Widok

Alimenty a mieszkanie u ojca dziecka

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mam pytanie do mam. Mam 2 letniego synka i mieszkam ok roku u ojca dziecka. On zostawil mnie jak bylam w ciazy, rok temu sie pogodzilismy ale znow jest zle. Nie mam sie teraz gdzie wyprowadzic wiec mieszkamy dalej razem. Problem w tym ze ojciec dziecka przestal dawac mi pieniadze na zycie(jedzenie,kosmetyki,pampersy) a ja nie pracuje. Jego najczesciej nie ma w domu i je posilki poza domem. Czy jezeli mieszkam z synem u niego i on oplaca mieszkanie i wszystkie rachunki to mam szanse dostac alimenty?
I drugie pytanie, jakie pierwsze kroki musze zrobic zeby doszlo do sprawy w sadzie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Do pracy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A tu się nie zgodzę bo w znacznym stopniu brak pożycia następuje choćby wtedy kiedy partnerzy nie sypiaja razem nie wspolzyja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja chce swojemu byłemu zaproponować podwyżkę alimentów (ale wątpię, że się zgodzi, bo dobro dziecka go nie interesuje, ale wrzucanie mu do głowy głupot i owszem) 1000zł (płaci 700zł). Dziecko ma problemy rozwojowe (m.in.) i wydaje mi się, że kwota jest odpowiednia. Sama jeszcze nie pracuje (ale niedługo zaczynam). Sama wożę dziecko do specjalistów i na terapię, niestety to też kosztuje, dbam, by jego rozwój szedł do przodu. Jego potrzeby i inne rachunki wyliczyłam na ponad 2000zł. Połowę były mógłby spokojnie zapłacić, ale jak pisałam z jego 'dobrowolną" zgodą może być problem, bo on sobie np.nie kupi markowych ubrań (i wiele innych).
Czytałam, że dziecku można kupić w lumpeksie ubrania, a to niby czemu? ojciec sam się tam nie ubiera, a dziecku mam żałować? buty używane też mu kupić? może bieliznę też? abstrakcja... ja bardzo chętnie zamienię się ojcem zapłacę mu te 700zł i niech utrzyma dziecko, łącznie z dowożeniem go do przedszkola/szkoły, na terapię, niech mu kupi jedzenie, kąpię go codziennie, dba o to, by się nie "cofnął". Ciekawe ilu byłoby chętnych na zamianę... mój były na pewno nie (nawet powiedział, że mogę zostawić go na ulicy, ale wszem i wobec pokazuje jaki wspaniały - żeby ludzie widzieli).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

czym prędzej ustal alimenty jako swoje zabezpieczenie. Skontaktuj się z adwokat Natalią Zilemachowicz i powiedz swoją sytuacje ona Ci pomoże to świetny adwokat, zna się na tym prawie i znajdzie rozwiązanie twojego problemu, ma duże doświadczenie .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Sama przed sprawą szukałam takowych informacji.
Sprawa odbywa się szybko i bezproblemowo, nie miałam niczego poza własnoręcznie spisaną listą rzeczy potrzebnych do dziecka w miesiącu - tyle. Mamy, nie stresujcie się! Jeśli mieszkacie z partnerem również należy wam się wsparcie, mniejsze czy większe, ale na pewno... : )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w sądzie nie wystarczy "wyliczyć", trzeba mieć rachunki imienne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dodam do tego że skoro założycielka wątku nie może się wyprowadzić do rodziców, to tym bardziej nie może na nich liczyć że zajmą się dzieckiem gdy będzie w pracy, nie wiemy czy ojciec dziecka ma rodziców i czy oni mogliby się zajmować dzieckiem gdy rodzice będą pracować. Zatem jak odpowiedzialna matka mogłaby isc do pracy skoro dziecka nie am z kim zostawić?
Ale... może problem polega na braku szczerej rozmowy między założycielka wątku a jej ex-partnerem. bo jeśli nawet nie maja nikogo z rodziny z kim mogliby zostawić dziecko, to jest potrzebna opiekunka, jej nie stać, wiadomo nie pracuje - baaa nie ma za co jeść :/ ale może on by na "początek" opłacał opiekunkę zanim ona nie poczuje się pewnie w jakiejś pracy i będzie miaął pieniądze by się zrzucać na opiekunkę?
A może... to on uważa że ona powinna sie zajmować dzieckiem i uniemozliwia jej pójście do pracy? za dużo tu niedopowiedzianych rzeczy.
Założycielko wątku przede wszystkim - szczera rozmowa między Wami - to jest to co teraz jest Wam potrzebne!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jola, zgadza się, Dejwi brutalnie to ujęła, ale również uważam, że :

-Każda z nas ma prawo do decydowania jak chce żyć

Nie można patrzeć kategorią, że nam kogut odfrunie a my zostaniemy z podciętymi skrzydłami, można zacząć od nowa z zerem na koncie, trzeba tylko chcieć.

Jedni sobie nie wyobrażają żyć bez pracy, drudzy odwrotnie, dobrze im w domu. To kwestia uzgodnień między sobą, sytuacji finansowej i pracy.

A autorce wątku, tak jak wyżej napisałas, można tylko doradzić dogadania się.
Usiądźcie i porozmawiajcie, pieniądze nie są warte kłótni i chorych sytuacji w domu
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Przy okazji ja się nie muszę dwoić i troić ponieważ nie mam problemu
braku pracy.Sama sobie ją zapewniam,czasem też innym.
Za to jestem" uczulona" na młode osoby które "chcą pracować"
a po 2 tygodniach już są bardzo tą pracą zmęczone.

Do Kasi31 ,ja rozumiem że niektóre kobiety chcą sie zajmować
jak najdłużej swoim dzieckiem .Dejwi trochę to brutalnie ujeła
i dlatego się oburzyłaś .
Chodzi o to by siedząc z dzieckiem nie uzależniać się od faceta,
im dłużej nie pracujesz ,tym masz mniejsze szanse na powrót
do pracy lub znalezienie nowej.

A jak facet znajdzie inną ,to potem jest dramat
-ani pracy
-ani środków do życia
-ani kwalifikacji
BAJKOWO ,przebrania, zabawa i rozrywka dla dzieci i dorosłych.
Pilotów 3 ,Gdańsk-Zaspa ,
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Cóż ,-ja chyba masz problem .Umoralniasz wszystkich a nie umiesz się zalogować?
Gdzie moje żale? Stwierdzam ,że forumki zamiast doradzić pojednanie i rozmowę ,serwują listę ile mozna wyciągnąć od faceta.
BAJKOWO ,przebrania, zabawa i rozrywka dla dzieci i dorosłych.
Pilotów 3 ,Gdańsk-Zaspa ,
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
siedziec na grzędzie do 3 roku zycia dziecka a potem KWAKAC jak kogut nauczy sie latac i odfrunie do innego kurnika !!

Dejwi, Ciebie chyba cos gryzie, bo czytam i znowu oczom nie wierzę.

Nie pracuje, widocznie nie może, nie musi, wie co robi ( to odpowiedź ogólna ) Nie każdy ma te same priorytety, niektóre kobiety chcą np do trzeciego roku zycia dziecka siedzieć z nimi, innym nie kalkuluje się powrót do pracy a jeszcze inne wolą być KWOKAMI i szanujmy decyzje innych
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Fasolka ,to dopiero robiłaś licencjat mając dwoje dzieci?
Dwoisz się troisz a potem masz żal do całego świata.j
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba mnie nie zrozumialas, piszac o 21wieku mialam na mysli czasy jakie sa a nie wiek matki

:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Absolutnie nie generalizuje i nie wrzucam do jednego wora, znam kupe kobiet ktore zyja wychowujac dzieci i wieli szacun dla nich mam

Ja to pisze by tez przypomniec ze facet to nie szmata do podlagi i tak jak jolkafasolka pisze ... dzisiejsze czasy sa jakie sa .... dzis praca jest jutro ... wiadomo .... ale prace trzeba szanowac ....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dejwi ja bym nie wrzucała wszystkich młodych matek do jednego wora.
Sama miałam 17 lat kiedy urodziłam pierwsze dziecko. Na 3dni przed rozwiazaniem (mimo ,że leżałam na patologii ciąży) zdawałam eksternistycznie szkołę ,a 4m-ce po porodzie poszłam do pracy.
2-gie urodziłam kończąc licencjat, a mój szanowny małżonek wręcz mi zakazywał nauki i ją utrudniał.
Ja rozumiem ,ze czasy są ciężkie i trudno dostać pracę za godziwe pieniądze. Jednak jeżeli się pracuje ,to się tę pracę szanuje.
W dzisiejszych czasach ,ciąża jest traktowana jako choroba i przyszłe
mamy najczęściej kombinują jak najszybciej mieć zwolnienie.
Chcieliśmy "wejść do europy" więc weszliśmy z wszystkimi konsekwencjami. Mamy kapitalizm,"wyścig szczurów" i totalne
bezrobocie.Dlatego jeżeli facet forumki pozwala jej mieszkać
za "free" w mieszkaniu ,to nie namawiajcie jej do pójścia
do pracy,wyprowadzenia się itp

MOŻNA NAMÓWIĆ FORUMKĘ BY MOŻE SPRÓBOWAŁA POROZUMIEĆ
SIĘ Z PARTNEREM POPRZEZ SPOKOJNĄ ROZMOWĘ?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
i pewnie mu strasznie wygodnie (psychicznie) z tą kobietą w jednym mieszkaniu --> z jakiegos powodu tak zrobil nie ??


popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
a co jak facet nie ma kasy zeby pomimo utrzymania mieszkania mediów itp jeszcze płacić lasce na życie?? KE ??

może najpierw praca a potem dzieci ?? KE ??

o tak matki polki w 21 wieku

siedziec na grzędzie do 3 roku zycia dziecka a potem KWAKAC jak kogut nauczy sie latac i odfrunie do innego kurnika !!


popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
no no pieczulka ,czyś Ty jest radcą prawnym ?
czy osobą której się wszystko należy za nic, tak naprawdę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko to prawda co piszecie, ale autorka nie napisał,że nie chce pracować bo ma to gdzieś i,że chce oskubać faceta. Nie zawsze podjecie pracy jest takie latwe. Jesli forumka nie ma z kim zostawic dziecka, nie pochodzi z trójmiasta, nie ma tu na miejscu rodziny , nie może wrócić do matki, to co ma zrobic z dzieckiem? W złobkach i przedszkolach jak same wiecie miesc nie ma, dziecko tez od tak bo mamusia dostała prace sie nie dostanie. Nawet jesli kobieta dostala by prace to nie zarobi tyle by móc oplacic mieszkanie i przedszkole. A jesli tyle zarobi to nic jej na zycie nie zostanie. Poza tym do pierwszej wyplaty trzeba jakos dozyc, gdzies mieszkac i oplacic opieke nad dzieckiem a to moze byc trudne jesli autorka nie ma ani zlotówki....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
dlatego tak wazne jest zeby PRACOWAC nawet jak stac rodzine na zycie z jednej wypłaty!!


popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

Jakie krzesło do biurka (10 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry