Widok

Byłam wczoraj u wróżki.

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Byłam wczoraj u wróżki bo znowu życie mi się poplątało.
Dziewczyny babka wogóle zaczęła sypać moje całe brudy, które oczywiście są prawdą. Mówiła prawdę co było i co jest. Co będzie też powiedziała i zobaczymy się czy spełni. naprawdę poradziła mi w wielu sytuacjach.
Prawda jest taka, że nie wiem czy dane mi jest mieć wesele. Nasze życie samo sobie poukładało ścieżki i zawsze są ważniejsze sprawy jak nasza piekielna rodzina od strony męża. Zawsze oni stają nam na drodze kiedy w miarę nam się życie układa. A jak oni potrzebują pomocy to zawsze wiedzą do kogo się kierować- do nas.
Po raz kolejny jestem na skraju dróg, po raz kolejny.
Bierzemy ślub kościelny nawet jeżeli nie miałoby być wesela ale powiem wam, że jestem już na tyle silna przez tych wariatów ( rodzina mojego męża), że prędzej czy poźniej nasze krzywdy zostaną wynagrodzine.

Nie wiem czy podchodzicie do wróżek sceptycznie mi jednak pomogła. Nie poszłabym gdybym nie miała poważnych problemów. czasami taka osoba naprawdę może pomóc. Trzeba tylko znać granice.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do mojego ?hahaha tylko chiałam zauwazyc ze to Ty obrazasz mnie a nie ja Ciebie ale skoro nie chcesz sie znizac mojego poziomu to lepiej tego nie rob.Bez takich osob jak Ty swiat byłby nudny:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a mojemu dziadkowi wrozka kiedys powiedziala że bedzie żył aż do śmierci...:)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie będę prowadzić dalszych dyskusji, podobno takim ludziom i tak się nic nie przetłumaczy a nie będę się zniżać do twojego poziomu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to mnie najbardziej bawi tacy bogobojni ludzie a tak sie wyrazaja!!!! poprostu pieknie.Tego ucza w kosciele?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ok Casi to moja opinia jest taka, że jesteś przytępawa oceniając ludzi w ten sposób i raczej z inteligencją masz mało wspólnego - mam prawo do własnej opinii :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czemu mam wazyc słowa? to moja opinia po to jest forum.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy nie byłam i nie będę u wróżki. Miałam za to spotkanie z cyganką...
Poprosiła mnie o papierosa po tym jak kumpela zostawiła mi paczkę i pobiegła do samochodu. Dałam jej paczkę, w której były 2 fajki, a ona koniecznie chciala mi podziękować wróżąc, bo im podobno nic za darmo brać nie można.... Kazała mi wyciągac karty i zaczęło się...
- mówi, że widzi w moim życiu bruneta i blondyna (brunet mój mąż obecny, blondyn-najlepszy przyjaciel)
- brunet za wielką wodą (Mariusz był wtedy w USA), niedługo wraca, choć pobyt przedłuży się w stosunku do tego co było zaplanowane (tak się stało, przełożył lot o 2 tygodnie)
- blondyn jest przy mnie codziennie, spędzamy razem dużo czasu ( byłam wtedy u dziadka we Wrzeszczu bo miał remont i faktycznie całymi dniami prawie siedzielismy razem)
- po powrocie bruneta będziemy planować ślub;
po powrocie do kraju w ciągu 3 miesięcy dostanie prace - wszystko się sprawdzilo
- choć bardzo chce dziecka, przyjdzie mi na nie jeszcze poczekać - dopiero 2-3 lata po ślubie urodzę - 2 rocznica w październiku, a w styczniu poród:)

Coś w tym jest, ale raczej mnie to przeraża niż pociąga;)

Z 2 strony mojemu dziadkowi cyganka powiedziała, że się utopi w wieku 17 lat.... ma dziś 82 i całkiem dobrze się trzyma;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Największy hit tego wątku:
"Ja chodzę do wierzacej wrózki" - to dobre :D

A zaraz po tym:
"Jestem wierząca i chodzę do wróżki potrafię rozgraniczyć te dwie rzeczy"
Polakom gratulujemy Żywca, a Ance797 umiejętności rozgraniczania!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Casi waż słowa trochę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokladnie tak,wiele osob to myli
to ze wierzysz nie oznacza ze siedzisz po 10 godz w kosciele, zamartwiasz sie i nie potrafi sie bawic...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie kościół ale wiara...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
yyyy..... we wrozki nie wierzycie ale w boga wierzycie? czy wierzycie w kosciół i to co mowi na temat wrozek??? dla mnie to troche niezrozumiałe:/ja w Boga nie wierze do wrozek nie chodze bo mam swoje powody ale te komentarze bo koscioł nie pozwala:/ ja myslałam ze tylko stare babcie to mohery.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co roku ksiądź nam święci cały dom- co roku cały

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bym od razu zawolala ksiedza i poprosila o poswiecenie tego domu, takie rzeczy lepiej zostawić Bogu niz jakiejs wróżce

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ok może nie dokońca przemyślałam to co zrobiłam i nie powinnam odrazu iść do wróżki.
Zgadzam się tarot jest zły i zakazany przez kościół. Jeżeli będę musiała za swoje czyny odpowiedzieć to odpowiem jak za każde inne popełnione za młodych lat.
Możecie mi wieżyć albo nie ale nie poszłam tam z byle jakich powodów.
Powiem wam dlaczego tam poszłam abyście mnie mogli bardziej zrozumieć.

Otóż dom, w którym mieszkam został wybudowany na ludzkiej zazdrosci i ze strony rodziny i innych osób z naszego otoczenia. Z tego co wiem i co mówiły mi trzy osoby w tym dwie wróżki najlepiej to wszystko sprzedać i wyjechać bo na dom i ziemie rzucona jest klątwa ( mało wiarygodne ale ...)
Nie uwierzyłabym gdyby nie to, że odkąd tam mieszkamy jest pasmo nieszcześć. W przeciągu 5 lat zmarły już dwie osoby mieszkające w nim- młode osoby. Poza tym nic nam się nie układa. mamy wieczne problemy z różnymi sprawami. Nie możemy sobie z niczym poradzić.

Co mam robić?? czekać aż mnie zabraknie ??
wyprowadzić się? sprzedać?? nie wiem??

potrzebowałam rady.

Nie znam takiego księdza do którego mogłabym iść z takim problemem.

Może i jest to banalny problem ale ja się boje.

Rozumiecie mnie teraz troszkę???

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak Joanka to wyglada przerażająco,jeśli się to obserwowało. Tylko zbyt mało się o tym mowi, zbyt wiele osób trywializuje to uważa że ktoś kto przestrzega przed nie igraniem ze swiatem duchów ciemnych jest ciemnogrodzianinem. Jeśli się nie wie o konsekwencjach to myśli się, że to taka jednorazowa zabawa,eksperyment, można tego już więcej nie robic, że od jednego razu nic się nie stanie. Jeśli raz sie poda szatanowi dłoń poprzez taką praktykę to on potraktuje to jako zawarcie z nim paktu i będzie się szczególnie trzymał blisko a potem wniknie w całe życie osoby, i niestety nie jest w tym momencie duchowo bezpieczna jego rodzina bliższa i nawet dalsza.
Skoro generacja danej rodziny ma symboliczną postać zakorzenionego drzewa z konarami i gałęziami to proszę sobie wyobrazić jak to całe drzewo czerpie trujący sok i ten jad przenika do najdalszych nawet gałęzi, listków.
Jedynie osoby z bogatym życiem dychowym, praktykujące- często uczestniczące w Eucharystii są ochronione od działania i przechodzenia na nie wpływu okultyzmu gdy zamieszał się w to członek rodziny. Działa to również tak co zanotowane jest wręcz jako ostrzeżenie dla magów w ich tajemnych księgach magii by strzec się osób głęboko wierzących w Jezusa ponieważ słowo przekleństwa skierowane na nich powróci godząc w osobę je wypowiadającą.

Dzieci, zwłaszcza nieochrzczone, małe są bardzo narażone na ataki. Chroni je wiara rodziców.Osoby letnie religijnie po prostu są na pierwszej lini zagrożenia.
Czy nie zastanawiałyście się dlaczego właśnie ostatnio jest taki zalew zła widać ile więcej niż kiedykolwiek w obecnych czasach osobistych dramatów rozgrywa się w życiu wielu osób nie wszystkie są spowodowane oczywiscie wejsciem w takie praktyki nasze życie nie jest usłane różami wiadomo ale właśnie taka manifestacja zła na świecie- rozpady związków, napady,rozboje kradzieże dziwne okoliczności nieszcześć jakby czepiajacych się wciąż tej samej osoby, dziwne przypadki pecha, niepowodzeń w życiu....... to warto przeanalizować czy to takie przypadkowe bo moim zdaniem przypadków nie ma i coś jest na rzeczy. Ostatnimi czasy normalne są horoskopy, różnego rodzaju karty, tablice literowe do wróżenia, chiromancja, praktyki wschodnich medytacji, Metoda Silvy, Reiki,Joga, bioenergoterapia i wiele innych. Wchodzimy ufnie w kompletnie nieznany sobie świat i nie wiemy że wchodzimy niebezkarnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odnosnie wypowiedzi Kolibrerka

Moja prababcia wróżyła z kart, z ręki - ze sprawdzającymi się "przepowiedniami", moja mama miewa sny, sama próbuje wróżyć, jest od niej "uzależnione" parę osób. Jak ostatnio dalsza ciotka zadzwoniła o 23, że poznała faceta i musi sie jej poradzić, co robić...
Przecież to można sobie poradzić w miarę przyjacielskich relacji - a "ta otoczka"wciąga jakoś głupio...
a moja mama też w to wchodzi jak w masło, bo nikt sie nią nie interesował całe życie i nagle, ma tyle "psiapsiółek"

WIELKIE NAKRĘCAJĄCE SIE kłamstwo ;o(

Dlatego i ja miałam jakieś jazdy....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
demolka - odpowiem od siebie:

NIE PRZESADZAM w swoich odpowiedziach i trzymam się twardo nawet takiego zdania, że jeden raz wejścia w pokusę potrafi być zgubny...

Co do Twojej wypowiedzi "chcesz móc się w ogóle wypowiedzieć, to bądź święta i perfekcyjna " - to się chyba zagalopowałaś.
Kościół jest bandą grzeszników, a tylko po to, że ludzie nie są z góry święci i perfekcyjni i właśnie, potrzebują mieć gdzie wracać, po swoich upadkach.

A jeśli potrzebujesz świadectw o ludziach, którzy NIE MIESZKAJą ZE SOBą, NIE KOCHAJą SIę PRZED śLUBEM... to jest ich pare par. Ale oni o tym nie krzyczą ;o) I wcale świeci nie są!
To nie takie proste, bo niesiemy całe bagaże naszych pokrzywionych historii, rodzin poranionych - co wcale ich świetymi tak prosto nie uczyni ;-P

wiesz, te osoby też zmagają się z tym, by wytrwać w ideałach - nie ma jednej siły nie ulegania pokusom raz na zawsze, ale dobra jest swiadomość, co świadomie unikać, co niesie zagrożenie

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po przeczytaniu tego wątku aż mi ciarki przeszły po plecach
Brrr
Nie widziałm, że po wizycie u wróżki jest się związanym z ducha wróżbiarstwa.

Koliber:
"Gdy chodzi o wróżki jeśli jakaś ma taką umiejetność, że staje się medium dla jakiejś siły wróżącej i myśli, że ma to tak sama z siebie, to bardzo się myli bardzo prawdopodobne jest, że któryś z jej przodków nawet daleko wstecz jej generacji, był glębiej zamieszany w jakiekolwiek praktyki ezoterookultystyczne- posiadł taką umiejetność a ponieważ nie zerwał z tym, nie zostal uwolniony egzorcystycznie to to spętanie przechodzi na kolejne pokolenia jak przekleństwo, tak samo prawdopodobnie jej dzieci mają uśpione predyspozycje do takich umiejetności a także wskutek bywania u wróżki osoby pragnące poznać swoją przyszłość."


Śmiałam się zawsze, że moja mama skoro ma bardzo dobrze rozwiniętą intuicję i miewa "sny prorocze" :P więc musi być wiedźmą :D
Ja również zaczełam zauważać, że często mam przeczucia (np. podnoszę słuchawkę zanim telefon zadzwoni) i "dziwne" sny.
I teraz nie jest mi do śmiechu.

Czy to przez przodków?? Czy zbiegi okoliczności, przypadki??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wierzę. Jestem osobą bardzo racjonalną, nie daję się wciągać w jakieś samospełniające się proroctwa ani inne pułapki psychologiczne. Potrafię zwykle ocenić co jest przypadkiem, albo zbiegiem okoliczności...

Kiedyś wycięłam talię kart do tarota z Claudii :D i zaczęłam wróżyć rodzinie zgodnie z opisami z gazety. Było przy tym mnóstwo śmiechu, wyszło trochę spraw całkowicie nieprawdopodobnych... Gdy wszystko po mału zaczęło się sprawdzać... Wywaliłam te "zabawki".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry