Widok

Bezmózgi na rowerach

Na drogach Trójmiasta Rowery Temat dostępny też na forum:
Grzecznie do Was nie da rady przemówić, bo prośba skutkuje odpowiedzią określającą męskie i żeńskie organy rozrodcze. Piszę z wielką prośbą o to aby rozejrzeć się jeśli wjeżdża się na drogę czy nie wymusza się pierwszeństwa i pamiętajcie jeśli jest droga rowerowa to po niej należy jechać a nie po jezdni. Ja dziś się zatrzymałem, ale następnym razem mogę nie zdążyć. Rower z samochodem nie ma szans. Pomyślcie to na prawdę nie boli. I prośba do rowerowych "znawców przepisów", nie wiesz, nie znasz się, to poczytaj. Wtedy jak zrozumiesz (słowo klucz - zrozumiesz) to wsiadaj na rower.
popieram tę opinię 80 nie zgadzam się z tą opinią 21
Może dlatego, że polskie prawo (w odróżnieniu od np. duńskiego) na daje prawa pieszym i rowerzystom bycia świętymi krowami. Natomiast pozostaje jeszcze kwestia zwykłej kultury, uprzejmości i etc. wobec innych, ale trudne do przejścia dla niektórych, co widać po tym forum: co drugie słowo to pedalarze, blachosmordy, obścisłogacie itd, itd. Ale żeby jeden drugiemu z czystej uprzejmości ustąpił, to ni ch@#ja. Całe szczęście, że większość z tych krzykaczy siedzi tylko na forum bor roweru lub auta to pewnie oglądają tylko z okna komunikacji miejskiej i lepiej, żeby tak już zostało.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Od dawna zastanawiałem się, dlaczego tak ciężko do ludzi dotrzeć z wrażeniem, jak egzotycznym grajdołem jesteśmy. Że tylko u nas i w Rosji wymuszenia pierwszeństwa przez kierowców to norma, że gdzie indziej pieszy lub rowerzysta to absolutne nietykalne tabu. Że ambasador bogatego kraju na rowerze to nie żaden ekscentryk, tylko wygoda i polityczna norma. Że nasze gniewne palawery dzikich w polskim internecie to jakieś odchylenie i patologia, co przecież łatwo sprawdzić wchodząc na dowolne forum światowego internetu.

Okazuje się, że obracam się wśród wyjątków, którzy oglądnęli z bliska inne kraje, inne kultury. Zaś mój przeciętny Rodak w 21 wieku to nadal hreczkosiej, który za opłotki gminy rzadko wyściubia nos, a jeśli już, to trzyma się gett i zmywaków, albo też plaż i hoteli, i wracając przywozi tylko pieniądze, albo opaleniznę i syfilisa, oraz zero obserwacji i przemyśleń.

A tu potwierdzenie, które było dla mnie zaskoczeniem
http://www.ekonomia.rp.pl/galeria/756488,2,1213054.html
jak rzadko wyjeżdżamy i jak rzadko używamy telefonu w roamingu. Szok!

Biedne ciemne ludki z samochodów, żal mi was, wzbiera we mnie litość, już nie będę was stresował rowerem, tylko karnie będę stał w korkach wraz z wami. nie chcę byście dostali sr*czki ze strachu.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nie wiem, jak się czujesz adresatem to może być do ciebie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to alibi to do mnie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak i pewnie też kisiel (to jest ironia, zanim głupio odpiszesz.).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ba! Nawet dżem z tego robiła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...a mama nauczyła co to jest ironia?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kto dał prawo jazdy Idiotą którzy nie znają podstawowych przepisów? To jest co najmniej Irytujące, oby takich jak najmniej, kierowcy podszkolcie się !!! albo jak się wypowiadacie lub zbluzgacie kogoś za coś to radze pierw zapoznać się z tematem bo się ośmieszacie !!! jesteście co najmniej żałośni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"...3 razy w prawo i 53 razy przejeżdżam przez..."
Bez sensu. Zmień robotę albo chatę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wystarczy nie wrzucać wszystkich do jedengo worka, to podstawowy problem, ktory generuje jad w takich wątkach i na ulicach.

Rowerzysci to... Kierowcy tamto... Piesi sr*mto...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jeszcze kilka wpisów tego typu: "kto ci dal prawo jazdy d**u ? żebyś się nie zdziwił z tym wiezieniem"...........i stracę swoją sympatię do rowerzystów, więc przeproś i nie udzielaj się na tym forum.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
kto ci dal prawo jazdy d**u ? żebyś się nie zdziwił z tym wiezieniem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Właśnie dzięki takim niedouczonym, pyszałkowatym kmiotom są takie pyskówki na ulicach i na tym forum. Jeśli tylko rozumiesz, że niekiedy masz pierwszeństwo to chociaż o tyle dobrze.
Co Ci pomoże pierwszeństwo, jak będziesz do końca życia potem na wózku posuwał?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
przy jeździe rowerzysty prosto - jeżeli już jest na przejeździe - nie masz pierwszeństwa, chyba, że na drodze rowerzysty pojawia się "azyl". Problem pojawia się na skrzyżowaniach o ruchu kierowanym i szczególnej organizacji ruchu - sygnały są ważniejsze, niż znaki i przepisy ogólne. Wielu kierowców dla świętego spokoju oddaje pierwszeństwo - a ja bardzo często z pierwszeństwa korzystać nie chcę (bo ja pojadę, a samochód utkwi w mało ciekawym miejscu). W ogóle w przepisach jest sytuacja, która zmusza obu uczestników do oddania pierwszeństwa - temu drugiemu. Samochód skręcający w prostopadłą musi oddać pierwszeństwo rowerzyście wjeżdżającemu na przejazd (Art. 27 ust. 1a) Rowerzysta - skręcając z DDR na ulicę - musi ustąpić pojazdom w ruchu (Art. 17 ust. 3a). Można oczywiście zakładać, że Art. 17 ust. 3a jest "słabszy" - gdyż często włączenie następuje z przejazdu - ale potencjalna pułapka jest. Osobiście oddaję wtedy pierwszeństwo pojazdom z mojej prawej.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Te punkty 1 i 2, które wypisałeś są nieprawdopodobne, chyba że wydarzyłby się pod wpływem alkoholu lub innych używek...po trzeźwemu z ważną polisą OC nikt ze swojej kieszeni nie wypłaci Ci nawet 1zł....oraz nie pójdzie do więzienia.

A poza tym stwierdzenie, ze rowerzysta w większości przypadków ma pierwszeństwo byłoby prawdziwe, gdyby większość kierowców na skrzyżowaniach skręcał zawsze w prawo....ja np. jadąc do pracy 13 razy skręcam w lewo, 3 razy w prawo i 53 razy przejeżdżam przez skrzyżowanie prosto...czyli w większości przypadków mam pierwszeństwo przed rowerzystami.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4
Bezmózgu, naucz się przepisów!

Akurat, to Ty masz zwolnić, to Ty w większości przypadków masz ustąpić pierwszeństwo rowerzyście.
I może faktycznie bezmózgu jeden masz rację, że w konfrontację, z Twoim 1,5tony blastwem rowerzysta nie ma szans, tylko jeśli następnym razem się nie rozejrzysz, i potrącisz mnie, weź pod uwagę, że:
1. Jeśli mnie zabijesz - pójdziesz siedzieć.tu
2. Jeśli mnie nie zabijesz, a uszkodzisz mi zdrowie - będziesz płacił mi rentę do końca swojego ślepego życia.

To Ty tu jesteś bez mózgiem.

Skręcasz w lewo lub w prawo - przepuszczasz rowerzystę.
Dołączasz do ruchu (z parkingu, podwórka, pobocza) - przepuszczasz rowerzystę.
Masz zieloną strzałkę - przepuszczasz rowerzystę.

I kijku pieprzony rozglądaj się dokładnie, bo ja jadąc niekiedy 30-40km/h mam przed Tobą pierwszeństwo i nie zamierzam zwalniać, bo Ty jesteś większy. Naucz sie jeździć (przepisów), albo oddaj swoje prawo jazdy powodzianom.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 6
a może już ta pętla działa? Chyba ostatnio zaczęli w końcu dłubać w pętlach indukcyjnych w tej okolicy, na Barniewickiej/Kieleńskiej czy Gdańskiej/Słonecznej w Rębiechowie sygnalizacja zaczęła wykrywać rowery. Aż nie mogłem wyjść ze zdumienia i parę razy przejechałem, aby sprawdzić, czy to przypadkiem nie stałoczasowy program.

pozdr
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
No masz rację. W tym przypadku, skręcając w lewo:
https://goo.gl/maps/BmDGq
Mogę zejść z roweru na ten środkowy chodniczek (bo na prawo nie mogę - ciągła linia) i piechotą dojść do przejazdu rowerowego prowadzącego na coś co jest wyłożone czerwona kostką, a jako ddr nijak nie jest oznaczone, podjechać do przejścia (lub podejść) i nacisnąć guzik dla pieszych.
Nie pomyślałem. Postałem, postałem. Postałem i postałem. Potem jeszcze postałem. Rozejrzałem się - nic znikąd nie jechało, a była niedziela, godzina 7 czy 8 rano (bo to było w zeszłym roku) i szurnąłem na czerwonym.
Skoro się przyznałem, to będzie mandat?

Normalnie obracam się do tyłu i patrzę - zwykle po chwili coś nadjedzie i uruchomi tę cholerną pętlę.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
A Ty na zepsutych światłach stoisz aż przyjedzie obsługa i naprawi? Osiem godzin czekasz?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
trochę postoisz i jedziesz? Poudajesz, że respektujesz przepisy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry