Widok

Byłam wczoraj u wróżki.

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Byłam wczoraj u wróżki bo znowu życie mi się poplątało.
Dziewczyny babka wogóle zaczęła sypać moje całe brudy, które oczywiście są prawdą. Mówiła prawdę co było i co jest. Co będzie też powiedziała i zobaczymy się czy spełni. naprawdę poradziła mi w wielu sytuacjach.
Prawda jest taka, że nie wiem czy dane mi jest mieć wesele. Nasze życie samo sobie poukładało ścieżki i zawsze są ważniejsze sprawy jak nasza piekielna rodzina od strony męża. Zawsze oni stają nam na drodze kiedy w miarę nam się życie układa. A jak oni potrzebują pomocy to zawsze wiedzą do kogo się kierować- do nas.
Po raz kolejny jestem na skraju dróg, po raz kolejny.
Bierzemy ślub kościelny nawet jeżeli nie miałoby być wesela ale powiem wam, że jestem już na tyle silna przez tych wariatów ( rodzina mojego męża), że prędzej czy poźniej nasze krzywdy zostaną wynagrodzine.

Nie wiem czy podchodzicie do wróżek sceptycznie mi jednak pomogła. Nie poszłabym gdybym nie miała poważnych problemów. czasami taka osoba naprawdę może pomóc. Trzeba tylko znać granice.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaggaa napisał(a):

> Ja bylam 3 razy w zyciu u wrozki.
> Pierwszy raz byl 6 lat temu bylam jeszcze z innym chlopakiem. Z
> tarota wyszlo, ze sie rostaniemy i po tym poznam swojego meza.
> Ja w tedy w to nie wierzylam. Ale po roku okazalo sie tak jak
> bylo pisane w kartach. Roztalam sie z tym mezczyzna i 2
> miesiace po tym poznalam swojego narzczonego :). 2 raz bylam w
> pazdzierniku 2006 powiedziala mi wszystko to co sie wydazylo w
> moim zyciu. W kartach wyszlo, ze zajde w ciaze (zaczelam sie
> zabezpieczac), bede pracowac dalej gdzie pracowalam, bede miec
> dwojke dzieci chlopca i dziewczynke:)(powiedziala mi znaki
> zodjaku dzieci), skoncze dobra szkole i pieniedzy mi nie bedzie
> brakowalo w zyciu. Cala prawde powiedziala o moim narzeczonym
> bylam w szoku :) Sprawdzilo sie wszystko. 3 raz bylam w marcu
> br. ciazy nie bedzie (jezeli bede dalej uwazac). Pierwsze
> dziecko urodze rok po slubie. Za przygotowania slubne
> zabierzemy sie w sierpniu (to prawda:)). Nie sprawdzilo mi sie
> tylko z praca powiedziala zebym sie nie martwila, bo nie bede
> miec problemu ale okazalo sie, ze nie przedluzyli mi umowy i
> jestem teraz bez racy. Powtorzyla wszystko co poprzednim razem
> mi powiedziala. Na reszte czekam czy sie sprawdzi to co ona mi
> przepowiedziala.
>
>
możesz podac namairy na ta wrożkę?? ile kosztuje taka wizyta??
dziewczyny nie przesadzajcie... od jednego razu nikt nie umarl...
a jak jestescie takie wierzące i pobożne to z tego co mi wiadomo przed slubem nie mozna ze soba sypiac, nie wolno, mieszkac, jak rowniez kosciol zabrania antykoncepcji!!! wiekszosc z was to wszystko robi wiec nie mowcie mi tu o wrozkach...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a propos wrózek, wiary itd.

nie bylam nigdy i raczej sie nie wybieram. i to nawet nie dlatego,ze nie wierze.

kiedys przy jakiejs okazji rozmawiając z księdzem, zahaczylismy o temat wróżek. nie przeczył temu, ze nie mogą przepowiedziec przyszłosci. tylko korzystaja niekoiecznie z dobrych sił. bo jesli ktos wierzy w Boga, to oczywiscie zdaje sobie tez sparwe z tego,ze jest tez ta zła siła

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ta wrozka jest wojewodztwie lodzkim jezeli chcesz to podam ci numer telefonu.



popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam sie calkowicie,
jestem zupelnie przeciwna wrozko wlasnie z tego powodu
i naprawde sex przed slubem z narzecznym to pikus w porownaniu z niebezpieczenstwem jakim sa wrozki.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja chodze do wierzacej wrozki :)



popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak juz wczesniej wspominalam tak mowicie o tej wierze pobożności i ze te wrózki są złe... może i są złe ale zastanowcie sie same nad sobą. Kościół zabrania antykoncepcji, sypiania ze soba przed slubem, mieszkania przed ślubem, a z tego co tu widze to wiekszość jest w związkach z 10 letnim stażem z 2 dzieci( dla mnei to nie jest zle bo kazdy żyje tak jak chce) i w dodoatku żyje bez ślubu. Więc nie mówcie mi o pobożności
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
demolka napisał(a):

> jak juz wczesniej wspominalam tak mowicie o tej wierze
> pobożności i ze te wrózki są złe... może i są złe ale
> zastanowcie sie same nad sobą. Kościół zabrania antykoncepcji,
> sypiania ze soba przed slubem, mieszkania przed ślubem, a z
> tego co tu widze to wiekszość jest w związkach z 10 letnim
> stażem z 2 dzieci( dla mnei to nie jest zle bo kazdy żyje tak
> jak chce) i w dodoatku żyje bez ślubu. Więc nie mówcie mi o
> pobożności


POPIERAM:)



popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aagaa a gdzie bylas u tej wrozki?? moze napisz mi wszystko na email??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sluchajcie, kazdy postepuje zgodnie ze swoim sumieniem
i prosze nie uogulniaj, bo nie wiesz jak ja zyje i w jakim stopniu slucham Kościoła,
na temat wrozek nigdy zdania nie zmienie i juz,
poza tym jesli chodzi o mieszkanie razem to tez nie znaczy ze grzeszysz, odwiedzil nas na koledzie franciszkanin i bardzo fajnie sie odniosl do tego ze mieszkamy razem, poprostu ufa nam ze zyjemy w czystosci do slubu i juz:)
nie ma nakazow, chrzescijanin zawsze moze sluchac a nie musi, mamy przeciez wolna wole :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiec wlasnie kazdy ma wolna wole rowniez moze chodzić do wróżki. Powiem ci tak ja wierzez w boga a nie w ksiedza. Bo co z tego że sie wyspowiadam jak za chwile ten ksiadz moze pojdzie gdzies na baby...
nie mowie ze wszyscy sa tacy, ale mam znajomego ksiedza ktory rezygnuje z kaplanstwa. Sa to jego slowa" najwieksze towarzystwo gejwoskie jest wsrod ksiezy tak samo jak najwieksze zaklamanie panuje wsrod klerow" nie wiemy tak naparwde o polowie tego co sie dzieje.
Ten franciszkanin moze wierzyl w to ze zyjecie w czystosci ale odpowiedz sobie sama na to pytanie?? Bo ksiedzu sklamiesz ale bog i tak zna prawde!! wiec pomysl...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaggaa napisał(a):

> Ja chodze do wierzacej wrozki :)

Wiesz... też wierzę w szatana. Ale jak na złość jemu podobno, bardzo zależy, żeby ludzie w niego nie wierzyli.

Kurcze, Tysiola z autopsji powiedziała czym to grozi...
To wiara w Boga jest siłą sprawczą Chrześcijanina. Modlić się, ofiarować swój rodzinny krzyż (cierpienie) Panu Bogu... a on zdejmie z Was ciężar, albo sprawi, że jeszcze za niego podziękujecie.

Więcej wiary Droga Aaaggooo!

Pozdrawiam,

wiesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i wspópracuje ona z Panem Bogiem ???

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie chodzi tu nawet o to czy sie ksiezy slucha czy nie, poprostu uwazam ze wrozki sa niebezpieczne
a co do tego ze ksieza sa jacy sa to prawda, to tez sa tylko ludzie niestety :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Demolka, jakie Ty bzdury wypisujesz... Co mają do rzeczy jacyś pojedynczy księża? To może zacznij jeździć ulicami pod prąd, bo kilku policjantów włąśnie złapano za kontakty z mafią...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiec uwazam ze nie ma cos sie sprzeczac. Kobietki sa ciekawe i tyle;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha ale ksieza to byl przyklad !!!!!!!! a moze tak nie jest ?? wszystko sie poprzewracalo do gory nogami i tyle!!!!!!!!!!!! trzeba sie zastanowic nad " pobożnością" a pozniej prowadzić dyskusje. Zreszta każdy zyje jak chce i robi co chce!!!!! może chodzic do wrozki, moze latac na kazdą msze do kosciola. Może robic to co uwaza za dobre dla siebie tylko wszystko w zdrowych granicach, bo nadmiar czego kolwiek prowadzi do tego ze przewraca sie w głowce;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo cos mi sie wydaje, ze to raczej nie z jego sił korzysta przy przepowiadaniu przyszlosci!!!

choc nie przecze, ze moze byc kusząca taka rozmowa

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
demolka napisał(a):

> jak juz wczesniej wspominalam tak mowicie o tej wierze
> pobożności i ze te wrózki są złe... może i są złe ale
> zastanowcie sie same nad sobą. Kościół zabrania antykoncepcji,
> sypiania ze soba przed slubem, mieszkania przed ślubem, a z
> tego co tu widze to wiekszość jest w związkach z 10 letnim
> stażem z 2 dzieci( dla mnei to nie jest zle bo kazdy żyje tak
> jak chce) i w dodoatku żyje bez ślubu. Więc nie mówcie mi o
> pobożności

Z tego wynika tylko tyle, że jest społeczne przyzwolenie na współżycie przed ślubem.

Hmmm... mówisz do nas wszystkich, że jako grzesznicy nie mamy prawa opowiadać Ci o pobożności. A może tu są osoby swięte (hehe nie ja... ale może są)? Ten wywód był tak zupelnie OFF TOPIC.

To od Ciebie zależy jak wysoko postawisz sobie poprzeczkę.
Trzymam kciuki. To nie kajdany, to wolność od pokus!

Pozdrawiam,

wiesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jesteś kolejną osobą, która uważa, że nie ma ograniczeń, można robić co się żywnie podoba i wyszukuje mnóstwo usprawiedliwień. Nawet tworzysz na właśne potrzeby własną religię, bo przecież jesteś taka dobra, że niemożliwe, żebysam Bóg miał coś przeciwko jakimś Twoim postępkom.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no tak wszystkie jestesmy grzesznicami:DDD
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry