Widok

CHCE JEZDZIC NA ROWErze

CHCE JEZDZIC NA ROWErze z fajnądziewczyną któa tez lubi tą jazde 21latek tel 511 291 145
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

PZPR W SPRAWIE RYWINA

PZPR W SPRAWIE RYWINA
PZPR potepia Lwa Rywina za zrobienie przypalu w sprawach medialnych poprzez wprowadzenie do korupcyjnych interesow elementu gotowkowego. Jednoczesnie pochwalamy redaktora Michnika za to ze zrecznie uratowal caly Uklad przed wielkim przypalem.

PZPR dlugo debatowala nad ta sprawa bo jednak Michnik sypnal towarzysza a sprawa zrobila sie przez to glosna i szereg towarzyszy bylo z tego powodu maltretowanych przed komisja sledcza itp. Jednak po zastanowieniu sie, doszlismy do wniosku ze to wlasnie Rywin jest winien przypalu, bo wprowadzil do korupcyjnych biznesow element gotowkowy, a Michnik, wietrzac przypal dzialal na rzecz obrony calego Ukladu. A naglosnienie sprawy nikomu nie zaszkodzilo, bo frajerzy i tak sie nie zorientowali o co chodzi. Na towarzysza Michnika zawsze mozna liczyc, pomimo jego trockistowskich odchylen, ktore jednak w dzisiejszych, pluralistycznzch czasach jestesmy sklonni tolerowac.

KOMITET BIZNESOWY PZPR
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

pytanie

czy otrzymam moze info, gdzie w towarzystwie ok 30-latków moge pobalowac w piatek w Gdańsku???? wiem opisy knajp ale to tylko ogół reklamujacy a zalezy mi na opinii bywalców, z góry iż muza różna ale raczej nie trans
z góry dzięki;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Freeze ! Miami Vice !

“Zito! Come on! Let’s go!” Officer Stan Switek’s loud, jarring voice boomed from across the room.

His partner, Larry Zito was not happy.

“This coffee tastes yuk, ” he grumbled bitterly under his breath and dumping the cold coffee into the wastebasket by his desk. “Wait up, Stan! Slow down, will ya!”

Stan barreled through the swinging doors, narrowly missing a dark haired stranger passing through.

“Excuse me…” the man began. “I would like to know where…”

Stan paused long enough to look the man up and down, wondering silently to himself what kind of jerk would dress in black in ninety-five degree temperatures…

Unless of course, the idiot was on his way to a funeral…

“Sorry, pal!” he answered aloud, dodging impatiently around the puzzled stranger.

The rudeness didn’t seem to bother the man. He turned to Zito.

“Where can I find…?”

“Yeah…right here!” Zito growled back angrily.

And nodding toward the back of the squad room, he too shouldered his way through the heavy swinging doors.

Two more officers ignored his question.

Sighing softly, the man walked into the middle of the room and stood still, lowering his eyes to the floor.

Secretaries loaded down with armfuls of files hurried back and forth, one dodging around another detective as he dashed for his desk to answer the phone. A bald headed cop chewing on an unlit cigar was yapping loudly into a phone while a squirming prisoner was banging his shackled wrist angrily against a metal chair. Two uniformed officers sauntered past discussing a hot date from the night before while a rowdy bunch swarmed out into the corridor in a mad rush to get on with the shift.

He had seen enough.

Slipping his hands into his pockets and tilting his head back, the man whistled shrilly. As effective as a gunshot, everyone froze.

Cringing, a few put their hands over their ears. A lovely young woman with soft brown eyes stopped what she was doing, gazing over at him in astonishment. He nodded to her with a smile and then looked around the room calmly.

“I’m Lieutenant Castillo, your new boss, ” he announced. “Can someone tell me where my office is?”

There was stunned silence.

Several seconds ticked by until finally, the brown-eyed woman he had first encountered regained her composure.

“Ah…in the corner, ” she told him.

“Thank you, ” he said, walking past each of them with a cool smile.

Some gaped. Others examined him suspiciously. One young woman with raven black hair, her dark eyes sparkling with humor, smiled warmly as he approached, and recognizing a genuine sign of welcome, he paused long enough to commit her features to memory.

It was at that moment that a sandy-haired detective in a pink tee shirt sauntered into the office, a Styrofoam cup of coffee dangling dangerously from his hand. Surprised by the squad room's silence and caught off guard by this stranger's probing stare, the younger man back-pedaled, his green eyes widening with curiosity as he watched the newcomer go into the Lieutenant's office.

Sonny Crockett glanced over at his partner, Ricardo Tubbs, a handsome black detective who had been watching everything from the safety of his desk in the corner. They exchanged puzzled looks while two of the female detectives from the squad began a conversation, sizing up the new boss.

“Check out the look. Forty-two? Mean, huh?” Gina Calabrese, the black haired beauty asked her partner.

“Oh, I don’t know about that…”

Trudy Joplin, the detective who had first guided the new lieutenant to his office, seemed to have fully recovered from her initial shock.

“That the new lieutenant?” Sonny asked.

“Kinda cute, don’t you think?” Trudy was asking Gina.

“Not my type, ” Sonny laughed jokingly. “So, what’s he like?” he asked Rico.

“Charles Bronson, by way of Havana, would be my guess, ” he grumbled. “So, how’d it work out with the old girlfriend, huh?”

Sonny’s face darkened. “Dead-end. She won’t sign out a complaint against Rusack.”

“Can you blame her?” Rico muttered, rubbing the back of his neck ruefully. It wasn’t exactly what he wanted to hear after Rusack had bounced him down a steep flight of stairs like a soccer ball

A deep voice rumbled from the back of the room, making Sonny pause and turn his head curiously. It was the new lieutenant. Sonny heard him speak again… and something clicked in the young detective’s mind… something darkly familiar that left him feeling restless and uneasy…

…just the fringes of a memory… a memory full of pain that was better ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

fuj

wyglada ze kolektor pod brzeznienskim molo przecieka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

FRAKCJA KATOLICKA PZPR DO BENEDYKTA XVI

FRAKCJA KATOLICKA PZPR DO BENEDYKTA XVI
Frakcja Katolicka PZPR zwraca sie do Benedykta XVI o podjecie krokow w celu przyznania Pokojowej Nagrody Nobla dla ksiedza Czajkowskiego, swiatlej czesci Episkopatu oraz funkcjonariuszy SB, ZA PRZYGOTOWANIE OKRAGLEGO STOLU I POJEDNANIA NARODOWEGO ORAZ USUWANIE PRZESZKOD STOJACYCH TEMU NA DRODZE.

Frakcja Katolicka PZPR
www.pzpr.w.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

smutek

..kosciol
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

PRZYGOTOWANIE KAWY

PRZYGOTOWANIE KAWY
Przygotowanie kawy jest jak kochanie się z piękną kobietą .
Powinna byc gorąca. Nie wolno się spieszyć . Poruszam w niej...delikatnie i mocno. Na końcu dodaję mleko.

KŁADĄC WYK ŁADZINĘ
Kładzenie wykładziny jest... jak kochanie się z piękną kobietą .
Sprawdzam wymiary, rozkładam ją na podłodze, przyciskam, kładę się na niej i posuwając się do przodu i do tył u dociskam równomiernie.

TAPETOWANIE
Tapetowanie jest jak kochanie się z piękną kobietą. Rozkładam ją na stole, pokrywam klejem i przytykam jednocześnie gładząc dłońmi.
Następnie czyszczę swój pędzel, zapalam papierosa i podziwiam swoją robotę .

ROZBIJANIE NAMIOTU
Rozbijanie namiotu jest... jak kochanie się z piękną kobietą .
Rozkładam n podłożu, rozpinam drzwi, stawiam maszt i... wślizguję się do śpiwora.

MYJĄC SAMOCHÓD
Mycie samochodu bardzo przypomina kochanie się z piękną kobietą. Pieszczę karoserię. Dmucham miękko i delikatnie. Koncentruję na tym całą swą uwagę. Upewniam się , że gąbka jest mokra
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Adahaś ;)

Nie ma sprawy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Adamie.

A tak wogóle - to fajnie zagrali, nie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Donos pierwszy Szefie to nie to!!!

