Widok
Badania w ciąży
Witam, W pierwszej chodziłam do jednego lekarza na NFZ i na 9 wizyt robiłam 3 razy badania (morfologia, mocz), ponieważ lekarz stwierdził,że skoro wyniki są OK to wystarczy. W drugiej poszłam do innego ginekologa również na NFZ i doktor za każdym razem na koniec wizyty (niezależnie czy jest raz na 2 tyg czy raz na miesiąc) wypisuje mi skierowanie tych samych badań, mimo,że za każdym razem mam wyniki w normie. Pomóżcie...lekarz stwierdził,ze będę co wizytę musiała przynosić wyniki... powiedziałam mu,że mam kilku-miesięczne dziecko i pracującego męża i nie mam za bardzo jak robić tych badań tak często, bo męża w końcu z pracy wyrzucą, a nie będę niemowlaka ciągała o 7 rano po przychodniach...czy lekarz nie przesadza? Czy powinnam się z nim sprzeczać?
W pierwszej i drugiej ciąży toxoplazmoze i tarczyce miałam tylko na samym początku raz robione. Badania były ok więc w 1 ciązy lekarz stwierdził,że nie muszę więcej robić. W drugiej mam niedoczynność tarczycy, ale tym zajmuje się mój endokrynolog, a ginekolog co wizyte każe mi robić tylko morfologię i mocz (w 4 miesiącu ciąży robiłam już 4 razy)... ginekolog uważa,że on się zajmuje ciążą i mam robić badania, które on zleca, mimo,że wyniki są w normie. Nie mam czasu robić tych badań, bo mam małe dziecko na dodatek jestem pod opieką endokrynologa, mówiłam dr że w pierwszej ciaży robiłam 3 razy przez 9 miesięcy morf i mocz, więc mi stwierdził,że jak się nie podoba to mam isć do tamtego lekarza, a nie mogę, poniewaz zmieniłam miejsce zamieszkania. Wydaje mi się, że dr przesadza, dlatego czy ktoś miał podobnie.
Robienie morfologii i moczu na każdą wizytę- raz w miesiącu, to jak dla mnie nie jest przesada. Rozumiem, że masz małe dziecko, ale po pierwsze decydując się na drugie dziecko trzeba liczyć się z pewnymi "obowiązkami" wynikającymi z prowadzenia tej ciąż- a jakbyś musiała przeleżeć całą ciążę plackiem? A po drugie nawet badania na NFZ można zrobić w samym laboratorium z którym przychodnia ma podpisaną umowę a nie w przychodni do której chodzisz- a tu nie trzeba być do 9 godziny, badanie można zrobić też w sobotę. Ostatecznością jest zrobienie ich prywatnie, koszt to max20zł za mocz i morfologię.
Ja bym się cieszyła, że mam lekarza, który jest zaangażowany i dba o wszystkie badania. A z lekarzami na NFZ różnie z tym bywa.
Ja bym się cieszyła, że mam lekarza, który jest zaangażowany i dba o wszystkie badania. A z lekarzami na NFZ różnie z tym bywa.
Ja co prawda chodzę prywatnie ale też robię cały czas jakieś badania. Do moczu to już dostałam nawet z przychodni zapas probówek żeby mieć w domu i tylko ktoś mógł przywieź mocz do badania. Na pewno takie badania nie zaszkodzą, a jeżeli pojawi się jakaś infekcja w moczu na przykład to od razu będzie można ją zwalczyć. Z tego co wiem to Invicta ma laboratorium czynne do późnych godzin, również w soboty więc zawsze możesz zrobić wtedy gdy Ci pasuje.
Powinnas sie cieszyc ze daje skierowania i nie marudzic, tskie moje zdanie. I jak juz ktos wyzej napisal moze mozna wykonac badanie tez w i nej przychodni albo w brusie, zapytaj poloznej, bruss otwarty jest nawet w nIedziele. A w przychodniach nfz ciezarne zdaje sie do laboratorium czesto przyjmowane sa poza kolejnoscia, wtedy mozna zalatwic w miare spawnie i szybko wszytko