(21 lat temu) 1 kwietnia 2005 o 10:33
ja nie mówię etna, że to jest reguła - po prostu tak wynika ze statystyk! Zdaję sobie sprawę, że są ludzie, którzy żyją w czystości do ślubu, a potem zdradzają, krzywdzą i się rozwodzą, a są i tacy, którzy współżyli przed ślubem i z tą/tym jedym przeżyli całe życie!!! Wtrąciłam się do tej rozmowy nie po to by udawadniać wyższość czystości przedmałżeńskiej nad współżyciem przed ślubem czy na odwrót, ale dlatego, że bardzo nie podoba mi się uzależnianie miłości od seksu! Seks jest niewątpliwie istotnym elementem związku, ale nie jedynym!!! Radzę tym, dla których dopasowanie seksulane jest priorytetem w związku zastanowili się nad tym, co będzie jeśli któreś z Was nie będzie mogło współżyć!!! Współżyjcie jeśli macie silną potrzebę bliskości i czułości, ale nie po to by sprwadzić czy nie kupujecie kota w worku!!!
a i jeszcze jedno etna, nie wiem czy znasz hierarchię potrzeb człowieka (może warto poznać), bo nie każdy zafiksowuje się na popędzie seksualnym i wrazie jego niezaspokojenia masturbuje się; znacznie ważniejsze jest zaspokojenie potrzeby afiliacji :)
pozdrawiam serdecznie :)
0
0