Donos drugi
Błoto spływa po szybie powolnie, jednak szybko wycieraczki radzą sobie z mieszanką wody i piachu. Inna jazda w środku, nudno, sucho, siedząco jak w biurze. Kolejny raz chwytasz za reduktor, jak za zszywacz, z biurka sięgasz. Kolejne kartki spinasz, wspinasz się na stromą górkę. I zjeżdżasz jak nigdy nic, nie ma tego uczucia, które znasz z rolercostera, jedynie zabawiasz się jak na krześle, na kółkach oczywiście. Odpychasz się nogami od biurka by do ksero dojechać. Tu też możesz do celu dotrzeć, częściej jednak spodziewać się możesz zagiętej wykładziny.
A szkoda, gaz w dłoni, czy pod stopą niby różnicy wielkiej nie ma. Właśnie to jest ta różnica, w której przyjemność naszego życia. Piszesz ręką, rękami zazwyczaj na klawiaturze, nogi jak zwykle przeszkadzają. Bujasz nimi jak w podstawówce, krzesło jeszcze za duże. A gdy krzesło już przerastasz, mierzysz jak urzędas z niego wszystkich.
Ale płynąc też siedzisz i gazu nie masz a ręką kierunek zmieniasz.
Donos trzeci
Ale czy świat się zmienia, gdy urzędas chwyta kierownicę i z uśmiecham na gębie uczestniczy w tym samym rajdzie. Ale to już nie ten człowiek, gdy zakopiesz się. Błotnisty dywan był silniejszy. To on cuda nagle wyczynia, pomaga Ci. Jak magiczną ręką dynamikiem z opresji cię wyciąga, inaczej jak kilka godzin wcześniej przed transformacją.
Donos piąty
Czy to dobrze być tylko sobą, a może Dr Jekyll and Mr Hyde jest w każdym z nas? Jeśli tak? To dlaczego akurat rajdy wydobywają z ludzi tę dobrą część ludzkiej natury. Może po prostu to ... (Por.. donos IV)?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Jutro

Znów obłuda. Znów będziemy narodem katolików. Poprawnym, grzecznym, bogobojnym i idealnym. Cieszmy się.

A ja znów zajmę się codziennością i będę żyć nie zauważając tego wszystkiego na tyle, na ile mnie stać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Znów Fąfara

Fąfara spotyka kolegę i pyta:
- Genek, kochałeś się kiedyś we troje?
- Nie, nigdy.
- To zasuwaj szybko do domu!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To prawda

wpływanie na stany emocjonalne, procesy mentalne oraz zachowanie innych ludzi przy pomocy technik perswazji. Możesz nauczyć się robić prezentacje handlowe tak skutecznie, że dalsze negocjacje stają się formalnością, omijać tzw. "opór" wobec prezentowanych przez Ciebie propozycji, umieć z łatwością skutecznie przekonywać innych do swoich pomysłów oraz w mgnieniu oka nawiązywać bliskie, oparte na zaufaniu kontakty z ludźmi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Shaigan

byli tak boscy ze nawet nie dostrzegalem juz jak niebezpieczni byli ich przeciwnicy. bardziej balem sie tego aligatora na lodce Sonniego.

ahas,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

apropos obludy

tak wolalbym polakow jako naiwnych bohaterow niz nieomylnych spryciarzy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Butelka życia

Człowiek większość chwil przepija
A już zaraz o nich zapomina
Dziwne?
Nie aż tak jakby się wydawać mogło
Skoro każdy z nas minut ma tylko 15
Moment, pstrykam fotkę do toalety w potrzebie iść muszę
Dobra jestem, przepraszam wszystkich
Życie, dziwna sprawa przelewa się między palcami
Przypominasz sobie, kurcze!, Ci ludzie inaczej wyglądali
O czym innym wspominali
To niby te same życie?
Pytania takie na deser do zabawy sobie zostaw
A teraz baw się, pij, delektuj się życia smakiem
Nikt dolewki Ci nie zrobi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Syn pyta ojca:

- Czy to prawda, że w niektórych krajach Afryki mężczyzna nie zna swojej żony do momentu, aż się z nią ożeni?
- To się dzieje w każdym kraju, synu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czekam

Czekam. Każdego dnia czekam. Piję swoją krwawą Merry i czekam aż zaprzeczę wszystkiemu w co wierzę. To będzie sierpień
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Y not?

czeker na murze wiernie sobie goni muszki, nie pozwlam tylko gonic pajakow, you stupid czeker? you dont eat spiders or its gonna rain damnit !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pogrubiony

Taki kawal dobrej roboty...

http://www.kamil.gourl.org
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Trójmiasto do bani (385 odpowiedzi)

Mieszkałem w Warszawie, Mieszkałem w Krakowie, teraz przyszedł czas na trójmiasto i tylko...

Jak sobie radzić z zadaniami, które wymagają błyskawicznych tłumaczeń? (3 odpowiedzi)

Zdarzyło mi się, że w pracy musiałem szybko zrozumieć teksty w innym języku, a nie miałem czasu...

Koinonia Jan Chrzciciel Bojano wspólnota destruktywna czy.........No właśnie co? (729 odpowiedzi)

Przez roku czasu wraz z żoną uczęszczałem do domu modlitwy wspólnoty Koinonia Jan Chrzciciel z...

do góry