Widok
Moj syn od 1wrzesnia idzie do państwowego zlobka. Pani Dyrektor mowila ze adaptacja trwa pare dni. Na poczatku przyprowadza sie na pol godziny i potem stopniowo sie wydluza czas pobytu dziecka w zlobku.
W moim zlobku bylo juz spotkanie wszystkich rodzicow nowoprzyjetych dzieci. Zadzwon do siebie do zlobka bo moze tez taka spotkanie bedzie organizowane.
W moim zlobku bylo juz spotkanie wszystkich rodzicow nowoprzyjetych dzieci. Zadzwon do siebie do zlobka bo moze tez taka spotkanie bedzie organizowane.


Heja Dziewczyny, napisze Wam jak to u nas wyglądało w Rybce na Chełmie. Przez pierwsze 2 dni przyprowadzałam córke po śniadaniu. Odbierałam raz przed obiadem, potem po obiedzie (zasypiała raz dwa w wózku).
Potem zaprowadzałam na śniadanie (najpóżniej pare minut po 8) i odbierałam po drzemce. Moja córka płakała na rozstanie, ale ciocie w żłobku są tak kochane, że po kilku minutach była cisza.
Z mojego doświadczenia: córka na wejście do żłobka płakała od września do marca, ale wiem że szybko się uspokajała i gdy po nią przychodziłam to często nie chciała wychodzić. Piszę to, żebyście się nie przejmowały płaczem na rozstanie ;)
Mam doświadczenie ze złobkiem prywatnym i państwowym oraz nianią i żłobek państwowy był najlepszą opieką dla mojej córki :)
Moja córka uwielbia ciocie ze żłobka i przyznam, że dla mnie rozstanie z jej ciociami nie będzie łatwe ;)
Potem zaprowadzałam na śniadanie (najpóżniej pare minut po 8) i odbierałam po drzemce. Moja córka płakała na rozstanie, ale ciocie w żłobku są tak kochane, że po kilku minutach była cisza.
Z mojego doświadczenia: córka na wejście do żłobka płakała od września do marca, ale wiem że szybko się uspokajała i gdy po nią przychodziłam to często nie chciała wychodzić. Piszę to, żebyście się nie przejmowały płaczem na rozstanie ;)
Mam doświadczenie ze złobkiem prywatnym i państwowym oraz nianią i żłobek państwowy był najlepszą opieką dla mojej córki :)
Moja córka uwielbia ciocie ze żłobka i przyznam, że dla mnie rozstanie z jej ciociami nie będzie łatwe ;)
Kasztanek na Przymorzu :) akurat juz kończymy przygodę ze żłobkiem . Adaptacja nie jest taka straszna tylko trzeba tak tydzień poświecić ::)
Prowadziliśmy syna na 4 h tak przez dwa dni później wydłużaliśmy o godzinę , no koniec tygodnia zabieraliśmy syna przed drzemka . A już w nastepnym tyg już spał z reszta dzieci :P
Pierwsza zasada nie przeciagac rozstania buziak przytulasek i wchodzimy do sali . Koleżanka przeciagała głaskała, tuliła, tłumaczyła, przytulała, co wydłużało czas i starsznie sie przy tym meczyli
Prowadziliśmy syna na 4 h tak przez dwa dni później wydłużaliśmy o godzinę , no koniec tygodnia zabieraliśmy syna przed drzemka . A już w nastepnym tyg już spał z reszta dzieci :P
Pierwsza zasada nie przeciagac rozstania buziak przytulasek i wchodzimy do sali . Koleżanka przeciagała głaskała, tuliła, tłumaczyła, przytulała, co wydłużało czas i starsznie sie przy tym meczyli
