Widok

Apel do właścicieli psów

Szanowni właściciele psów (nie wszyscy), bardzo proszę o zwrócenie uwagi na to gdzie wyprowadzacie swoje zwierzaki i gdzie one się załatwiają.
Szanuję wasze prawo do posiadania zwierzaka, i oczekuję tego samego od was w stosunku do mnie. Wyprowadzacie je i pozwalacie by się załatwiały pod byle którym płotem lub tez nie, byle tylko dalej od siebie.
Ja wiem, że mieszkamy na wsi, ale minimalny szacunek w stosunku do innych jest wskazany choćby ze względu na poprawność stosunków sąsiedzkich.
I argumenty, że 4m od płotu pies może robić kupę są niepoważne najdelikatniej mówiąc (pani od wilczura doskonale będzie wiedziała o kogo chodzi jeśli to przeczyta).
Chciałbym w takiej formie zaapelować do właścicieli czworonogów (nie do wszystkich, bo są wśród was w większości ludzie odpowiedzialni ) byście przez pryzmat miłości do zwierząt nie zapominali o innych.
popieram tę opinię 33 nie zgadzam się z tą opinią 3
Jedyne co można moim zdaniem zrobić to wykupić każdy m2 w okolicy i go ogrodzić łącznie z polami - tak sr*jące psy będą zmuszone to robić albo na drodze publicznej/prywatnej lub na działce właściciela o ile jakąś posiada...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja pierd.. i znowu ta sama plyta leci ,ile jeszcze razy ?juz wszyscy slyszeli na ten temat po 100 razy co czytaja to forum ,
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 1
tu nie jest winne zwierzę tylko porąbany właściciel czy właścicielka. zachciało się psa/kota ale sprzątać po nich to już nie. Zwyczajnie niech nasr* na trawnik sąsiada byle nie na swój. Taki właściciel powinien dostać takiej sr*czki co by z****** się na swój dywan, łóżko.....itp., to by może zaczął myśleć, no chyba, że resztki rozumu popłyną.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
u nas to w ogóle taki mały pies wchodził przez szczeble w plocie i robił na trawnik, może zdechł i teraz nie wchodzi, za to koty sasiadów tak. Poza tym w okolicy oczywiście same wolno biegające i robiące gdzie popadnie, często nam przed furtką.Popieram żeby coś z tym zrobić
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
A to spoko:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale my nic do psów nie mamy ;)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Weźcie odp.... od tych psów!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 14
Mam podobny problem. Gdzie mogę znaleźć przepisy regulujące tę kwestię, obowiązki i powinności właściciela psa, szczególnie na drodze prywatnej, która jest współwłasnością?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pyo, ja nie oczekuję od Ciebie, noszenia psa na rękach, wiem, że zwierzak ma swoje potrzeby, i nie da rady czasami (mam na myśli siku, kupę jak dla mnie należy zabrać tak czy owak). Chodzi mi bardziej o notoryczne zachowania właścicieli. właścicielek i o to, że jak takiemu delikwentowi zwróci się uwagę, to spotyka się często z agresją i nie zwierzaka bynajmniej.

Chodzi mi o aroganckie zachowanie właścicieli czworonogów zwalających swój brak odpowiedzialności na naturę zwierzaka. I nie chodzi tu o wszystkich, bo tak jak napisałem w pierwszym poście, są wśród właścicieli ludzie odpowiedzialni i rozumiejący problem.
A z drugiej strony też jesteśmy my, ludzie, którzy nie mają zwierzaków i nie maja zamiaru ich mieć. To nie znaczy, że mam zamiar wszystkie zwierzaki z okolicy wytępić. Naprawdę w wielu sytuacjach nie zwracałem uwagi, bo jestem w stanie zrozumieć naturę zwierzęcia, ale notoryczne, bezmyślne powtarzanie tych samych czynności, i jeszcze niegrzeczne atakowanie w momencie zwracania w końcu uwagi , powoduje u mnie poirytowanie.

I tak jak napisałem, mam świadomość, że mieszkamy na wsi, mam świadomość, że to są zwierzaki. Szanuję wasze prawo do posiadania zwierzaka, ale oczekuję również tego, że ktoś pomyśli, że może to być niegrzeczne wyprowadzanie psa pod okno do sąsiada, który akurat takowego zwierzaka nie posiada.

Z tego powodu, moje stanowisko jest takie a nie inne.

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
trochę wyobraźni. Pies to nie człowiek. Nie wytłumaczę mu: Piesku tutaj mieszka sąsiad i nie możesz nasiusiać pod płotem. Poczekaj jeszcze 20 min, dojdziemy na pustkowie, dasz radę!

(HAHAHA)

Żeby dojść z psem na teren "bez ziemniaków" muszę przejść przez ulicę, wzdłuż czyjegoś płotu. Pies, szczególnie płci męskiej, na pewno po drodze się wysika. Co właściciel psa ma wg Was zrobić? teleportować się?

JK. poczytaj wyżej, kupy sprzątam, ale nie zamierzam brać 40-kg psa na ręce , iść z nim kilometr w pole, postawić i powiedzieć: OK, teraz możesz się wysikać. To jest absurdalne.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 9
,do pyo - aaa, rozumiem, to wg Ciebie już można siusiać pod płotem lub bramą u sąsiada, lub nawet jeśli takowej nie posiada to w zasadzie pod oknem ??? No przyznam szczerze, że smutna interpretacja.

A widzę, i jak najbardziej, wystarczy psa wyprowadzić w miejsce gdzie nie będzie to nikomu szkodziło. problem chyba sprowadza się do tego, że chce się mieć zwierzaka, bo to fajne jest, ale branie za niego odpowiedzialności już nie wchodzi w grę.

Doskonale sobie zdajesz sprawę najprawdopodobniej, że kupa to tylko namacalny element szerszego problemu. A jeśli nie, to proszę, zastanów się nad tym czy to jest fer, że idziesz ze swoim zwierzakiem pod okno do sąsiada i tam stajesz bezradny w obliczu potrzeb swojego czworonoga.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 4
nikt nie każe sprzątać sików, wystarczy pójść z psem na łąkę lub do lasu, gdzie nikt ziemniaków nie sadzi
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5
a czy Zenonowi nie chodziło o sikanie? widzisz jakiś sposób na sprzątanie psich sików albo wybieranie psu miejsca do sikania? bo ja mimo najszczerszych chęci - nie.
Kupa to inna sprawa.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 4
czepiasz się zenek i tyle w temacie. wiesz doskonale o co tutaj chodzi, a gdybyś nie wiedział, to jeszcze raz. Pies jak każde zwierze musi ...... i nie ma w tym temacie dyskusji. Ale niegrzecznym jest ze strony właściciela wyprowadzanie czworonoga daleko od swojej posesji i pozwalanie mu na robienie kupy przy czyimś płocie i .....a jeśli już się tak zdarzyło, to niegrzecznym jest zostawianie tego.
A... jeszcze bardziej niegrzecznym jest reagowanie na uwagi właściciela posesji w agresywny i arogancki sposób. Psia kupa nie świadczy o czworonogu, lecz o jego właścicielu. Z komentarzy wynika, że jeszcze kilka osób również ma takie samo zdanie jak ja i im również ten temat nie jest obojętny.

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 4
A ziemniaczki obsikane przez zajączka, dzika czy liska ( których na naszych łąkach nie brakuje) to smakują?
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 15
Przypominam, Banino to wieś,
gdzie mają być śmietniki?? na środku pola? czy może przy drogach "utwardzonych", przy których nie ma chodników? jeśli nie ma nawet chodnika, to nie ma i kosza na śmieci, to chyba proste,
i nie dziwię się że ktoś ci zwrócił uwagę, ja też bym nie chciał jeść ziemniaków obsikanych przez psa...
Jeśli nie chcesz nosić g** do własnego domu, ani wypuszczać go na własny ogród a później zbierać to, to jak najbardziej trzeba chodzić w miejsca mniej uczęszczane, ale raczej lasek czy łąka, gdzie po prostu możesz to zakopać, no przykryć trochę, nikt nie mówi o wielkim dole :-)
tak żeby po prostu dzieci które czasem latają po takich miejscach nie weszły w to.

I ja też wystosuję apel, żeby trzymać na smyczy swoje psy, gdy chodzicie na spacer pomiędzy domkami, bo to nie jest łąka i obowiązują te same zasady co na osiedlach w mieście, a w Baninie jest wiele miejsc gdzie można psy puścić bez smyczy
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 4
Witam
Rozumiem oburzenie osób, którym psy załatwiają się pod domem, ale chciałabym zwrócić Waszą uwagę na jedną ważną kwestię.
Sama jestem posiadaczką psa. Gdy mieszkałam w Gdańsku regularnie sprzątałam po swoim pupilu, niestety po zamieszkaniu w Baninie zaprzestałam z powodu... braku śmietników.
Nie mam żadnych problemów z posprzątaniem po swoim psie, jednak co Waszym zdaniem mam zrobić z woreczkiem z odchodami? Wyrzucić na pole?
Staram się wychodzić z moim psem w miejsca rzadko uczęszczane przez inne osoby, ale i tak dostaję opierdziel za to, że mój pies robi SIKU na pole.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 10
Ja mam psa od 10 lat i nie mam z tym problemu. Jak był młodszy to wychodziłam z nim na spacery i tam robił swoje, na pola a nie pod płot. Wiadomo jednak, że 10 lat temu wioska nie była tak zurbanizowana jak teraz, nawet wolno puszczało się wtedy psinę, żeby sobie obwąchało wszystkie smrodki. Teraz ze względu na wiek i poza tym nie ma gdzie wychodzić, pies się załatwia głównie na działkę, na której chcę czy nie chcę muszę posprzątać. Jeśli już idziemy na spacer to wyłącznie na smyczy i do lasku. Jednak pies to pies niby stary i wychowany z dziećmi ale nie wiadomo kiedy mu palma odbije i rzuci się na jakiegoś obcego dzieciaka
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
to nie wina psów,że niektórzy właściciele nie znają swoich obowiązków. Sami sprzątamy po swoim pupilu i nie widzimy w tym nic złego ani gorszącego.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1
podatek dowalić za psy / brudzą - to proszę opłata za syf 800zł rok za szt to ciszej będzie HHEHEHEEHHHEHHE! Kundle
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8

Inne tematy z forum Banino

Ozonowanie domu (16 odpowiedzi)

Witam wszystkich.Moje dziecko ma alergię i lekarz doradził mi aby co jakiś czas przeprowadzać...

do góry