Widok

6.10 dziś mamy 100 dni

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny, które swój dzień mają 6 października, dziś mamy 100dniówkę!!!
Wszytskiego dobrego z tej okazji.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja juz wiem moje przyjaciolki kochane jeszcze z lat liceum cos dla mnie szykuja - wiem ze nanie zawsze moge liczyc wlasnie dzisiaj do mnie dotarlo jeszcze tylko ponad tydzien i mam panienski woww !!!!!!!!!!!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mapio Woww... przez duże "W"
Jutro idziemy do księdza. Wy już byliście?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak tam dziewczyny wszystko już dopięte na ostatni guzik? Bo faktycznie czasu coraz mniej. My tylko dograć szczegóły i zamówić bukiet ślubny no i czekać na 06-10.
A to już tylko 17 dni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzień doberek :)
wróciłam
ale na urlopie wybiłam lub złamałam palec u nogi hehehe
nieźle co ;)) na te pare dni przed ślubem
no ale jak to sie mówi ro wesela się zagoi ;))

pozdrawiam

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a to już tylko 16 dni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pewnie że się zagoi Olcia.
Mnie dopadło przeziębienie, dzisiaj byłam u lekarza, biorę antybiotyk.
Będzie dobrze ;))) ...musi być dobrze!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja, jak na złośc i chyba tez przez to, ze tak bardzo uważam na siebie, mam teraz na rękach siniaki, strupy, zadrapania. Skąd one się biora??? Dziś w pracy dwa razy wpadlam na szafe i mam siniaki.
Ale jak juz pisałyscie: do wesela się zagoi.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my idziemy w sobote :) a wy byliscie juz ??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To chyba każdego coś łapie bo ja też jestem przeziębiona ale jakoś się bronię. No zobaczymy jak to będzie, a to już tylko 15 dni.
Pozdrawiam was wszystkie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam dziewczynki, ja chyba pomału zaczynam się denerwować, ale nie ślubem a tym że zaczęła się bnieganinka!!!!!!!!!!!!!
Wczoraj byłam na przymiarce dopasowania sukni wyszło cudnie, odbieram ją 1 października bo jeszcze troszkę trzeba skrócić i zebrać ciut na pleckach bo za luźna minimalnie ale jest bardzo pięknie.
Ja ka tam u was z bieganinką? Mi zostały do kupienia napoje i umówienie szczegółów w lokalem. POZDRAWIAM WSZYSTKIE 6-steczki:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bieganina maksymalna - w kalendarzu brak wolnego miejsca na kolejne notatki :-) Do kupienia jeszcze napoje, spotkanie z księdzem i fotografem.

Jutro panieński, a w poniedziałek odbieram suknię. Tylko dlaczego prognoza długotemrinowa przewiduje 12 stopni i deszcz :-/

"rz" - to długa historia

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
właśnie wróciłam od chirurga i rtg jednak mam złamany palec u lewej stopy
hehe na 15 dni przed weselem suuuuper

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
współczuję i życzę zdrówka bo przecież mówią że do wesela się zagoi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny o pogodę się nie martwcie. Zamówiłam słoneczko :)

Mapio - byliśmy już u księdza i wszystko załatwione.
Olcia - moje zapalenie oskrzeli to pestka przy Twoim paluszku. Współczuje Ci strasznie. Trzymaj się, będzie ok. (To chyba jednak nie pójdziesz na piechotkę tą obwodnicą, powinnaś się oszczędzać)

Dziewczyny u mnie też straszna bieganina, mimo, że wydawałoby się, że wszystko załatwione. Tak jak któraś z Was napisała brak miejsca na wpisy w terminarzu. Najważniejsze, że humory dopisują;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no najgorsze, ze nie mam butów ślubnych jeszcze i nie mam pojęcia jak ja przymierze :/

dziś zamawiamy ciasta i tort
i może uda mi się fryzjera jak sie uda

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Za dwa tygodnie o tej porze będziemy już prawie gotowe to niesamowite jak szybko minął ten czas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja, po piatkowej, już ostatecznej przymiarce sukni, zgubiłam buty slubne. Załamka na maksa, ryk, histeria....ale znalazły się ( w skrócie: wypadły z pokładu skutera, na którym pomykaliśmy z Zielonki do Warszawy). Akcja byla niezła, ale zakończona sukcesem.... Buciki leżały samotne na poboczu drogi. Całe szczęście zaden TIR nie zdązyl ich zwalcować.
Mój Narzeczony dziś jest w 3mieście, a ja własnie zaczynam odsypianie integracyjnego wyjazdu z pracy.
Pa!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja umówiłam się w końcu u fryzjera uff
w sobotę próbna fryzurka
tak szukałam a sie okazało że pod nosemmam zakładzik bardzo fajny :)

butów nie mam nadal, niestety nic nie założę na lewą stopę, muszę czekać aż palec trochę się zagoi :/ mam nadzieję, że coś kupię i będę mogła chodzić

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
am my mamy juz organistke i skrzypaczke :)

a wy byliscie u ogranistki ??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dziś jadę na sale ustalać menu i inne sprawy jejku zaczynam pomału się denerwować:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry