumowanie moje jest proste , bicie - mówię tu w sensie wyładowaniu agresji na partnerze w celu przedstawienia swoich racji tudzież bez celu (nie mówię tu o sexy-klapsach i innych miłosnych formach spędzania czasu) jest, określmy to waszym słowem, "niewybaczalne". Nie ma sensu marnować życia na taki związek , bo z miłością ,przyjaźnią nie ma to nic wspólnego.

Natomiast zdrada to już kwestia umowna między partnerami, tak jak w świecie zwierząt niektóre gatunki łączą się na całe życie w pary , a inne robią sobie orgię co dwie godziny co rusz z innymi partnerami tak samo człowiek przejął to całe spektrum , jest to kwestia kultury, wierzeń, własnego postrzegania etyki.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie chce mi się dziś z Tobą dyskutować, wdr - powtórzę się: upraszczasz wszystko i tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
to wy upraszczacie wrzucając bicie i seks pozamałżeński do jednego wora.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
No właśnie nie wrzucamy. Ok - w swoim imieniu powiem. JA nie wrzucam
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
@woder:

Wszystko jest kwestią umowną - o ile strony rzeczywiście się UMÓWIĄ.
Przeważnie jednak umowa wstępna jest inna, niż jej realizacja w realu.
I to jest nie fair.
W takim przypadku należy renegocjować umowę bądź ją zerwać - a nie tkwić w niej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
@wdr - specjalnie dla Ciebie...
nie, bicie nie jest wybaczalne... niezależnie od tego, czy bije żonę facet, czy to żona/dziewczyna okłada typa pazurami i rzuca talerzami - znam przypadki...

taką osobę (reprezentującą JAKIEKOLWIEK patologiczne przypadki, w tym szczególnie agresję) trzeba zostawić... i to jak najszybciej, chyba jasno wyraziłem się w którymś z pierwszych postów tego wątku, nieuważnie czytałeś :)

dodatkowo, trzeba powiadomić milicję nie z uwagi na zemstę, tylko dlatego, że wtedy taka osoba zostanie ukarana... nawet jeśli dostanie zawiasy, to następnym razem się 5x się zastanowi - a jak jest za tepy, to za recydywe już zawiasów nie będzie :)

rozumiesz już, czy jeszcze coś Ci trzeba wytłumaczyć WDR?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Primo
nie rozchodzi się o bicie, bo tu się zgadzamy tylko o zdradę.

Secundo
Milicji nie da się powiadomić już od lat kilkunastu. Chyba że jest jakaś nowa Milicja Kościelna o której nie wiem ;P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
@ W takim przypadku należy renegocjować umowę....

Czyli jesteś za poinformowaniem partnerki/a przed zdradą, a nawet za uzyskaniem pozwolenia od drugiej strony ? O ile sama koncepcja jest słuszna o tyle realizacja jej może napotkać pewne trudności....

...załóżmy że cudem się uda czy to będzie wtedy zdrada ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorki woderku, ale niewłaściwej osobie zadajesz to pytanie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
wdr, czy mi się wydaje, czy Ty się zastanawiasz jak TO powiedzieć żonie? ;P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
ad hoc co konkretnie ukrywasz pod słowem "TO" , nie wiedząc tego nie mogę tobie odpowiedzieć ;P

ale na 90% co by tam nie było pod tym "TO" ,to ja się nie zastanawiam czy powiedzieć... żonie ;P walę prosto z mostu... niestety z reguły nieskutecznie ;D

A ty mikro jak tam swego czasu - "dumałaś" czy powiedzieć mężowi i co mówiłaś ? czy rezygnowałaś ? ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie miałam takiego problemu, panie ciekawski ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak sobie radziłaś ? , czy tak w ogóle bezproblemowo "działaliście" w tej sferze ? i na wszystkie pomysły się zgadzaliście ? czy nie miałaś żadnych pomysłów i dlatego bezproblemowo...?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piłeś???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie, ale jak chcesz to mogę sobie nalać ;] , ale sam pić nie będę ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To sobie poszukaj kompana :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kompankę , odrobina procentów działa pobudzająco ... podobno :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To budź żonę, na co czekasz? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry